Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 maja 2025

Z kraju, ze świata i pro domo sua...

Jest afera z mieszkaniem Nawrockiego. Skąd sie wzięła? Ano z teczki. Jakiej teczki? Ano kandydaci na wszystkie stanowiska wymagajace dostępu do materiałow tajnych są bardzo gruntownie sprawdzani przez służby. Gdyby ABW uznała, że sprawa śmierdzi, Nawrocki nie zostałby nigdy prezesem IPNu. Akurat on jest jedynym tak gruntownie prześwietlonym kandydatem na prezydenta RP.

Służby sprawdzały, więc służby wiedziały gdzie szukać, aby przy pomocy onetu wykreować shitstorm, Ostrzegał przed takimi zagrywkami Cenckiewicz, któremu to samo próbowano zrobić (też był gruntownie sprawdzany przed objęciem stanowiska dyrektora archiwum wojskowego).

Kardynał Tagle z Filipin ma długi "hazardowe" (nie wiem czy karciane), w związku z czym podobno Chińczycy mają na niego trzymanie. Mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do glowy na niego głosować. Zawsze wydawał mi sie za młody i zbyt niepoważny.

Skończyłam obraz! Dopiero w kwietniu wróciłam do malowania po wymuszonej okolicznościami przerwie. Namęczyłam się okropnie. Wygląda tak:

Wzlatująca czapla, olej na płótnie 70x90 cm

P.S.
Onet onegdaj zniszczył ks. Stryczka i jego "szlachetną paczkę" zarzutami, które okazały sie wzięte z d....  Nigdy nie sprostowali o zadośćuczynieniu nie wspominając. Cyngle na usługach Niemiec/Tuska publikujące, co im zaprzyjaźnione służby podeślą!


poniedziałek, 31 marca 2025

Judith z Konga, czyli gorzki romans transgraniczny

Wiosna w pełni, więc ciąg dalszy romansów, a raczej pomysłów na świetne scenariusze filmowe: niebanalne, oryginalne i - co ważniejsze - gwarantujące uznanie krytyki oraz międzynarodowy sukces. Sama ich nie wymyślam, raczej twórczo rozwijam poruszające, zwięzłe utwory beletrystyczne rozpowszechniane w minionej, mrocznej epoce rządów ZP przez media (wówczas) opozycyjne. 

Część z nich wykorzystała Agnieszka Holland w filmie Zielona Granica w sposób bardzo pobieżny, pozostawiając widza z niedosytem w serduszku. Byłoby stratą niepowetowaną, gdyby tak wybitna twórczość literacka odeszła w zapomnienie jako wymysł antypolskiej propagandy (czasów wojny hybrydowej z Łukaszenką) sponsorowanej przez GRU/KGB. Jakie znaczenie ma źródło finansowania, jeśli umożliwia rozkwit tak wielu niepospolitych talentów?

Zacznijmy więc od Judith z Konga.  Nie dowiedzieliśmy się ani z okopress ani filmu Holland o jej urodzie tak olśniewającej, że nawet kongijskie słońce, kiedy ją widziało, uśmiechało i mówiło "dzień dobry!"


Ona zaś odwzajemniała się uśmiechem odsłaniając śnieżnobiałe ząbki. W życiu nie przyszłoby jej do głowy opuszczać kraj swoich przodków, gdzie ich duchy kryły się za każdym kamieniem, za każdą palmą. 

Tak się jednak złożyło, że Judith była zamężna, jak na niewiastę zbliżającą się do trzydziestki przystało.

Mąż jej, Mbalo, lubił obserwować swą piękną małżonkę budującą/naprawiającą ich chatę i ogrodzenie, uprawiającą pole i dojącą kozy. Kiedy zarzucała wielki kosz z gliną na plecy i na smukłych ramionach nabrzmiewały z wysiłku wszystkie żyły, odczuwał fizyczne podniecenie. Wtedy ruchem ręki przywoływał ją na małe mbatu-mbatu w cieniu palmy. Niestety żadne dzieciątko się z tego nigdy nie poczęło, a Mbalo z coraz wiekszym niepokojem myślał o przyszłości, zwłaszcza, że Judith nie była już młódką, a na kolejną żonę nie bylo go stać.

Kiedy więc pojawiła sie perspektywa wyjazdu do Dziermany długo sie nie zastanawiał. Po krótkim wahaniu zdecydował, że żonę weźmie ze sobą zamiast oddać w zastaw przemytnikom. W końcu kto będzie się o niego troszczyć w podróży i zaspakajać potrzeby jak nie jego główny zasób, który w razie czego można spieniężyć?


W lesie za granicą, ale jeszcze nie w Dziermany, (to musiała być Bolanda) Judith niosąca plecak z dobytkiem i sprzętem bardzo spowolniała marsz. Poirytowany Mbalo pomyślał, że rzeczywiście się starzeje i niedługo nie będzie z niej żadnego pożytku.


Kiedy więc Bolandowie w zielonych mundurach zastąpili im drogę, zwinny Mbalo zbiegł zostawiając zmęczoną Judith na ich pastwę. Z bezpiecznej odległości obserwował jak zabierają jej plecak i pakują do wojskowej furgonetki.

Przewieziono ją do ośrodka, gdzie trochę odpoczęła po trudach przeprawy i nawiązała kontakty z miejscowymi. Zwłaszcza jeden z nich, młody funkconariusz slużby leśnej, wzbudzil jej zaufanie i sympatię. W dzień zakopywał trupy migrantów i aktywistów w płytkich zbiorowych mogiłach w głębi puszczy, a wieczorem miał trochę wolnego czasu, który spędzał z Judith. Po sposobie w jaki na nią patrzył kobieta mogła zgadnąć, że mbatu-mbatu zbliża się wielkimi krokami. Z pewnym zaskoczeniem łapała się na myśli, że nie miałaby nic przeciwko, zwłaszcza, że byla wypoczęta (nie musiała pracować na roli cały dzień, ani dźwigać ciężarów) i wzmocniona dietą wysokobiałkową.

Nie wiedziała jednak, gdzie jest Mbalo i jaka byłaby jego reakcja. Tenże tymczasem był całkiem blisko i zastanawiał się dokładnie nad tym samym zagadnieniem - tzn jak taki obrót rzeczy pomógłby mu dostać się do Dziermany. Mógłby np zaproponować swą piękną żonę w zamian za przewóz. Tylko, że Bolando miał już do niej nieograniczony dostęp bez płacenia czymkolwiek.

Nieuchronne w takich okolicznościach mbatu-mbatu nastąpiło, co więcej, po pewnym czasie Judith uświadomiła sobie, że jest w ciąży.
- Bejbi - powiedziała uszczęśliwiona kiedy sie znów spotkali.
Młody Bolando rozpromienił się sądząc, że to do niego zwróciła sie tak pieszczotliwie i już chciał zamknąć ją w namiętnym uścisku, ale Judith powstrzymała go ruchem dłoni
. - Bejbi - powtórzyła pokazując na swoj brzuch - Ziziuś - dodała dla wszelkiej pewności w miejscowym języku.

Reakcja Bolanda była przedziwna: zesztywniał, zbladł i Judith miała wrażenie, że widzi myśli przebiegajace przez jego glowę. Wszystkie bardzo brzydkie i do pojęcia trudne.
- Nie chce ziziusia - pomyślała - nie chce zisiusia mieszanej krwi, bo rasist!

Tak było w istocie, z tym jednak zastrzeżeniem, że młody leśnik nie chciał żadnego dzidziusia, nawet z rodaczką w odpowiednim wieku, a co dopiero starszą o kilka lat afrykańską pięknością przebywajacą w kraju nielegalnie. W tym drugim przypadku kłopoty multiplikowały się.

Tak więc Judith nie zobaczyła już wiecej młodego Bolanda, natomiast w ośrodku kazali się jej zdecydować czy składa papiery czy wraca na Białoruś.
- Dziermany - powiedziała wskazując na siebie!
- No Dziermany - pogrożono jej palcem - You back to Łukaszenka!

 - Gdzie jesteś Mbalo - myślała w udręce - co mam zrobić?
Mbalo nieoczekiwanie zmaterializował się
- Przyjdzie po ciebie jeden Bolando w mundurze - powiedział szybko, bez zbędnych wstępów - Zaproponuj mu mbatu-mbatu i... - nie dokończył spłoszony dźwiękiem ciężkich, żołnierskich butów i już go nie było...

- No, chodź mała - powiedział strażnik - trochę cię szkoda, bo ładna jesteś... - zawiesił głos jakby na coś czekając
Judith zrozumiała czego chciał Mbalo - miała teraz zaproponować mbatu-mbatu w zamian za umożliwienie ucieczki. Zawahała się
- Bejbi - powiedziała w końcu wskazując na swój brzuch - nie mogę mbatu-mbatu bo bejbi...
- Jak chcesz - Bolando wzruszył ramionami.


Zaprowadzili ją pod ogrodzenie na granicy

- Wysoko - powiedział ten drugi
- Podsadzimy ją - odmruknął pierwszy i zanim się zorientowała szybowała w powietrzu na drugą stronę odprowadzana wzrokiem ogromnych Bolandów.


Mbalo tymczasem uratowany został przed przymusowym zawróceniem przez mamę Jane, najwybitniejszą działaczkę humanitarną w całej Bolandzie. Mama Jane wzięła go pod swoje skrzydła jako afrykańskiego inżyniera biegłego w wielu językach. 

Mbalo czuł sie nieco niekomfortowo, bo nie wiedział, czego mama Jane chce w zamian. Miał nadzieję, że nie mbatu-mbatu, ale pewności nie miał. Toteż kiedy pewen młody działacz lewicy zaproponował mu mieszkanie, zgodził się pośpiesznie.

 Zbyt pośpiesznie, jak się wkrótce okazało, bo aktywista - sądząc po jego niecodziennym zachowaniu - myślał, że Mbalo jest kobietą. Kiedy więc Afrykanin, celem wyjaśnienia sytuacji, pokazal mu swój organ męski, ten tak się podniecił, że grzmotnięcie w szczękę i poprawienie kopniakiem w podbrzusze okazało się minimum koniecznym, aby go powtrzymać od dalszych umizgów. To z kolei wprawilo napastnika w trudny do pojęcia stan ekstazy...
- Mbalo - wyszeptał osuwając się na ziemię - mój słodki, czarny brutalu...
Dalszych rasistowskich wypowiedzi już nie słyszał, bo siedział w pociągu do Dziermany, konkretnie w toalecie, gdyż nie zdołał kupić biletu z miejscówką w tak krótkim terminie.

Nie minął rok, a może dwa kiedy z Dziermany zaczęto masowo zawracać migrantów do Bolandy, nawet tych, którzy przybyli zupełnie innym szlakiem. Na granicy nikt tego nie sprawdzał, przyjmowano wszystkich jak leci. Na odchodnym zapewniano, że Bolanda będzie wkrótce musiała wypłacać im równie wysokie zasiłki jak Dziermany, bo UE ją zmusi.

Mbalo siedząc więc w ośrodku z podobnymi sobie myślał o Judith, jej gibkim jędrnym ciele i aksamitnej skórze. Po doświadczeniach ostatnich lat przeczuwał, że zapewnienie sobie mbatu-mbatu z odpowiednią partnerką nie będzie wcale takie proste, a bez tego jak żyć?!!!

Tymczasem Judith - spadłą jak z nieba - zainteresowało się bialoruskie KGB. Do burdelu dla VIPów była  o 20 lat za stara, więc oddano do dyspozycji służbom zaprzyjaźnionego imperium. W efekcie  wylądowała w Moskwie na uniwersytecie im Lumumby z perspektywą powrotu do Afryki w nieodległej przyszłości...

Dziecko urodziła i z perspektywy czasu musiała przyznać, że wymiana męża na zachwycajacego synka była w gruncie rzeczy korzystna. Poza tym przekonała się, że jest płodna i wszystko jeszcze przed nią, jeśli się troszeczkę pośpieszy. A chętnych kolegów z uczelni bylo calkim sporo...

piątek, 21 lutego 2025

Z kraju i ze świata


Na powyższej grafice ostatnie wydarzenia z kraju i ze świata:

Kilkutonowe fragmenty rakiety Muska spadły pod Poznaniem. Kosiniak - Kamysz został ostrzeżony mailem, który przyszedł na skrzynkę nieaktualną od pół roku

Komisja do spraw Pegasusa przesłuchała szefową CBA (powołaną przez Tuska), która okazała się PISówą i odmówiła ujawniania treści niejawnych. Nieszczęsna najwyraźniej nie zrozumiała, czego się od niej oczekuje w zwiazku z tym spektakularnym awansem. Po rozmowie na dywaniku u Tuska pokornie podała sie do dymisji. Przypominam, że jest to jedyny sposób odwołania szefa tej służby. Można zgadywać czym ją postraszono/zaszantażowano, że tak grzecznie się posłuchała.

Zresztą CBA ma iść do likwidacji, bo po co komu walka z korupcją. Rząd z zasady nie walczy z mafiami vatowskimi jak za pierwszego Tuska, coraz mniej kasy w budżecie mimo "wzrostu gospodarczego". Piniędzy nie ma i nie będzie, poza oczywiście tymi przeznaczonymi na niemieckie wiatraki i "uchodźców", dla których buduje się 49 nowiuchnych ośrodków...

Tymczasem Trump chce pokoju z Putinem. Bardzo dziwnie się do tego zabiera. Jeśli on rzeczywiście sądzi, że kogoś takiego można zjednać ustępstwami, to - niestety - jest kretynem, a my - za kilka lat - znajdziemy sie w prawdziwie ciemnej d...

Jestem dziwnie obojętna wobec losu Ukrainy. O ichniejszych oligarchach nawet nie wspominam, ale nawet zwykli Ukraincy działają mi na nerwy. W przestrzeni publicznej  pojawiły się zupełnie inne narracje na temat wojny niż do niedawna. Komu wierzyć: Parafianowiczowi, który zdaje sie mieć dużą wiedzę insiderską czy Lisickiemu?

Wygląda na to, że odbudowa rusko-niemieckiej rury jest tylko kwestią czasu...


P.S.
Zapomniałam o serialu Candance Owens na Youtube (Becoming Brigitte https://youtu.be/R8onBQy2yMg ) na temat: jak wystrugano Macrona z banana. Pozornie dotyczy przypadku Brigitte Macron, która ma być mężczyzną, ale bardziej interesujacy jest wątek jej młodego męża, o bardzo ograniczonych zasobach intelektualnych, ciagniętego za uszy przez Rotschildów ku stanowisku, które obecnie zajmuje





 

piątek, 31 stycznia 2025

Wybitne kobiety rządu zjednoczonej koalicji

Dominika Małomiejska po trudach śledztwa dziennikarskiego w sprawie "polskich nazistów" postanowiła odpocząć pisząc tekst bardziej lajfstajlowy niż polityczny o dwóch wspaniałych kobietach w rządzie premiera Tfuska do Wysmukłych Kulasów:

Rząd koalicji uśmiechowej obfituje w niezwykłe kobiety, toteż  rocznicę wyzwolenia RP spod okupacji kaczystowskiej postanowił uczcić wyborami na miss-ministrę, który to konkurs, nie przebił sie do publicznej świadomości. 

Kryterium było estetyczno-merytoryczne. Kandydatki oprócz nienagannej prezencji musiały wyróżnić się jakimś konkretnym dokonaniem lub całokształtem działalności. Myślę, że nikt nie jest zaskoczony finałem - miss rządu została (oczywiście) ministra Barbaria von Edukatzky, a vice miss Karzyna Magistra-Gadula


Pierwsza dokonała przełomowego odkrycia w naukach historycznych (które nawet nie są jej area of expertise), a druga pominąwszy napisanie pracy magisterskiej "rozgrzebała" - jak się sama wyraziła - doktorat z neurolingwistyki... 
Już starożytni Rzymianie odkryli, że invidia gloriae umbra est (nienawiść jest cieniem sławy), więc hejt, który spotkał obie wybitne kobiety z powodu wyżej wymienionych osiągnięć nie był zaskoczeniem 
- Ciągle jeszcze nie moge w to uwierzyć - mówi ministra von Edukatzky - to najpiękniejszy dzień w moim życiu!
- A co panią naprowadziło na to niezwykłe odkrycie, że to polscy nazisci zbudowali Auschwitz?
- Zawdzięczam je mojemu zapleczu, a zwłaszcza fundacji Cloaca Maxima, tak naprawdę był to typowy teamwork. Te śliczne baloniki rozdam więc współpracownikom...

Ministra Magistra-Gadula nie znalazła dla nas czasu ze względu na rozgrzebany doktorat. Złośliwi twierdzą, że nie była zadowolona w tytułu vice miss. Miała się wyrazić, że polscy naziści to taki samograj, którego można użyć przy dowolnej okazji i wszyscy na arenie międzynarodowej będą zachwyceni.

Powyższe stwierdzenie jest nie pozbawione racji, ale jednak ministra von Edukatzky przełożyła je na konkret i to jaki! Auschwitz, mamy to! W końcu wygraliśmy z Niemcami. To my zbudowaliśmy tę sławną atrakcję turystyczną, a nie nasi zachodni partnerzy!

Uroczystość zakończyła się obfitą kolacją, a to, co pozostało przekazano na licytację podczas finału WOŚP w przyszłym roku.

 

sobota, 21 września 2024

O "grzechu ekologicznym" i powodzi na Dolnym Śląsku

Papież Franciszek wynalazł przygarść nowych grzechów. Nie pamiętam wszystkich ale "grzech przeciw synodalności", "traktowania doktryn jak kamieni do rzucania w innych" i "ekologiczny" utkwiły mi w pamięci. Z okazji powodzi skupię się na tym ostatnim.

Wrocław i Opole nie zostały zalane dzięki inwestycji w Raciborzu, która - jak rozumiem - nie jest retencyjnym zbiornikiem całorocznym jak początkowo planowano. Dlaczego zmieniono pierwotny plan? Z tego samego powodu, dla którego zrezygnowano z budowy zbiorników w Kotlinie Klodzkiej, które uratowałyby Stronie Śląskie, Głuchołazy, Kłodzko, Lewin i mnostwo innych miejscowości, gdzie ludzie stracili cały dobytek - z powodu protestów "ekologów"

Dr Grzegorz Chocian z fundacji "Eco pro bono" zaproponował bardziej adekwatną nazwę - ekoterroryści - która już od dłuższego czasu jest w obiegu. Wyjaśnil, ze za tymi "protestami" stoją obce służby, które werbują lokalnych jeleni i organizują awantury, ktore mają nie dopuścić do powstania w Polsce infrastruktury, która zagroziłaby interesom Niemiec (jak np drogi wodne na Odrze, Wiśle i Warcie). Wyjaśnił bardzo dokładnie jak np introdukuje się zagrożone gatunki dokladnie w miejsce planowanej inwestycji itp.

Obcym służbom pomagała chyba świadoma ich celów opozycja w czasie rzadów ZP - ta małpiarnia urządzajaca histerię wokół każdego działania rządu, nawet jeśli w oczywisty sposob służylo interesom Polski i bazpieczeństwu jej mieszkańców. Nieszczęśni wyborcy tej zgrai, ktorzy dominują na Dolnym Śląsku mogli sie przekonać na własnej skórze kogo wybrali. Nie sadzę, ze im to pomoże przejrzeć na oczy, bo musieliby przyznać, ze sa kretynami działajacymi na własna zgubę z lęku przed "obciachem"

Jeśli to nie jest grzech ekologiczny, to co nim jest? 




czwartek, 11 stycznia 2024

Czas skurwysynów

Wygląda na to, że Zygfryd Czaban miał rację. W narzuceniu nam Tuska wzięli udział nasi amerykańscy "sojusznicy" bardzo zaniepokojeni o demokrację:



 

Co do Niemców i Brukseli nikt nie miał wątpliwości:


Tymczasem wyborcy ośmiogwiazdkowców nie mają pojęcia o co chodzi, ale cieszą się, ze zamknięto PiSowców.

Zapowiawiada się rozwiązanie rwandyjskie, jak słusznie zauważył Wiktor Świetlik


O sprawie informują media niszowe ja Gazeta Wroclawska:


i rodziny apelujące o wsparcie


Niech mnie ktoś oświeci, dlaczego immunitet chroni Grodzkiego i Giertycha, a nie Kamińskiego i Wąsika?

Wszystko na to wskazuje, że walka z korupcją jest najgorszym przestępstwem w oczach wymiaru sprawiedliwości zainstalowanego za komuny "w naszym nieszczęśliwym kraju"

P.S.





poniedziałek, 25 grudnia 2023

Gorzka lekcja geopolityki

Jeżeli ktoś - tak jak ja - ma poczucie, ze nie rozumie, co wlaściwie dzieje się w naszym kraju i dlaczego, to znalazłam wyjasnienie Zygfryda Czabana. Nie znam czlowieka i nie wiem czy to, co pisze, jest prawdą, nie mam jak tego sprawdzić, ale tlumaczyłoby kilka rzeczy:




Konkludując mamy do czynienia z czymś w rodzaju zamachu stanu. Tusk, który wyborów nie wygrał, a większość osiągnął dzięki podstępowi (stworzenie "trzeciej nogi" dla infantylnych debili) realizuje zlecony przez mocodawców program. Akcja "turystyka wyborcza" była zainicjowana i koordynowana przez służby.

Zwrot zauważyliśmy dopiero, kiedy Niemcy kupili Zeleńskiego i zaczęła sie awantura o zboże z Ukrainy.

Resetowcy z Sikiem (Sikorskim) w MZSie znowu potrzebni do kontaktów z Rosją, dlatego też wypuszczono ruskich szpiegów z pierdla

P.S.


środa, 14 września 2022

Żydzi o reparacjach dla Polski

Obiecałam sobie solennie, że nie będę komentować niczego, ani interesować się niczym, co robią Żydzi, bo ewidentnie mam za słabe nerwy. Niestety dziś na twitterze znalazłam to:


i krew mnie zalała. Jak rozumiem jest to komentarz (osobnika na zdjęciu) po publikacji w The Times of Israel, którą Marcin Palade podsumował tak:


Proszę zauważyć, że ton i treść  jest o wiele ohydniejsza niż wszystko, co do tej pory wydali z siebie Niemcy w temacie reparacji dla Polski. 

Jest kilka możliwych wyjaśnień:
  •  polityka historyczna Niemiec i Izraela są zsynchronizowane - jak zawsze twierdził Stanisław Michalkiewicz - i junior partner (Izrael) wykonuje mokrą robotę, która szefowi nie przystoi
  • za tego rodzaju prowokacjami stoją ruscy mieszkający w Izraelu w dużej liczbie i popierający Putina w rozgrywce z Ukrainą.
  • autorzy takich treści i ich odbiorcy to UB-ecy, którzy uciekli z Polski do Izraela i ich pomioty
Którakolwiek możliwość zachodzi, powinniśmy zawsze pamiętać, że oprócz Niemców i ruskich mamy trzeciego wroga o wiele bardziej podstępnego i niebezpiecznego. 

wtorek, 31 maja 2022

"Holokaust" na granicy polsko - białoruskiej, czyli życzliwa sugestia dla europosłanki Ochojskiej

Wbrew mocnemu postanowieniu, że żadne wyczyny ludzi nikczemnych mnie nie wzruszą, podskoczyło mi ciśnienie po tej prowokacji Ochojskiej na Twitterze:



Myślę, że poniższa wymiana komentarzy na temat tego wpisu wyczerpuje temat prawdopodobnych afiliacji tej baby:



Mnie jednak najbardziej boli ta ohydna manipulacja językiem i znieważanie pamięci ofiar wywózek oraz łapanek z czasów niemieckiej i sowieckiej okupacji, nikczemna próba banalizowania ich cierpienia i śmierci.

Rozumiem, że Ochojska ma jakieś zobowiązania wobec mocodawców i musi się z nich regularnie wywiązywać, stąd te ciągłe prowokacje na twitterze. Mam więc sugestię, żeby jeszcze wzmocniła swój przekaz. Czemu nie "holokaust" albo jeszcze lepiej "'shoah". Cierpienia muzułmańskich, dobrze sytuowanych migrantów są identyczne, a może nawet większe niż Żydów w obozach i z rąk Einsatzgruppen. 

Czekać na granicy parę godzin to tak samo jak zginąć od cyklonu B, ba nawet gorzej, bo przecież dochodzi "freezing cold" typowy dla klimatu Polski pn-wsch, zwłaszcza w maju. Zabrudzić, albo podrzeć, drogą kurteczkę to tak, jak ładować własnymi rękami rodzinę do pociągu jadącego do obozu śmierci (jak zrobił Calek Perechodnik i inni żydowscy policjanci z getta). Kopanie własnego grobu, potem strzał mniej lub bardziej celny i śmierć w trakcie zasypywania ziemią to nic w porównaniu z marszem przez las albo zatrzymaniem przez polską SG i odstawieniem do granicy!

Straszne i śmieszne? Owszem, ale można, zwłaszcza kiedy się jest świętą krową na usługach wpływowych mocodawców.

Jeśli ktoś jeszcze uważał Ochojską za osobę o dobrym serduszku, ale nieco pogubioną, poniższa informacja, opublikowana na portalu Tysol, powinna go ostatecznie wyleczyć ze złudzeń:




Czym jest ukamieniowanie i spalenie wobec zawrócenia podczas nielegalnego przekraczania granicy?Po prostu nie ma o czym rozmawiać!


Tymczasem aktywność  Rosji w sprowadzaniu kolejnych muzułmańskich "męczenników granicznych", milusińskich Ochojskiej, mocno się wzmogła. Atak hybrydowy na Polskę jest skoordynowany z operacją militarną na Ukrainie:


Bardzo mnie niepokoi niefrasobliwość rządu wobec jawnej zdrady ludzi, którzy mają reprezentować interesy państwa polskiego. Chyba nie jesteśmy jeszcze takim mocarstwem, żeby sobie pozwolić na tolerowanie obcej agentury na ważnych stanowiskach? Strategiczni partnerzy nie zrezygnowali ze swojego planu - Niemcy konsekwentnie rozwalają wszelkie byty polityczne mające potencjał zagrożenia ich interesom - vide los Jugosławii i Czechosłowacjii. "Te same szatany" są ciągle czynne i u nas.





niedziela, 20 marca 2022

O zmęczeniu wzmożeniem

Nie byłam w stanie oglądać saloniku Ziemkiewicza, bo Janecki nie dopuszczał do głosu Warzechy i bardzo go strofował. Warzecha jest, i zawsze był, upierdliwy i nie jednemu działa na nerwy, ale trzeba przyznać, że zawsze kieruje się swoim rozeznaniem i w bardzo niewielkim stopniu ulega nastrojom. Tego mi właśnie bardzo brakuje ostatnio w debacie publicznej - spokoju i trzeźwej oceny sytuacji. Wszyscy latają wzmożeni i rozjeżdżają każdego, kto nie dość poruszony, albo zwraca uwagę na jakiś rzeczywisty problem.

No cóż, muszę być bardzo złym człowiekiem, bo mam szczerze dość tego wzmożenia, zwłaszcza, że nie mam pojęcia, co naprawdę dzieje się na Ukrainie. Ile było szydery z rajdu Kaczyńskiego, Morawieckiego, Jansy i Fiali do Kijowa, a ja tymczasem rozumiem, że ci ludzie po prostu chcieli zobaczyć na własne oczy jak wygląda sytuacja.

Dla mnie najbardziej podejrzany jest ten rewelacyjny ukraiński PR w mediach światowych. Żydzi, którzy mają tyle pretensji do Polaków, złego słowa nie powiedzą o Ukraińcach, choć powodów (realnych) nie brak. Czy to jedno nie jest dziwne? Czy, tak jak chce Krajski, Ukraina ma być ziemią obiecaną chasydów, co Kołomojski organizuje od dawna. Tenże oligarcha wystrugał z banana Zełenskiego, który teraz okazuje się mężem stanu. Czy to rola, która odgrywa, czy też dorósł do roli w której się znalazł. Szczerze? Nie mam bladego pojęcia!

Wszyscy zgodnym chórem twierdzą, że bez względu na wynik tej wojny Ukraina będzie zrujnowana, a w Polsce pozostaną miliony uchodźców. Czyli rusko-niemiecki sojusz ma na celowniku ten konkretnie obszar i obaj partnerzy działają wspólnie, każdy w ramach swoich możliwości, zgodnie z własną specyfiką.

Bardzo chciałabym wiedzieć, co dla nas jest szykowane. Cokolwiek to jest, niech Bóg zniszczy zamysły głów pychą nadętych, a my dopomagajmy ze wszystkich sił!

P.S.


piątek, 11 marca 2022

UE w działaniu

Nie chce mi się już komentować tej ohydy zwanej UE. Mogę jedynie polecić teksty mądrzejszych i lepiej zorientowanych ode mnie jak  np. Rafał Ziemkiewicz w swoim wczorajszym video komentarzu "Wróg jest w naszych głowach" (https://www.youtube.com/watch?v=vF2uuLRQj4Q), a nade wszystko prof. Adam Wielomski przedstawiający bardzo przejrzysty schemat:






wtorek, 8 marca 2022

Wiadomości z frontu medialnego

Wygląda na to, że przeoczyłam najważniejszą informację z frontu:

Niektórzy proniemieccy polscy politycy (lub niemieccy rekrutujący się z folksdojczów) zachwyceni radykalna postawą Niemiec! Tutaj Skiorski zgaszony przez prof. Thompson



Bardziej szczegółowo na temat "sankcji niemieckich na stronie Biznes Alert:


Scholz ogłasza, że Niemcy nie wprowadzą embarga na surowce z Rosji

Ukraina zaatakowana przez Rosję wzywa do embarga na gaz i ropę z Rosji. Niemcy odmawiają, bo ich zdaniem nie są w stanie zastąpić dostaw z tego kierunku z dnia na dzień. Polska i Litwa deklarowały w przeszłości, że są gotowe porzucić dostawy rosyjskie natychmiast.
 
– Niemcy przyjmują z zadowoleniem wszelkie wysiłki międzynarodowe w celu reakcji na rosyjską inwazję na Ukrainie z pomocą sankcji dalekosiężnych i wymierzonych. Sankcje przeciwko rosyjskim instytucjom finansowym, bankowi centralnemu w Moskwie i ponad 500 ludziom mówią same za siebie. To samo odnosi się do restrykcji względem ważnych dóbr – czytamy w stanowisku kanclerza Olafa Scholza.

– Wszystkie kroki podejmowane przez nas są zaprojektowane w sposób, że uderzają mocno Rosję i są zrównoważone w długim terminie. Europa celowo wyłączyła dostawy surowców z Rosji z sankcji. Nie ma obecnie innego sposobu na zapewnienie bezpieczeństwa energii na rzecz ogrzewania, mobilności, dostaw energii i przemysłu. Z tego powodu jest to niezwykle ważne z punktu widzenia interesów i codziennego życia naszych obywateli – dodał kanclerz.

– Rząd federalny pracował z partnerami w Unii Europejskiej i poza nią przez miesiące w celu wypracowania alternatywy do surowców rosyjskich, ale ten proces nie zajdzie z dnia na dzień. Z tego bierze się nasza świadoma decyzja o dalszych aktywnościach przedsięwzięć biznesowych w obszarze dostaw surowców we współpracy z Rosją – podsumował Scholz.

Władze Polski i Litwy sygnalizowały, że są gotowe do porzucenia dostaw gazu z Rosji. Posiadają terminale LNG pozwalające dywersyfikować źródła dostaw oprócz połączeń gazowych z sąsiadami czy projektu Baltic Pipe z Norwegii przez Danię do Polski. Polacy zabiegali także o wpisanie na listę wykluczenia z systemu SWIFT banku Gazprombank rozliczającego transakcje gazowe Gazpromu.

Wojciech Jakóbik


Tymczasem Wielka Brytania, która tak mobilizowała Ukraińców do wojny z Putinem wobec uchodźców przyjęła charakterystyczną dla siebie postawę:


Świetnie to podsumował Ziemkiewicz:



(Powinniśmy mieć to w głowie zwłaszcza teraz, kiedy Amerykanie wystawiają nas trąbiąc w mediach, że to my przekażemy Ukraińcom samoloty.)

Równie hojny w pomagania uchodźcom wojennym okazał się Izrael, święta krowa współczesnego świata, który może dopuścić się dowolnej podłości czy zbrodni, a żadne wzmożone media zachodnie się tym nie zainteresują:




Poniżej zamieszczam komentarz Tomasza Sommera:



W czasie, gdy czułe serduszka niemieckiej opinii publicznej są z rosyjskim społeczeństwem, które według ich narracji nie popiera Putina (podobnie jak Niemcy nie popierali Hitlera)...


.... sytuacja w Mariupolu wyglada tak:







Ze strony Biełsatu:

Ministerstwo Obrony Rosji ogłosiło otwarcie korytarzy humanitarnych w Kijowie, Charkowie, Sumach i Mariupolu. Odbyło się to na prośbę Emmanuela Macrona skierowaną do Władimira Putina.

Ministerstwo dodało, że korytarze humanitarne przewidują możliwość transportu ludzi drogą lotniczą do Rosji.

Nie rozpoczęto jednak masowych ewakuacji korytarzami humanitarnymi. Ukraina oskarżyła Rosję o nasilenie ostrzału w czasie, gdy podobny korytarz miał zostać utworzony. W wyniku takiego zdarzenia w ukraińskim mieście Irpień zginęło osiem osób. Władze ukraińskie (...) oskarżają Rosję o tworzenie „korytarzy humanitarnych” i próbę prowokacji poprzez uderzenie w konwój z cywilami. Wątpliwości budzi również kierunek, w którym zmierzają konwoje, mające „ewakuować” ludzi do Rosji.