Bardzo mnie niepokoi niefrasobliwość rządu wobec jawnej zdrady ludzi, którzy mają reprezentować interesy państwa polskiego. Chyba nie jesteśmy jeszcze takim mocarstwem, żeby sobie pozwolić na tolerowanie obcej agentury na ważnych stanowiskach? Strategiczni partnerzy nie zrezygnowali ze swojego planu - Niemcy konsekwentnie rozwalają wszelkie byty polityczne mające potencjał zagrożenia ich interesom - vide los Jugosławii i Czechosłowacjii. "Te same szatany" są ciągle czynne i u nas.
Blog poświęcony życiu duchowemu niedźwiedzi polarnych i nie tylko. Autorka zamieszcza na nim swoje artykuły nigdzie wcześniej nie publikowane.
wtorek, 31 maja 2022
"Holokaust" na granicy polsko - białoruskiej, czyli życzliwa sugestia dla europosłanki Ochojskiej
Bardzo mnie niepokoi niefrasobliwość rządu wobec jawnej zdrady ludzi, którzy mają reprezentować interesy państwa polskiego. Chyba nie jesteśmy jeszcze takim mocarstwem, żeby sobie pozwolić na tolerowanie obcej agentury na ważnych stanowiskach? Strategiczni partnerzy nie zrezygnowali ze swojego planu - Niemcy konsekwentnie rozwalają wszelkie byty polityczne mające potencjał zagrożenia ich interesom - vide los Jugosławii i Czechosłowacjii. "Te same szatany" są ciągle czynne i u nas.
niedziela, 17 kwietnia 2022
O żywotności Jemeńczyków i meandrach lewackiej propagandy.
Spostrzeżenie Miłosza Lodowskiego (poniżej) jest bardzo trafne. Kwestia nagłej utraty skuteczności przez legendarną rosyjską propagandę nurtuje mnie od początku wojny na Ukrainie...
(...) Jeszcze inni posuwają się dalej. Pojawia się tu i ówdzie podświadomy zarzut, że Ukraińcy niejako „kradną” status uchodźcy zarezerwowany od lat dla przybyszy z Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji. Heba Gowayed, socjolog z Boston University, twierdzi, że „Ukraińcy wkraczają w świat, w którym nasze systemy uchodźcze są skonstruowane w oparciu o założenie, że osoba ubiegająca się o azyl jest Czarnym, Arabem, Afrykańczykiem lub Azjatą”. Według Fanélie Carrey-Conte z Cimade ich masowy napływ zakłóci obraz, jaki w oczach większości Europejczyków kojarzy się w ostatnich latach ze słowem „uchodźca”. Patrząc chłodnym okiem, to lewicowcy mają się czego obawiać: wszak ukraińskie matki z dziećmi szukające schronienia w pierwszym bezpiecznym kraju na pewno bardziej odpowiadają słownikowej definicji uchodźcy niż młody i zdrowy mężczyzna ze smartfonem, który przed wylądowaniem w Europie przekroczył kilkanaście granic. Zaś uchodźca ma w lewicowej hierarchii wartości wyższy status niż migrant. Migrant to nie do końca wiadomo kto, jego motywacja jest nieznana i nie wiadomo, czy mówiący w suahili Murzyn jest tak naprawdę uciekającym przed bombardowaniami Syryjczykiem, choć lewicowy pracownik NGO czy funkcjonariusz mediów bardzo chcą w to uwierzyć, a nawet zmusić do uwierzenia innych szantażem moralnym. I teraz oto cały misterny plan semantycznej manipulacji, by z każdego nielegalnego imigranta zrobić uchodźcę, sypie się w drobny mak, ponieważ biali ludzie z kraju europejskiego, z „miast, które wyglądają jak nasze miasta”, zawłaszczają status zarezerwowany w mniemaniu lewicy przybyszom z Trzeciego Świata.(...)
„Ukraina jest uważana za kraj obszaru europejskiego. W oczach państw Unii Europejskiej przyjęcie Ukraińców oznacza powitanie nie cudzoziemca, nie migranta, nawet nie uchodźcy, ale kogoś bliskiego” – kontynuuje swoje dywagacje, które doskonale obrazują doxe współczesnej lewicy w kwestii imigracji. To, co się liczy, to ani intencja pomocy, ani realna odpowiedź na rzeczywiste problemy imigranta – danie mu zakwaterowania, wyżywienia, leczenia, pracy etc. – ale sam katartyczny rytuał „przyjęcia innego”, jako rodzaj ekspiacji za rzekome winy białego człowieka i cywilizacji europejskiej. Jednak aby katharsis miała sens, musi dotyczyć Innego, nie bliskich. Nowe bóstwo świeckiej religii to Big Other, według zręcznej formuły Jeana Raspaila.(...)
Według Heby Gowayed głównym wyjaśnieniem rzekomych podwójnych standardów są rasizm i islamofobia. „Jesteśmy świadkami sytuacji, w której te same kraje, które od dawna odmawiają przyjmowania uchodźców, otwierają swoje granice dla Ukraińców. Chociaż bardzo się cieszę, że Ukraińcy są przyjmowani, to niepokoi mnie fakt, że nie są przyjmowani inni, którzy są kryminalizowani i demonizowani”. Realistyczne podejście do masowej imigracji z Afryki i Bliskiego Wschodu oraz świadomość problemów, które ona generuje, awansują do rangi wstydliwego problemu i dowodu na rasizm zachodnich społeczeństw i migrantosceptycznych rządów państw europejskich. Cytowana Sarah Schneider-Strawczyński twierdzi wręcz, że jednym z głównych uprzedzeń leżących u podstaw niechęci do przyjmowania niektórych imigrantów jest „uprzedzenie antymuzułmańskie”(...)
Tak jak w międzywojniu wszystkie katolickie kraje odrzuciły eugenikę bez specjalnej kampanii uświadamiającej, a protestanckie (czyli zsekularyzowane) przyjęły entuzjastycznie, tak teraz społeczeństwa ukształtowane pod wpływem katolicyzmu bez trudu odróżniają prawdziwych uchodźców wojennych od ich egzotycznych podróbek nachalnie, a bezpodstawnie określanych tym mianem... Do jakich idiotyzmów potrafi posunąć się obca agentura pokazuje przykład "16 letniego, nieprzytomnego Jemeńczyka leżącego pod płotem na granicy po stronie białoruskiej"
Niejaki Wilgocki z GW wygłupił się piramidalnie. Podobno sam szybko usunął swój duszaszczypatielnyj wpis, kiedy niedoszły trup wykonał lewacką parodię zmartwychwstania, jak nie przymierzając osławiony Diduszko na Ciamajdanie...
wtorek, 22 marca 2022
O broni biologicznej naszych czasów
Obejrzałam sobie wczoraj stare materiały z "kryzysu" na granicy polsko-białoruskiej z ich nachalną antypolską retoryką i komentarzami internautów, prawie bez wyjątku przyznającymi nam rację. Przynajmniej człowiek miał jasność, co o tym myśleć! Teraz - dla odmiany - chwalą nas, co uruchamia w moim mózgu wszystkie możliwe sygnały ostrzegawcze. Chcą nas użyć.!!!
Prezydent Zełeński wylewnie wyraża wdzięczność za przyjęcie uchodźców, ale polscy dziennikarze nie są wpuszczani na jego konferencje prasowe, we Lwowie rok Bandery trwa w najlepsze, a zrujnowaną Ukrainę najprawdopodobniej odbudują Niemcy i Francuzi.
Była ambasadoressa USA G. Mosbacher oświadcza, że czarny PR robili Polsce agenci Putina i to oni wymyślili slogan o rzekomym braku praworządności. Wszystko to bardzo pięknie, ale jak to możliwe, że agenci Putina są tak wszechwładni, że ich kłamliwe tezy powtarzają wszystkie media zachodnie z amerykańskimi włącznie? Czyżby te media nie miały obowiązku sprawdzania materiałów, które publikują, pod kątem zgodności z faktami?!!! Strzeżmy się Greków, zwłaszcza kiedy niosą dary (w tym przypadku wyłącznie dobre słowa).
A co na Białorusi, która być może jest (albo okaże się) ważniejsza dla nas niż Ukraina. Na koncie niezawodnej Klary Soltan takie oto 2 wpisy:
Czy te dwie informacje nie wydają się sprzeczne? Ta druga wskazuje, że to Konfederacja podnosząca problem fałszywych uchodźców na granicy z Ukrainą ma rację, a nie młotkujący ją "ruską onucą" wzmożeni dziennikarze
A tu jeszcze ciekawiej - Łukaszenko rekrutuje Arabów do wojska! Rozumiem, że Białorusini niezbyt chętni do "denazyfikacji" Ukrainy! A co to dla nas oznacza? Uzbrojeni bandyci atakujący wschodnią granicę?
Białoruś. W Bruzgach zamknięto ośrodek dla migrantów
Jesienią po próbach brutalnego przedarcia się do Polski część migrantów została przewieziona do centrum logistycznego Bruzgi. Trafiło tam nawet kilka tsysięcy osób.
Białoruski Komitet Graniczny poinformował, że w centrum logistycznym w Bruzgach przy granicy z Polską nie ma już migrantów. Podjęto decyzję o jego zamknięciu.
W nocy 98 migrantów wyleciało specjalnym lotem ewakuacyjnym z Mińska do Irbilu. Został on zorganizowany we współpracy z Międzynarodową Organizacją Migracji (IOM). Pozostali trafili do hoteli i sanatoriów, gdzie czekają na kolejne rejsy.
Jednocześnie polska Straż Graniczna poinformowała, że wczoraj nielegalnie z Białorusi do Polski próbowały się dostać 134 osoby. To najwięcej od początku roku. Największa grupa chciała przejść w okolicach Narewki, miała tam miejsce akcja ratownicza, podczas której wspólnie ze strażakami udało się pogranicznikom wydostać z bagien 16 obywateli Iraku.
20 marca w Bruzgach miało przebywać 409 migrantów.
poniedziałek, 14 marca 2022
Bez prawdy nie ma dobra
Bardzo trafne spostrzeżenie zwłaszcza w kontekście papieża Franciszka, który odrzucił ideę wojny sprawiedliwej w encyklice Fratelli Tutti. Jaki jest skutek tej "radykalnie ewangelicznej" postawy? Ano popieranie agresora!!! Tak kończą świeccy święci! Tak kończy się każda karykatura dobra - jawnym opowiedzeniem się po stronie zła!
Weźmy miejscową "ikonę" pomocy humanitarnej - Ochojską. Pomoc polskiego państwa i społeczeństwa dla uchodźców z Ukrainy tak ją zdenerwowała, że w PE wyrzygała się na Polskę przed jawnymi sojusznikami Putina i brukselską agentura Kremla. Po czym zaczęła w mediach społecznościowych nagonkę na KK, że nie dość pomaga.... I mamy jasność kim jest ta kreatura i o co chodzi w jej "pomocy humanitarnej".
Oskarżyła Polskę o "rasizm", bo jej zaćmiony rozumek nie jest w stanie ustalić, że młodzi agresywni mężczyźni płacący tysiące dolarów, żeby nielegalnie wkroczyć na teren UE i kobiety z dziećmi uciekające przed wojną to są jednak zupełnie inne kategorie ludzi. Tak się przypadkiem złożyło, ze propaganda Putina wyciągnęła dokładnie ten sam wątek oskarżając Polskę i Ukrainę, że "kolorowi studenci" musieli przepuścić na granicy kobiety, starszych i dzieci...
W 2015 pisałam na tym blogu, że po najeździe tzw. "uchodźców z Syrii" społeczeństwa Europy zachodniej nie będą w stanie wzruszyć się prawdziwymi uchodźcami wojennymi, kiedy ich zobaczą. I tak się też stało. Bogate kraje zachodu, które nabrały setki tysięcy łowców socjalu z Bliskiego Wschodu i Afryki są dziwnie obojętne na Ukraińskie kobiety z dziećmi uciekające przed wojną tuż przy granicy UE.
A wszystko to w imię "wyższego dobra"! Nie wolno "dzielić ludzi"! Jeśli muzułmanie mordują chrześcijan to nie wolno umieszczać ich w oddzielnych obozach. Co z tego, że chrześcijanie zostaną zabici? Nam nie wolno dzielić ludzi! Jeśli mężczyźni z bliskiego Wschodu gwałcą kobiety w obozach, to też nie wolno ich oddzielić w imię tego samego politycznie poprawnego absurdu, który boi się rzeczywistości jak diabeł święconej wody.
Prawdziwe dobro rodzi się z prawdy, właściwego rozeznania sytuacji, nie ma potrzeby lansowanie się, ani nie startuje w konkursie pt. "kto bardziej pomaga". Więcej ma wspólnego ze zdrowym rozsądkiem niż "dobrym serduszkiem"(a la "świeccy święci"). Prawda poznawalna jest dla umyslu otwartego na rzeczywistość, czyli na Boga...
niedziela, 6 marca 2022
Fałszywi uchodźcy kontra prawdziwi, czyli wyłudzanie nienależnego współczucia
W złą godzinę zadałam pytanie, gdzie podziali się ci wszyscy aktywiści od praw człowieka dziwnie obojętni na los Ukraińców. Otóż okazuje się, że działają cały czas. Ich czułe serduszka uchwyciły się cudzoziemskich studentów zmuszonych opuścić Ukrainę.
Można by zapytać dlaczego akurat ta grupa ludzi zasługuje na szczególne współczucie Europejczyków. Oczywiście pytanie jest zbędne - widać wyraźnie, że ktoś z bardzo czytelną agendą rzecz organizuje i finansuje.
W zaistniałej sytuacji jest to po prostu dywersja. Ludzie za miedzą giną, tracą dach nad głową i dorobek całego życia, ale nie są kolorowi więc się nie liczą. Współczucie Europejczyków oraz wysiłek finansowy i organizacyjny należy się szemranym indywiduom wykorzystującym chaos na granicach by nielegalnie wjechać do bogatych zachodnich krajów i za pomocą wyuczonej historii dostarczonej przez emigranckie fora wyłudzić nienależny socjal.
Każdy, kto zwróci uwagę na absurdalność sytuacji ten rasista. Z jakichś niepojętych względów wszyscy się boją tej etykiety tak bardzo, że wolą narażać stabilność społeczną i ekonomiczną swoich krajów. W konkurencji o współczucie i realną pomoc prawdziwi uchodźcy przegrywają z fałszywymi, tak jak zły pieniądz wypiera z rynku dobry.
Jestem szczerze zdegustowana tym tematem, ale to, co znalazłam dziś na twitterze, uznałam za na tyle istotne, aby tu w całości zamieścić.
poniedziałek, 4 października 2021
"Uchodźcy z Afganistanu", czyli kampania defamacyjna przeciw Polsce
Miałam pisać o czym innym, ale podczas przeglądania zasobów internetu (w związku ze sprawą aresztowania Ziemkiewicza za "nieodpowiednie poglądy polityczne" na lotnisku Heathrow) zdałam sobie sprawę z intensywności kampanii defamacyjnej prowadzonej przeciw Polsce, zgodnie przez wrogów ze wschodu i zachodu.
Co prawda określenie "wojna hybrydowa" pojawia się w związku z działalnością Łukaszenki i nawet tu i ówdzie można przeczytać o potrzebie uszczelnienia wschodniej granicy Unii Europejskiej, to jednocześnie najcięższe działa wytoczone są przeciw Polsce, która jej broni. Zupełnie inny jest ton materiałów poświęconych podrzucaniem migrantów na Litwę i Łotwę. Nawet protesty lokalsów przeciw ośrodkom dla emigrantów w ich niewielkich wioseczkach nie są szczególnie obrzydliwie skomentowane.
Nie miałam nerwów, żeby obejrzeć "reportaż" BBC do końca, ale widziałam wystarczająco dużo, również materiały dostarczone przez Deutsche Welle po prostu zaszokowały mnie swoją bezwstydną propagandą. Niemcy półgębkiem przyznają, ze Łukaszenka sprowadza tych ludzi z Iraku z intencją zalania nimi UE w odwecie za sankcje, ale to nie on jest czarnym charakterem tej opowieści, są nim Polacy. Dlaczego Litwini i Łotysze broniący swych granic są OK, a Polacy już nie, widz się nie dowie.
Polacy są po prostu nieestetyczni kiedy tak stoją wzdłuż granicy swojego kraju uzbrojeni po zęby i żaden nie chce rozmawiać z aroganckim reporterem podtykającym mu mikrofon pod nos i zadającym pytania w obcym języku. Co innego leżący w rowie "uchodźcy" z Nigerii! Ci mimo skrajnego i bardzo malowniczego wyziębienia są bardzo wymowni w swej agonii (są bowiem w trakcie umierania z zimna w sierpniu). Niestety BBC nie udało się upolować żadnego dzieciątka, ani płaczącego, ani z misiem, ani z kotkiem, ani apatycznego... Gazecie Wyborczej natomiast udało się przywabić je słodyczami rzucanymi przez ogrodzenie ośrodka dla imigrantów (jak nie przymierzając zwierzątkom w ZOO). Nie było co prawda widać śladów po torturach jakie zadała im straż graniczna, a rodzice nie złożyli wniosku o azyl (gdyż chcą do Niemiec), ale samo wytropienie dzieciątek bliskowschodnich wprawiło pewnych ludzi w orgazm.
Niemiecki materiał był jeszcze bardziej ohydny gdyż kontrastował przykładny ośrodek dla imigrantów przy granicy z Polską (i starszą Niemkę ochotniczkę uczącą ich języka) ze straszliwą polską strażą graniczną, która stoi i zabrania wstępu tym miłym ludziom, żeby mogli się w owym przykładnym ośrodku znaleźć. Tzw. "rodzime kanalie" wygłaszały tu i ówdzie jakiś komentarz, ale nie za długi bo to tylko volksdeutche. Długą wypowiedź miała pani przewodnicząca Amnesty International. Ta miała dowody zebrane przez drony, ze Polacy są bardzo źli, a ich rząd bardzo kłamie (też jest bardzo zły)
Generał Skrzypczak w wywiadzie dla nie pamiętam jakiego radia powiedział, że przegrywamy wojnę wizerunkową, bo Zachód kupił narrację Putina i Łukaszenki. To niestety najprawdziwsza prawda w świetle tego, co widziałam.
Jacek Bartosiak ciągle mówi o konieczności stworzenia armii nowego wzoru i zapewne ma racje, ale wojna nowego typu rozgrywa się, a w każdym razie zaczyna, w mediach. Jest to wojna na obrazki opatrzone prostym i oczekiwanym przez odbiorcę komentarzem - np. dziewczynka z misiem w lesie znaczy źli ludzie jej nie przepuścili do Niemiec (choć rodzina wykosztowała się na wycieczkę turystyczną do Mińska).
Może więc zacznijmy od zestawiania duszaszczypatielnych obrazków z kretyńskim komentarzem i puszczania ich w świat. Np. chłopiec w jarmułce pobrudzony czerwoną farbą i komentarz - Icek przeżył holokaust, ale pobili go islamscy terroryści (podający się za afgańskich uchodźców) w drodze do Niemiec. (Strach pomyśleć ilu Icków tam poturbują!!!) Albo chudy szczeniaczek ze spuszczoną główką do tego komentarz: mały Azorek chciał powitać uchodźców radosnym merdaniem ogonkiem, ale usłyszał "spi.......j ty psie" i musiał uciekać przed próbą skopania go. Następnie zbliżenie - widać jak nieszczęsne zwierzątko drży - i komentarz: Azorek jest w szoku po tym traumatycznym doświadczeniu i nie może rozmawiać... Albo młody gej albo lepiej trans z rozmazanym od łez makijażem, w tle karetka i profesjonalnie wyglądający ludzie w białych fartuchach. Komentarz: Ulrike, osoba transpłciowa/niebinarna z Niemiec chciała włączyć się w pomoc "uchodźcom z Afganistanu", ale oni nie wzięli od niej kanapek (pod pretekstem, że "not halal"), a jeden dyskretnie splunął na jej widok. Pomoc psychologiczna już przyjechała, żeby udzielić niezbędnej pomocy, sprawcy ujęci, wkrótce usłyszą zarzuty. Następnie zbliżenie: Ulrike szlocha brudząc makijażem kolejne chusteczki podtykane jej przez osoby w białych fartuchach. Podnosi zapłakaną twarz i mówi prosto do kamery "coś podobnego nigdy nie zdarzyło mi się w życiu!" spuszcza głowę i dodaje ciszej "nigdy", po czym znowu wybucha płaczem.
sobota, 7 marca 2020
O migrantach, komunii na rekę i kompromisie aborcyjnym
Ojciec przeor wrocławskich dominikanów wtrącił w niedzielnych ogłoszeniach duszpasterskich, że w związku z epidemią koronawirusa można przyjmować komunię na rękę. Dzisiaj natomiast nieznany mi z imienia zakonnik nakłaniał nas do takiej formy apelując do naszej odpowiedzialności. Tylko jedna pani starsza dała się namówić, włożyła hostię do ust en passant w sposób dość nonszalancki.
Zastanawiam się dlaczego im tak bardzo na tym zależy, żebyśmy pogryzali Ciało Pańskie jak paluszki na przyjęciu. Skąd taka determinacja. Dlaczego balaski i klękanie są tabu? O co tu chodzi? Jest dla mnie jasne, że "epidemia" jest tylko predekstem do wprowadzenia komunii na rękę w Polskim Kościele na stałe.
Ktoś by mógł zapytać dlaczego ciągle chodzę do tych heretyków. Sama się nad tym zastanawiałam. Tłumaczyłam to sobie charakterystycznym dla neurotykow trzymaniem sie rutyny. Olśnienia doznałam na mszy w pierwszą sobotę lutego u paulinów, którzy jak wiadomo są prawowierni (niektórzy nawet za bardzo). Ojciec Maksymilian zamordował mnie swoim słowotokiem (gadał tak długo, żeby wszyscy stojący w kolejce do konfesjonału zdołali się wyspowiadać). Wybiegłam stamtąd z wrzaskiem (nie po raz pierwszy zresztą). Trzeba przyznać, że dominikanie swoje herezje podają w zdecydowanie bardziej strawny sposób. Pomyśleć, że kiedyś im ufałam!
Ojciec Szustak popiera kompromis aborcyjny - wypowiedział się na YouTube. Tomasz Samołyk i Weronika Kostrzewa polemizują z nim bardzo merytorycznie w dobrze przygotowanych filmikach. Takie czasy nastały, że świeccy bronią ortodoksji, a zakonnicy przede wszystkim chcą być cool i fit in.
środa, 23 września 2015
Lepiej z Hitlerem niż z "jego byłymi sojusznikami"?!!!
Miałabym sporą trudność z rozstrzygnięciem konkursu na najbardziej kretyńską wypowiedz w ostatnim miesiącu - kanclerza Austrii porównującego działania Orbana do holokaustu, Grossa o oczywistym związku między niechęcią do wpuszczania nielegalnych imigrantów, a nie przepracowaniem holokaustu - czym jednoznacznie wskazał na Izrael - czy senatora PO sugerującego, że lepiej z Hitlerem niż jego byłymi sojusznikami.
Humorystyczna strona przykrywa coś znacznie bardziej ponurego - słabo zakamuflowaną fascynację bezwzględną, brutalną siłą i pogardę dla słabszych, czego najbardziej skrajnym przykładem jest Gross żalący się w niemieckiej prasie na polski antysemityzm. Ten rodzaj podejścia widać w relacjach mediów wieszających psy na względnie ubogich krajach bałkańskich, a wychwalających Niemcy i Szwecję, resztę zostawiając w spokoju. Miłość "uchodźców" do mutti Merkel ma także wyłącznie fiskalne podłoże, kraje które nie są w stanie sypnąć socjalem traktują z demonstracyjną pogardą i ochoczo opluwają ku uciesze zachodnich mediów. Gościnność czy ludzka życzliwość nie połączona z sypaniem kasą jest dla nich bez wartości, o czym świadczy przypadek syryjskiej rodziny ze Śremu, która pod osłoną nocy uciekła do Niemiec nie pożegnawszy się nawet ze swoimi dobroczyńcami.
Wszyscy oni są siebie warci: obłąkani "wielkodusznością" politycy, lewackie media i nielegalni imigranci. Pies ich drapał. Moimi bohaterami pozytywnymi są Fico i Orban., co ciekawe - sądząc po komentarzach na forach - ogromny procent Polaków i innych Europejczyków podziela ten pogląd.
P.S.
Istotna informacja z portalu www.wgospodarce.pl:
Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
Dz.U.1997.88.553 - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Tym samym po zakończeniu kadencji, a być może - nawet w jej trakcie, prokuratura powinna wszcząć postępowanie. Ministrowie PO z Ewą Kopacz na czele mogą spędzić w więzieniu nawet 10 lat.
wtorek, 22 września 2015
Gross oskarża Izrael o nie przepracowanie holokaustu!!!
Przyznam, że myślałam, ze Tusk zrobił ten myk ze spotkaniem ministrów, po to, żeby ta ciumcia mogła bezpiecznie zagłosować przeciw i zachować twarz, bo i tak nie mielibyśmy mniejszości blokującej.
Teraz pozamiatane i niech nas Bóg ma w swojej opiece. Grossa można na chwilę wziąć na łańcuch. Swoją drogą jeśli według niego niechęć do przyjmowania obcych kulturowo imigrantów - wśród których pewien procent stanowią terroryści - świadczy o nieprzepracowaniu holokaustu, to Izrael ma tu najwięcej do zrobienia. Innymi słowy Gross sugeruje niedwuznacznie, że wina Izraela jest największa w tej sprawie, a jego zbrodnia całkowicie nierozliczona. Odważna teoria i bardzo niepoprawna politycznie! Nie sadzę jednak by ją zaprezentował w Izraelu lub USA.
Swoją drogą ciekawe jak europejskie lewactwo brzydzi się biedą. Pomyśleć że jeszcze niedawno ludzie pracy byli bohaterami lewicy. Teraz największą zbrodnią krajów na trasie wędrówki "uchodźców" aż do Austrii jest ich względne ubóstwo, które sprawia, że nie mogą zaoferować migrantom hotelów z basenami, bo ewidentnie takiego standardu oczekują. Ich szlak znaczą porzucone dobre ubrania, karimaty, śpiwory i namioty, o jedzeniu i wodzie nie wspominając. Są modnie ostrzyżeni, dobrze ubrani i zaopatrzeni w elektroniczne gadżety najnowszej generacji Nie niosą żadnego bagażu, ale kiedy zmienia się pogoda natychmiast mają całkiem nowe gustowne kurteczki. Po kolejnej zmianie znowu je porzucają i kupują coś nowego. Butelki wody służą im jako pociski do miotania w policję albo siebie nawzajem, Dzieci grają w nogę jabłkiem itp. Cała gromada "uchodźców" rozkłada się obozem na katolickim cmentarzu, gdzie leżą i jedzą - a pewnie też srają - na grobach.
Kiedy w końcu dojeżdżają do swojej ziemi obiecanej, do szwedzkiego raju imigranckiego okazuje się, do sklepu idzie się pół godziny, albo co gorsza do stołówki jest 1500 m. Jak żyć mutti Merkel, jak żyć? Obiecałaś, a nie dałaś!
To wszystko jest tak ewidentną hucpą, że jest mi gorzej. Boże daj nam drugiego Orbana jak najszybciej! Nawiasem mówiąc Netanjahu spotkał się z Putinem. Pewnie przepracowują razem swoje zbrodnie. Może przy okazji planują jakiś zwrot w akcji "uchodźcy z Syrii". Coś mi mówi, że Gross nie będzie długo odpoczywał w budzie.
środa, 16 września 2015
George Soros a wędrówka ludów
Barbara Spectre, amerykańska Żydówka, założycielka Instytutu Studiów Żydowskich Paidea w Szwecji, powiedziała otwartym tekstem (wideo dostępne w Internecie), że Europa nie nauczyła się jeszcze być wielokulturowa i Żydzi jej w tym dopomogą (Jews will be in at the centre of this) forsując napływ imigrantów z krajów kulturowo odległych. Dodała, że nie mogą się spodziewać wdzięczności (they will be resented because of their role)), ale jest to konieczne dla przetrwania Europy. Natomiast Angela Merkel ujęła to tak: Imigranci są przyszłością Europy. Zbieżność przypadkowa?
Ciekawe, że ani Soros ani Spectre świadomi, co ta wielokulturowość będzie oznaczać dla Żydów żyjących w Europie, zupełnie się tym nie przejmują i kontynuują swój plan, który nie tylko dla cywilizacji zachodu będzie samobójczy.
Czy uprawnione jest podejrzenie, że poniewieranie Węgrów w mediach ma związek z jakimś (znacznym?) udziałem Sorosa (węgierskiego Żyda, który ewidentnie cierpi na ten sam syndrom, co Gross) w akcji "uchodźcy"? Faktem jest, że trudno bez podejrzenia o wyraźne zadaniowanie wyjaśnić np, informację, że po wprowadzeniu stanu kryzysowego na Węgrzech "crossing the border/ damaging the fence will be criminalized/ made illegal". Z tego przekazu wynika, że przekraczanie granic - w dowolnym punkcie i bez spełnienia określonych warunków - we wszystkich krajach świata jest podstawowym prawem człowieka (tak samo jak niszczenie mienia publicznego) i tylko Węgrzy negują tę oczywistość. Osoby biorące udział w tej akcji dezinformacyjnej powinny zrobić eksperyment z nielegalnym przekraczaniem granic Izraela albo Rosji.
Po obejrzeniu kilku tego rodzaju materiałów propagandowych pełnych wymownych syryjskich bliźniaczek, nowo urodzonych dzieciątek koczujących z rodzicami pod złym węgierskim ogrodzeniem i nieśmiertelnego Muhammeda z Damaszku, który właśnie się ożenił, trafiłam na CBN i doznałam szoku. Była to pierwsza w miarę uczciwa relacja, jaką widziałam, choć świeżo ożeniony Muhammed z Damaszku pojawił się i w niej.
Tak zachęcona obejrzałam materiał o obecności wojskowej Rosji w Syrii. Komentarze pod spodem zarzucały CBN, że wbrew swej nazwie (Christian Broadcast News), kupiona przez Żydów i masonów, sympatyzuje z terrorystami zamiast z chrześcijanami znaczy Putinem.
Nie pierwszy to raz trafiam na sugestię, że Amerykanie przyczynili się do powstania ISIS.. Nie jestem w stanie tego sprawdzić, ale popatrzmy na sekwencję zdarzeń: USA - według Rosji i Amerykanów niechętnych lobby izraelskiemu - dokonuje interwencji na Ukrainie, czego wynikiem jest Majdan; Po tym następuje zajęcie Krymu i destabilizacja wschodniej Ukrainy; W czasie kiedy trwają sankcje i toczą się negocjacje w formacie normandzkim Internet jest bombardowany filmami z egzekucji Chrześcijan i wiadomości o gwałceniu i sprzedawaniu Chrześcijanek przez ISIS; Pojawiają się apele o ratunek dla eksterminowanych Chrześcijan; Kościół i prywatne fundacje angażują się w tę pomoc - nawet sprowadzanie prześladowanych chrześcijan do własnych domów: Zwykły strumień imigrantów płynących do Europy zamienia się w wody potopu; Temat egzekucji Chrześcijan i ich prześladowania, podobnie jak wątek wojny na Ukrainie znika z mediów całkowicie; Nagle mamy gromadę młodych, zdrowych, dobrze odkarmionych i ubranych muzułmańskich mężczyzn, którym ktoś obiecał niemiecki raj socjalny i kredytował przeprawę; Z tematem prześladowanych Chrześcijan się nie łączy się to w żaden sposób; Dawne kraje satelickie imperium sowieckiego są poniewierane w prasie i szantażowane; Przyjęcie nielegalnych imigrantów wbrew ich woli jest zarzewiem konfliktu wewnętrznego, co ułatwiłoby Putinowi przywrócenie sowieckiej strefy wpływów we wschodniej Europie; Międzyczasie klepnięty jest Nordstream II i Niemcy - podeptawszy wpierw prawa unijne - opamiętują się nieco.
Nie wiem co z tego wynika, ale śmierdzi to wszystko na kilometr jakąś wielopiętrową operacją różnych "aktorów" przy udziale wyjątkowo wzmożonej akcji dezinformacyjnej.
poniedziałek, 14 września 2015
Gross dał głos czyli "kryzys imigrantów" jako wojna wizerunkowa
Gross dał głos w sprawie imigrantów wyjaśniając czytelnikom die Welt, że "ohydna" postawa Polaków wobec imigrantów wzięła się z "czasów nazistowskich", w których to "zabili więcej Żydów niż Niemców". To ostatnie zdanie - jak podejrzewam - ma szanse przyczynić się do prawdziwego polsko-niemieckiego pojednania.
Gross nie wyjaśnił natomiast - albo nikt go nie zapytał - skąd wzięła się ohydna postawa Izraela wobec uchodźców. (Nie sądzę, aby nie wiedział o decyzji Bibi Netanjahu o nie przyjęciu ani jednego). Może także z "czasów nazistowskich", kiedy to Judenraty ochoczo sporządzały listy swych braci do obozów zabijając w ten sposób - według logiki Grossa - znacznie więcej Żydów niż Niemcy. Żydowscy szmalcownicy podobno byli bardziej niebezpieczni niż "goje" bo rozpoznawali ofiarę nieomylnie, choćby nie wiem jak się kamuflowała.
Oczywiście Gross i wszystkie zachodnie media są doskonale świadome, że to co piszą o Węgrach, Polakach - czy o wschodniej Europie w ogóle - to jedna wielka ściema. Nie mogą nie wiedzieć, że zarówno bajecznie bogate kraje Zatoki Perskiej jak i Izrael nie przyjęły ani jednego syryjskiego uchodźcy, a przecież leżą znacznie bliżej, a te pierwsze mają obowiązek pomocy współbraciom w wierze. Gdyby Gross rzeczywiście był socjologiem, za którego czasem się podaje, ten fenomen powinien go zainteresować. Tymczasem nie zainteresował nawet telewizji Al Jazeera z Kataru (który to kraj przyjął 0 uchodźców) epatującej widza łzawymi scenami nieszczęść nielegalnych imigrantów nękanych przez złą węgierską policję.
Właściwie od początku tego "kryzysu" uderzał mnie całkowity bezwstyd propagandy dezinformującej opinię publiczną na temat tego, kim są ludzie podający się za uchodźców i jak się zachowują. Temu kłamstwu pierwszoplanowemu towarzyszył w tle nieustanny szantaż moralny i opluwanie krajów, które nie chcą się przyłączyć do samobójstwa zachodu. W tym haniebnym procederze wzięli udział politycy na usługach Niemiec Junker i Schulz, a kanclerz Austrii przeszedł sam siebie porównując działania Orbana do holokaustu. Na hasło holokaust wyskoczył Gross jak dżin z butelki i dał głos, o czym wyżej.
Wygląda to wszystko na wielopiętrową operację obejmującą wojnę hybrydową mającą na celu destabilizację Europy - tu automatycznie podejrzenie pada na Kreml - i akcję dezinformacyjną, która też zajeżdża KGB i GRU, choć pewne wątki (hasło holokaust) wskazują na inny kierunek. Michalkiewicz zwrócił uwagę, że kraje zdestabilizowane w ostatnim czasie na Bliskim Wschodzie mają tę wspólna cechę, że mogłyby zagrozić "bezcennemu Izraelowi". Skądinąd wiadomo, że maczały w tym palce USA, których polityka zagraniczna jest całkowicie zdominowana przez tzw. neokonserwatystów czyli lobby izraelskie. O amerykańskich neokonserwatystach, ich pochodzeniu etnicznym i celach politycznych wyczerpująco piszą Kevin MacDonald (Fenomen żydowski) i E. Michael Jones (Gwiazda i krzyż).
Nasze położenie w tym wszystkim jest dość niewesołe: od wschodu Putin, od zachodu UE opętana ideą multi kulti, zarządzana przez Niemcy i lobby rosyjskie, a za oceanem, gdzie kierujemy nasze nadzieje, USA zdominowane przez lobby izraelskie. Żadna z tych sił - mówiąc oględnie - nie jest nam przyjazna. Ktoś rozpętał tę burzę, a ktoś inny się podłączył, żeby ugrać swoje.
Eugene Michael Jones w swojej książce Jewish revolutionary spirit (przetłumaczonej na polski jako "Gwiazda i krzyż") zwraca uwagę, że dla gojów bywa mylące, że Żydzi mogą jednocześnie opanować dwa dokładnie przeciwne obozy polityczne np. komunistów i konserwatystów. Według niego mają swój udział w aktywności Demokratów - partii sodomitów (i aborterów), jak i Republikanów - partii lichwiarzy (według jego terminologii). Istnieje cichy consensus - sodomici nie atakują lichwy, a lichwiarze sodomii (ani aborcji), co mi przypomina Michalkiewicza i wyartykułowaną przez niego umowę okrągłostołową "my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych".
A jak to wygląda w Europie? Żydzi promują multi kulti w Europie (Barbara Spectre powiedziała to otwartym tekstem), USA i Kanadzie, a państwo narodowe w Izraelu. Europejska lewica popiera multi kulti, sodomię, ateizm, Palestyńczyków i wojujący islam oraz Putina. Putin popiera skrajne ruchy narodowe w Europie i reżim Assada, mimo sankcji świetnie się dogaduje z Niemcami, których oficjalną ideologią jest multi kulti. Obama popiera proizraelskich lichwiarzy putinożerców z konieczności, a sodomitów i multi kulti.z serca. Izrael posługuje się potęgą USA i popiera siebie oraz wszystko co osłabia sąsiadów. USA i Arabia Saudyjska przyczyniły się do powstania ISIS. Żadne z tych 3 państw nie przyjmuje syryjskich uchodźców. Media amerykańskie, europejskie a nawet arabskie atakują kraje Europy Wschodniej za ich rezerwę wobec niemieckiego napadu wielkoduszności. Niemcy klepią Nordstream II i lekko się opamiętują w sprawie nielegalnych imigrantów. Ich plan polega na podrzuceniu krajom narażonym na bezpośredni atak Rosji przymusowych kwot - zarzewia konfliktu wewnętrznego - innymi słowy podają nas Putinowi na talerzu. Pada hasło holokaust, co wzmaga znaną nam kampanię oszczerstw zapowiedziana swego czasu przez Izraela Singera.
Co będzie dalej?
Kto opamiętał Angelę Merkel?
Abdallah (Abdullah?) Kurdi, ojciec małego Aylana, zwłok którego media użyły do propagandowego wzmożenia, okazał się zamieszany w przemyt ludzi. Podobno sam kierował łodzią i własnoręcznie doprowadził do katastrofy. Czy jest to informacja prawdziwa? Nie wiem i nie mam możliwości sprawdzić. Być może jest to kolejna manipulacja przywiana ze zmianą wiatru. Histeria imigracyjna miała coś zasłonić np. klepnięcie Nordstreamu II mimo rzekomych sankcji. Rzecz przemknęła niezauważona, można przykręcić nieco kurek z imigrantami.
Przeraża mnie dyspozycyjność mediów (a także europejskich przywódców) wobec tego kogoś, kto tym zarządza. Chciałabym wiedzieć kto to jest.
sobota, 12 września 2015
Jeszcze o "uchodźcach"
To przedsmak tego co nas czeka, jeśli Niemcy narzucą nam rolę przetrzymywania jakichś ludzi wbrew ich woli.
Okazało się, że jedno z dwóch zdjęć propagandowych - to z chłopczykiem - jest wyreżyserowane. Ciało zostało znalezione gdzie indziej i przeniesione w to konkretne miejsce, żeby było wyraźniej widać. To, że tatuś nie był uchodźcą wiadomo od dawna. Płynął z Turcji do Europy, żeby sobie wstawić nowe zęby za darmochę. Utonęła także jego żona i drugi synek. Kretynów nie brakuje nigdzie.
Austriacy, którzy tak entuzjastycznie witali "uchodźców" zamknęli granicę z Węgrami i odwołali wszystkie pociągi z tego kierunku. W przygranicznej miejscowości, w której jest obóz przejściowy 8 nielegalnych imigrantów przypada na jednego mieszkańca. To pomogło Austriakom zdać sobie sprawę, w rozpętaniu czego dopomogli Niemcom.




