Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nawrocki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nawrocki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2025

O polityce dla naiwnych i prostodusznych

Ponieważ sama zaliczam się do obu kategorii wymienionych w tytule podzielę sie z Tobą, drogi potencjalny czytelniku, swoim skromnym wglądem, do którego musiałam dochodzić w bólach.

Po pierwsze i najważniejsze - człowiek jest istotą stadną, a stado ludzkie - jak każde inne - jest z natury hierarchiczne. Z definicji nie ma w nim równości, co dobrze ilustruje przysłowie "Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie"

W spoleczeństwach klasowych czy kastowych, sprawa jest jasna - prawa i obowiązki przypisane do konkretnej klasy czy kasty są znane. Każdy zna swoje miejsce w porządku dziobania.

Społeczeństwo demokratyczne faktyczną nierówność ukrywa pod dobrze brzmiącymi sloganami o równych prawach itp. Tymczasem, każdy, kto żyje na świecie dłużej niż jeden dzień wie, że coś takiego nie istnieje i nie może istnieć. Wystarczy popatrzeć na dowolną grupę dzieci w szkole czy przeszkolu - jej struktura jest zawsze hierarchiczna...

Ta schizofrenia - pozory równości kontra faktyczna nierówność - nieustannie naraża nas na frustrację, kiedy nadaremnie usilujemy skorzystać z tych niby równych praw. Dotyczy to zarówno naszego życia indywidualnego jak i społecznego.

W Niemczech podobno cała wladza należy do 300 rodzin. Nie dam się pokroić za tą liczbę, być może jest dwukrotnie większa, ale stała. To jest "ruling clas", "arystokracja" czy jak go zwał. Zupełnie nieważne jest do jakiej partii politycznej jej czlonkowie należą i co akurat głoszą. Mogą to zmienić w ciągu sekundy o 180 stopni i powieka im nie drgnie. Stała jest jedna rzecz - władza ma być sprawowana przez nich, bo jeśli nie - "demokracja jest zagrożona".

O ile na zachodzie owe elity mogą rzeczywiście być po części potomkami dawnej arystokracji czy burżuazji z jakimiś zasługami dla kraju, o tyle w krajach postkomunistycznych są to pomioty komunistów przywiezionych na sowieckich czołgach.

Sowieci nie ufali miejscowym, nawet tym szumowinom, które do nich przystały, zdecydowanie bardziej wiadomej mniejszości etnicznej i to jej przedstawicieli nawieźli do wszystkich krajów satelickich w ilości potrzebnej do kontrolowania zwasalizowanych państw, których prawdziwe elity stracili.

Potomkowie owych "ojców założycieli" nadal rządzą naszym nieszczęśliwym krajem. i uważają, że im się to należy jak psu micha. Istotą histerii wokół rządów zjednoczonej prawicy był fakt, że KTOŚ INNY zdobył odrobinę władzy i próbował wykurzyć postkomunistyczne złogi z sądów, instytucji państwowych, armii i slużb specjalnych. Pozbawienie starych esbeków przywilejów emerytalnych było gwoździem do trumny PISu et consortes.

Występ Stanowskiego na debacie w TVP w likwidacji ukazał wszem i wobec ten stan rzeczy na przykladzie rodziny Schnepfów. Od Maksymiliana "zasługującego się" w obławie Augustowskiej, do Ryszarda, bywszego ambasadora w USA, a obecnego kierownika placówki w Rzymie, czekającego na nominację ambasadorską z rąk nowego prezydenta, i jego żony naczelnej propagandzistki "odzyskanej" siłowo telewizji państwowej.

Problemem tych ludzi jest konieczność uzasadniania swojego "prawa" do rządzenia naszym krajem w sposób wyglądający na racjonalny. Taki Schnepf czy inny Michnik nie może powiedzieć, że dziedziczy je po tatulu czy dziadulu. Musi nieustannie wytwarzać dymną zasłonę kłamstwa...

Jak to działa w praktyce dobrze widać na przykładzie wyborów prezydenckich. Media i autorytety głównego ścieku rysują nam taki oto obraz: wykształcony, światowy i kompetentny Trzaskowski kontra gangster, banda faszystów i politycznego planktonu.

Tymczasem fantastyczne wykształcenie Trzaskowskiego to głównie znajomość języków, która jest przydatna, ale nie konieczna. Doktoraty mają również Nawrocki - z historii, Mentzen i Bartoszewicz - z ekonomii, Woch z prawa i Zandberg - też chyba z historii. O reszcie nie wiem. Nawrocki ma przy tym konkretny dorobek w swojej dziedzinie, a nie tylko tytuł, podobnie Bartoszewicz...

Wystarczy porównać styl wypowiedzi Brauna jego znajomość historii i erudycję w ogóle (nie wspominajac o dorobku) z publicznymi występami Trzaskowskiego i widzimy przepaść, ziejącą przepaść.

Nic, co ten człowiek mówi, kupy się nie trzyma. Jednego dnia kocha migrantów Łukaszenki i nienawidzi PISowskiego płotu, drugiego wybucha śmiechem słysząć, że PIS wybudował jakąś zaporę, bo przecież zrobiła to dopiero koalicja ośmiogwiazdkowa...

W poprzednich wyborach pytany o awarię Czajki odpowiedział: "po to są te wybory, żeby takich pytań nie było" Trudno wymyślić coś głupszego i bardziej kompromitującego. Jego pokrzykiwania w stylu "cała polska wygra, bo jesteśmy razem" plasują się wiele metrów pod dnem. Tymczasem cała Polska wyłonila z siebie kilkunastu kandydatów, z czego dwóch osiągnęło po ok. 30% jeden połowę z tego i paru innych od 4 do ponad 6%. Facet, który reprezentuje mniej niż 1/3 obywateli pierdzieli o "całej Polsce" Gdzie jest ten słynny intelekt?

Znacznie sprawniejszy retorycznie i sympatyczniejszy jest Hołownia, choć - niestety - nie ma dokladnie nic do powiedzenia, poza tym, że Mentzen działa mu na nerwy. Trudno się dziwić zważywszy różnicę w wyborczym wyniku obu kandydatów.

Jeśli Trzaskowski nie wygra drugiej tury, możemy mieć albo jakiś paskudny numer uzasadniany koniecznością "obrony demokracji" albo niewyobrażalną krzywdę "młodego dziedzica", któremu podły motłoch odebrał przyrodzone prawo do ojcowizny...

Dokładnie tak, nic nie przesadzam. To będzie właśnie ta emocja, tylko ubrana w inne słowa: faszyzm, nazizm, wpływy Putina itp...

Europejski porządek dziobania, uświadomiony Tuskowi podczas wyjazdu do Kijowa




niedziela, 18 maja 2025

Moja przygoda z facebookiem

Zamierzałam się zapisać do pewnego stowarzyszenia, które komunikuje sie via facebook, więc w zeszły czwartek założyłam konto, wrzuciłam zdjęcie profilowe:

Duże zdjęcie w tle:


Zdjęcia kilku swoich ostatnich prac:


Kilka kolaży z tkanin z motywami wrocławskimi:

Oraz kilka grafik komputerowych robionych w Paint 3D z krótkim komentarzem:

Napisałam, że jestem z Wrocławia i że maluję. Ponadto wymieniłam 3 szkoły wyższe na których studiowalam (studia magisterskie, podyplomowe i doktoranckie).

Większość tej aktywności miała miejsce w sobotę po południu, a już wieczorem dostałam taką oto wiadomość:

Wilhelmina, masz jeszcze 180 dni na podjęcie działania.
 
Witaj, Wilhelmina!

Twoje konto na Facebooku zostało zawieszone. Stało się tak, ponieważ Twoje konto lub podjęta na nim aktywność narusza nasze Standardy społeczności w zakresie dotyczącym integralności konta.

Jeśli uważasz, że zawiesiliśmy Twoje konto przez pomyłkę, masz 180 dni, aby odwołać się od naszej decyzji. Jeśli ten termin minie, Twoje konto zostanie wyłączone na stałe.

Natychmiast odwołałam się od tej decyzji i za godzinę przyszła odpowiedź: 

 
 
Twoja weryfikacja się nie powiodła
 
Witaj, Wilhelmina!

Your Facebook account has been permanently disabled.

You requested a review of this decision, but we still found that your account, or activity on it, didn’t follow our Community Standards. You can’t request another review.

Learn more about why we disable accounts by visiting the Standardów społeczności.

Obejrzałam standarty społeczności i nie znalazłam nic, co moja aktywność mogłaby naruszyć!!!

Tymczasem Fundacja Demokracja spokojnie zamieszczała ohydne hejterskie spoty obrzydzające Nawrockiego i Mentzena, a promujące Trzaskowskiego, finansowane z zagranicy, przez ludzi z postkomunistycznych służb węgierskich i spoko luz. Kampania reklamowa trwała tak długo na ile była zaplanowana i opłacona. Adresy obu kont (Wiesz jak nie jest, Stół dla dorosłych) były fikcyjne i telefon kontaktowy (taki sam dla obu) również. 

Książkowy przykład wpływania z zewnątrz na polskie wybory prezydenckie via rodzima kanalia afiliowana przy PO i ich kandydacie. To mieściło sie w "standartach społeczności", a moich kilka obrazków już nie!!!

Czy ktoś mi może wytłumaczyć o co tu chodzi?

środa, 7 maja 2025

Z kraju, ze świata i pro domo sua...

Jest afera z mieszkaniem Nawrockiego. Skąd sie wzięła? Ano z teczki. Jakiej teczki? Ano kandydaci na wszystkie stanowiska wymagajace dostępu do materiałow tajnych są bardzo gruntownie sprawdzani przez służby. Gdyby ABW uznała, że sprawa śmierdzi, Nawrocki nie zostałby nigdy prezesem IPNu. Akurat on jest jedynym tak gruntownie prześwietlonym kandydatem na prezydenta RP.

Służby sprawdzały, więc służby wiedziały gdzie szukać, aby przy pomocy onetu wykreować shitstorm, Ostrzegał przed takimi zagrywkami Cenckiewicz, któremu to samo próbowano zrobić (też był gruntownie sprawdzany przed objęciem stanowiska dyrektora archiwum wojskowego).

Kardynał Tagle z Filipin ma długi "hazardowe" (nie wiem czy karciane), w związku z czym podobno Chińczycy mają na niego trzymanie. Mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do glowy na niego głosować. Zawsze wydawał mi sie za młody i zbyt niepoważny.

Skończyłam obraz! Dopiero w kwietniu wróciłam do malowania po wymuszonej okolicznościami przerwie. Namęczyłam się okropnie. Wygląda tak:

Wzlatująca czapla, olej na płótnie 70x90 cm

P.S.
Onet onegdaj zniszczył ks. Stryczka i jego "szlachetną paczkę" zarzutami, które okazały sie wzięte z d....  Nigdy nie sprostowali o zadośćuczynieniu nie wspominając. Cyngle na usługach Niemiec/Tuska publikujące, co im zaprzyjaźnione służby podeślą!