Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Donald Tusk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Donald Tusk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2025

Koniec "sfałszowanych wyborów" i groźny Tusek

No, przydługi cyrk pt "sfałszowane wybory" mamy za sobą. Tzn nie ma pewności, co te barany jeszcze wymyślą, ale sąd najwyższy uznał wynik i tego nie udało sie wysadzić Giertychowi, Bodnarowi ani Tuskowi. 

Swoją drogą występy gościnne Bodnara przed sądem były żenujące i ta obłudna gadka, że sąd powinien pochylić sie nad każdym protestem! Jak te protesty wyglądały widać na stronie Sądu Najwyższego np "Protestuję przeciw wyborowi prezydenta". Nic dziwnego, że publikacja kilku próbek rozwścieczyła prokuratora generalnego...

Joanna Miziołek podzielila się w "Rozjeździe" plotką, że szybkie gratulacje Urszuli von der Jeleń dla prezydenta elekta były wynikiem telefonu z USA od Marco Rubio, który miał powiedzieć, że jeśli UE zrobi w Polsce wariant rumuński to ma wojnę celną na bank.

Patrole obywatelskie na granicy zachodniej wymusiły na Tusku groźne deklaracje (wprowadzenie kontroli na ganicy z Niemcami i Litwą od poniedziałku), zobaczymy co z tego będzie.

środa, 4 czerwca 2025

O sztabie Trzaskowskiego

Sztab Trzaskowskiego "skaczący na własnym pogrzebie", czyli na inauguracji jego dwugodzinnej prezydentury

Poznajcie  najbliższych współpracowników Rafała Trzaskowskiego, jego sztab wyborczy: od lewej Barbara Nowacka, Agnieszka Pomaska, Cezary Tomczyk i Slawomiiiiiiiir Nitraaaaaaas. Brakuje tylko Wioletty Paprockiej.Te wybitne mózgi to architekci sukcesu Rafała w wyborach, wprawdzie tylko na 2 godziny, ale nie czepiajmy sie drobiazgów...

Misio Kamiński u red. Szubartowicza z Polsatu nie zostawił na nich suchej nitki. Stwierdził m.in, że podczas kiedy ludzie Bielana jeżdżą się uczyć do USA,  team Trzaskowskiego ogląda House of Cards z polskimi napisami, lecz bez zrozumienia i plecie o "swingujących powiatach". 

Uznał, że ktoś doszukujacy się analogii między "swinging states" a preferencjami wyborczymi polskich powiatów jest jak ekspert od lotnictwa, który uważa, że samolot lata, bo macha skrzydłami, albo człowiek mediów przekonany, że telewizor mówi, bo siedzą w nim małe ludziki...

A już najbardziej nie mógł pojąć jak ktoś może być tak pychą nadęty, aby na podstawie błędu statystycznego ogłaszać się prezydentem, a swoją żonę pierwszą damę. "Przecież kiedy ktoś wygra milion w totolotka sprawdza trzy razy czy to prawda - perorował - albo jak dostanie się na studia..."

Tuskowi też nie szczędził gorzkich słów. "Jak można mieć zaufanie do człowieka, który wyzwał Donalda Trumpa od agentów KGB, a  Nawrockiego od alfonsów, bo nie wierzył, że wygrają wybory?!!!" - pytał przerażonego tym bluźnierstwem dziennikarza

Odniósł się też w tonie bardzo negatywnym do występu premiera u Rymanowskiego, gdzie Tusk powołał się na anonimową panią z bazaru i patostreamera Murańskiego jako wiarygodne źródła swoich informacji.

Wszystko to bylo przeciekawe, gdyż pokazywało, jak ludzie uśmiechniętej koalicji doskonale zdają sobie sprawę, ile prawdy było w medialnych rewelacjach mających na celu zniszczenie Nawrockiego. W końcu sami je zamówili u służb i cyngli!

Świetnej rady Trzaskowskiemu udzielił Krzysztof Stanowski. Uznał, że aby odnieść sukces wyborczy kandydat PO powinien tylko:
  • schować swoje najbliższe otoczenie (czyli wyżej wspomniany sztab + Kinię Gajewską, Jachirę, Scerbę i Jońskiego itp)
  • schować swoje dalsze otoczenie (czyli popierających go celebrytów i profesorów), najlepiej zafundować im wakacje i zachęcić do umieszczania na mediach społecznościowych wyłącznie zdjęć wlasnej dupy z plaży
  • schować swojego szefa (znaczy Tuska), aby się nie kompromitował w mediach
  • schować samego siebie
Trudno sie z tym nie zgodzić!




 

O gratulacjach Tuska dla prezydenta elekta



Łukasz Warzecha określił przemówienie Tuska z poniedziałku po wyborach mianem gówniarstwa. Chodziło mu o to, że premier nie zdobył się nawet na powszechnie przyjęte w takiej sytuacji gratulacje dla zwycięskiego kandydata, co w międzyczasie wykonała już sama Ursula von der Jeleń.

Myślę, że to bardzo niesprawiedliwa ocena ze strony prawicowego publicysty. Na podstawie pewnych przecieków udało mi sie zrekonstruować, co wydarzyło bezpośrednio przed występem szefa rządu.

Donald Tusk miał szczerą intencję wygłoszenia owych zwyczajowych gratulacji, ale po prostu nie przeszły mu przez gardło. Kiedy próbował udawało mu się wymówić tylko pierwsze dwie głoski "gr" albo "grrrrrrrrrrr", co brzmiało jak warczenie, na co zwrócili mu uwagę najbliżsi współpracownicy.

Wezwany w zamieszaniu weterynarz odradził dalsze próby i przeżegnawszy się dyskretnie, pospiesznie się oddalił, mamrocząc coś pod nosem. "Panie, tu trzeba księdza" - mruknął do portiera na odchodnym wyraźnie roztrzęsiony.

P.S.

Najlepsze w sieci komentarze powyborcze wygłosili Miś Kamiński https://youtu.be/EvKTkDY4ts4 i Krzysztof Stanowski https://youtu.be/-rZ7h41aRNU  Patrząc z zupełnie innych punktów widzenia bezbłędnie zdiagnozowali przyczyny klęski uśmiechniętej koalicji.



 

poniedziałek, 2 czerwca 2025

Cała Polska wygrała według hasła Rafała (Trzaskowskiego)!

Muszę przyznać ze skruchą, że haslo Rafała Trzaskowskiego "Cała Polska wygra!" wydawało mi się niebywale idiotyczne, a tymczasem okazało sie prorocze! Cześć Polski wygrała między 21 a 23, a reszta zaczęła już po late pollu. Całą noc, cała Polska żyła w lekkiej, acz podekscytowanej niepewności, by rano ta gorsza, małomiasteczkowa, niewykształcona okazała się zwycięska. Co teraz zrobi Tusek i jego zwierzchność? Pogodzi się czy czeka nas jakaś ponura  niespodzianka?

Panie profesorze Dudek, jeśli Karol Nawrocki okaże się prostodusznym poczciwcem dającym wydutkać się Tuskowi i jego mocodawcom, pozwę Cię o świadome wprowadzenie w błąd mające wpływ na decyzje wyborcze tysięcy (milionów?) Polaków!!!

Przyznam, że po exit pollu przygnieciona byłam poczuciem głębokiej niesprawiedliwości. Finansowana z zagranicy brudna kampania w mediach społecznościowych, służby (i cały aparat państwa) użyty  do zniesławiającej kampanii medialnej, odebranie należnego finansowania, chamska i obrzydliwa próba zniszczenia człowieka, a na koniec jeszcze turystyka wyborcza z jednej do drugiej dzielnicyWarszawy - czyli jawne oszustwo - i to miałoby sie udać?

Nie udało się i to cieszy najbardziej. Kim okaże się Nawrocki nie wiem. Pożyjemy, zobaczymy.

P.S.

W 2023 turystyka wyborcza miała rzekomo na celu - przez określoną dystrybucję głosów w okręgach - optymalny dla KO wynik. Akcja koordynowana była z Luxemburga (serwery). Wycieczki "młodych, wykształconych" i zakapturzonych trafiały jednak do celu zastanawiająco późno, co rodzi uzasadnione podejrzenie, że objeżdżały wiele komisji, głosując wielokrotnie. Dlaczego lokale wyborcze były otwierane dla nich po 21 pozostaje dla mnie zagadką. Przecież to jawne łamanie prawa!

W przypadku wyborów prezydenckich "turystyka wyborcza" polegała na pobraniu zaświadczenia i głosowaniu w innych dzielnicach swojego własnego miasta, co z definicji jest oszustwem. Znany jest przypadek członka komisji wyborczej, który został z niej usunięty za próbę ewidencjonowanie owych zaświadczeń, co uniemożliwiłoby wielokrotne głosowanie.

Jeżeli umowna prawica, po dojściu do władzy, nie zrobi z tym porządku, to będzie znaczyło, że albo złożona jest z idiotów albo obcych agentów pozujących na patriotów.

Piękne, że tzw "siły demokratyczne" posunęły się do tak ostentacyjnej ingerencji w proces wyborczy. Poczciwym PiSowcom coś takiego nawet do głowy by nie przyszło, więc nie mogli nas, wyborców, przed tym zabezpieczyć.

czwartek, 29 maja 2025

Kto tu jest niebezpieczny?

Obejrzałam skrót wywiadu z prezydentem Dudą. Wrażenie jest takie, że super człowiek. Nie, nie mam na myśli, że idealny prezydent, ale ktoś, kto - gdyby nie ustawiczne zohydzanie go - cieszylby się w sposób naturalny sympatią zdecydowanej większości współobywateli. Wszystkie zalety i wady miłego, rzetelnie wykształconego inteligenta z porządnej profesorskiej rodziny. A jednak nie oszczędzono mu niczego, łącznie z atakami na żonę, córkę i siostrę (wspomniał o tym w wywiadzie). A jaką gębę dorobiono Lechowi Kaczyńskiemu? Jak się miała do rzeczywistości? 

Mając to w pamięci, jeśli jutro dowiem się, że Karol Nawrocki zjadał żywcem gości Grand Hotelu podczas swojej pracy ochroniarza, wzruszę ramionami. Jeśli sprowadzą posiniaczoną niunię twierdzącą, że źle została potraktowana podczas świadczenia usług seksualnych kandydatowi w 2000 albo 1995, ziewnę. A kiedy jakiś młodociany sobie przypomni, że był macany przy jakiejś okazji, rzygnę.

Media głównego ścieku nieustanną histerią, bezwstydną manipulacją i ordynarnymi kłamstwami całkowicie znieczuliły ogromną część opinii publicznej na swoją radosną twórczość. Nieszczęsny Tusk powołujący się na jakiegoś męta nie sprawdził nawet, że "pan Wielki Bu" miał 16 lat, kiedy rzekomo zatrudniał mlodego studenta historii do eskortowania swoich podopiecznych i "pilnowania czasu".

Jan Rokita widzi w wywiadzie u Rymanowskiego jakąś wyrafinowaną prowokację, skierowaną do wyborców Nawrockiego (stąd wybór Polsatu), a ja po raz kolejny doświadczam na widok premiera współczucia z lekką przymieszką obrzydzenia. Jego podobizna z plasteliny autorstwa Barbary Pieli wydawała mi się zawsze zbyt okrutna, ale teraz widzę, że udało sie jej uchwycić jego najgłębszą istotę.

Chudy, łysiejący żulik  z popegeerowskiej wsi na pomorzu, zdemoralizowany przez biedę i ciągłe upokorzenia ze strony przełożonych. Nawet Stanowski nie mógł uwierzyć, że to Tusk patrząc na zdjęcie premiera biegajacego w za dużym dresie w towarzystwie dwóch ochroniarzy. Podobieństwo w ogólnym wyrazie postaci do plastelinowej kukiełki barbary Pieli było uderzające.

Nie lubię patrzeć na upokarzanie człowieka, nawet jeśli mam o nim jak najgorsze zdanie. Nie oglądałam filmów z wyprawy do Kijowa, gdzie Tusk zostal wyproszony z przedziału dla VIPów nie tylko dla tego, że w jego niegodnej osobie została spostponowana Polska. 

Roztrzęsiony starszy pan drżącymi rękami przekłada kartki u Rymanowskiego  ostrzegając o niebezpieczeństwie, jakim byłaby dla naszej ojczyzny prezydentura Nawrockiego. Poważny i wzbudzajacy zaufanie profesor Dudek daje do zrozumienia, jak groźnym czlowiekiem prezes IPNu jest, a ja łapie się na pragnieniu, żeby to była prawda...

Niestety, sądząc po pochopnym zrzeczeniu się sławnej kawalerki i pospiesznym, a uniżonym podpisaniu deklaracji toruńskiej, obawiam się, że pan Nawrocki okaże się kolejnym prostodusznym poczciwcem, który bardzo stara się, żeby go lubiano, boleśnie świadomy, że jego przeszłość nie wszystkim się podoba...Wieczny błąd PiSu, polskiej prawicy i wszystkich ludzi porządnych, nie zdających sobie sprawy, z kim mają do czynienia.

Po jednej stronie facet "z przeszłością", w sile wieku, z tatuażami, który zwolnił 1/3 pracowników centrali IPNu i "nie rozumie czym jest wolność badań naukowych" (jak twierdzi profesor Dudek) a po drugiej "staruszek drżący" (o bezpieczeństwo kraju) i jego "europejski" fircyk w zalotach. Niestety niebezpieczna jest ta druga strona, która jeśli wygra, to nie tylko nie będziemy mieć wolności badań lecz także wolności wypowiedzi na dowolny temat (ustawa o mowie nienawiści) i zostaniemy tak ubogaceni, że się nie pozbieramy (implementacja paktu imigracyjnego natychmiast po wyborach, jak w Rumunii).

 



wtorek, 27 maja 2025

Tarcze herbowe dla kandydatów na prezydenta RP

 Zaprojektowałam tarcze herbowe dla kandydatów. Oto one:


Po lewej herb kandydata Nawrockiego - na biało-czerwonym polu rękawice bokserskie (powyżej) i pilka (powinna być) nożna poniżej.  Zawołanie: Łączy nas piłka! 

Po prawej herb  kandydata Trzaskowskiego - na czarnym polu stylizowany łuk tęczy, a poniżej damska pupa (rasy białej). Zawołanie: Dupiarz sum! względnie Dupiarz, dupiarz! lub też Bążur, dupiage sum!

P.S.
Osadzam herby w kontekście:
To jest jednak wyrafinowany człowiek - Trzaskowski herbu puppa! To brzmi dumnie

A tu, cóż, prostak reprezentujący "klasy transferowe", jak sie wyraził profesor Markowski

Siekiera, motyka, piłka, klocki
wczoraj Duda, dziś Nawrocki!
Siekiera, motyka, piłka, nóż
Niech to się rozstrzygnie już!

Siekiera, motyka, bandy UPA
precz z Trzaskowskim herbu dupa
Siekiera motyka, wody plusk
Niech wraz z nim odejdzie Tusk!





środa, 21 maja 2025

Bążur Abdo, czyli o specyficznym mecenacie prezydenta Warszawy i rządu RP

Dziś wypłynęła w internecie taka oto sprawa:


A na stronie Do rzeczy relacja ustaleń dziennikarzy Republiki:

Przy rządzie ma działać zorganizowana grupa zajmująca się przemytem nielegalnych imigrantów, a jej struktura ponoć przypomina siatkę szpiegowską. Telewizja Republika twierdzi, że grupa trudniąca się przemytem ma otrzymywać informacje od służb rosyjskich i białoruskich. 
Centralną postacią ma być Klementyna Suchanow, która zasiada w dwóch rządowych komisjach. Pierwsza dotyczy rosyjskich wpływów, druga zajmuje się nadużyciami wobec aktywistów.

Dziennikarze Republiki utrzymują, że dotarli do materiałów ABW, Straży Granicznej i prokuratury w tej sprawie. Z dokumentów ma wynikać, że ludzie znajdujący się w orbicie rządu "stworzyli mafię przemytników nielegalnych imigrantów zorganizowaną – jak siatka szpiegowska współpracująca z ruskimi służbami".

Dziennikarz Michał Jelonek udostępnił treść korespondencji Klementyny Suchanow z Justyną W. dot. przemytu migrantów:

JW: „Cześ Klementyna. Tu Justyna, ja w sprawie granicy (od Bartka). Masz Signala?”
JW: „Bartek Kramek rozmawiał z Tobą o akcji na granicy. Potrzebujemy wsparcia. Przyjdę do senda. Trzeba wywieźć 9 osób do Warszawy dzisiaj lub jutro. My jesteśmy we Wrocławiu będziemy w Hajnówce jutro. Wozi się po 1,2 osobach. Potrzebujemy więcej kierowców. Lokale Są kierowców nie ma. A I zapytaj o rekomendację dla mnie Bartka Kramka I np. Kasprzaka. Żebyś nie miała stresu, że jakaś obca baba pisze. I jak mniemam ty jesteś namierzona przez chujów, to tylko podaj mi proszę kontakt do kogo kto się zgodzi jeździć. I jak przeczytasz to co wysłałam skasuj proszę”.
KS: „Tak to ja jestem na signalu. Sprawdzam możliwości ludzi mogę służyć kontaktem do Afghan ki która zna sporo języków przyjechała to niedawno tylko że ma trzy miesięczne dziecko drugie pięć lat więc może na miejscu i w ciągu dnia pomóc”.
JW: „Ok a kierowcy? Jest szansa?”
KS: „Na razie dostałam odparzenia. Ludzie działają z Granicą, może przez ich wydobyć kogoś?”
JW: „My właśnie z GG działamy. Z podziemiem podziemia GG. Oni wyciągają ludzi ale nie ma kto wywozić”.

Czyli w uniwersum Tuska i Trzaskowskiego na równych prawach istnieje narracja o koniecznośći obrony wschodniej granicy przed hybrydowymi atakami ze strony Białorusi/Rosji (przy użyciu migrantów z bliskiego wschodu) oraz pełne wsparcie dla przemytników z tymi reżimami współpracujących. Co więcej, promuje się - za pieniądze podatników - bialoruską propagandę w formie sztuki teatralnej.

Jak to możliwe? Ano tak, że w owym świecie nie istnieje pojęcie prawdy. Można głosić dwie całkowicie sprzeczne rzeczy jednocześnie bez mrugnięcia powieką. 

Dziś widziałam na nagraniu z sejmu Tuska przypisującego PISowi bardzo charakterystyczne "dokonania" swojej własnej formacji. Oskarżył ich np o to, że "wszystko wyprzedawali". Tak się składa, że robili coś dokładnie odwrotnego - odkupili sprzedany Bank PKO, prasę lokalną od Niemców, postawili na nogi LOT, który poprzednia ekipa chciała sprzedać itp. Starali się inwestować w przedsięwzięcia prorozwojowe...

PIS popełnił wiele błędów w czasie 8 lat swoich rządów i jest za co ich krytykować - uległość wobec UE, administracji Bidena, bezwarunkowa pomoc dla Ukrainy kosztem interesu Polski, przymusowe szczepienia dla pewnych grup zawodowych w czasie pandemii itp. Jednak Tusk nigdy sie do tego nie odnosi, tylko w sposób niewiarygodnie wręcz perwersyjny przypisuje im swoje własne grzechy - prorosyjskość posuniętą do współpracy z FSB, wyprzedawanie majątku narodowego za bezcen (jeszcze na wylocie rząd PO-PSL sprzedal Polskie Nagrania za jakąś śmieszną sumę), przyzwolenie na zorganizowana przestępczość (np karuzele VATowskie, które znowu się kręcą), łamanie prawa i procedur demokratycznych, prześladowanie opozycji, wpływanie na prokuraturę i sądy...

W świecie Tuska i Trzaskowskiego dowolna wypowiedź przetłumaczona na polski brzmi: "głosujcie na nas jelenie, bo ta władza nam się po prostu należy. Władza i kasa za karne wykonywanie poleceń Berlina i Brukseli"


środa, 7 maja 2025

Z kraju, ze świata i pro domo sua...

Jest afera z mieszkaniem Nawrockiego. Skąd sie wzięła? Ano z teczki. Jakiej teczki? Ano kandydaci na wszystkie stanowiska wymagajace dostępu do materiałow tajnych są bardzo gruntownie sprawdzani przez służby. Gdyby ABW uznała, że sprawa śmierdzi, Nawrocki nie zostałby nigdy prezesem IPNu. Akurat on jest jedynym tak gruntownie prześwietlonym kandydatem na prezydenta RP.

Służby sprawdzały, więc służby wiedziały gdzie szukać, aby przy pomocy onetu wykreować shitstorm, Ostrzegał przed takimi zagrywkami Cenckiewicz, któremu to samo próbowano zrobić (też był gruntownie sprawdzany przed objęciem stanowiska dyrektora archiwum wojskowego).

Kardynał Tagle z Filipin ma długi "hazardowe" (nie wiem czy karciane), w związku z czym podobno Chińczycy mają na niego trzymanie. Mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do glowy na niego głosować. Zawsze wydawał mi sie za młody i zbyt niepoważny.

Skończyłam obraz! Dopiero w kwietniu wróciłam do malowania po wymuszonej okolicznościami przerwie. Namęczyłam się okropnie. Wygląda tak:

Wzlatująca czapla, olej na płótnie 70x90 cm

P.S.
Onet onegdaj zniszczył ks. Stryczka i jego "szlachetną paczkę" zarzutami, które okazały sie wzięte z d....  Nigdy nie sprostowali o zadośćuczynieniu nie wspominając. Cyngle na usługach Niemiec/Tuska publikujące, co im zaprzyjaźnione służby podeślą!


środa, 19 marca 2025

Demokracja walcząca w akcji


 Pozwoliłam sobie na komentarz graficzny do 5 -godzinnego przesłuchania pani Barbary Skrzypek zakończonego skutkiem śmiertelnym. Jako jedynej z 3 świadków odmówiono jej prawa do obecności pełnomocnika, którego potrzebowała chociażby ze względu na znaczną wadę wzroku. Rozumiem więc, że nie była w stanie przeczytać protokołu, który dano jej do podpisania. Można więc oczekiwać, że znalazło się tam to, co miało się znaleźć niezależnie od tego, co pani Basia powiedziała.

Mafiosi z mafii Pruszkowskiej na wolności bez żadnego poręczenia majątkowego, Slawomir Nowak z licznymi zarzutami korupcyjnymi (i prania brudnych pieniędzy) kręci się koło zakupow sprzętu wojskowego, a prokuratura usiłuje wycisnąć ze starszej kobiety cokolwiek na prezesa Kaczyńskiego wracając do umorzonej przez sędzię z Iustitii tzw afery dwóch wież. Dokładnie ten sam modus operandi co w sprawie Szopy i Kuśmierowskiego, tylko tam dręczono młodą urzędniczkę zabraną do aresztu od niemowlęcia. Trudno sie dziwić, że pękła.

Pierwszorzędne, niezależne "dziennikarstwo śledcze" redaktora Czuchnowskiego z GW

Przesłuchanie p. Skrzypek nie było rejestrowane, ona sama nie żyje, a protokół to twórczość prokurator Wrzosek. Czuchnowski z GW już "dotarl do materiałów" prokuratury. Ohyda się wylewa, a ja zastanawiam się, kto właściwie nami rządzi, bo przecież nie ci żałośni pajace z tzw rządu. 

Tusk z Bodnarem mogą co najwyżej powsadzać posłów opozycji do aresztu i bezprawnie zabrać finansowanie ich partii. Mogą nawet skręcić wybory prezydenckie jak w Rumunii, ale to nie oni decydują. Są wykonawcami, którym pozwolono się trochę poznęcać nad konkurencją.

Kto zażądał Poczty Polskiej, że właśnie jest doprowadzana do upadku, aby można ją bylo oddać za bezcen (podobno) Ukraińcom, jak PKP Cargo? To już nawet Ukraińcy nam rozkazują w naszym własnym kraju?




poniedziałek, 18 marca 2024

Kasa z Brukseli oraz pan członek - i to niejeden - ponad podziałami...

Donald, Donald to nadzieja cała nasza, 

powracając zło zwyciężył,

sukces nam ogłasza!

On w Brukseli zdobyl kasę

do trójkąta doszlusował

Macronowi i Scholzowi tyłek pocalował!




Wielką uczyniłeś radość w naszym domu
drogi Donaldzie Tusku nie mówiąc nikomu
Na światowe salony wkroczyłeś z kopyta
podczas gdy twoi kumple moszczą się u koryta
Unia nagle z nami liczyć się zaczęła
I hojne dofinansowanie na amunicję sypnęła...

Pan Czlonek byl chory, lecz nie leżał w lóżeczku
i przyszedl pan doktor "Jak się masz członeczku"
"Źle bardzo" powiada "ciśnienie skoczyło, puls przyspieszony i serce zabiło"
"Za dużo ekscytacji" doktor mu odpowie
"Od niezdrowych emocji ważniejsze jest zdrowie"
"Cóż począć" wzdycha nieszczęśnik czerwony
"wszak to Kaczyński miał być dziś upokorzony"
"Niedobrze" rzecze doktor "gdy ktoś rozumu miernego, 
w swej arogancji postponuje człowieka starszego, 
bo ten jego kosztem nieźle się zabawi
i gębę PANA CZŁONKA na wieki przyprawi"




A jednak jest w Polsce takie środowisko, które potrafi dogadać sie ponad podziałami i zgodnie oraz dyskretnie pracować przy wspólnych projektach. Miłość łączy, nienawiść dzieli, czyż nie?


niedziela, 14 stycznia 2024

Wojna domowa?

Kiedy się zastanawiam nad możliwością odbudowy wspólnoty (a może raczej zbudowania jakiejś wspólnoty) niezmiennie trafiam na zasadniczy problem: czy obie strony sporu politycznego rzeczywiście chcą tego samego - suwerennej, zasobnej i dobrze zorganizowanej Polski? Jeśli tak jest, to rzecz jest możliwa, choć obecnie wydaje się mniej prawdopodobna niż kiedykolwiek. Jeżeli nie, to zmierzamy prosto ku wojnie domowej - zimnej, gorącej lub hybrydowej.

Każdy, kto siega pamięcią co najmniej 10 lat wstecz, nie może udawać, że nie widział Tuska uciekającego do Brukseli i porzucającego funkcję premiera RP, swoją partię i koalicję. Pikanterii sytuacji dodawał fakt, że do ostatniej chwili powtarzal zapewnienia, że nigdzie się nie wybiera.

Ten wybór pokazuje bardzo dużo - po pierwsze jego aspiracje, a także lojalność leżą gdzie indziej niż Polska, a po drugie, że naiwnością jest mu wierzyć. Niestety ten rodzaj ukierunkowania ambicji wiąże sie w przypadku Tuska z poświęcaniem interesu kraju dla swojego własnego, co bylo widac jak na dłoni po sposobie prowadzenia śledztwa po katastrowie smoleńskiej. Wszyscy widzieli, że jego priorytetem było nie narażanie się Rosji, aby ta nie zablokowala mu kariery europejskiej jak to sie stało w przypadku Kwaśniewskiego.

Teraz Tusk wraca jako gubernator z ramienia Brukseli i ma dług do zapłacenia za wsparcie rokoszu sędziowskiego przez 8 lat rzadow PiS. Czy jakikolwiek przytomny wyborca może udawać, że nie rozumie, co to dla nas wszystkich oznacza? To będzie (i juz jest) powtórzenie rządów Bojko Borysowa w Bulgarii. W zamian za uległość, UE, czyli Niemcy, zamkną oczy na każdy poziom korupcji, bezprawia i nadużyć władzy. Uległość wobec Brukseli oznacza przymusową relokację nielegalnych imigrantów, koniec ambitnych projektów infrastrukturalnych jak CPK, port kontenerowy w Świnoujściu czy regulacja dolnej Odry, podporządkowanie naszych interesów interesom Niemiec i narzucenie nam "narracji" o polskiej winie za holokaust i wybuch IIWŚ. Rozumiem, że każdy "podłączony" do PO, KO czy jak to sie teraz nazywa liczy na swoj osobisty zysk. Ale przecież większość wyborców tej partii nie będzie miało z tego dokladnie nic, a ich poziom życia będzie się obniżał wraz z poziomem życia wszystkich obywateli UE na skutek szaleńsw "ekologicznych" Niemiec.

Z kolei Kaczyński żadnych zagranicznych aspiracji nie ma i wszystkie swoje ambicje wiąże z Polską. Jak sam wyznal chciałby być emerytowanym zbawcą ojczyzny i to jest najbardziej zasadnicza różnica. Większość zarzutow wobec jego samego i partii, ktorej przewodzi jest natury estetycznej. Brzmi to wybitnie absurdalnie i nie uwierzyłabym, że ludzie mogą głosować w wyborach kierujac się takim kryterium, gdybym tego nie widziała.

Jest pewien ciekawy aspekt tej sprawy. Wyśmiewanie cech fizycznych Kaczyńskiego i jego ludzi jest w dobrym tonie, a to samo wobec Tuska i jego ekipy surowo potępiąne. Tak się składa, że podobnie jak Tusk, mam wlosy w kolorze rudoblond takież brwi i rzęsy (ktore dyskretnie przyciemniam) i jasne oczy. Co wiecej moje "r" też nie brzmi tak jak powinno w języku polskim. W związku z tym mogę zapewnić z głębin swojego doswiadczenia, że w przeciętnej grupie Polaków takie wlasnie cechy predzej byłyby obiektem drwin, a przynajmniej niechętnych komentarzy, niż niski wzrost. Jeżeli cechy fizyczne Tuska są nietykalne, a obśmiewanie wyglądu Kaczyńskiego nienaturalnie podkręcone, to rzecz jest wynikiem zabiegów "pierwszorzednych fachowców". To samo dotyczy imienia i nazwiska obco brzmiące "Donald Tusk" o wiele bardziej nadaje się do kpin niż swojskie "Jaroslaw Kaczyński"

A prezydent Duda, mimo wysokiego wzrostu, młodego wieku, doskonałego wyksztalcenia i manier też jest obiektem drwin, które nigdy by nie spotkały takiego człowieka, gdyby nie były sztucznie generowane. Jako miły, zgodny i dobrze wychowany czlowiek ma wszystkie zalety i wady, takiego charakteru, ale obśmiewany jest wizerunek wytworzony przez "pierwszorzednych fachowców", ktory nie ma z nim nic wspólnego.

UBeckich troli mozna rozpoznać bo bardzo charakterystycznych tekstach pisanych i mówionych. Każdy przedmiot ich ataku jest brudny, ze szczególnym uwzglednieniem genitalii, ma nieświeży oddech, nie trzyma moczu i - oczywiście- śmierdzi. Sugestie typu "weźcie i go umyjcie" albo "upierz sobie spodnie/ umyj włosy" sa na porzadku dziennym. Pominę teksty o jebaniu czy też niedojebaniu oraz silnie obecny wątek ekskrementów. To oczywiście jest poziom przedszkola. Wszyscy wiemy, że to idiotyczne i dokładnie kazdego można tak potraktować, a jednak jesteśmy dotknięci. Dorosły czlowiek wraca do bolu dziecka, które pierwszy raz tak zostało nazwane. Dlatego pierwszorzędni fachowcy nie rezygnują, z tej prostej, sprawdzonej metody....

Polski wyborca, zwłaszcza ten "młodszy, bardziej wyksztalcony z większej miejscowości" wstydzi się obciachowego kurdupla, a tym czasem jego wrogowie z UE oceniają go zgola inaczej. Popularna i bardzo dobrze poinformowana w sprawach europejskich twiterowiczka Nata Acosta zamieścila na swoim koncie takie wpisy na temat "ważności" polityków unijnych





Obawiam się, że mój wywód nie byl zbyt jasny. Chodzilo mi o to, że wojna polsko-polska jest sztucznie podsycana przez "pierwszorzednych fachowców" wynajętych przez siły zewnętrzne, a jeśli nie jest to jeszcze gorzej, bo to oznacza, że nasze koncepcje nie dadzą sie ze sobą pogodzić i musi polać się krew.

P.S.
Ze wszystkich przypadkow korupcji ludzi Tuska, których złapalo CBA, nikt nie został skazany z wyjatkiem Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, ktorzy ich ścigali. Podobnie w przypadku warszawskiej mafii reprywatyzacyjnej, ktora ma na sumieniu ofiary smiertelne, skazany zostal jedynie Jan Śpiewak, który probowal sprawę naglośnić.

Jeżeli ktoś ma watpliwości czym jest polski wymiar "sprawiedliwości" to te dwa przykłady powinny go oświecić.

Michalkiewicz twerdzi, ze stowarzyszenie sędziów Iustitia powstało w 1990 r, czyli dokładnie po rozwiązaniu PZPR i zapewne tam ukryli się "prawowierni właściciele" państwa i stąd niemożność przeprowadzenia jakiejkolwiek reformy sądownictwa, które nie stoi na straży prawa tylko wlasnej, umoczonej we wszystkie możliwe zbrodnie dupy.


sobota, 13 stycznia 2024

Rewolucja w prokuraturze, czyli niełatwe życie dziennikarki GW


Dominika M. dziennikarka GW siedzi w szlafroku przy kuchennym stole, popija poranną kawę i patrzy na tekst wyświetlajacy się na ekranie laptopa oczami pełnymi łez.



- Dominisiu, dziecko, czy ty sie nie spoźnisz do pracy? - pyta jej mama z niepokojem

- Ja nie chcę tam iść - mówi cicho - nie pojdę, nie pojdęęęęę - szlocha ukrywając twarz w dloniach

- Co się stało? - starsza pani panuje nad głosem, ale naprawdę zaczyna się powaznie obawiać o stan nerwów swojej córki.

- Patrz tu - Dominika wskazuje dramatycznym ruchem na ekran

Starsza pani zakłada okulary do czytania - Minister sprawiedliwości prokurator generalny Adam Godnar wraz z premierem Donaldem Tfuskiem...  - To o to chodzi?

Dominika potakuje

- No i co w tym strasznego? Przecież to pisowcy napisali...

- Ale ja znowu muszę robić z nim wywiad...

- No i co w tym strasznego, to taki miły człowiek na poziomie, profesor, autorytet...

- Daj spokój, mamo! Facet jest dziwny. Ja go pytam o podstawę prawną, a on mi pokazuje zdjęcie z ambasadorem

- Jakim ambasadorem?

- Brzezińskim

- A to syn TEGO Brzezińskiego?

- Mamo, jakie to ma znaczenie którego? Co ja mam napisać, że podstawą prawna jest uścisk ręki ambasadora USA i tweet Manfreda Webera?

- Dlaczego nie? Skoro nasz minister tak twierdzi!

- Dajże spokój! 

- A ten twoj kolega, Jacek nie może tego zrobić? 

- Kątski?

- Tak ten.  Czy on jest z TYCH Kątskich?

- Mamo, jakie to ma znaczenie z tych czy innych skoro cały dzień wali konia i nie ma z nim kontaktu...

- Że co?!!! - starsza pani podnosi ręke do ust i siada ciężko na najbliższe krzesło bardzo blada.

- Że się mastur... - dominika nie kończy, bo jej mama ewidentnie potrzebuje pomocy.

Musi wezwać pogotowie, a potem zostać przy chorej, dzięki czemu udaje jej się uniknąć kolejnego dnia przywracania demokracji w redakcji GW i ewentualnych niełatwych rozmów z ministrem sprawiedliwości...