Nie oglądałam żadnej debaty prezydenckiej i nie zamierzam, ale wydziałam pierwszą wypowiedź Stanowskiego w TVP na temat ambasadorowej Schnepfowej obsadzonej w charakterze prowadzącej.Uważam, że to krótkie wystąpienie powinno przejść do historii mediów RP. Dlaczego? W minutę mówca podsumowal zwięźle wszystkie patologie telewizji publicznej:
- Zauważył, że prezesem jest człowiek, który poprzednio miał u Trzaskowskiego fuchę w komunikacji miejskiej, co zapewne ułatwia mu obiektywne podejście do pozostałych kandydatów...
- Wytknął Schnepfowej jakim "kompetencjom" zawdzięcza swój awans zawodowy tym samym wskazując korzenie karier "elit RP". W tym przypadku był to teść z pełnym zaangażowaniem biorący udział w obławie augustowskiej, po stronie sowieckiej, oczywiście
- Zwrócił uwagę, że mąż pani prowadzącej - kierownik ambasady w Rzymie - czeka na nominację ambasadorską z rąk prezydenta, wiadomo którego.
- Przypomniał, że udział Schnepfowej w charakterze prowadzącej debatę został oprotestowany przez 8 sztabów.
Niby wszystko rzeczy oczywiste, ale widzowie TVP w likwidacji i TVN, którzy nie zaglądają do internetu, być może usłyszeli o tym po raz pierwszy i to na tak wdzięcznym przykladzie. Dyspozycyjny wobec władzy prezes, obsadzony z pogwałceniem wszelkich procedur, osobiście zaangażowana dziennikarka, resortowa kariera i totalne olewanie większości społeczeństwa.