![]() |
| Polijka, mój zwierz! |
Życie duchowe niedźwiedzi polarnych
Blog poświęcony życiu duchowemu niedźwiedzi polarnych i nie tylko. Autorka zamieszcza na nim swoje artykuły nigdzie wcześniej nie publikowane.
sobota, 14 lutego 2026
Ze wspomnień młodej modelki, przy okazji dnia św. Walentego...
piątek, 13 lutego 2026
Cloaca Maxima
![]() |
| Wyspa skarbów z Mossadem w tle. |
![]() |
| Wyspa skarbów z Mossadem w tle 2. |
(...)Po powrocie Partii Pracy do władzy został 10 lutego 2025 brytyjskim ambasadorem w USA, lecz po ujawnieniu, że w przeszłości przekazywał amerykańskiemu finansiście i przestępcy seksualnemu Jeffreyowi Epsteinowi brytyjskie tajemnice rządowe (oraz że i on i jego homoseksualny "mąż" przyjmowali od Epsteina pieniądze), już 11 września 2025 został odwołany ze stanowiska ambasadora. Na początku lutego 2026 zrezygnował z członkostwa w Partii Pracy, a Scotland Yard wszczął dochodzenie w związku z podejrzeniem popełnienia przez Mandelsona przestępstw w trakcie pełnienia przez niego ważnych funkcji publicznych
Można to skomentować, że solidarność etniczna stała u Mandelsona wyżej niż lojalność wobec państwa, które reprezentuje jako ambasador.... Rzecz jasna i podejrzewana przez wielu, ale podobny zarzut tzn przekazywania tajemnic finansowych Epsteinowi w zamian za pieniądze stawia się ex-księciu Andrzejowi...
Podobno grozi mu proces o zdradę stanu. Nie wiem czy to prawda czy czyjeś chciejstwo, ale takie teksty krążą po internecie... Podobno królowa Elżbieta do śmierci kryła ulubionego syna, ale obecny następca tronu, Wiliam, ma zdaje się nieco inne podejście...
W jakimś wywiadzie przyjaciółce ex-księcia Andrzeja miało się wypsknąć , że "Jeffrey żyje". Wcale się nie zdziwię, jeśli sie okaże, że to prawda. Mossad chroni swoich...
Nicość, nicość, nicość. Światowe elity czy światowa kloaka? Wyszczerzone, wybielone zębiska w nieszczerych uśmiechach. Elegancja polegająca na metce znanej marki przyszytej do nijakich ciuchów. Alkoholicy, ćpuny, uzależnieni od bezsensownego wydawania pieniędzy, nie wspominając o rzeczach o wiele gorszych. Stare chude wywłoki i stare opasłe dziady. Muszą się nieźle naćpać, żeby mieć ochotę na seks czy na cokolwiek. Żywe trupy, gnijace i odpadające po kawałku, a nadtym wszystkim polatuje Mossad. Demokracja zachodnia całą gębą. Społeczeństwa wybierają raz tego raz owego, a i tak rządzi Mossad! Ciekawostka!
A tymczasem młode aspirujące dziewczęta, które chcą zostać modelkami sprzedają się tym starym dziadom w zamian za "karierę". Jaką karierę idiotko jedna z drugą?!! W najlepszym razie przebieranie się w ciuchy zaprojektowane przez jakiego zboka lub rozbieranie się, aby jakiś onanista mógł walić konia patrząc na zdjęcie twojej gołej dupy?!!!
Ludzie, jak wyhodowano w młodych kobietach tak pokręcone aspiracje?!!! Co to za przyjemność co chwilę się przebierać lub rozbierać?!!! Co to za satysfakcja oglądać swoje chude ciało sprowadzone do przedmiotu?!!! Pieniądze z tego nie są duże, trzeba dorabiać na jachtach saudyjskich książąt i ruskich oligarchów! Smacznego! To tak jakby w wyniku operacji na świadomośći zaszczepiono wśród kobiet przekonanie, że najatrakcyjniejsza jest dla nich kariera kurwy...
środa, 11 lutego 2026
Z życia wyższych sfer (na marginesie akt Epsteina)
To ci heca! - rzekła świeca! Mam oczywiście na myśli akta Epsteina i to, co z nich wynika. Nie będę sie koncentrować na satanistyczno-pedofilsko-kanibalistycznych wątkach, ani nawet politycznych. Nie zamierzam też epatować czytelnika moimi emocjami. Skupię się na kilku ciekawostkach, które odkryłam obezwładniona grypą (typu A?) przez ostatnie kilka dni.
Chodzi o europejskie domy królewskie i niestandardowe żony, jakie wybrali sobie następcy tronu lub ich bracia. Zacznijmy od Mette-Marit, żony księcia Haakona, norweskiego nastepcy tronu. Cóż o niej bylo dotąd wiadomo:
- że nie pochodziła z rodziny szczególnie zamożnej, ani - tym bardziej - arystokratycznej,
- że miała dziecko - synka blondynka o anielskim wyglądzie
- że pracowała jako kelnerka
- że miała ciemny okres w życiu, związany z nadużywanie pewnych substancji, za co przepraszala publicznie
- że poznali się na festiwalu muzycznym
- że istniał duży opór społeczny, aby taka osoba została matką przyszłego króla/królowej
W świetle wspomnianych akt, a też wiedzy powszechnej obywateli Norwegii wyłania się nieco inny obraz sytuacji. Otóż Mette Marit nie była kelnerką z zawodu. Studiowała - o ile dobrze pamiętam - literaturę angielską, a w momentach posuchy finansowej dorabiała m.in. jako kelnerka. Była skinheadką i pozostawała w związku romantyczno-seksualno-biznesowym z dilerem narkotykow, którego owocem byl wspomniany syneczek Marius Borg, obecnie sądzony za liczne przestępstwa, w tym gwałty, przemoc i narkotyki, oczywiście. Nic szczególnie dziwnego, skoro była to droga tatula i dziadula, a matula - wszystko na to wskazuje - niewiele lepsza.
Jakim cudem ktoś taki mógł znaleźć się w towarzystwie następcy tronu? - zapytacie. To dobre pytanie, a odpowiedź jeszcze lepsza! Książe Haakon też należał do klubu miłośników białego proszku, a Mette-Marit wysyłana przez Borga dostarczła mu go regularnie!
Patrzcie i uczcie się dziewczęta
jak pozyskać serce księcia.
Przy pomocy proszku worka
dotrzeć do jego rozporka...
Mette-Marit dużo podróżowała po świecie, zapewne w związku z biznesem narzeczonego i zapewne w związku z tym biznesem została wyrzucona z Australii i - chyba - Indii. Powiedzieć, że jej życie towarzyskie bylo intensywne, to nic nie powiedzieć. Poznała wielu interesujących ludzi, w tym przyjaciela wszystkich VIPów i organizatora udanych przyjęć na uroczej wyspie z równie uroczą obsługą ... Kogo konkretnie obsługiwała Mette-Marit nie wiadomo, ale istnieją poszlaki, że samego szefa. Co więcej niektórzy źli ludzie sugerują, że któreś z jej dzieci z tzw "prawego łoża" może być jednym z wielu Epsteiniątek podrzuconych do królewskich gniazd i radzą księciu Haakonowi badania genetyczne swoich potomków...
Skąd takie ohydne podejrzenia? Ano z korespondecji Mette-Marit z Epsteinem prowadzonej chyba do jego śmierci (o ile to była śmierć). Wyłania się z niej znajomość bardzo bliska i długotrwała, z dłuższymi pobytami w jego rezydencji włącznie...
Coby nie powiedzieć o tej kobiecie, to przynajmniej ma jakiś wygląd podobny do ludzi. Jest wysoką, przystojną, naturalna blondynką i dobrze prezentuje się w reprezentacyjnych stojach, słowem jest udaną podróbą księżnej - małżonki. Uważam to za spore osiągnięcie, jak na kogoś tak intensywnie "wyeksploatowanego towarzysko" w młodości....
![]() |
| Trzy Gracje |
Nie da się tego powiedzieć o Megan Markle, żonie księcia Harry'ego udostępniajacej swoje wątpliwe wdzięki na jachtach saudyjskich książąt w czasach, kiedy próbowała żyć z aktorstwa. Podobno księżniczka Anna (ta, co spadła z konia w piosence Maryli Rodowicz z epoki PRLu) miała gotowe dossier na jej temat od odpowiednich służb i ostrzegała rodzinę i samego narzeczonego. Ten jednak się uparł i postawił na swoim, czego na tym etapie już chyba żałuje...
Tak czy siak, przy okazji tej rozmowy padły słowa kluczowe: strategic placement, czyli strategiczne umiejscowienie odpowiednio przygotowanej osoby... Oczywiście nie za darmo. Nic nie jest za darmo w wyższych sferach...
W wyniku owego strategic placementu i swojej niewyobrażalnej głupoty brat brytyjskiego następcy tronu w wieku lat trzydziestu kilku dostał za żonę mocno przechodzoną kobietę mieszanej krwi koło czterdziestki, przeciętnej urody, wrednego charakteru i niezdolną do rodzenia dzieci... To sie nazywa deal stulecia.... Ona naprawdę musi być dobrze wyszkolona w namierzaniu słabych punktów potencjalnej ofiary i wykorzystywaniu ich, bo inaczej nie da się zrozumieć owego zapału księcia aby z kimś takim oficjalnie się związać...
Podobno prawo brytyjskie nie dopuszcza do dziedziczenia tronu dzieci urodzonych przez surogatkę, co - zdaje się wykluczać Archiego i Lilibeth - nawet, jesli do ich wyprodukowania użyto materiału genetycznego ojca. Ciekawe jak z tego wybrną? Zapewne liczą, że sprawy nie będzie, bo tron odziedziczy Wiliam, a po nim jego syn...
Krąży po internecie informacja na temat romansu jaki Megan Markle miała mieć jako studentka z samym księciem Andrzejem...Tu możemy przejść płynnie do tegoż osobnika, o którego wyczynach na niwie obyczajowej ostatnio głośno. Co więcej, głośno rownież o jego żonie Fergie, tzn Sarze Ferguson, która również miała bliską i długotrwała znajomość z kim? No z Epsteinem, oczywiście. Niektórzy wprost nazywają ją "another Epstein girl" i sugerują, że to dzięki niemu została za młodu żoną brata następcy brytyjskiego tronu...
Ta subtelna istota z wdzięczności za spektakularny awans społeczny dzieli się ze swym dobroczyńcą wszystkim, w tym informacjami o własnej rodzinie. Informuje go np, że jej córka, 19 -letnia wówczas Eugenia, pojechała z chłopakiem na "shagging weekend". Urocze, czyż nie? Matula pewnie zainspirowana własnymi wyczynami...
Przyglądajac się temu wszystkiemu można dojść do kilku wniosków:
- Rodziny królewskie w dużym procencie składają się z debili w typie Harry'ego czy Haakona, uzależnionych od substancji chemicznych - albo regularnych zboków w stylu eks-księcia Andrzeja - którym żony, rekrutowane z ambitnych kurewek, podsuwa Mossad, lub inne służby, i za ich pomocą kontroluje, kompromituje lub wpływa na politykę ich państw..
- Duża część polityki międzynarodowej jest kształtowana przez tenże Mossad, lub inne służby, dzięki kompromatom pozyskiwanym przez współpracowników w rodzaju Epsteina (który podobno ma się dobrze i był widziany w Izraelu, dla niepoznaki mocno zarośnięty...)
Dla mnie osobiście, najbardziej zaskakujaca (w nieprzyjemny sposób) jest predylekcja wysoko postawionych mężczyzn do regularnych k...w w charakterze żon. Znamy wszyscy piosenkę:
"Rzecze królewicz cudne masz liczko,
ale nie przyszłas na świat księżniczką
Był miesiąc maj, szumiał gaj x 2
Więc cię za żonę pojąć nie mogę..."
Dziewczę nie jest księżniczką, co może oznaczać że jest szlachcianką, mieszczką lub chłopką. Może być nawet córką magnata, ale nie z królewskiego rodu. Zdecydowanie nie jest to komentarz do niewłaściwego prowadzenia się się samej dziewczyny albo wyczynów jej krewnych. Nie ma tam nawet aluzji do ubóstwa, braku wykształcenia czy obycia... Cóż, tyle poezja...
W rzeczywistości książe brytyjski leci na zużytą kurwę około 40-tki, o bardzo przeciętnym wyglądzie, której matka najprawdopodobniej siedziała w pierdlu za oszustwo finansowe, a ona sama udostępniała swe cialo w zamian za karierę i awans społeczny od wczesnej młodości. Nie ma szansy na potomstwo - chyba, że przez surogatkę itp. Książe norweski wybiera ze wszystkich dostępnych dziewcząt pannę z dzieckiem, narkomankę, dilerkę i narzeczoną dilera, która znana jest z tańczenia po stołach i prezentowania swoich wdzięków szerokiej publiczności...Jedyny możliwy wniosek - ich priorytetem jest profesjonalna obsługa w sypialni!
Jest taki wątek w Lalce Prusa - młody rzemieślnik, któremu Wokulski pomógł wyjść na ludzi, zapytany czemu sie nie żeni wyjaśnia, że nie chce "chustkowej" u której miałby szanse tylko "kapeluszową", u której szans nie ma.... Żeni się więc z nawróconą prostytutką, która w czasach "aktywności zawodowej" wdrożyła sie od elegancji. I to jest doskonałe. Żona w kapeluszu jest takim krokiem wzwyż na drabinie społecznej, że jej przeszłość i "stan licznika" nie mają żadnego znaczenia. A może to wartość dodana?Coś w rodzaju "moja obecna żona była dość dobra, żeby bogaci panowie z miasta ją chędożyli za pieniądze, więc tym samym jestem w dobrym towarzystwie: pan adwokat, pan radca prawny, nadziany kupiec i policmajster i ja wśród nich, też się w końcu załapałem"
No dobrze, a w przypadku księcia? Przecież wziął swoją żonę nie tylko po trzech mężach o niskim statusie albo narzeczonym-kryminaliście, lecz także po gościach jachtów saudyjskich książąt czy tajemniczym Żydzie, o bardzo skromnym pochodzeniu...Nie rozumiem tego i chyba się z tym pogodzę.
Z mojego punktu widzenia praktycznie każdy mężczyzna może lepiej trafić. Dowolna dziewczyna/kobieta jest nieskończenie więcej warta niż wszystkie "Epstein girls"szkolone dla wyższych sfer razem wzięte. Pomijając wszystko inne, one nawet nie są ładne!!! Owszem, chude, bo taka moda wymyślona przez homoseksualistów i ubrane przez tychże w pretensjonalne kreacje, w których nie umieją sie poruszać. Uprzywilejowana pozycja nie pomogła im się nawet godnie zestarzeć. Wystarczy porównać młodą Fergie z obecną, żeby dojść do wniosku, że brak gustu i pieniądze, to gorsze zestawienie niż brak jednego i drugiego. Miłosiernym milczeniem pominę co stało się z twarzą tej niegdyś sympatycznej (z wyglądu) dziewczyny. Powiem tylko, że do roli Baby Jagi nie musiałaby się charakteryzować, wystarczy ten gustowny makijaż, który sobie robi na oficjalne okazje!!!
środa, 4 lutego 2026
Brejking: Nowa ambitna inwestycja - Barad Dur
Wbrew temu, co twierdzi opozycja i jej media, koalicja rządząca podejmuje śmiałe, międzyresortowe projekty infrastrukturalne mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa naszego kraju. Niedalej jak wczoraj rzecznik rządu Adam Człapka ogłosił na konferencji prasowej rozpoczęcie realizacji inwestycji o kryptonimie Barad Dur.
Barad Dur to nowoczesny zakład penitencjarny przeznaczony dla szczególnie niebezpiecznych więźniów położony na niewielkiej, niedostępnej wyspie:
wtorek, 3 lutego 2026
Brejking njus: Nieoczekiwany skutek wyroku w sprawie p.Izabeli z Torunia!
"Nie zależy nam na zabijaniu nieszczęsnych, przymusowo wcielonych do armi indywiduów, tylko na sparaliżowaniu wrogich armii, a do tego metoda p. Izabeli wydaje idealna. Koszty praktycznie zerowe, żadnych dodatkowych rekrutów, ani konieczności otwierania nowych linii produkcyjnych sprzętu... Jedyny problem polega na tym, czy da się wyszkolić nowe adeptki i czy metoda będzie działała w odmiennych warunkach językowych..."
"Jeśli metoda przyniesie oczekiwane rezultaty, możemy spodziewać się prawdziwej rewolucji w wojskowości. Brak rekruta - jak to ma miejsce w przypadku konfliktu na Ukrainie - nie będzie już żadną przeszkodą w prowadzeniu działań wojennych. Bitwy będą rozgrywane głównie przez emerytki z dostępem do mediów społecznościowych. Otwartą kwestią pozostaje, czy będą musiały to być jednostki obdarzone szczególnymi zdolnościami czy też wystarczy trening..."
piątek, 30 stycznia 2026
Łacina dla początkujących. Lectio prima: Pecunia non olet!
czwartek, 29 stycznia 2026
Gnoza nasza powszednia
Gnoza polega między innymi na całkowitym odwróceniu znaczeń. Bóg - Stwórca ze Starego Testamentu jest ZŁY gdyż:
- Zamiast chaosu wprowadza ład - Logos.
- Dookreśla, co nieokreślone - każda istota żywa jest tym, czym jest i nie może sobie wybrać czy jest wiewiórką, rybą czy wilkiem.
- Wśród wyżej zorganizowanych każdy osobnik ma okreslona płeć i nie możej jej zmienić
- Zakazuje spożywania owoców z drzewa poznania Dobra i Zła, co jest opresywne wobec pierwszych ludzi. Każdy bowiem zakaz jest opresywny, nawet pakowania palców do kontaktu...
- Więc to nie dzieci mają byc uczone i wychowywane, tylko rodzice i nauczyciele przez swoje potomstwo i uczniów.
- Na wywiadówkach to nauczyciele są recenzowani przez uczniów i muszą się gęsto tłumaczyć.
- To nie stróż prawa chroniący słabszych przed bandytami jest bohaterem, tylko zaćpany kryminalista, który się przekręca podczas zatrzymania.
- W tramwaju starsi ludzie stoją, a młodzi siedzą, często na zewnętrznym siedzeniu, zajmując de facto dwa miejsca...
- Płodność, czyli udział w dziele stworzenia, jest zła, seks musi być jałowy, a najlepiej zwyrodniały i tak dalej w tym tonie...











