Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Duda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Duda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 maja 2025

Kto tu jest niebezpieczny?

Obejrzałam skrót wywiadu z prezydentem Dudą. Wrażenie jest takie, że super człowiek. Nie, nie mam na myśli, że idealny prezydent, ale ktoś, kto - gdyby nie ustawiczne zohydzanie go - cieszylby się w sposób naturalny sympatią zdecydowanej większości współobywateli. Wszystkie zalety i wady miłego, rzetelnie wykształconego inteligenta z porządnej profesorskiej rodziny. A jednak nie oszczędzono mu niczego, łącznie z atakami na żonę, córkę i siostrę (wspomniał o tym w wywiadzie). A jaką gębę dorobiono Lechowi Kaczyńskiemu? Jak się miała do rzeczywistości? 

Mając to w pamięci, jeśli jutro dowiem się, że Karol Nawrocki zjadał żywcem gości Grand Hotelu podczas swojej pracy ochroniarza, wzruszę ramionami. Jeśli sprowadzą posiniaczoną niunię twierdzącą, że źle została potraktowana podczas świadczenia usług seksualnych kandydatowi w 2000 albo 1995, ziewnę. A kiedy jakiś młodociany sobie przypomni, że był macany przy jakiejś okazji, rzygnę.

Media głównego ścieku nieustanną histerią, bezwstydną manipulacją i ordynarnymi kłamstwami całkowicie znieczuliły ogromną część opinii publicznej na swoją radosną twórczość. Nieszczęsny Tusk powołujący się na jakiegoś męta nie sprawdził nawet, że "pan Wielki Bu" miał 16 lat, kiedy rzekomo zatrudniał mlodego studenta historii do eskortowania swoich podopiecznych i "pilnowania czasu".

Jan Rokita widzi w wywiadzie u Rymanowskiego jakąś wyrafinowaną prowokację, skierowaną do wyborców Nawrockiego (stąd wybór Polsatu), a ja po raz kolejny doświadczam na widok premiera współczucia z lekką przymieszką obrzydzenia. Jego podobizna z plasteliny autorstwa Barbary Pieli wydawała mi się zawsze zbyt okrutna, ale teraz widzę, że udało sie jej uchwycić jego najgłębszą istotę.

Chudy, łysiejący żulik  z popegeerowskiej wsi na pomorzu, zdemoralizowany przez biedę i ciągłe upokorzenia ze strony przełożonych. Nawet Stanowski nie mógł uwierzyć, że to Tusk patrząc na zdjęcie premiera biegajacego w za dużym dresie w towarzystwie dwóch ochroniarzy. Podobieństwo w ogólnym wyrazie postaci do plastelinowej kukiełki barbary Pieli było uderzające.

Nie lubię patrzeć na upokarzanie człowieka, nawet jeśli mam o nim jak najgorsze zdanie. Nie oglądałam filmów z wyprawy do Kijowa, gdzie Tusk zostal wyproszony z przedziału dla VIPów nie tylko dla tego, że w jego niegodnej osobie została spostponowana Polska. 

Roztrzęsiony starszy pan drżącymi rękami przekłada kartki u Rymanowskiego  ostrzegając o niebezpieczeństwie, jakim byłaby dla naszej ojczyzny prezydentura Nawrockiego. Poważny i wzbudzajacy zaufanie profesor Dudek daje do zrozumienia, jak groźnym czlowiekiem prezes IPNu jest, a ja łapie się na pragnieniu, żeby to była prawda...

Niestety, sądząc po pochopnym zrzeczeniu się sławnej kawalerki i pospiesznym, a uniżonym podpisaniu deklaracji toruńskiej, obawiam się, że pan Nawrocki okaże się kolejnym prostodusznym poczciwcem, który bardzo stara się, żeby go lubiano, boleśnie świadomy, że jego przeszłość nie wszystkim się podoba...Wieczny błąd PiSu, polskiej prawicy i wszystkich ludzi porządnych, nie zdających sobie sprawy, z kim mają do czynienia.

Po jednej stronie facet "z przeszłością", w sile wieku, z tatuażami, który zwolnił 1/3 pracowników centrali IPNu i "nie rozumie czym jest wolność badań naukowych" (jak twierdzi profesor Dudek) a po drugiej "staruszek drżący" (o bezpieczeństwo kraju) i jego "europejski" fircyk w zalotach. Niestety niebezpieczna jest ta druga strona, która jeśli wygra, to nie tylko nie będziemy mieć wolności badań lecz także wolności wypowiedzi na dowolny temat (ustawa o mowie nienawiści) i zostaniemy tak ubogaceni, że się nie pozbieramy (implementacja paktu imigracyjnego natychmiast po wyborach, jak w Rumunii).

 



wtorek, 27 maja 2025

Tarcze herbowe dla kandydatów na prezydenta RP

 Zaprojektowałam tarcze herbowe dla kandydatów. Oto one:


Po lewej herb kandydata Nawrockiego - na biało-czerwonym polu rękawice bokserskie (powyżej) i pilka (powinna być) nożna poniżej.  Zawołanie: Łączy nas piłka! 

Po prawej herb  kandydata Trzaskowskiego - na czarnym polu stylizowany łuk tęczy, a poniżej damska pupa (rasy białej). Zawołanie: Dupiarz sum! względnie Dupiarz, dupiarz! lub też Bążur, dupiage sum!

P.S.
Osadzam herby w kontekście:
To jest jednak wyrafinowany człowiek - Trzaskowski herbu puppa! To brzmi dumnie

A tu, cóż, prostak reprezentujący "klasy transferowe", jak sie wyraził profesor Markowski

Siekiera, motyka, piłka, klocki
wczoraj Duda, dziś Nawrocki!
Siekiera, motyka, piłka, nóż
Niech to się rozstrzygnie już!

Siekiera, motyka, bandy UPA
precz z Trzaskowskim herbu dupa
Siekiera motyka, wody plusk
Niech wraz z nim odejdzie Tusk!





niedziela, 25 maja 2025

Niebezpieczny kandydat Nawrocki



Nawrocki brał udział w ustawkach kiboli! Informacja - nie powiem - nieszczególnie korzystna dla kandydata na prezydenta RP. Niektórzy uważają, że dyskwalifikująca. Może i słusznie sądząc po Donaldzie Tusku, którego relacja z własnych dokonań na tej niwie została stosunkowo niedawno opublikowana w prasie. Obecny premier - w przeciwieństwie do Nawrockiego - używał tzw "sprzętu", czyli metalowego węża od prysznica, o ile dobrze pamiętam...

Sprawę ujawnił w 2020 roku Michał Listkiewicz w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Były szef PZPN mówił o bójkach, w których brał udział obecny premier RP.
Panie Michale, w trzy minuty górka z żółto-niebieskiej (barwy Arki, przyp. DF) zrobiła się biało-zielona! Kibice Arki stali w wodzie po kolana i mogli wyjść dopiero wtedy, gdy im na to pozwoliliśmy!”. Odpowiedziałem: „Panie premierze, to trochę chuligański czyn”. A Tusk wytłumaczył: „Wie pan, każdy w młodości miał jakieś szalone epizody! I tak powinno być. Jeśli ktoś nie zrobił w młodości czegoś, czego później trochę się wstydzi, to nie jest pełnokrwistym człowiekiem”. Przyznałem mu rację– mówił Listkiewicz
Tusk - jak wieść gminna niesie - miał też załatwić sobie mieszkanie komunalne w Sopocie, co było niezgodne z obowiązującym wówczas prawem, gdyż mieszkał w Gdańsku. Podobno zajmowała je jakaś rodzina, która wpadła w spiralę długów i przestała placić czynsz... Tusk miał doprowadzić do eksmisji owej rodziny na bruk i sam się tam wprowadzić z żoną. Podobno dla niego zmieniono prawo...

Nie wiem czy to jest prawda, nie mam jak tego sprawdzić. Jeśli tak było, nie byłabym w najmniejszym stopniu zaskoczona, gdyż obecny obóz rzadzący umoczony jest w rzeczy bez porównania grubsze. Weźmy na przykład aferę reprywatyzacyjną w Warszawie, gdzie oprócz eksmisji były ofiary śmiertelne jak Jolanta Brzeska - zabita i spalona przez czyścicieli kamienic. Korneluk, który zamiótł sprawę pod dywan, został mianowany przez Bodnara prokuratorem krajowym, nielegalnie zresztą...

Słowem Tuski, Trzaski, GWna, Onety i TVNy ze swoim moralnym wzmożeniem sa po prostu śmieszne, co wiecej - głupie, gdyż każda "afera" z życia Nawrockiego uderza w ich ulubieńców rykoszetem. Tak było z próbą przyklejenia do niego "naziola" (Śledzia Horodko), który okazał się bliskim znajomym Tuska zatrudnionym przez prezydenta Sopotu w charakterze doradcy. Na wyjeździe na mecz do Danii wdał się w bijatykę i został zgarnięty przez policję, a Nawrocki poręczył za rodaka...

Nie jestem fanką kiboli, ani ich ustawek. Jeżeli jednak chłopak z takiego środowiska skończyl studia, zrobił doktorat i zostal prezesem IPNu - to jest to jednak imponujace dokonanie. Recenzentem jego pracy doktorskiej był prof. Dudek, ten sam, który teraz chodzi po mediach i opowiada jak niebezpiecznym czlowiekiem Nawrocki jest. Recenzja była bardzo dobra, sama chcialabym taką dostać (jedna z moich była druzgocąca)... Nie wierzę więc, że to "przemocowy" troglodyta...

Ożenił się młodo z tzw panną z dzieckiem, a jej dwuletniego synka wychował jak swego (chlopak ma już 21 lat i chyba jest samodzielny). Ta historia świadczy o nim bardzo dobrze. Ponadprzeciętnie dobrze. Zastanawiam się dlaczego właściwie młody, przystojny facet - który zapewne znalazłby bez trudu dziewczynę bez takiego "bagażu" - wziął na siebie tak wielką odpowiedzialność...

Nie chcę przez to wszystko powiedzieć, że to idealny kandydat albo, że mu ufam. Dla mnie jednak bardziej niepokojący jest nadspodziewany zapał z jakim poddał sie przeegzaminowaniu przez Mentzena i zgodził się na jego wszystkie punkty, zanim tamten zdążył je wyartykulować. Jeśli tak miałby się zachowywać na arenie międzynarodowej, chroń nas Panie Boże!

Moim idealnym kandydatem byłby ktoś w rodzaju Jacka Saryusza-Wolskiego - mrukliwy stary wyga, który zjadł zęby na polityce unijnej, a przy tym robi wrażenie człowieka odważnego i asertywnego. Także jego wygląd uważam za zaletę. Poważny wiek, tusza i ogólna gravitas uchroniłyby go od pokusy udziału w idiotycznym konkursie piękności, w jaki zmieniły się wybory prezydenckie... Co więcej, ktoś taki miałby szansę na poparcie większości Polaków. Tylko kto miałby go wystawić? Startując sam, bez struktur partyjnych, mógłby liczyć na wynik Jakubiaka, niestety. Jak ktoś taki radziłby sobie w kampanii to inna rzecz.

Andrzej Duda, na przykład, był świetnym kandydatem jako człowiek miły, sympatyczny, dobrze ułożony i lubiący ludzi. Mimo że pochodził z dobrego profesorskiego domu, mial spore doświadczenie w polityce, doktorat z prawa i posadę wykładowcy na UJ, nie uniknął bardzo podobnych ataków, jakie są dziś udziałem Nawrockiego. Wszystkie co do jednego były wzięte z doopy i miały się nijak do rzeczywistego człowieka, podobnie jak gęba dorobiona Lechowi Kaczyńskiemu, którego oprócz inteligenckiego pochodzenia, habilitacji z prawa oraz świetnego życiorysu cechowała odwaga i prawość.

Myślę, że nie przypadkiem zginął w trakcie pełnienia swojego urzędu w bardzo dziwnej katastrofie, w której nie-wyjaśnienie zaangażowane były liczne podmioty krajowe i zagraniczne...

Ludzie porządni, dobrze wychowani i przestrzegajacy prawa są bezbronni wobec bandziorów nawykłych do modus operandi komunistycznej bezpieki.

Jarosław Kaczyński, którym straszono dzieci, nigdy prawa nie musiał łamać, gdyż jego partia miała większość w sejmie i senacie (tę straciła w drugiej kadencji) oraz swojego prezydenta, więc mógł przeglosować dowolną ustawę...

Obecna koalicja natomiast wspierana przez Berlin i Brukselę robi wszystko to, o co oskarżała ZP, z posuwaniem się do przemocy fizycznej włącznie - vide wejście policji do pałacu prezydenckiego po ułaskawionych przez głowę państwa Wąsika i Kamińskiego.

W takiej sytuacji być może ktoś "niebezpieczny", jak chce prof. Dudek, nie wahający się odpowiedzieć pięknym za nadobne jest dobrym pomysłem? Nie wiem tego, nie znam człowieka. Jednak cokolwiek na niego jeszcze wyciągną, to będzie pikuś wobec dokonań obecnego obozu, tak entuzjastycznie popieranego przez pensjonariuszy zakładów karnych i aresztów śledczych (70% głosow oddanych na Trzaskowskiego).


P.S.
Obawiam się, że Nawrocki za bardzo pospieszył się z podpisaniem "deklaracji toruńskiej". Trzaskowski nic takiego nie zrobił, został przy swoim zdaniu, pogwiazdorzył i zaprosił Mentzena na piwko do jego własnego pubu, a tam Sikorski i - podobno - Nitras. Co innego odbywa się na wizji - kurtuazyjna rozmowa z Nawrockim - a co innego przy piwku. Chyba wszyscy to odczytali. Brak doswiadczenia politycznego mści się!

niedziela, 14 stycznia 2024

Wojna domowa?

Kiedy się zastanawiam nad możliwością odbudowy wspólnoty (a może raczej zbudowania jakiejś wspólnoty) niezmiennie trafiam na zasadniczy problem: czy obie strony sporu politycznego rzeczywiście chcą tego samego - suwerennej, zasobnej i dobrze zorganizowanej Polski? Jeśli tak jest, to rzecz jest możliwa, choć obecnie wydaje się mniej prawdopodobna niż kiedykolwiek. Jeżeli nie, to zmierzamy prosto ku wojnie domowej - zimnej, gorącej lub hybrydowej.

Każdy, kto siega pamięcią co najmniej 10 lat wstecz, nie może udawać, że nie widział Tuska uciekającego do Brukseli i porzucającego funkcję premiera RP, swoją partię i koalicję. Pikanterii sytuacji dodawał fakt, że do ostatniej chwili powtarzal zapewnienia, że nigdzie się nie wybiera.

Ten wybór pokazuje bardzo dużo - po pierwsze jego aspiracje, a także lojalność leżą gdzie indziej niż Polska, a po drugie, że naiwnością jest mu wierzyć. Niestety ten rodzaj ukierunkowania ambicji wiąże sie w przypadku Tuska z poświęcaniem interesu kraju dla swojego własnego, co bylo widac jak na dłoni po sposobie prowadzenia śledztwa po katastrowie smoleńskiej. Wszyscy widzieli, że jego priorytetem było nie narażanie się Rosji, aby ta nie zablokowala mu kariery europejskiej jak to sie stało w przypadku Kwaśniewskiego.

Teraz Tusk wraca jako gubernator z ramienia Brukseli i ma dług do zapłacenia za wsparcie rokoszu sędziowskiego przez 8 lat rzadow PiS. Czy jakikolwiek przytomny wyborca może udawać, że nie rozumie, co to dla nas wszystkich oznacza? To będzie (i juz jest) powtórzenie rządów Bojko Borysowa w Bulgarii. W zamian za uległość, UE, czyli Niemcy, zamkną oczy na każdy poziom korupcji, bezprawia i nadużyć władzy. Uległość wobec Brukseli oznacza przymusową relokację nielegalnych imigrantów, koniec ambitnych projektów infrastrukturalnych jak CPK, port kontenerowy w Świnoujściu czy regulacja dolnej Odry, podporządkowanie naszych interesów interesom Niemiec i narzucenie nam "narracji" o polskiej winie za holokaust i wybuch IIWŚ. Rozumiem, że każdy "podłączony" do PO, KO czy jak to sie teraz nazywa liczy na swoj osobisty zysk. Ale przecież większość wyborców tej partii nie będzie miało z tego dokladnie nic, a ich poziom życia będzie się obniżał wraz z poziomem życia wszystkich obywateli UE na skutek szaleńsw "ekologicznych" Niemiec.

Z kolei Kaczyński żadnych zagranicznych aspiracji nie ma i wszystkie swoje ambicje wiąże z Polską. Jak sam wyznal chciałby być emerytowanym zbawcą ojczyzny i to jest najbardziej zasadnicza różnica. Większość zarzutow wobec jego samego i partii, ktorej przewodzi jest natury estetycznej. Brzmi to wybitnie absurdalnie i nie uwierzyłabym, że ludzie mogą głosować w wyborach kierujac się takim kryterium, gdybym tego nie widziała.

Jest pewien ciekawy aspekt tej sprawy. Wyśmiewanie cech fizycznych Kaczyńskiego i jego ludzi jest w dobrym tonie, a to samo wobec Tuska i jego ekipy surowo potępiąne. Tak się składa, że podobnie jak Tusk, mam wlosy w kolorze rudoblond takież brwi i rzęsy (ktore dyskretnie przyciemniam) i jasne oczy. Co wiecej moje "r" też nie brzmi tak jak powinno w języku polskim. W związku z tym mogę zapewnić z głębin swojego doswiadczenia, że w przeciętnej grupie Polaków takie wlasnie cechy predzej byłyby obiektem drwin, a przynajmniej niechętnych komentarzy, niż niski wzrost. Jeżeli cechy fizyczne Tuska są nietykalne, a obśmiewanie wyglądu Kaczyńskiego nienaturalnie podkręcone, to rzecz jest wynikiem zabiegów "pierwszorzednych fachowców". To samo dotyczy imienia i nazwiska obco brzmiące "Donald Tusk" o wiele bardziej nadaje się do kpin niż swojskie "Jaroslaw Kaczyński"

A prezydent Duda, mimo wysokiego wzrostu, młodego wieku, doskonałego wyksztalcenia i manier też jest obiektem drwin, które nigdy by nie spotkały takiego człowieka, gdyby nie były sztucznie generowane. Jako miły, zgodny i dobrze wychowany czlowiek ma wszystkie zalety i wady, takiego charakteru, ale obśmiewany jest wizerunek wytworzony przez "pierwszorzednych fachowców", ktory nie ma z nim nic wspólnego.

UBeckich troli mozna rozpoznać bo bardzo charakterystycznych tekstach pisanych i mówionych. Każdy przedmiot ich ataku jest brudny, ze szczególnym uwzglednieniem genitalii, ma nieświeży oddech, nie trzyma moczu i - oczywiście- śmierdzi. Sugestie typu "weźcie i go umyjcie" albo "upierz sobie spodnie/ umyj włosy" sa na porzadku dziennym. Pominę teksty o jebaniu czy też niedojebaniu oraz silnie obecny wątek ekskrementów. To oczywiście jest poziom przedszkola. Wszyscy wiemy, że to idiotyczne i dokładnie kazdego można tak potraktować, a jednak jesteśmy dotknięci. Dorosły czlowiek wraca do bolu dziecka, które pierwszy raz tak zostało nazwane. Dlatego pierwszorzędni fachowcy nie rezygnują, z tej prostej, sprawdzonej metody....

Polski wyborca, zwłaszcza ten "młodszy, bardziej wyksztalcony z większej miejscowości" wstydzi się obciachowego kurdupla, a tym czasem jego wrogowie z UE oceniają go zgola inaczej. Popularna i bardzo dobrze poinformowana w sprawach europejskich twiterowiczka Nata Acosta zamieścila na swoim koncie takie wpisy na temat "ważności" polityków unijnych





Obawiam się, że mój wywód nie byl zbyt jasny. Chodzilo mi o to, że wojna polsko-polska jest sztucznie podsycana przez "pierwszorzednych fachowców" wynajętych przez siły zewnętrzne, a jeśli nie jest to jeszcze gorzej, bo to oznacza, że nasze koncepcje nie dadzą sie ze sobą pogodzić i musi polać się krew.

P.S.
Ze wszystkich przypadkow korupcji ludzi Tuska, których złapalo CBA, nikt nie został skazany z wyjatkiem Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, ktorzy ich ścigali. Podobnie w przypadku warszawskiej mafii reprywatyzacyjnej, ktora ma na sumieniu ofiary smiertelne, skazany zostal jedynie Jan Śpiewak, który probowal sprawę naglośnić.

Jeżeli ktoś ma watpliwości czym jest polski wymiar "sprawiedliwości" to te dwa przykłady powinny go oświecić.

Michalkiewicz twerdzi, ze stowarzyszenie sędziów Iustitia powstało w 1990 r, czyli dokładnie po rozwiązaniu PZPR i zapewne tam ukryli się "prawowierni właściciele" państwa i stąd niemożność przeprowadzenia jakiejkolwiek reformy sądownictwa, które nie stoi na straży prawa tylko wlasnej, umoczonej we wszystkie możliwe zbrodnie dupy.


czwartek, 11 stycznia 2024

Czy prezydent Duda jest bezpieczny?

Za poprzedniego Tuska prezydent Kaczyński był ośmieszany, umniejszany, a jego decyzje sabotowane. Co więcej Tusk grał przeciw niemu z naszym odwiecznym wrogiem - Rosją. Prezydent Kaczyński zginął i nawet nie bylo żadnego uczciwego śledztwa w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy jego samolotu.

Miesiąc nie minął, a już mamy zapowiedź powtórki tego samego. Zignorowanie prezydenta przy próbie przejecia TVP, odmówienie mu prawa łaski wobec obiektów politycznej zemsty i najście jakichś ludzi w mundurach na pałac, który jest przecież domem Agaty i Andrzeja Dudów.

Czy ktoś w ogóle tych ludzi wylegitymował? Przecież to mogły być prywatne łysole Kierwińskiego analogiczne od zbirów Sienkiewicza!

Dlaczego ochrona prezydenta nie zareagowała na podejrzany autobus blokujący wjazd do pałacu. Przecież to mogl być zamach. Czy te ścierwa zapomniały, że mamy wojnę za wschodnią granicą i jesteśmy sojusznikami jednej ze stron?