Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janina Ochojska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janina Ochojska. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 stycznia 2024

Żegnajcie pushbacki! Witajcie "etyczne zawrócenia"!

Pani Janino Ochojska i ty, Agnieszko Holland, pisowskie pushbacki na granicy polsko - bialoruskiej przechodzą niniejszym do historii! Wasza walka przyniosła efekt - zawrócenia będą, ale etyczne!!!


A tu rozwiązanie zagadki "Jezusa z Jemenu", o ktorym pisała m.in. GW i inne OKOpressy:


Czy ktoś opublikowal jakies dementi? Ktoś widział?


Ludzie z bliskiego Wschodu wiedzą, że "migranci sa kartą przetargową Rosji wobec Polski", a europosłanka Ochojska (i wybitna reżyserka Holland) nie?!!!

Raz po artykule Malgorzaty Tomczak w GW, w którym autorka przyznaje, że przez ostatnie lata "wytwarzali falszywą wiedzę" na temat migrantów i że, to co pokazala Holland nijak ma sie do prawdy, zdarzylo mi się słuchać jakiejś rozmowy na kanale "Czaban robi raban". To było bardzo dziwne doświadczenie. Ich własne zaplecze medialne przyznało się do mistyfikacji na potrzeby walki politycznej, a oni opowiadają dalej o "uchodźcach klimatycznych"!!! To pewnie o tych, co ciągną do Finlandii - chłopcy chcą po prostu zmienić klimat!!! Czy im to jednak nie zaszkodzi?!!

Trudno mi znaleźć słowa na wyrażenie obrzydzenia, jakie czuję do ludzi przyłączajacych sie do Białorusi i Rosji w wojnie hybrydowej przeciw Polsce. Poziom ich cynizmu zapiera mi dech w piersiach. Kolportowali propagandowe białoruskie kłamstwa na temat pracy naszej SG, żeby tylko zaszkodzić politycznym konkurentom!!! Ohyda! Ohyda! Ohyda!

Moim zdaniem w więzieniu powinni siedzieć nie panowie Kamiński i Wąsik, którzy granicy bronili, tylko wszyscy ci, ktorzy w czasie ataku na nią kolportowali propagandę wroga w Polsce i zagranicą, ze szczególnym uwzględnieniem ludzi wybranych do reprezentowania Polski w UE jak np poslanka Janina Ochojska.

wtorek, 31 maja 2022

"Holokaust" na granicy polsko - białoruskiej, czyli życzliwa sugestia dla europosłanki Ochojskiej

Wbrew mocnemu postanowieniu, że żadne wyczyny ludzi nikczemnych mnie nie wzruszą, podskoczyło mi ciśnienie po tej prowokacji Ochojskiej na Twitterze:



Myślę, że poniższa wymiana komentarzy na temat tego wpisu wyczerpuje temat prawdopodobnych afiliacji tej baby:



Mnie jednak najbardziej boli ta ohydna manipulacja językiem i znieważanie pamięci ofiar wywózek oraz łapanek z czasów niemieckiej i sowieckiej okupacji, nikczemna próba banalizowania ich cierpienia i śmierci.

Rozumiem, że Ochojska ma jakieś zobowiązania wobec mocodawców i musi się z nich regularnie wywiązywać, stąd te ciągłe prowokacje na twitterze. Mam więc sugestię, żeby jeszcze wzmocniła swój przekaz. Czemu nie "holokaust" albo jeszcze lepiej "'shoah". Cierpienia muzułmańskich, dobrze sytuowanych migrantów są identyczne, a może nawet większe niż Żydów w obozach i z rąk Einsatzgruppen. 

Czekać na granicy parę godzin to tak samo jak zginąć od cyklonu B, ba nawet gorzej, bo przecież dochodzi "freezing cold" typowy dla klimatu Polski pn-wsch, zwłaszcza w maju. Zabrudzić, albo podrzeć, drogą kurteczkę to tak, jak ładować własnymi rękami rodzinę do pociągu jadącego do obozu śmierci (jak zrobił Calek Perechodnik i inni żydowscy policjanci z getta). Kopanie własnego grobu, potem strzał mniej lub bardziej celny i śmierć w trakcie zasypywania ziemią to nic w porównaniu z marszem przez las albo zatrzymaniem przez polską SG i odstawieniem do granicy!

Straszne i śmieszne? Owszem, ale można, zwłaszcza kiedy się jest świętą krową na usługach wpływowych mocodawców.

Jeśli ktoś jeszcze uważał Ochojską za osobę o dobrym serduszku, ale nieco pogubioną, poniższa informacja, opublikowana na portalu Tysol, powinna go ostatecznie wyleczyć ze złudzeń:




Czym jest ukamieniowanie i spalenie wobec zawrócenia podczas nielegalnego przekraczania granicy?Po prostu nie ma o czym rozmawiać!


Tymczasem aktywność  Rosji w sprowadzaniu kolejnych muzułmańskich "męczenników granicznych", milusińskich Ochojskiej, mocno się wzmogła. Atak hybrydowy na Polskę jest skoordynowany z operacją militarną na Ukrainie:


Bardzo mnie niepokoi niefrasobliwość rządu wobec jawnej zdrady ludzi, którzy mają reprezentować interesy państwa polskiego. Chyba nie jesteśmy jeszcze takim mocarstwem, żeby sobie pozwolić na tolerowanie obcej agentury na ważnych stanowiskach? Strategiczni partnerzy nie zrezygnowali ze swojego planu - Niemcy konsekwentnie rozwalają wszelkie byty polityczne mające potencjał zagrożenia ich interesom - vide los Jugosławii i Czechosłowacjii. "Te same szatany" są ciągle czynne i u nas.





czwartek, 17 marca 2022

Smutny koniec dezertera Czeczko





Miał matkę, którą pobił, siostrę, której chłopak był Białorusinem, narobił mnóstwo głupstw - mówiąc oględnie - i taki koniec. Właściwie od początku było jasne, że cała jego eskapada takim właśnie końcem grozi. Użyty do potrzeb propagandy, potem zlikwidowany. Być może stał się kłopotliwy. Niewątpliwie ostrzeżenie dla wszystkich, którzy chcieliby pójść tą drogą.

Niestety propagandziści w służbie Mińska i Kremla po naszej stronie granicy działają dalej. Czy np. Danuta Kuroń, która insynuowała podobne rzeczy została zmuszona do odwołania lub udowodnienia swoich fantastycznych rojeń? A Ochojska, która jednym kłamliwym stwierdzeniem uruchamia nagonkę na Kościół, o wyrzygiwaniu się na Polskę w PE nie wspomnę. Może niech straż graniczna przerzuci je przez ogrodzenie - jak nie przymierzając ciężarną Judith z Konga - na stronę białoruską. Idź złoto do złota (albo jeszcze lepiej ruskij korabl idzi nachuj).Agenci Kremla mają  w Polsce zdecydowanie  za dobrze, na Białorusi po krótkim okresie przydatności zrobiono by z nim porządek.

Jedno cieszy: białoruskie społeczeństwo, ani nawet wojsko nie popiera inwazji na Ukrainę. Żołnierze i dowódcy idą na zwolnienia albo składają rezygnacje. Nawet prowokacja nie pomogła. Łukaszenko udostępnia terytorium, szpitale i kostnice, ale na tym koniec.

poniedziałek, 13 grudnia 2021

W równoległej rzeczywistości

Przeczytałam na stronie dominikanów fragment bloga o. Dostatniego OP i się przeraziłam. Był to wpis na temat jego pobytu w szpitalu na covid, którym zaraził się podczas debaty w TVN-ie w Święto Niepodległości. Dalej o śmiercionośnym wirusie i o błogosławieństwie szczepienia, które co prawda nie uchroniło go od infekcji, ale na pewno ocaliło mu życie (tak zasugerował lekarz). Wszystko to ze śmiertelną powagą, a na koniec konkluzja:

(...) Każdego dnia prawie 30 tysięcy zachorowań, a wyliczono, że będzie jeszcze więcej. Większość, i to zdecydowana, których spotkałem w szpitalu, niezaszczepiona. Coraz lepiej rozumiałem, że nie wystarczy rozbudowywać łóżka w szpitalach tymczasowych i covidowych, lecz trzeba mówić o szczepieniach i wprowadzać, nie boje się tego powiedzieć publicznie, obowiązek szczepień. System zdrowotny w pewnym momencie po prostu nie wytrzyma. A umieralność nie jest mniejsza, tylko stale nie kontrolowanie rośnie.

Nasi sąsiedzi, Słowacja, Czechy zamykają cały kraj. Jest wprowadzony stan wyjątkowy, a my, to znaczy władze beztrosko liczą głosy wyborcze, za cenę ludzkiego życia.

Dla mnie, który od ponad roku powtarza: zdrowia i szczepionki, doświadczenie szpitala i potem kwarantanny domowej, to zatrzymanie i wprowadzenie perspektywy duchowej. Beze mnie ten świat może istnieć, a ja dostałem jeszcze dalszy bilet do tej ostatecznej podróży. Znajomy lekarz, profesor, powiedział mi, że rok temu z moją cukrzycą i bez szczepień to by się zakończyło dramatycznie.

Czwarta fala ma swój moment szczytowy, ale musimy nauczyć się żyć z tym niewidzialnym bandytą. Bez szczepionki, bez ludzkiej życzliwości, bez używania rozumu ( maski, dezynfekcja ), trudno będzie iść samemu naprzód. (...)

Równoległa rzeczywistość w całej krasie. Co zwykle robi dominikanin w Święto Niepodległości? Ano idzie na debatę do TVN! W czym upatruje swoje zbawienie? W szczepionce stręczonej bezwolnym rządom przez wielkie koncerny farmaceutyczne i ich lobbystów z UE.

To jeszcze nic, niejaka Dorota Wellman na łamach GW referuje, w co - jej zdaniem - wierzą katolicy. Jacek Piekara zamieścił cytat z tej wypowiedzi na twitterze:

Jacek Piekara
@JacekPiekara
·
"Skoro na religii dzieci uczą się, że plemniki to duszyczki, może warto zrobić rejestr wytrysków? Tych uzyskanych w parze i osiągniętych samodzielnie. Zróbmy rejestr duszyczek uwięzionych w prezerwatywach" - D.Wellman w GW. Nie wiem czy to jest bardziej debilne czy obrzydliwe?Wymiotująca buźka

Pytaniem jest  (dla normalnego człowieka) o czym oni mówią i skąd to biorą?!!! W słynnym nagraniu z happeningu z panią sprzątaczką Marta Lempart mówi coś o "rejestrze ciąż". Przypuszczam, że to pomysł bardzo luźno inspirowany jakimś obywatelskim projektem ustawy, która zresztą już padła w sejmie. Rozumiem, że wypowiedź p. Wellman to twórcze rozwinięcie tej fantazji.
Środowisko aborcjonistek urządziło onegdaj zlot czarownic czy raczej sępów nad zwłokami p. Izabeli z Pszczyny - rzekomej ofiary wyroku TK zakazującego aborcji eugenicznej. Tymczasem sprawa - wg Superekspresu - wygląda zgoła inaczej:
(...) Na początku grudnia NFZ przedstawił wyniki kontroli w szpitalu, w którym zmarła ciężarna pacjentka. Wskazano jednoznacznie, że postępowanie lekarzy było niewłaściwe. Placówka otrzymała karę finansową, rozważna jest wypłata odszkodowania i przeprosiny. Pani Barbara, matka zmarłej 30-latki, nadal żyje tą tragedią. - Mówią, że zrobili wszystko, co w ich mocy, a nie zrobili - powiedziała nam po opublikowaniu raportu. Kobieta wskazała jeszcze jeden aspekt całej sprawy. - Ja mam sekcje zwłok dziecka i dziecko było zdrowe. Iza do końca w to wierzyła - mówi w rozmowie z Super Expressem (...)

Ta informacja jednak z tajemniczych względów "środowisk feministycznych" nie poruszyła i nie wywołała spontanicznych reakcji w mediach społecznościowych. 

Wczoraj słuchałam nagrania duńskiego eksperta od spraw wojskowych wyjaśniającego dlaczego hybrydowy atak Łukaszenki na Polskę i kraje bałtyckie nie udał się. Człowiek wprawdzie był świadomy, że agresywne grupy migrantów wciąż usiłują przedostać na polską stronę, ale światowa opinia publiczna ma jasność o co tu chodzi (mimo wysiłku lewicowo-liberalnych mediów, żeby odwrócić kota ogonem) więc operacja stała się czytelną próbą destabilizacji sąsiadów i wymuszenia na UE haraczu, jaki zapłaciła przed kilku laty Erdoganowi.

Tymczasem w kraju indywidua typu europosłanka Ochojska, świecka święta od "pomocy humanitarnej", wciąż podtrzymują swoją wersję, że to Polska zaatakowała Bogu ducha winnych migrantów z niejasnej przyczyny. Widziałam z nią wywiad dla Polsatu i mam wrażenie, że kobieta po prostu nie ogarnia rzeczywistości i motywowana jest raczej niechęcią do obecnego rządu niż czymkolwiek innym. 

W zupełnie innym tonie wypowiadają się osoby obeznane z mieszkańcami bliskiego wschodu, ich mentalnością i problemem migracji jak Klara Soltan:


Gdzieś w Internecie natknęłam się na informację (nie wiem czy prawdziwą), że dzięki głosom z Polski film Krauzego Smoleńsk uznany został za najgorszy film wszechczasów!!! Wyobraźcie sobie skalę nienawiści, żeby taką akcję przeprowadzić. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co ci ludzie mają w głowach. 

Przy okazji nagrania z pijanym Michnikiem wyznającym miłość do Jaruzelskiego w jego willi w rocznicę stanu wojennego (chyba w 2000 roku) Otoka-Frąckiewicz próbował wyjaśnić irracjonalną nienawiść żydokomuny do polskości. Wyobraźcie sobie pokój z zamkniętymi okiennicami w biały dzień. Synek pyta tatusia: 
- Czy my się czegoś boimy? 
- Tak, synku, Polaków... - odpowiada tatuś - mogą tu przyjść i nas zabić!
- Dlaczego ? - chce wiedzieć synek, a tatuś nie ma ochoty mu wyjaśniać, że w godzinach pracy skazuje najlepszych z nich na śmierć (poprzedzoną torturami)
- Bo są antysemitami! Wyssali to z mlekiem matki! - odpowiada z naciskiem.
Synek zapamiętuje zamknięte okiennice i poczucie zagrożenia ze strony Polaków-antysemitów oczywiście. O działalności szanownego tatusia, mamusi i starszego braciszka woli nie pamiętać, albo zgoła nie wiedzieć.

Tacy ludzie latami za pośrednictwem GW, a potem TVN robili ludziom w mózgi. W niektórych przypadkach proces jest nieodwracalny. Większość nie ma ochoty przyznać, że w swojej naiwności dali się oszukać kreaturom typu Michnik. Za dużo emocji zainwestowali. Pozostaje brnąć w rzeczywistość równoległą tworzoną przez 'wolne media", Martę Lempart i Janinę Ochojską