Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warzecha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warzecha. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2026

Dies Sancti Sepsa - Ovsici

Dziś Owsik Show, a nie widziałam żadnej ekipy z puszkami pod kościołem! Może wolontariusze już nie wyłudzają kasy od naiwnych, bo to śmieszne sumy w porównaniu z daniną od spółek skarbu państwa?!!!


Przy okazji uprzejmie donoszę odpowiednim służbom,  że moi rosyjskojęzyczni sąsiedzi z góry - produkujacy bomby i inne tego todzaju drobiazgi - mieli się wyrazić "eto chujnia", z dużym prawdopodobieństwem mając na myśli WOŚP. Padły też słowa "P'szołty won!" i istnieje podejrzenie, że chodziło o jej lidera tzn św. Sepsa-Owsika. Rozumiem, że chałupnicze wytwarzanie broni w mieszkaniu w bloku jest całkowicie legalne, ale oni lżyli majestat Owsika i wyrażali się o nim bez należytego szacunku!!! Proszę się zająć tą niewyobrażalną zbrodnią!


Wczoraj słuchałam Warzechy - jednej z dwóch osób w RP, którza przeczytała umowę UE-Mercosur (drugą jest europosłanka Anna Bryłka z Konfederacji). O ile dobrze zrozumiałam, rzecz nie jest jeszcze przesądzona (tzn wejście tej umowy w życie). Trochę mnie to pocieszyło, ale nie nadmiernie. 

Dla ścisłości głównie pocieszyl mnie fakt, że ktoś tę umowę w Polsce w ogóle przeczytał!!! Nie, nie jestem zdziwiona, że nikt z tzw rządu, bo nie podejrzewam tych ludzi o umiejętność czytania ze zrozumieniem tekstów dłuższych niż wpis na platformie X (dawnym twitterze). Minister rolnictwa, Krajewski, przyznał u Beaty Lubeckiej, że to przekracza jego możliwości...


niedziela, 20 marca 2022

O zmęczeniu wzmożeniem

Nie byłam w stanie oglądać saloniku Ziemkiewicza, bo Janecki nie dopuszczał do głosu Warzechy i bardzo go strofował. Warzecha jest, i zawsze był, upierdliwy i nie jednemu działa na nerwy, ale trzeba przyznać, że zawsze kieruje się swoim rozeznaniem i w bardzo niewielkim stopniu ulega nastrojom. Tego mi właśnie bardzo brakuje ostatnio w debacie publicznej - spokoju i trzeźwej oceny sytuacji. Wszyscy latają wzmożeni i rozjeżdżają każdego, kto nie dość poruszony, albo zwraca uwagę na jakiś rzeczywisty problem.

No cóż, muszę być bardzo złym człowiekiem, bo mam szczerze dość tego wzmożenia, zwłaszcza, że nie mam pojęcia, co naprawdę dzieje się na Ukrainie. Ile było szydery z rajdu Kaczyńskiego, Morawieckiego, Jansy i Fiali do Kijowa, a ja tymczasem rozumiem, że ci ludzie po prostu chcieli zobaczyć na własne oczy jak wygląda sytuacja.

Dla mnie najbardziej podejrzany jest ten rewelacyjny ukraiński PR w mediach światowych. Żydzi, którzy mają tyle pretensji do Polaków, złego słowa nie powiedzą o Ukraińcach, choć powodów (realnych) nie brak. Czy to jedno nie jest dziwne? Czy, tak jak chce Krajski, Ukraina ma być ziemią obiecaną chasydów, co Kołomojski organizuje od dawna. Tenże oligarcha wystrugał z banana Zełenskiego, który teraz okazuje się mężem stanu. Czy to rola, która odgrywa, czy też dorósł do roli w której się znalazł. Szczerze? Nie mam bladego pojęcia!

Wszyscy zgodnym chórem twierdzą, że bez względu na wynik tej wojny Ukraina będzie zrujnowana, a w Polsce pozostaną miliony uchodźców. Czyli rusko-niemiecki sojusz ma na celowniku ten konkretnie obszar i obaj partnerzy działają wspólnie, każdy w ramach swoich możliwości, zgodnie z własną specyfiką.

Bardzo chciałabym wiedzieć, co dla nas jest szykowane. Cokolwiek to jest, niech Bóg zniszczy zamysły głów pychą nadętych, a my dopomagajmy ze wszystkich sił!

P.S.