Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzułmańscy migranci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzułmańscy migranci. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2022

KGB Amnesty Polska

 

Powyżej cytat z rocznego raportu Meta tzn. dawnego Facebooka. Nawet ten skrajnie lewacki ściek uznał, że białoruscy KGB-iści prowadzący w social mediach wojnę hybrydową to jednak przesada. Ich konta prowadzone po polsku i angielsku służyły dezinformowaniu krajowej i światowej opinii publicznej w temacie rzekomo złego traktowania migrantów z bliskiego wschodu przez polską Straż Graniczną. Konta zostały usunięte.

Tymczasem państwo polskie nie jest w stanie zdemaskować i zdelegalizować organizacji zaangażowanej w tego rodzaju dezinformację. W Warszawie przejęto wreszcie budynki tzw. "Szpiegowa" (nielegalnie zawłaszczone i używane przez ruską ambasadę), a organizacja powielająca KGB-owską propagandę działa sobie spokojnie w biały dzień, nie niepokojona przez żadne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo (także narracyjne)! Gdzie, do cholery, jest państwo?!!!


Bardzo podoba mi się ta "rodzina syryjskich uchodźców" - młode, zdrowe byczki, patrzące wilkiem, i jakieś nieszczęsne dziecko w charakterze tarczy, zapewne zakontraktowane do niemieckiego burdelu.
Kto im wymyśla te tytuły? Trudno wyobrazić sobie coś bardziej rozbieżnego nie tylko z rzeczywistością, politycznym kontekstem (wojna na Ukrainie), lecz także z nastrojem społecznym.


Jakoś o "nieludzkim traktowaniu migrantów z Bliskiego Wschodu" w Grecji mało się ostatnio słyszy, szkoda!
Pies na pierwszym planie - najlepszy komentarz bez słów!

Zapowiedzianego raportu nie zamierzam czytać, zrobili to nieoceniona Klara Soltan i Paweł Rybicki:



Poniżej próbka sławnego raportu poprzedzona odpowiednim wstępem:



Podczas próby sforsowania ogrodzenia na granicy obcego państwa Faisal ze strefy Gazy upadł, a potem kazano mu usiąść na ziemi i wycelowano w niego broń!!! Oburza cię to czytelniku? Mnie też! Za coś takiego Faisal ze strefy Gazy, wraz z towarzyszami, powinien już dawno rozkoszować się hurysami w swoim muzułmańskim raju!!!

A już miałam cichą nadzieję, że bliskość wojny przywróci nas wszystkich do rzeczywistości i wszystkie sztuczne problemy wymyślane przez obce służby - i powielane przez renegatów na ich usługach - znikną "jak rosa na słońcu"... 




Tymczasem za wschodnią granicą giną ludzie, w tym cywile w dużej liczbie, ale nikt nie myśli o rezygnowaniu z pracy w polu! To dla mnie prawdziwe bohaterstwo - rolnicy, którzy żywią nie tylko własny kraj, ale też pół Afryki, ryzykując życiem wykonują swoje zadanie!!!

wtorek, 23 listopada 2021

"Wolna od ryzyka podróż z Białorusi do Niemiec dla osób w każdym wieku!!!"

To pojawiło się na koncie Klara Maria @klarasoltan wczoraj, po tym jak zakończyłam swój wpis pt. Drang nach Westen:

Ogłoszenie na migranckim forum

O ile dobrze zrozumiałam, papier, który nielegalny imigrant dostaje do nakaz opuszczenia terytorium Polski. Szukałam w Ustawie o cudzoziemcach jak to powinno wyglądać i znalazłam co następuje:

Art. 35. 1. Cudzoziemiec może być niezwłocznie doprowadzony do granicy, jeżeli został zatrzymany w strefie nadgranicznej bezpośrednio po przekroczeniu granicy nieumyślnie i wbrew przepisom prawa.2. Organ, który zatrzymał cudzoziemca w związku z przekroczeniem granicy wbrew przepisom prawa, pobiera od niego odciski linii papilarnych, chyba że cudzoziemiec został niezwłocznie doprowadzony do granicy. 3. Organ, który pobrał odciski linii papilarnych, przekazuje Komendantowi Głównemu Policji obraz linii papilarnych, dane osobowe cudzoziemca oraz informacje, które umieszcza się w rejestrze, o którym mowa w art. 428 ust. 1 pkt 4.

Czyli jeśli przekroczył nieumyślnie i wbrew przepisom doprowadza się go do granicy, albo pobiera odciski palców i wpisuje do rejestru.

1a. Cudzoziemiec, który nie spełnia warunków wjazdu lub pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub przestał spełniać te warunki, posiadający zezwolenie pobytowe lub inne zezwolenie, udzielone przez inne państwo stosujące dyrektywę ©Kancelaria Sejmu s. 257/371 29.10.2021 Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/115/WE z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie wspólnych norm i procedur stosowanych przez państwa członkowskie w odniesieniu do powrotów nielegalnie przebywających obywateli państw trzecich (Dz. Urz. UE L 348 z 24.12.2008, str. 98, z późn. zm.15) ), zwaną dalej „dyrektywą 2008/115/WE”, uprawniające go do pobytu na terytorium tego państwa, jest obowiązany niezwłocznie opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i udać się na terytorium państwa, które to zezwolenie wydało

Czyli - o ile dobrze rozumiem - ma wracać bezzwłocznie na Białoruś. 

6. Cudzoziemiec jest obowiązany opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w terminie:

1) 30 dni od dnia, w którym decyzja:

b) o odmowie nadania mu statusu uchodźcy lub udzielenia ochrony uzupełniającej, o uznaniu wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej za niedopuszczalny, o umorzeniu postępowania w sprawie udzielenia mu ochrony międzynarodowej lub decyzja o pozbawieniu go statusu uchodźcy lub ochrony uzupełniającej, lub

 c) o cofnięciu zgody na pobyt ze względów humanitarnych

stała się ostateczna,(...)

Jest tu mowa o 30 dniach na wyjazd, ale dotyczy osób, które starały się o azyl w Polsce.

Art. 302. 1. Decyzję o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu wydaje się cudzoziemcowi, gdy: 1) przebywa lub przebywał na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej bez ważnej wizy lub innego ważnego dokumentu uprawniającego go do wjazdu na to terytorium i pobytu na nim, jeżeli wiza lub inny dokument są lub były wymagane lub

10) przekroczył lub usiłował przekroczyć granicę wbrew przepisom prawa i nie zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 303 ust. 1 pkt 9a, lub

To najbrawdopodobniej przypadek z migranckiego poradnika, ale:

 Art. 303b. 1. W przypadku, o którym mowa w art. 303 ust. 1 pkt 9a, komendant placówki Straży Granicznej właściwy ze względu na miejsce przekroczenia granicy sporządza protokół przekroczenia granicy oraz wydaje postanowienie o opuszczeniu terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. (...) 2. W postanowieniu, o którym mowa w ust. 1: 1) określa się nakaz opuszczenia przez cudzoziemca terytorium Rzeczypospolitej Polskiej; 2) orzeka się zakaz ponownego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw obszaru Schengen wraz z określeniem okresu tego zakazu. 3. Zakaz ponownego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw obszaru Schengen, o którym mowa w ust. 2 pkt 2, orzeka się na okres od 6 miesięcy do 3 lat

Czyli nakazowi opuszczenia Polski towarzyszy zakaz wjazdu do innych państw Schengen na okres od 6 miesięcy do 3 lat. Jakim cudem z takim papierem migranci legalnie jadą do Niemiec? Może mi to ktoś wyjaśnić? A jeszcze ciekawią mnie "lawyers with team affiliated with international organizations". Czy w tłumaczeniu na nasze oznacza to po prostu międzynarodową szajkę przemytników ludzi w rodzaju Grupa Granica (jak twierdzi p. Emilia Kamińska)?

poniedziałek, 22 listopada 2021

Drang nach Westen, czyli hidżra (hijra)

Migracja ludności bliskiego wschodu do Europy zachodniej w wielu aspektach przypomina kolonizację Ameryki. Najbardziej rzutcy, młodzi ludzie - bynajmniej nie ubodzy - sprzedają, co mają i ruszają  w drogę, aby "spełnić swoje marzenia". Są to głównie młodzi mężczyźni w wieku poborowym + nieliczne rodziny z dziećmi. Są bardzo dobrze przygotowani do swojej eskapady, wiedzą co mówić, żeby dostać azyl, nawet jeśli kraj, z którego pochodzą, jest uważany za bezpieczny.

„Dokonuj rzeczy niemożliwych, aby osiągnąć marzenie o Europie”. (Z migranckiego czata).  Twitter, Anna Klara @klarasoltan


Fora migranckie dostarczają im potrzebnych informacji o procedurach i podpowiedzi wersji wydarzeń, w którą europejskie jelenie uwierzą:

Zamieszczone na twitterze przez Klara Maria @klarasoltan

Bliskowchodni "pionierzy" są doskonale świadomi ryzyka, a jednak niektórzy z nich nie wahają się zabierać ze sobą małych dzieci, dokładnie tak samo jak Europejczycy zasiedlający Amerykę. Tutaj jednak podobieństwo się kończy, gdyż europejscy pionierzy na dzikim zachodzie, czy imigranci do USA  w XIX i XXw., byli przygotowani na ciężką pracę w nowym kraju. Ich marzeniem był dobrobyt wypracowany własnymi rękami, w środowisku sprzyjającym przedsiębiorczości i pracowitości.

Muzułmańska hidźra (hijra) to pozyskanie dla islamu nowych terytoriów przez pokojowe zasiedlenie. W przypadku Europy zachodniej elementem decydującym o atrakcyjności wybranego celu wędrówki ludów są zasiłki, w zupełności zaspokajające potrzeby bytowe przybyszów z bliskiego wschodu i Afryki. Ich marzenie o lepszym życiu to dobrobyt podarowany przez naiwnych niewiernych, na swoja własną zgubę. Biorąc pod uwagę dzietność przybyszów, łatwo przewidzieć, co stanie się ze starzejącymi się społeczeństwami Zachodu. Zostaną wymienione na młodych wyznawców proroka. I tu pojawia się problem: kto wtedy będzie pracować na ich dobrobyt. Chrześcijańskie narody wymrą śmiercią samobójczą, a razem z nimi etos pracy. 

Europa, zwłaszcza północna to nie bliski wschód. Tutaj trzeba się nieźle natrudzić, by wydrzeć ziemi umiarkowanie obfity plon. Ropa naftowa nie sika samoistnie. Wszystko wymaga systematycznego i dobrze zorganizowanego wysiłku: od uprawy i hodowli, przez budowanie domów i ogrzewanie ich zimą, do wydobywania surowców i produkcji potrzebnych dóbr. Bez ludzi wykonujących te czynności bogactwo zniknie. Europa stanie się nieprzyjaznym zimnym kontynentem, jakim była w starożytności.

Tymczasem jednak trwa radosne świętowanie: muzułmanie przy entuzjazmie mediów liberalno-lewicowych konsekwentnie i agresywnie przeprowadzają swoją hidżrę, a zachód - przy zachęcie i aplauzie tychże samych mediów - popełnia rytualne sepuku.

To dla nas ostrzeżenie jak (auto)destrukcyjne jest "chrześcijaństwo" bez Boga, jego lewacka karykatura zamieniająca głupca w głupca doskonałego. Współczucie, które usiłuje się w nas wzbudzić obrazkami dzieci o dużych czarnych oczach patrzących z każdego przystanku jest sprytną sztuczką oszustów - emocjonalnym szantażem, któremu nie wolno ulegać ani zwykłym obywatelom, ani - tym bardziej - ludziom sprawującym władzę.

Pod materiałami na temat migrantów w Internecie jednym z najczęstszych komentarzy jest pytanie: dlaczego ci wszyscy muzułmanie ciągną się do odległej Europy, kiedy maja w bezpośrednim sąsiedztwie bogate kraje arabskie, bliskie im religijnie i kulturowo? Czasem pytanie jest sformułowane inaczej: dlaczego te bogate kraje arabskie, zamiast przeznaczać miliardy na budowę meczetów w Europie (i łzawe reportaże z granicy telewizji Al Jazeera), nie przyjmą swoich współwyznawców rzekomo uciekających przed wojną i biedą? Ano właśnie dlatego, że to jest hidżra i muzułmanie na całym świecie to rozumieją, kibicują swoim dzielnym braciom i wspomagają ich: 

 Z migranckiego czata, twitter Anna Klara @klarasoltan

Jest mentalna przepaść między spojrzeniem tych zdeterminowanych ludzi na sens swoich działań, a naszym odbiorem ich sytuacji, czy są to kretyńskie, łzawe apele "aktywistów" czy ironia prawicy:

Wiersz migranta napisany w lesie pod granicą BLR-PL:
Zimna Europo, gdzie twoje morale?
Na próżno z procy w twoje serce walę;
Idąc bez celu, nie pilnując drogi,
Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;
Kasa przepadła, pilnują mnie z drona.
Kurtka od Bossa całkiem uświniona
 Wojciech Wenzel na Twitterze
Oglądałam wczoraj debatę na Wirtualnej Polsce, w której brali udział: Anna Maria Dyner - analityczka Polskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, gen. broni rez. dr Mirosław Różański - prezes Fundacji Stratpoints, Wojciech Konończuk - wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, prof. Daniel Boćkowski - Instytut Socjologii, Uniwersytet w Białymstoku oraz dr Piotr Łukasiewicz - Polityka Insight, Collegium Civitas. Ludzie poważni, wypowiedzi kulturalne i merytoryczne, niektóre bardzo sensowne i przenikliwe, aż nagle w ostatniej rundzie pan Łukasiewicz, były żołnierz i ambasador w Afganistanie, jako receptę na przyszłość wydobył z siebie emocjonalny apel godny Mai Ostaszewskiej czy innej Jachiry. "Musimy coś zrobić, żeby na naszej wschodniej granicy nie ginęli ludzie!" - zakwilił ku zażenowaniu pozostałych gości. 

Dlaczego ludzie nie mogą ginąć akurat na wschodniej granicy ? Rozumiem, że na północnej i południowej byłoby im przyjemniej? A co z ludźmi w głębi kraju? Czy ich śmierć nie zasługuje na współczucie? To, że lesie, a nie w dużym mieście, jak staruszki rozjeżdżane na pasach  przez celebrytów, uniewinnianych przez rozgrzane sądy? Ale one nie mają tych dużych bliskowschodnich oczu, tak dobrze prezentujących się w zachodnich mediach! "Wkładki mięsne" ze sprywatyzowanych kamienic w Warszawie, wyrzucone na bruk, raczej przypominają ziemniaki niż książąt  i księżniczki orientu (nawiązując do eleganckiej metafory Kingi Dunin). Zakatowany na śmierć franciszkanin w parku Aleksandria w Siedlcach z jakichś tajemniczych względów też nie jest atrakcyjny medialnie...