Właśnie obejrzałam przeciekawy materiał na YouTube https://youtu.be/2c3DfT3YrOk o wewnętrznym podziale Żydów mieszkających w Izraelu przypominącym - jako żywo - hinduski system kastowy. Podkreślam, że chodzi wyłącznie o Żydów, a nie Arabów czy Palestyńczyków, którzy się ostali na terytorium tego państwa.
Autor, młody Amerykanin, zilustrował swój wywód poniższym diagramem:
Do dziś dna pozostają stosunkowo wąską elitą polityczną i ekonomiczną. Wszyscy premierzy Izraela się z nich wywodzili.
The real untouchables are non jewish citizens of israel. Muslim and christian arabs, beduin and druze communities, second generation russians and people from the ba'hai faith.
Strzałki na diagramie pokazują: niebieska - wygląd zbliżający sie do białego Europejczyka im bliżej wierzchołka piramidy, czerwona - status socjo-ekonomiczny obniżajacy się ku podstawie.
Tak więc wspólczesny Izrael jest unikalnym przykładem nowo powstałego państwa stricte narodowego z podwójnym systemem kastowym. Jedynym kryterium uzyskania obywatelstwa miały być żydowskie pochodzenie, tymczasem sytuacja z punktu widzenia genetyki wygląda tak:
Genetic relation to ancient israelite: Ashkenazi: 40-60% Sephardic: 50-70% Mizrahi: 60-80% Palestinian: 70-90%
Najbliższy związek genetyczny z biblijnymi Izraelitami mają... Palestyńczycy! Potem są Żydzi z bliskiego wschodu, sefardyjscy, a na końcu aszkenazyjscy. Jeżeli chodzi o związek z tradycją i religią sytuacja jest identyczna w ramach grupy deklarujacej się jako Żydzi.
Nie od czapy były więc pytania Tuckera Carlsona - w wywiadzie z amerykańskim ambasadorem w Izraelu - jaki dowód mamy, że osoby podajace się za naród wybrany, dziedziców obietnicy Jahwe z Księgi Jozuego, że dostaną ziemię od rzeki egipskiej do Eufratu, rzeczywiście nimi są. Genetyka wskazuje Palestyńczyków, którzy jednak nie wyznają judaizmu, ale Żydzi - z wyjątkiem ortodoksów - nie wyznają żadnej religii z wyjątkiem holokaustianizmu stworzonego celem wzbudzania nieustannego poczucia winy u Goyim.
Jedyną prawdą wiary, którą zachowali jest przekonanie, że poza nimi wszystkie narody to bydlęta o ludzkich twarzach, których mają prawo używać do swoich celów, a ich ziemię zawłaszczać bez podania racji. To wygląda jak lustrzane odbicie poglądów wyrażonych w Mein Kampf z tą różnicą, ze Hitler nie widział dla Żydów żadnego zastosowania w swoim aryjskim projekcie. W roli Goyim (Untermenschen) obsadził Słowian.
Swoją drogą jaka jest jego reakcja kiedy patrzy ze swojego kotła na najnowsze dokonania bezcennego Izraela? Czy jest to "a nie mówiłem?" Czy raczej wściekłość, że jego projekt zrealizowali podludzie na bliskim wschodzie, a tysiącletnią rzeszę zmienili na kraj trzeciego świata rękami "aryjskich" polityków. A może po prostu tarza się ze śmiechu, zwłaszcza w rocznice wyzwolenia Auschwitz albo powstania w getcie warszawskim, kiedy słyszy "nigdy więcej" z ust ludzi, którzy powtarzają jego projekt prawie jeden do jednego...
Ale jednym z izraelskich wynalazków napewno by się zainteresował. Konkretnie procedurą pobierania spermy post mortem, zazwyczaj od poległych żołnierzy na żądanie ich rodziców, którzy chcą zachować cenne geny!
Pomyśleć, że te niedouczone dzieci bliskowschodnich Żydów, których przodkowie żyli wśród muzulmanów w Jemenie albo gdzieś, wożone są do Polski, karmione opowieściami o nieszczęściach ludzi z ktorymi nie mają nic dokładnie wspólnego i pobudzane do nienawiści do innych ludzi, których widzą po raz pierwszy w życiu na oczy!!!
Nic dziwnego, ze słowo hucpa pochodzi z języka jiddisch!










