Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Bodnar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Bodnar. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2025

Koniec "sfałszowanych wyborów" i groźny Tusek

No, przydługi cyrk pt "sfałszowane wybory" mamy za sobą. Tzn nie ma pewności, co te barany jeszcze wymyślą, ale sąd najwyższy uznał wynik i tego nie udało sie wysadzić Giertychowi, Bodnarowi ani Tuskowi. 

Swoją drogą występy gościnne Bodnara przed sądem były żenujące i ta obłudna gadka, że sąd powinien pochylić sie nad każdym protestem! Jak te protesty wyglądały widać na stronie Sądu Najwyższego np "Protestuję przeciw wyborowi prezydenta". Nic dziwnego, że publikacja kilku próbek rozwścieczyła prokuratora generalnego...

Joanna Miziołek podzielila się w "Rozjeździe" plotką, że szybkie gratulacje Urszuli von der Jeleń dla prezydenta elekta były wynikiem telefonu z USA od Marco Rubio, który miał powiedzieć, że jeśli UE zrobi w Polsce wariant rumuński to ma wojnę celną na bank.

Patrole obywatelskie na granicy zachodniej wymusiły na Tusku groźne deklaracje (wprowadzenie kontroli na ganicy z Niemcami i Litwą od poniedziałku), zobaczymy co z tego będzie.

środa, 19 marca 2025

Demokracja walcząca w akcji


 Pozwoliłam sobie na komentarz graficzny do 5 -godzinnego przesłuchania pani Barbary Skrzypek zakończonego skutkiem śmiertelnym. Jako jedynej z 3 świadków odmówiono jej prawa do obecności pełnomocnika, którego potrzebowała chociażby ze względu na znaczną wadę wzroku. Rozumiem więc, że nie była w stanie przeczytać protokołu, który dano jej do podpisania. Można więc oczekiwać, że znalazło się tam to, co miało się znaleźć niezależnie od tego, co pani Basia powiedziała.

Mafiosi z mafii Pruszkowskiej na wolności bez żadnego poręczenia majątkowego, Slawomir Nowak z licznymi zarzutami korupcyjnymi (i prania brudnych pieniędzy) kręci się koło zakupow sprzętu wojskowego, a prokuratura usiłuje wycisnąć ze starszej kobiety cokolwiek na prezesa Kaczyńskiego wracając do umorzonej przez sędzię z Iustitii tzw afery dwóch wież. Dokładnie ten sam modus operandi co w sprawie Szopy i Kuśmierowskiego, tylko tam dręczono młodą urzędniczkę zabraną do aresztu od niemowlęcia. Trudno sie dziwić, że pękła.

Pierwszorzędne, niezależne "dziennikarstwo śledcze" redaktora Czuchnowskiego z GW

Przesłuchanie p. Skrzypek nie było rejestrowane, ona sama nie żyje, a protokół to twórczość prokurator Wrzosek. Czuchnowski z GW już "dotarl do materiałów" prokuratury. Ohyda się wylewa, a ja zastanawiam się, kto właściwie nami rządzi, bo przecież nie ci żałośni pajace z tzw rządu. 

Tusk z Bodnarem mogą co najwyżej powsadzać posłów opozycji do aresztu i bezprawnie zabrać finansowanie ich partii. Mogą nawet skręcić wybory prezydenckie jak w Rumunii, ale to nie oni decydują. Są wykonawcami, którym pozwolono się trochę poznęcać nad konkurencją.

Kto zażądał Poczty Polskiej, że właśnie jest doprowadzana do upadku, aby można ją bylo oddać za bezcen (podobno) Ukraińcom, jak PKP Cargo? To już nawet Ukraińcy nam rozkazują w naszym własnym kraju?




sobota, 13 stycznia 2024

Rewolucja w prokuraturze, czyli niełatwe życie dziennikarki GW


Dominika M. dziennikarka GW siedzi w szlafroku przy kuchennym stole, popija poranną kawę i patrzy na tekst wyświetlajacy się na ekranie laptopa oczami pełnymi łez.



- Dominisiu, dziecko, czy ty sie nie spoźnisz do pracy? - pyta jej mama z niepokojem

- Ja nie chcę tam iść - mówi cicho - nie pojdę, nie pojdęęęęę - szlocha ukrywając twarz w dloniach

- Co się stało? - starsza pani panuje nad głosem, ale naprawdę zaczyna się powaznie obawiać o stan nerwów swojej córki.

- Patrz tu - Dominika wskazuje dramatycznym ruchem na ekran

Starsza pani zakłada okulary do czytania - Minister sprawiedliwości prokurator generalny Adam Godnar wraz z premierem Donaldem Tfuskiem...  - To o to chodzi?

Dominika potakuje

- No i co w tym strasznego? Przecież to pisowcy napisali...

- Ale ja znowu muszę robić z nim wywiad...

- No i co w tym strasznego, to taki miły człowiek na poziomie, profesor, autorytet...

- Daj spokój, mamo! Facet jest dziwny. Ja go pytam o podstawę prawną, a on mi pokazuje zdjęcie z ambasadorem

- Jakim ambasadorem?

- Brzezińskim

- A to syn TEGO Brzezińskiego?

- Mamo, jakie to ma znaczenie którego? Co ja mam napisać, że podstawą prawna jest uścisk ręki ambasadora USA i tweet Manfreda Webera?

- Dlaczego nie? Skoro nasz minister tak twierdzi!

- Dajże spokój! 

- A ten twoj kolega, Jacek nie może tego zrobić? 

- Kątski?

- Tak ten.  Czy on jest z TYCH Kątskich?

- Mamo, jakie to ma znaczenie z tych czy innych skoro cały dzień wali konia i nie ma z nim kontaktu...

- Że co?!!! - starsza pani podnosi ręke do ust i siada ciężko na najbliższe krzesło bardzo blada.

- Że się mastur... - dominika nie kończy, bo jej mama ewidentnie potrzebuje pomocy.

Musi wezwać pogotowie, a potem zostać przy chorej, dzięki czemu udaje jej się uniknąć kolejnego dnia przywracania demokracji w redakcji GW i ewentualnych niełatwych rozmów z ministrem sprawiedliwości...






niedziela, 7 stycznia 2024

W poszukiwaniu podstawy prawnej i wiedzy obiektywnej...

 Z całą pewnością nie podsumuję lepiej sytuacji w "naszym nieszczęśliwym kraju" pod rządami koalicji ośmiogwiazkowców z "Volksdeutsche Partei" na czele niż te dwa tweety i jeden mem:


Minister Bodnar wyznał szczerze, że jest w trakcie poszukiwania podstawy prawnej do dzialań nowego rządu (chyba chodziło o siłowe przejęcie TVP)



Z calą pewnością nastała złota epoka dla satyryków, a w moim czarnym serduszku smutek, że nie ma źródła wiedzy obiektywnej dla tych, którzy nie chcą uczestniczyć w plemiennej nawalance.

Słuchalam ostatnio sporo redaktora Warzechy i prof. Dutka, którzy kreowali się na komentatorów nie związanych z żadnym obozem. muszę jednak stwierdzić, że przez pozory obiektywizmu przebijają silne emocje. Warzecha miał bana w TVP i okładano go "ruską onucą" niemiłosiernie, a poza tym jako "wolnościowiec" nie mial zrozumienia dla socjalnego aspektu rządów ZP. Co do prof. Dudka nie wiem o co poszło, ale zdaje się, że na skutek różnicy zdań W IPNie "przeszedł na drugą stronę".

Rafał Woś, publicysta lewicowy, został w swoim obozie odsądzony od czci i wiary za dobre słowa o polityce społecznej PiSu, więc także "przeszedł na drugą stronę" i  zaczepił się w salonie dziennikarskim u Jastrzębowskiego. Rozmowy Wosia i Jastrzębowskiego (Lewy i Biceps) prowadzone w bardzo specyficznej konwencji są chyba najbardziej strawne, gdyż panowie robią sobie jaja z całej sytuacji, która mnie niewypowiedzianie przygnębia.

Nie mam nawet ochoty pisać na blogu, gdyż czuję sie w obowiązku komentować kolejne dokonania ośmiogwiazdkowców, o których wolałabym nie myśleć...