Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraina. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 lipca 2026

O "brunatnej fali" Kierwińskiego

Raz po raz jakiemuś politykowi KO (aka PO) wzbiera brunatna fala. No cóż mamy sezon na czereśnie, temperatury wysokie, żywność szybciej się psuje i o rozstrój żołądka nietrudno!  To kłopotliwa dolegliwość, zwłaszcza w podróży, wszyscy to wiemy i nie ma potrzeby nagłaśniać tematu w mediach.

Kierwiński jednak musi dostać sraczki publicznie, przy świetle reflektorów. Tym razem wezbrała mu brunatna fala, bo ktoś zwrócił uwagę ukraińskim nastolatkom w autobusie w Bielsku Białej. Reakcja młodocianych świętych krów była tego rodzaju, że facet stracił cierpliwość i coś tam powiedział, czego podobno nie powinien był powiedzieć.

Brunatna fala

Nie chce mi się sprawdzać szczegółów, bo, że sprawa jest dęta widać na 1000km. Każdy człowiek jeżdżący komunikacją miejską wie, jak potrafią się zachowywać ukraińskie nastolatki i jakie emocje budzi ten widok oraz dźwięk ich mowy.

Większym problemem jest fakt, że boimy się reagować, niż że reagujemy zbyt energicznie. Mamy równoległe społeczeństwo pod bokiem, a nie wolno nam o tym rozmawiać. Zacznijmy, w końcu zacznijmy! Urealniamy relacje z Ukrainą - bardzo dobrze! Zajmijmy się diasporą na naszym terytorium!

P.S

Nagłaśnianie i nadymanie tak błahego zajścia, żeby dać amunicję Ukraińcom, po skandalu z "bohaterami UPA" to albo skrajna głupota albo lojalność wobec zupełnie innego podmiotu niż państwo polskie.

czwartek, 9 kwietnia 2026

O zawieszeniu broni i tajemniczej nocnej produkcji chałupniczej

Ilo to zawieszenie broni między Iranem i USA potrwało?  Z godzinę, a może i dwie, aż Izrael zbombardował dzielnice mieszkaniowe w Bejrucie. Hezbollah tam nie operuje, natomiast mieszka wielu chrześcijan... Zginęło ponad 200 cywilów i coś ok. tysiąca zostało rannych!

Najczęściej używanym przymiotnikiem na określenie państwa Izrael używanym w Internecie jest EVIL, znaczy zły, w takim sensie jak zły jest nieprzyjaciel rodzaju ludzkiego i naprawdę trudno się z tym nie zgodzić.

Tucker Carlson w długim monologu ( https://youtu.be/w5aKtwQByXw) zastanawia się jakim cudem Stany Zjednoczone są dyspozycyjne wobec Izraela, który same finansują. Słucham tego zafascynowana. Zaiste brak suwerenności w przypadku Polski da się wyjaśnić tysiącem względów historycznych i ekonomicznych, obcą agenturą, zdradą i czym tam jeszcze, ale USA, światowy hegemon?

Tymczasem moi rosyjskojęzyczni sąsiedzi zamierzają mnie podać do sądu za nękanie i straty moralne czy coś w tym tonie. Każą mi się przygotować na wysoką karę finansową, bo ewidentnie wyrok już znają. Moje przestępstwo polega na zwracaniu im uwagi, kiedy hałasują...

Czy już wspomniałam, że produkcja w ich mieszkaniu miała miejsce w noc z Wielkiej Soboty na Niedzielę Wielkanocną? Dzisiejszej nocy też.

W Internecie znalazłam wiadomość, ze Ukraińcy we Wrocławiu masowo produkują drony po mieszkaniach, zwłaszcza w nocy. Może to jest rozwiązanie zagadki...

Dzielnicowy miał przyjść wczoraj, ale się nie pojawił, zadzwoniłam więc do spółdzielni. Zobaczymy czy coś to da tym razem

Jestem szczerze zmęczona tematem. chciałabym móc ich wyłączyć, by mi nie zasłaniali krajobrazu. Szkoda mi każdej minuty, każdej sekundy poświęconej myśleniu o nich...

Zwijam się z bólu brzucha po aspirynie wziętej wczoraj na migrenę, więc zakończę na dziś...

niedziela, 8 marca 2026

Przedziwna względność (stosunku do) irańskich dronów...

Zupełnie inaczej myślę o irańskich dronach, kiedy spadają na Tel Aviv niż kiedy niszczyły ukraińskie miasta. Wiele się zmieniło od tego momentu. Ówczesny bohater, Władimir Zełeński, okazal się bandziorem grożącym śmiercią węgierskiemu premierowi za blokowanie kasy z UE i usiłującym wciągnąć nas do wojny za pomocą rakiety wystrzelonej na polskie terytorium, która spadła w Przewodowie zabijając dwie niewinne osoby!!!

Jeśli wierzyć Otoce-Frąckiewiczowi (https://youtu.be/IzMZUeMzHLs) podobny numer Mossad zrobił Brytyjczykom. Chodzi oczywiście o wysadzenie bazy RAF na Cyprze. Podobno żadna rakieta tam nie spadła natomiast kręcili się jacyś podejrzani ludzie...

Jakoś tak jest z sercem czlowieka, że opowiada się zawsze po stronie napadniętego, zwłaszcza jeśli agresor jest znacznie silniejszy i oczekuje, w swojej pysze, szybkiego zwycięstwa, a spotyka się z nieoczekiwanym oporem. Tak było z Ukrainą w 2022, tak jest z Iranem dziś.

Trzeba uczciwie powiedzieć, że Putin nie zabił, ani nie porwał Zełeńskiego, a raczej mógł to w ktorymś momencie wykonać. Natomiast ani Netanjahu, ani Trump nie mają w tej dziedzinie żadnych zahamowań. Nawet gdybym wierzyła przez pół sekundy w jakiekolwiek zagrożenie dla USA ze strony Iranu, to zabicie Alego Chamenei i jego rodziny skłoniłoby mnie natychmiast do solidaryzowania się z napadniętym.

Tak więc kiedy patrzę na irańskie drony spadajace na Tel Aviv myślę sobie, że nikt nie jest absolutnie bezkarny, a kto pod kim dołki kopie, ten sam może w nie łacno wpaść. (Ewentualnie: kto sieje wiatr, ten zbiera burzę).

E.Michael Jones zawsze twierdził, ze Żydzi obstawiają wszystkie strony politycznego sporu. W USA są zarówno u Demokratów, gdzie wprowadzają aborcję, eutanazję, LGBT, masową emigrację, jak i u Republikanów, gdzie wspierają Izrael i chrześcijański syjonizm. W takiej sytuacji na którąkolwiek partię głosujesz popierasz izraelskie lobby.

Podobne zjawisko ma miejsce w Polsce i Europie. Koserwatyzm ma w pakiecie poparcie dla Izraela, a liberalna lewica dla genderyzmu, klimatyzmu, masowej emigracji i Palestyny. Czas z tym skończyć! Kibicowałam Trumpowi w przeprowadzaniu "rewolucji zdrowego rozsądku", ale jego dyspozycyjnością wobec Izraela się po prostu brzydzę, tak samo jak uleglością naszych polityków.

Nie rozumiem dlaczego konserwatysta, zwłaszcza jeśli jest katolikiem, ma popierać synagogę Szatana, która już nawet nie kryje swoich ludobójczych zapędów. Dość tego! Nie pozwólmy wrogowi rodzaju ludzkiego kolonizować naszych umysłów!!!

To izraelska prawica chce podboju terytorium sąsiadów i eksterminacji mieszkańców. Żydowska lewica, się na to trochę krzywi, ale chce kolonizacji naszych umysłów: zniszczenia chrześcijaństwa, tradycyjnej moralności, malżeństwa, rodziny i w konsekwencji autodestrukcji przez aborcję, eutanazję i masową emigrację z krajów kulturowo obcych. To są dwie strony jednej monety, którą powinniśmy natychmiast zidentyfikować i odrzucić jak najdalej się da.

Normalny, zdrowy konserwatyzm oznacza przywiązanie do sprawdzonych przez wieki wartości i kultywowanie ich, normalny liberalizm - czy jak go zwał - oznacza poszukiwanie nowych rozwiązań, podejmowanie ryzyka i ekperymentowanie, zaś normalna lewica pilnuje, żeby możni tego świata nie zniewolili zwykłych obywateli.

Między tymi postawami jest pewne napięcie, ale nie ma sprzeczności. Każda zwraca uwagę na jakiś istotny aspekt życia społecznego. Współpraca - mimo konfliktów - jest możliwa. Np wielu polskich prawicowców obśmiewało PiS, że to socjaliści są, ale dla wyborców owo polączenie konserwatyzmu światopoglądowego (znaczy zdrowego rozsądku) z troską o zwykłego obywatela było dokładnie tym, czego potrzebowali! 

Jesteśmy w sytuacji, kiedy UE reprezentuje liberalną lewicę, a raczej jej żydowską karykaturę, a USA wprost izraelską prawicę - obie opcje prowadzą do naszej destrukcji. Oznacza to, że musimy umiejętnie lawirować między tymi bandami gangsterów ładnie się uśmiechając, ale na nic nie godząc. Jedyna nadzieja w Bogu, który jest panem historii i z ewidentnego zła może wyprowadzić większe dobro!

wtorek, 18 listopada 2025

Gdzie trafia pomoc dla Ukrainy?

Tu komentarz Pawła Lisickiego o upadku Pokrowska i ucieczce Mindicza do Izraela z walizką pieniędzy po aferze korupcyjnej w Kijowie https://youtu.be/KuNSg_2LNLg 

Redaktor naczelny Do Rzeczy stawia bardzo istotne pytanie, mianowicie czy to nie jest jednak dziwne, że większość ludzi rządzących Ukrainą ma izraelski paszport i w razie czego ma gdzie uciekać z pokaźnym finansowym wsparciem wygospodarowanym z pomocy płynacej z zachodu.

Ciekawa rola Chabad Lubawicz. Mindicz przyjechał do Warszawy, aby sie spotkać z jednym z rabinów tej sekty i dopiero potem ruszyl na bliski wschód. Dlaczego nie został zatrzymany przez polskie służby? "Starsi bracia" nie pozwolili?

Im dłużej ta wojna trwa tym mniej wierzę w to, co o niej słyszymy. Do poprzedniego rządu i  jego działań miałam ograniczone zaufanie, do obecnego żadnego, albo nawet ujemne.

Tory na trasie Lublin-Warszawa wysadzili dwaj Ukraińcy. To mnie akurat nie dziwi, ale trudno pojąć, dlaczego państwo polskie nie przeciwdziała werbowaniu tych ludzi przez Rosjan, skoro wie jaką drogą się ono odbywa. Zbyt zajęte polowaniem na Zbigniewa Ziobro i zbrodnie PiSu?

Najbardziej przeraża widmo wojny z ludźmi typu Tusek, Kierwiński, Siemoniak i reszta tych pajaców przy sterach. Nawet Albania by nas podbiła!

środa, 24 września 2025

O niszczeniu kodu kulturowego

 Oglądam zachowania niejakiego Johny'ego Somali w Japonii i Korei Pd. Czarny patostreamer popisuje się niewyobrażalnym wprost chamstwem w metrze, restauracji, sklepie i na ulicy. Japończycy ani Koreańczycy nie mają pojęcia, jak na to reagować, choć są wstrząśnięci. Jakaś grupa miejscowych influencerów się skrzyknęła i usiłuje bydlakowi wytłumaczyć, żeby szanował ich kulturę, ze skutkiem łatwym do przewidzenia. Czasem jakiś biały turysta z zachodu da mu po ryju, czasem miejscowi go trochę poganiają. Policja depcze mu po piętach i zbiera dowody. Trudność polega na tym, że głośne monologi w metrze nie popadają pod żaden paragraf, rzucanie w ludzi nieświeżymi rybami już bardziej W końcu udaje się zebrać przygarść zarzutów. W Korei Pd groziło mu razem w zależności od źródła 29, 31 lub 36 lat. Nie wierzę, żeby dostał taki wyrok, a już zwłaszcza, żeby tyle odsiedział, ale nawet jeśli miał by być to rok w tamtejszym pierdlu, to też byłoby coś.

Nie jest to jeden tego rodzaju bydlak, niestety. "Media spolecznościowe" wykreowały podobnych imbecyli tysiące. Dla "klikalności" zgwałciliby własną babcię i wrzucili nagranie na TikToka. Mam wrażenie, że wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy jaki będzie skutek mody na chamstwo, przekraczanie norm społecznych i niszczenie kodu kulturowego.

Nie dotyczy to bynajmniej tylko czarnych Amerykanów na wystepach gościnnych na dalekim wschodzie. Każdy nauczyciel ogląda to zjawisko codziennie w swojej pracy, każdy pasażer komunikacji miejskiej i każdy pieszy na chodniku w mieście Wrocławiu.

Przed wojną na Ukrainie rzadko spotykało się ludzi słuchających muzyki ze smartfonów bez słuchawek, choć czasem było ją słychać mimo to. Ukraińcy "ubogacili" nas zwyczajem puszczania swoich miazmatów na full w komunikacji miejskiej, na ławce pod blokiem, w parku, nad wodą wszędzie, o każdej porze dnia i nocy.

Zły zwyczaj wyparł dobry, zupełnie jak pieniądz. Dziś w tramwaju zwróciłam uwagę takiej osobie, rodzimej zresztą. Co usłyszałam? Że nie ma słuchawek, słucha cicho, tylko mi to przeszkadza i nie będzie ze mną rozmawiać, bo nie ma ochoty.

Widać, że była wyćwiczona w obracaniu kota ogonem i zadowolona z własnego chamstwa. Miala szczęście, że spotkała mnie, ale za 20 lat, ktoś przekraczajacy te resztki norm, które sie jeszcze do tego czasu ostaną, po prostu nakładzie jej po ryju i zachwycony sobą opublikuje nagranie zbierając liczne "polubienia".

Żyjemy w cywilizowanym społeczeństwie tylko dzięki wysiłkowi przeszłych pokoleń. Jesteśmy karłami siedzącymi na ramionach olbrzymów. Dzięki ich pracy nad oporną materią ludzkiej natury (czesto przy pomocy rózeczki lub kija stosowanego w dzieciństwie) wypracowaliśmy kod kulturowy, który zapewnia nam względne bezpieczeństwo. Jeśli to zostanie zniszczone znajdziemy się nagle w dżungli albo czarnej dzielnicy Chicago. Nie wiadomo co gorsze! Nie dopuśćmy do tego, póki jeszcze czas! Sprzeciwiajmy się chamstwu we wszelkich jego przejawach i gdzie się da! Odbierzmy toksycznym jednostkom ich idiotyczny argument "tylko pani to przeszkadza"!!!

czwartek, 10 lipca 2025

Kto prowadzi wojnę przeciw nam?

Kontrola na przejściach granicznych zapowiedziana przez Tuska zdaje się mieć głównie na celu wyeliminowanie Ruchu Kontroli Granic, aby nikt nie przeszkadzał Niemcom w podrzucaniu nam - bez żadnego trybu - swoich egzotycznych gości, serdecznie zapraszanych przez Merkel i ciągle przywożonych do Europy przez NGOsy finansowane przez rząd federalny.

Umowa UE- Mercosur podpisana, wyrok na polskie rolnictwo zapadł, ale kij z nim, przecież wieś - w większości - nie głosuje jak należy. A bezpieczeństwo żywnościowe w razie wojny? Kto by sie takimi głupotami przejmował!

Tymczasem firmy z Ukrainy rekrutują legalnie pracowników z Wenezueli i Kolumbii dla niemieckich firm działających w Polsce. Jakie my mamy z tego korzyści? Brak miejsc pracy dla Polaków, brak podatków dla państwa polskiego i tzw koszty społeczne - bijatyki, mordy i gwałty na miejscowej, mniej wartościowej ludności.

Migracja JEST bronią biologiczną naszych czasów. Przypatrzmy się kto jej przeciw nam używa: Putin i Łukaszenko przy wsparciu miejscowej kanalii (obecnie przy władzy), Niemcy oraz Ukraińcy wespół z "zagranicznymi inwestorami".

A czy za naszą wschodnią granicą przypadkiem nie ma regularnej wojny? Czy przypadkiem nie brak tam rekruta? To dziwne, bo "mieszkanko premium" sąsiadujące z moim wynajęło dwóch młodzieńców z Ukrainy, ktorzy zajmują się głównie intensywnym życiem towarzyskim o różnych porach dnia i nocy.

niedziela, 2 marca 2025

Krótko o występach gościnnych Zełeńskiego w Białym Domu

 


Nie mam dobrego zdania o Zełenskim, a tym bardziej o ukraińskich oligarchach, którzy go wystrugali z banana i  innych przedstawicielach tego państwa, które tak entuzjastycznie Polska popierała na początku wojny.

Wszyscy pamiętamy jak nam podziękowano za pomoc. Nawet kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że broń przekazywaną Ukrainie za darmo (w tym polską), można kupić w Afryce, było to niemile przebudzenie ze słodkich snów o "sprawczości" na arenie miedzynarodowej.

Jednak patrząc na niego w Białym Domu, między Trumpem i Vancem nie mogłam powstrzymać współczucia dla człowieka w sytuacji - mówiąc bardzo oględnie - niezręcznej, zmuszonego do przełknięcia publicznego upokorzenia.

Postawił się - dobrze! Niech Amerykanie nauczą się, że nie wszystko mogą. Wywalili go z Białego Domu - dobrze! Niech się nauczy, że nie jest świętą krową i roszczeniowa postawa wobec kogoś, kto wysyła pomoc - zwlaszcza, że znaczny jej procent "gubi sie po drodze" - jest bardzo, ale to bardzo ryzykowna!!!

Kwestią  znacznie istotniejszą jest czy MY nauczyliśmy sie czegoś w stosunkach z Ukrainą i USA!

P.S.
Okazuje się, że mail ostrzegajacy o rakiecie Muska przyszedł na aktualną skrzynkę MONu, tylko nikt go nie otworzyl!!!

poniedziałek, 25 grudnia 2023

Gorzka lekcja geopolityki 2

A tu druga gorzka lekcja geopolityki by Zygfryd Czaban - Smoleńsk!!! Czy ktoś jeszcze ma odwagę o tym mówić, przecież to kupa śmiechu! Tak nas warunkowano od 2010. Tymczasem wiedza na temat tego, co się zdarzyło jest w posiadaniu iluś tam slużb i okazuje się bardzo użyteczna....


Jeśli tak robiona jest polityka - calkowicie ponad naszymi glowami i poza naszym zasięgiem- to możemy darować sobie wszelkie emocje i uniesienia. Amerykanie ewidentnie uznali Tuska za "swojego skurwysyna" i będzie się tu panoszył, aż poróżnią się z Niemcami...

P.S.


Tyle w kwestii spontanicznego udziału młodych i "mobilnych" w ostatnich wyborach parlamentarnych. Wynik ewidentnie był znany przed ich przeprowadzeniem!

niedziela, 26 marca 2023

Między ruskim mirem, a lewackim szaleństwem

Na początku wojny na Ukrainie znalazłam na YouTube kanał Andromeda prowadzony przez młodą kobietę, która analizuje ruską propagandę i ruski punkt widzenia  zamieszczając przy okazji długie wypowiedzi propagandystów, ekspertów i tzw "turbopatriotów". Jest to na ogół bardzo ciekawe i podnoszące na duchu. 

Wczoraj słuchałam niejakiego Girkina z donieckiej, a może ługańskiej, samozwańczej republiki, który generalnie, jak wielu jemu podobnych, uważa, że ruskie dowództwo składa sie z samych kretynów i zdrajców. Na ostatnim nagraniu zwrócił się do Putina, żeby się już zamknął, jak ma opowiadać takie kawałki jak ostatnio. Powiedzial coś też o końcu Kadafiego z kołkiem w tylku, o czym nie wiedziałam. Chodziło mu o to, że taki koniec może też spotkać Putina, jesli wojnę przegra.

Najlepsza jednak byla odpowiedź na pytanie jednego ze słuchaczy - jaka będzie reakcja Rosji na wkroczenie Polaków na zachodnią Ukrainę. Girkin wzruszyl tylko ramionami i zadał retoryczne pytanie - jaka ma być, skoro ruskim nie udało sie utrzymać linii Dniepru? W końcu stwierdził, że zareagować mogliby najwyżej sami Ukraińcy, bo ruscy nie bedą mogli nic zrobić.

I w takiej sytuacji desperacji ruskich, Amerykanie sami dostarczają im amunicji w formie wymuszania  promocji zboczeń na swoich wschodnich sojusznikach. Ukraina walcząca o życie musi sie na to gówno godzić, a Białoruś, gdzie sympatia dla walczących sasiadów jest duża, przygląda sie i kalkuje. Co jest lepsze - połknięcie przez ruskich czy lewackie szaleństwo. Beznadzieja ruskiego miru czy kolonizacja przez zachód połączona z deprawacją i genderowo-klimatycznym obłędem?

My też jestesmy w takim położeniu - między ruską Scyllą dziką, prymitywną i brudną, a zachodnią Charybdą wyrafinowaną, przebiegłą i obrzydliwą. Między dwoma diabłami: ruskim niższego rzędu - w rzeźnickim okrwawionym fartuchu - a zachodnim z wyższej półki, który zniewala umysł i sprawia, że ofiary z własnej woli mu sie poddają.

Na Ukrainie giną ludzie w domach rozwalonych rakietami. Widzimy zabite i okaleczone ofiary cywilne, w tym dzieci szczegolnie eksponowane przez ukraińską propagandę. W Stanach natomiast dzieci dobrze ubrane i odżywione, prowadzone są przez wlasnych rąbniętych rodziców na "drag hour" do lokalnej biblioteki, gdzie zboczony mężczyzna przebrany za karykaturę kobiety wykonuje ruchy kopulacyjne w tzw. tańcu i zachęca maluchy do głaskanie swego przyrodzenia. 

Na Ukrainie nastoletnie dziewczęta są gwalcone zbiorowo, po czym często zabijane, a na zachodzie same z własnej woli, często przy aprobacie rodziny, obcinaja zdrowe piersi i poddają sie kuracji hormonalnej, na zawsze pozbawiając się zdolności do rodzenia dzieci...

Do ruskiej armii wcielani są kryminaliści - recydywiści wszelkiej maści, co jest horrorem dla ludności cywilnej, a na wyspach Brytyjskich i w USA gwałcicieli zamyka sie do więzień dla kobiet, które nie maja możliwości przed nimi uciec...

Taki mamy wybór. Musimy najpierw odbudować wspólnotę. Do tego potrzebny jest cud albo nieszczęście, ale wtedy może być za późno... Jedyne, co mi przychodzi do głowy to modlitwa. Wytrwala modlitwa wielu...

P.S.

Widzialam uliczny sondaż - chyba w Mińsku - robiony przez ruskiego youtubera. Zaczepiał ludzi w róznym wieku, w tym sporo młodzieży. Nie wiem na ile reprezentatywny byl to obraz, ale prawie wszyscy młodzi ludzie wydawali mi się normalni, nie zepsuci, niektórzy lekko nieśmiali. Dokladnie tak wygladało moje pokolenie w okolicach 18-20 roku życia.... Żadnych tatuaży, kolczyków w nosie i kolorowych kłaków, żadnej wulgarności i arogancji tak typowej dla młodych ludzi na zachodzie i u nas. Żadnych cholernych rowerów na ulicach, hulajnóg i tym podobnych atrakcji....

Zachód zwariował i wręcza tym ludziom broń przeciw sobie. Wystarczy jedno nagranie z tzw. gay pride, żeby się porzygali sprzed ekranami, a są przecież lepsze kawałki dostepne w internecie...

Boże, miej nas w swojej opiece! Dlaczego te diably walczą ze sobą? Czyż nie są z jednej stajni? A może jest tak jak widzial to Tolkien, że one nie są zdolne do zgody, mimo, że służą temu samemu panu? 



poniedziałek, 19 września 2022

O aborcji i "produkcji ludzi"

Kiedy byłam dzieckiem - chyba w przedszkolu lub pierwszych latach podstawówki - ciągle sprawdzałam czy bije mi serce. Doprawdy nie pamiętam dlaczego. Być może usłyszałam gdzieś, że dopóki bije serce, człowiek jest żywy. Może byłam zaniepokojona faktem, że od takiego niewielkiego organu tyle zależy, miałam jakieś przeczucie kruchości ludzkiego życia albo usłyszałam jakąś historię, w której umarło dziecko. Na prawdę nie mam pojęcia. Natomiast dobrze pamiętam myśli, które temu towarzyszyły. Ponieważ ewidentnie byłam zaniepokojona perspektywą śmierci, próbowałam się pocieszać, że jeśli nawet umrę to przecież znowu mogę urodzić się moim rodzicom i zacząć od nowa. Coś jakby pierwsza próba się nie powiodła, więc podejmę drugą... Niestety po chwili pojawiała się myśl, że jeśli rzeczywiście umrę, a moim rodzicom urodzi się dziecko to nie będę to ja, tylko ktoś zupełnie inny! 

Rozumiałam to już jako dziecko, więc ze zdziwieniem słucham dorosłych osób broniących aborcji tak, jakby nie rozumiały prostego faktu, że ludzie są niepowtarzalni. Np uzasadniają wybór jakiejś kobiety, że była młoda i nie mieli jeszcze z mężem/chłopakiem własnego mieszkania. Innymi słowy wydaje się im, że pozbycie się "ciąży" z powodu "braku odpowiednich warunków" i "poczekanie z tym" do czasu kiedy warunki będą odpowiednie oznacza, że rzecz (tzn. urodziny dziecka) zostaje po prostu odwleczona w czasie tzn. Jasio rodzi się w roku 2015 zamiast w 2008 i o co tyle krzyku!

Pulchny, wesoły Jasio owszem urodził się w 2015 i dał się we znaki rodzicom nieustannym darciem się w nocy w pierwszych tygodniach, ale w 2008 miała przyjść na świat wrażliwa, marzycielska Małgosia obdarzona wielkim talentem muzycznym. Małgosia o twarzy w kształcie serca i wielkich jasnych oczach nie zobaczyła światła dziennego. Nikt nie zobaczył jej nieśmiałego uśmiechu ani nie usłyszał czystego, wysokiego głosu, nie miała szansy napisać ani zaśpiewać swoich ballad...

Nie, to nie jest jak z kupowaniem mebli - teraz nie mam gdzie postawić, więc poczekam aż dorobię się mieszkania. Nawet jeśli to będzie inny model rozkładanej sofy, szafy czy fotela, to zapewne będzie równie ładny i funkcjonalny, a może nawet bardziej...

Oglądałam kiedyś film o "produkcji dzieci" na Ukrainie. Jakaś para z Kanady lub USA zamówiła sobie dzidziusia. Surogatka - Ukrainka mieszkała gdzieś w rejonie Donbasu. Zdecydowała się na urodzenie dziecka obcym ludziom dla pieniędzy (bardzo trudne warunki życia na terenie zniszczonym działaniami wojennymi - rzecz działa się po 2014). Czy to na skutek złych warunków, stresu czy słabego zdrowia dziecko urodziło się przedwcześnie i wymagało extra wysiłku, żeby normalnie się rozwijać, Zleceniodawcy więc uznali towar za wybrakowany i nie odebrali dziewczynki z kliniki. Nieszczęsna krucha istotka wymagająca więcej miłości i uwagi została sama na świecie zdana na opiekę państwową, której jakość każdy może sobie wyobrazić.

W filmie pokazana jest wzruszająca więź porzuconej dziewczynki z jedną z pielęgniarek, która zapewnia, że dziecko będzie zupełnie normalne, jeśli poświęci mu się trochę czasu na ćwiczenia i kontakt. Niestety kobieta zmieniła miejsce pracy i rzadko może odwiedzać dawną podopieczną, zaapelowała więc do "niedoszłych rodziców", aby wzięli dziecko, za którego powołanie do życia są odpowiedzialni. Zleceniodawcy, o ile pamiętam uznali, że postąpili słusznie, skoro zamówiony towar nie odpowiadał ich oczekiwaniom.

Dokładnie wszyscy komentujący ten material byli wstrząśnięci, przy czym zupełnie nie padały argumenty natury religijnej. Nikt nie kupił zapewnienia zleceniodawców, że "tak jest lepiej". Komu? Bo na pewno nie porzuconemu dziecku!!! Widać jasno, że większość ludzi - niezależnie od tego czy są wierzący czy nie - rozumie, że człowiek nie jest towarem, który się produkuje na zamówienie i odrzuca, jeśli nie spełnia oczekiwań. Dokładnie tych samych argumentów można użyć w dyskusji o moralnej dopuszczalności aborcji eugenicznej, która niedawno przetoczyła się przez nasz kraj w związku z wyrokiem TK.

Matka trojga synów, z których najstarszy ożenił się niedawno, skarży się jak wiele trudu kosztowało ją ich wychowanie, gdyż dwóch cierpiało na celiakię i nie mogło jeść zbóż w żadnej postaci... Teraz już nie podjęłaby takiego trudu. Jedna z koleżanek włącza się do rozmowy z wyraźną emocją powtarzając, że aborcja powinna być dopuszczalna, a in vitro refundowane... 

Mam wrażenie, że te kobiety nie słyszą co mówią lub nie zdają sobie sprawy ze znaczenia swoich słów. Czy badania prenatalne mogą wykryć celiaklię? Nie wydaje mi się. USG czasem nie jest w stanie ustalić czy dziecko ma twarzoczaszkę czy nie! Decyzje o "terminacji ciąży" podejmowana jest jedynie na podstawie przypuszczenia, że "płód jest zdeformowany". W wielu przypadkach, kiedy kobieta się na to nie decyduje, rodzi zdrowe dziecko!!! W przypadku celiakli "aborcja" musiała by nastąpić na wiele tygodni lub miesięcy po urodzeniu, dopiero kiedy choroba się ujawni i zostanie zdiagnozowana!!!

Słyszałam kiedyś dowcip, że szczytem postępu jest zafundować sobie ciążę z in vitro, a następnie dokonać aborcji. Myślę, że dobrze podsumowuje absurdalność obu postulatów. Obie procedury mają tę cechę wspólną, że traktują dziecko jako towar - zamówiony lub niechciany. Dzieci istnieją nie po to by uszczęśliwiać rodziców - to jedynie efekt uboczny (jeśli zachodzi) - mają swoją, nie związaną z rodzicami, misję do wypełnienia w życiu i potrzebne do tego celu wyposażenie genetyczne. Natomiast do misji rodziców należy im pomóc przeżyć wczesny etap rozwoju i wychować w miarę swoich możliwości. Bóg daje im szansę, kładzie przed nimi życie i śmierć, dobro i zło, i zostawia wolność.

Ta wolność niestety jest często używana do wyboru zła, którego wielu już nie odróżnia od dobra. Jeśli kogoś nie przekonują argumenty etyczne, może powinien spojrzeć na problem z punktu widzenia czysto eugenicznego (lub ekonomicznego). Jaki sens ma zabijanie ludzi, którzy już się poczęli (np. na skutek nieodpowiedzialności młodych i zdrowych) i najprawdopodobniej sami będą zdrowi i silni, a jednocześnie inwestować grube miliony w produkcję ludzi z dużym prawdopodobieństwem obarczonych wadami genetycznymi. Parafrazując słowa kandydatki PO na prezydenta (jeśli by natura chciała przekopu Mierzei Wiślanej, to by go sama zrobiła) można powiedzieć, że jeśliby natura chciała aby z materiału genetycznego jakiejś pary powstał nowy człowiek, to by się począł w sposób naturalny... Jeśli tak się nie może stać, to najwyraźniej są bardzo poważne przeciwskazania... 

Pycha szatańska w czystej postaci rzuca wyzwanie naturze "wielkich rzek zmieniając bieg"  jak Sowieci lub próbując decydować kto powinien żyć, a kto nie (albo jakiej powinien być płci). To Darwin już nieaktualny? A słyszałam, że jego teoria wciąż obowiązuje, a odstępcy karani są utratą pracy i anatemą środowiska! Więc co tym z doborem naturalnym?

Ktoś mi zarzuci, że jako osoba niezamężna i bezdzietna nie powinnam się wypowiadać na tematy zupełnie mnie nie dotyczące. Takiemu komuś odpowiadam: właśnie dlatego, że patrzę z dystansu i bez emocji widzę jasno, ostro i jednoznacznie. Chciałabym mieć podobną jasność w sprawach własnego życia!!!

sobota, 21 maja 2022

Znowu o wdzięczności

 Byłam dziś na Cmentarzu Grabiszyńskim, który jak zwykle tętni życiem...

Niezwykle przystojna sójka

Wiewióreczka podczas rutynowej wizytacji nagrobków

Po krótkiej modlitwie za zmarłych z rodziny nad grobem ojca odbyłam swój zwykły spacer kontemplacyjny wśród pięknych, wysokich, starych drzew i odlotowego śpiewu ptaków. Najbardziej wybijały się wyrafinowane trele kosów...

Kos (samiczka) wcale się mnie nie boi

Następnie udałam się do parku po drugiej stronie ulicy, który z powodu silnego wiatru był znaczniej bardziej pusty niż można by oczekiwać w sobotę. Znacznie więcej słyszałam mowy ukraińskiej niż polskiej. Nad rzeką Ślęzą czteroosobowa ukraińska rodzina. Wszyscy zachwyceni, zwłaszcza chłopcy. Na moje oko późna podstawówka. Cieszą się wszystkim, zbiegają z wału nad samą wodę, żeby obserwować co się tam kryje po powierzchnią, a jest tego sporo...

Zaloty żabie


Nieuchwytna kurka wodna

Już dawno nie widziałam takich normalnych dzieci, które cieszą się spacerem z rodzicami i zachwycają otoczeniem dla wielu polskich rówieśników banalnym i nudnym (rodzice bawili się równie dobrze i był to naprawdę budujący widok). Być może tak wcale nie jest , być może przypisuję uchodźcom swoje własne uczucia, ale uderza mnie w wielu z nich wdzięczność właśnie. Nie twierdzę, że do nas albo do państwa polskiego, być może raczej do opaczności, losu czy jak go zwał...Bardzo to inspirujące.

Tak często człowiek na skutek niepowodzenia w jakiejś dziedzinie życia, odrzucenia czy innego przykrego doświadczenia, wpada do czarnej dziury i przestaje zauważać całe to bogactwo, którym jesteśmy otoczeni i swoje własne szanse w innych obszarach. Myślę, że jedynie wdzięczność może nas od tego uchować. Mam czasem przebłyski, kiedy widzę to z całkowitą jasnością, a kiedy przychodzi co do czego nie umiem rozstać się ze swoim problemem, nawet w rajskim otoczeniu starych drzew i otwartej przestrzeni nad rzeką...

Nawet gołąb grzywacz lubi popatrzeć na wodę


niedziela, 1 maja 2022

Międzynarodowy język dyplomacji

Od kilku dni (a może nawet tygodni) można znaleźć na twitterze taki oto wpis ilustrowany odnośnym nagraniem.


Sytuacja jest taka, że starsza pani widoczna na zdjęciu, Rosjanka mieszkająca w Szwecji, zniszczyła jakieś ukraińskie symbole obecne w przestrzeni publicznej. Samej akcji nie widzimy, tylko leżące na ziemi sponiewierane niebiesko-żółte wstążki czy coś w tym guście. Na pytanie Ukrainki dlaczego to zrobiła odpowiada w dłuższym wywodzie poruszającym kilka tematów:
  1. Zaczyna się od standardowego oskarżenia o faszyzm - Rosjanka powtarza kilkakrotnie "faszysty, faszysty, faszysty", po czym stwierdza, że Ukrainka nie zna własnej historii. To właściwie wszystko w temacie, żadne konkrety uzasadniające taki zarzut nie padają.
  2. Następnie ocenia urodę Ukrainki w tonie niekorzystnym - porównuje ją do małpy - po czym przechodzi płynnie do wyceny jej garderoby. Podaje przypuszczalną cenę spodni, butów i kurtki (o ile dobrze pamiętam). Są to, jak rozumiem, niewielkie koszty jak na szwedzkie warunki.
  3. Dla kontrastu podaje cenę własnego płaszcza, która jest wielokrotnie wyższa.
  4. Na zakończenie stwierdza, że Ukrainki pracują (w Szwecji?) zasadniczo  w dwóch zawodach - jako sprzątaczki lub prostytutki, a sądząc po urodzie rozmówczyni musi ona należeć do pierwszej kategorii.
Abstrahując od politycznego kontekstu tej wymiany zdań, ciary przechodzą mi po plecach, gdyż uświadamiam sobie po raz kolejny, że ludzie tak naprawdę myślą, tylko cienka warstwa kultury na ogół powstrzymuje ich od wypowiadania tego rodzaju poglądów otwartym tekstem.

Elegancka pani, choć sama imigrantka (sadząc po nazwisku wyszła za tambylca), z niewiarygodną pogardą wytyka Ukraince jej relatywne ubóstwo i niepewną sytuację zawodową w obcym kraju, do którego przypuszczalnie trafiła uchodząc przed wojną. Co do urody nic się nie da powiedzieć, gdyż nie widzimy jej twarzy, ale z dużym prawdopodobieństwem dziewczyna jest co najmniej przeciętna, a może nawet całkiem ładna... Dlaczego tak myślę? Bo oskarżenie o brzydotę,  nieświeży zapach czy też brak higieny osobistej, często połączone z uwagami na temat statusu rodziców,  należy do klasyki ataku na dowolną ofiarę w społecznościach pozbawionych aspiracji do jakiejkolwiek kultury jak na przykład dzieci w przedszkolu.

Przeżyłam dzieciństwo i młodość w nadziei, że z tego się wyrasta. Tymczasem nie tylko nasza polityka krajowa i debata publiczna utrzymana jest na takim poziomie, ale ewidentnie jest to międzynarodowy język dyplomacji. Chcemy twoich zasobów, a jesteś zbyt słaby by się obronić, oskarżymy cię o faszyzm, nieestetyczny wygląd i niemiły zapach, a nasi partnerzy handlowi przyznają nam rację, a ich intelektualiści napiszą list potępiający próby obrony napadniętego...


niedziela, 17 kwietnia 2022

O żywotności Jemeńczyków i meandrach lewackiej propagandy.

Spostrzeżenie Miłosza Lodowskiego (poniżej) jest bardzo trafne. Kwestia nagłej utraty skuteczności przez legendarną rosyjską propagandę nurtuje mnie od początku wojny na Ukrainie...


Zmiana wiatru nastąpiła także w odbiorze katastrofy smoleńskiej. Tu i ówdzie na zachodzie pojawiły się głosy o zamachu, a ja znalazłam na twitterze rysunek z 2013 roku, którego nigdy wcześniej nie widziałam...


Natomiast nie wyłączono lewackiego duraczenia na temat tzw. "uchodźców" z krajów trzeciego świata, co świetnie opisuje Adam Gwiazda w artykule "Czy przyjmowanie uchodźców z Ukrainy to rasizm? Absurdalne oskarżenia zachodniej lewicy" zamieszczonym na stronie Nowego Ładu:
(...) Jeszcze inni posuwają się dalej. Pojawia się tu i ówdzie podświadomy zarzut, że Ukraińcy niejako „kradną” status uchodźcy zarezerwowany od lat dla przybyszy z Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Heba Gowayed, socjolog z Boston University, twierdzi, że „Ukraińcy wkraczają w świat, w którym nasze systemy uchodźcze są skonstruowane w oparciu o założenie, że osoba ubiegająca się o azyl jest Czarnym, Arabem, Afrykańczykiem lub Azjatą”. Według Fanélie Carrey-Conte z Cimade ich masowy napływ zakłóci obraz, jaki w oczach większości Europejczyków kojarzy się w ostatnich latach ze słowem „uchodźca”. Patrząc chłodnym okiem, to lewicowcy mają się czego obawiać: wszak ukraińskie matki z dziećmi szukające schronienia w pierwszym bezpiecznym kraju na pewno bardziej odpowiadają słownikowej definicji uchodźcy niż młody i zdrowy mężczyzna ze smartfonem, który przed wylądowaniem w Europie przekroczył kilkanaście granic. Zaś uchodźca ma w lewicowej hierarchii wartości wyższy status niż migrant. Migrant to nie do końca wiadomo kto, jego motywacja jest nieznana i nie wiadomo, czy mówiący w suahili Murzyn jest tak naprawdę uciekającym przed bombardowaniami Syryjczykiem, choć lewicowy pracownik NGO czy funkcjonariusz mediów bardzo chcą w to uwierzyć, a nawet zmusić do uwierzenia innych szantażem moralnym. I teraz oto cały misterny plan semantycznej manipulacji, by z każdego nielegalnego imigranta zrobić uchodźcę, sypie się w drobny mak, ponieważ biali ludzie z kraju europejskiego, z „miast, które wyglądają jak nasze miasta”, zawłaszczają status zarezerwowany w mniemaniu lewicy przybyszom z Trzeciego Świata.(...)
„Ukraina jest uważana za kraj obszaru europejskiego. W oczach państw Unii Europejskiej przyjęcie Ukraińców oznacza powitanie nie cudzoziemca, nie migranta, nawet nie uchodźcy, ale kogoś bliskiego” – kontynuuje swoje dywagacje, które doskonale obrazują doxe współczesnej lewicy w kwestii imigracji. To, co się liczy, to ani intencja pomocy, ani realna odpowiedź na rzeczywiste problemy imigranta – danie mu zakwaterowania, wyżywienia, leczenia, pracy etc. – ale sam katartyczny rytuał „przyjęcia innego”, jako rodzaj ekspiacji za rzekome winy białego człowieka i cywilizacji europejskiej. Jednak aby katharsis miała sens, musi dotyczyć Innego, nie bliskich. Nowe bóstwo świeckiej religii to Big Other, według zręcznej formuły Jeana Raspaila.(...)
Według Heby Gowayed głównym wyjaśnieniem rzekomych podwójnych standardów są rasizm i islamofobia. „Jesteśmy świadkami sytuacji, w której te same kraje, które od dawna odmawiają przyjmowania uchodźców, otwierają swoje granice dla Ukraińców. Chociaż bardzo się cieszę, że Ukraińcy są przyjmowani, to niepokoi mnie fakt, że nie są przyjmowani inni, którzy są kryminalizowani i demonizowani”. Realistyczne podejście do masowej imigracji z Afryki i Bliskiego Wschodu oraz świadomość problemów, które ona generuje, awansują do rangi wstydliwego problemu i dowodu na rasizm zachodnich społeczeństw i migrantosceptycznych rządów państw europejskich. Cytowana Sarah Schneider-Strawczyński twierdzi wręcz, że jednym z głównych uprzedzeń leżących u podstaw niechęci do przyjmowania niektórych imigrantów jest „uprzedzenie antymuzułmańskie”(...)

Tak jak w międzywojniu wszystkie katolickie kraje odrzuciły eugenikę bez specjalnej kampanii uświadamiającej, a protestanckie (czyli zsekularyzowane) przyjęły entuzjastycznie, tak teraz społeczeństwa ukształtowane pod wpływem katolicyzmu bez trudu odróżniają prawdziwych uchodźców wojennych od ich egzotycznych podróbek nachalnie, a bezpodstawnie określanych tym mianem... Do jakich idiotyzmów potrafi posunąć się obca agentura pokazuje przykład "16 letniego, nieprzytomnego Jemeńczyka leżącego pod płotem na granicy po stronie białoruskiej"





Oświadczenie straży granicznej poparte jest filmem ze zdarzenia dostępnym na jej koncie.

Niejaki Wilgocki z GW wygłupił się piramidalnie. Podobno sam szybko usunął swój duszaszczypatielnyj wpis, kiedy niedoszły trup wykonał lewacką parodię zmartwychwstania, jak nie przymierzając osławiony Diduszko na Ciamajdanie...

To jest właśnie to - ludzie kulturowo obcy (agentura wpływu) mogą przyswoić sobie nieco chrześcijańskiego słownictwa, ale nawet używając go (bardzo nieadekwatnie zresztą) nie mają dostępu do sumień ukształtowanych pod wpływem zdrowej nauki Kościoła. Katolicy bowiem, nawet Ci nie bardzo gorliwi, mają kontakt z rzeczywistością i naturalną odporność na ideologiczne wygibasy.

wtorek, 12 kwietnia 2022

KGB Amnesty Polska

 

Powyżej cytat z rocznego raportu Meta tzn. dawnego Facebooka. Nawet ten skrajnie lewacki ściek uznał, że białoruscy KGB-iści prowadzący w social mediach wojnę hybrydową to jednak przesada. Ich konta prowadzone po polsku i angielsku służyły dezinformowaniu krajowej i światowej opinii publicznej w temacie rzekomo złego traktowania migrantów z bliskiego wschodu przez polską Straż Graniczną. Konta zostały usunięte.

Tymczasem państwo polskie nie jest w stanie zdemaskować i zdelegalizować organizacji zaangażowanej w tego rodzaju dezinformację. W Warszawie przejęto wreszcie budynki tzw. "Szpiegowa" (nielegalnie zawłaszczone i używane przez ruską ambasadę), a organizacja powielająca KGB-owską propagandę działa sobie spokojnie w biały dzień, nie niepokojona przez żadne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo (także narracyjne)! Gdzie, do cholery, jest państwo?!!!


Bardzo podoba mi się ta "rodzina syryjskich uchodźców" - młode, zdrowe byczki, patrzące wilkiem, i jakieś nieszczęsne dziecko w charakterze tarczy, zapewne zakontraktowane do niemieckiego burdelu.
Kto im wymyśla te tytuły? Trudno wyobrazić sobie coś bardziej rozbieżnego nie tylko z rzeczywistością, politycznym kontekstem (wojna na Ukrainie), lecz także z nastrojem społecznym.


Jakoś o "nieludzkim traktowaniu migrantów z Bliskiego Wschodu" w Grecji mało się ostatnio słyszy, szkoda!
Pies na pierwszym planie - najlepszy komentarz bez słów!

Zapowiedzianego raportu nie zamierzam czytać, zrobili to nieoceniona Klara Soltan i Paweł Rybicki:



Poniżej próbka sławnego raportu poprzedzona odpowiednim wstępem:



Podczas próby sforsowania ogrodzenia na granicy obcego państwa Faisal ze strefy Gazy upadł, a potem kazano mu usiąść na ziemi i wycelowano w niego broń!!! Oburza cię to czytelniku? Mnie też! Za coś takiego Faisal ze strefy Gazy, wraz z towarzyszami, powinien już dawno rozkoszować się hurysami w swoim muzułmańskim raju!!!

A już miałam cichą nadzieję, że bliskość wojny przywróci nas wszystkich do rzeczywistości i wszystkie sztuczne problemy wymyślane przez obce służby - i powielane przez renegatów na ich usługach - znikną "jak rosa na słońcu"... 




Tymczasem za wschodnią granicą giną ludzie, w tym cywile w dużej liczbie, ale nikt nie myśli o rezygnowaniu z pracy w polu! To dla mnie prawdziwe bohaterstwo - rolnicy, którzy żywią nie tylko własny kraj, ale też pół Afryki, ryzykując życiem wykonują swoje zadanie!!!

środa, 6 kwietnia 2022

Pod znakiem Pogoni, czyli nastroje na Białorusi

Mam intuicyjne przekonanie, że dla polskiej racji stanu Białoruś może okazać się nawet ważniejsza niż Ukraina. Źle się stało, że nie "wychowaliśmy" Łukaszenki na "naszego skurwysyna", jeśli już nie można było go zmienić bez ryzyka ruskiej interwencji. Z całym szacunkiem, ale p. Cichanouska (Ciechanowska?) nie wydaje mi się materiałem na przywódcę w takim kraju...

Społeczeństwo Białorusi, nieco spacyfikowane po ostatnich wyborach, nie popiera ani Łukaszenki, ani - tym bardziej - obecności wojsk rosyjskich, ani inwazji na Ukrainę. Co więcej są jednostki gotowe ryzykować zdrowiem i życiem, żeby ruskim pokrzyżować szyki - regularna partyzantka działająca na kolei:


Mapa pokazuje 11 poważnych akcji sabotażu na kolei w ciągu miesiąca, a było także sporo pomniejszych incydentów.


Ta sytuacja przyczyniła się także do rezygnacji Rosjan z dalszych prób zdobycia Kijowa.

Niestety zatrzymano już 40 pracowników kolei, niektórzy przebywają w więzieniach KGB, co oznacza procesy kryminalne


Prawie 60 % społeczeństwa uważa, że wojska rosyjskie powinny natychmiast się wycofać z Białorusi, gdzie nie są postrzegani jako mile widziani goście. Im bardziej ich pobyt będzie się przedłużał, tym częściej będzie dochodziło do konfliktów z mieszkańcami. Tadeusz Giczan publikuje nagranie, na którym kobieta zapytana przez ruskich sałdatów, gdzie jest kantor wymiany walut, odpowiada, że "nie rozumie po niemiecku".





Białoruś nie jest też wygodnym zapleczem, ruscy maja ciągłe problemy z benzyną, a fotografowanie sprzętu wojskowego stało się narodowym sportem i źródłem informacji dla ukraińskiego wywiadu
86 % Białorusinów jest przeciwko przyłączeniu się do działań wojennych na Ukrainie,  66% wyraża się krytycznie o używaniu białoruskiej infrastruktury przez armię rosyjska. Tylko 4,1 zgadza się, aby Białoruś stała się częścią Rosji


Nawet w armii białoruskiej jest silna opozycja wobec udziału w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, 60% oficerów jest przeciwko. Brak też lojalności wobec Łukaszenki, więc wysłanie wojska na Ukrainę byłoby dla niego samobójstwem



Tymczasem walczą tam, po ukraińskiej stronie, co najmniej 2 bataliony białoruskich ochotników. Jeden imienia Kastusia (Konstantego) Kalinouskiego, którego żołnierze na zdjęciach poniżej chowają swego towarzysza broni "Litwina" , i drugi zwany "Pahonia" (Pogoń)








Regiment Pahonia, obecnie część międzynarodowego Legionu ukraińskich sił zbrojnych, ma stać się bazą do powstania profesjonalnej białoruskiej armii.





Kolory sztandarów i znak Pogoni pokazują jasno, do jakiej tradycji Białorusini się odwołują.

P.S.
Kończąc wątek białoruski nie mogę nie wspomnieć o egzotycznych turystach. Na forach migranckich na ogół odradzają  sobie podróż do Niemiec tym szlakiem: