Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PIS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PIS. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 stycznia 2024

Spóźnione serduszka na WOŚP

Ja tu o paulinach, a tymczasem wczoraj odbył się kolejny Owsik Show. Niestety spóźniłam się z moimi pomysłami, więc organizatorzy w tym roku już nie skorzystają, ale ze szczodrości serca opublikuje na blogu. Będzie jak znalazl na przyszly rok, albo na jakąś demonstrację, którą Juras zapragnie wesprzeć ogromem swego autorytetu świeckiego świętego.

  1. Serduszko dla pisowców, którzy - jak powrzechnie wiadomo - są złem porównywalnym do sepsy, ale jak dają kase, to Owsikowi pecunia non olet...


2. Serduszko, w które należy się zaopatrzyć zanim spotka się wolontariuszy Owsika. Jest bardzo inkluzywne, pomyślane nie tylko dla pisowców...



P.S.
Demonstruję w 3D jak należy ustawić się frontem do Owsika!







poniedziałek, 25 grudnia 2023

Gorzka lekcja geopolityki 2

A tu druga gorzka lekcja geopolityki by Zygfryd Czaban - Smoleńsk!!! Czy ktoś jeszcze ma odwagę o tym mówić, przecież to kupa śmiechu! Tak nas warunkowano od 2010. Tymczasem wiedza na temat tego, co się zdarzyło jest w posiadaniu iluś tam slużb i okazuje się bardzo użyteczna....


Jeśli tak robiona jest polityka - calkowicie ponad naszymi glowami i poza naszym zasięgiem- to możemy darować sobie wszelkie emocje i uniesienia. Amerykanie ewidentnie uznali Tuska za "swojego skurwysyna" i będzie się tu panoszył, aż poróżnią się z Niemcami...

P.S.


Tyle w kwestii spontanicznego udziału młodych i "mobilnych" w ostatnich wyborach parlamentarnych. Wynik ewidentnie był znany przed ich przeprowadzeniem!

Gorzka lekcja geopolityki

Jeżeli ktoś - tak jak ja - ma poczucie, ze nie rozumie, co wlaściwie dzieje się w naszym kraju i dlaczego, to znalazłam wyjasnienie Zygfryda Czabana. Nie znam czlowieka i nie wiem czy to, co pisze, jest prawdą, nie mam jak tego sprawdzić, ale tlumaczyłoby kilka rzeczy:




Konkludując mamy do czynienia z czymś w rodzaju zamachu stanu. Tusk, który wyborów nie wygrał, a większość osiągnął dzięki podstępowi (stworzenie "trzeciej nogi" dla infantylnych debili) realizuje zlecony przez mocodawców program. Akcja "turystyka wyborcza" była zainicjowana i koordynowana przez służby.

Zwrot zauważyliśmy dopiero, kiedy Niemcy kupili Zeleńskiego i zaczęła sie awantura o zboże z Ukrainy.

Resetowcy z Sikiem (Sikorskim) w MZSie znowu potrzebni do kontaktów z Rosją, dlatego też wypuszczono ruskich szpiegów z pierdla

P.S.


poniedziałek, 16 października 2023

Po wyborach...

Smutne i ściśnięte jest moje serce od wczorajszej nocy, kiedy to obudziłam się z myślą, że cała ta demokratyczna procedura, która nas czeka jest w gruncie rzeczy szopką. Przypomniałam sobie słowa Sławomira Cenckiewicza, że tzw resetowcy w służbach specjalnych (a pewnie i w urzędach, sądach i uczelniach i wielu innych instytucjach państwowych) po prostu przeczekują rządy prawicy, bo w gruncie rzeczy uważają te wszystkie miejsca za własny folwark. Politykę zagraniczną wyznacza nam UE albo sojusznicy, wieloma dziedzinami życia rządzą podmioty, których nikt nie wybierał...

Gdyby wyniki PISu były lepsze lub, gdyby pojawiły się inne partie zainteresowane suwerennością Polski i dobrem jej obywateli pewnie trwałabym w tym nastroju do dzisiaj. Niestety teraz jest dość prawdopodobne, że czekają nas rządy unijczyków, ktorzy namawiając swój elektorat do bojkotowania referendum dali nam jasno do zrozumienia co dla nas planują: likwidację płotu na granicy z Białorusią, przymusową relokację brązowych z nożami, wyprzedaż majątku i podniesienie wieku emerytalnego... Być może także rezygnację z wzmocnienia armii, obronę na linii Odry, rezygnację z portu kontenerowego w Świnoujściu, CPK i wielu innych ambitnych projektów i lizanie dupy Niemcom i ruskim... Za to będzie można sie skrobać za państwowe pieniądze i zawrzeć związek z osobą tej samej płci! Przecież wszyscy na to czekali! Furda bezrobocie, masowa emigracja i głodowe pensje. Teraz to będą parady!!! Tusk himself z Holownią z piórkami w dupie będa kroczyć na ich czele, a prenumerata GW będzie obowiązkowa we wszystkich instytucjach...

Nie przepadam za PiSem, bardzo drażni mnie jego uleglość wobec UE i łaszenie do Izraela mimo ciągłych kopniaków z jego strony oraz brak asertywności w stosunkach z USA i Ukrainą, ale to co nas może czekać od tzw KO jest bez porównania gorsze na każdym poziomie. Wielu zrazilo się do ZP podczas pandemii, zapominając co postulowała KO w swoich mediach np przymusowe szczepienia całej populacji... Ci, którzy obrazili się na ZP za jej liczne błędy  mogą miec teraz satysfakcję, że jej zaszkodzili pozostając w domu lub przenosząc swój głos, co to dla nas wszystkich oznacza już ich nie martwi...

Demokracja w obecnej formie została wymyślona (lub przechwycona) przez potężnych, a dobrze zakamuflowanych graczy, którzy robią wszystko aby osiągnąć wynik korzystny dla siebie, a w przypadku czegoś nieprzewidzianego, przeczekują albo pozyskują wybranych demokratycznie przedstawicieli...

W systemie feudalnym podziały były dla każdego jasne. Każdy wiedzial kim jest dowolny przedstawiciel warstwy uprzywilejowanej. Znane były rodowody i koligacje. Lokalizacja majątków łatwo pozwalała odczytać motywy w podejmowaniu dowolnych decyzji. Trwalośc władzy królewskiej dawała możliwość długoplanowych inwestycji...

W tzw demokracji nie wiemy nic, ani kto nami rządzi, ani z jakiego tytułu jakiś bałwan należy do "elity". Teraz te ciemne siły będą miały dużo  łatwiej, pozbawione strupa w postaci niewygodnych przedstawicieli wyłonionych w demokratycznych wyborach...

Póki co pozostaje nam modlitwa o najlepsze dla Polski rozwiązanie i odbudowanie wspólnoty...

P.S.

Jedna rzecz w tych wyborach daje mi do myślenia - a mianowicie wynik Hołowni. Już wcześniej zwracano uwagę na ludzi, którzy go otaczają, że szczególnym uwzględnieniem p. Kobosko, szarej eminencji, i wojskowych powiązanych ze służbami specjalnymi. Całe to ugrupowanie wygląda jak ich kolejny projekt po PO, Ruchu Palikota, Kukiz 15 i Nowoczesnej. Wystrugane z banana przed wyborami jako fałszywa alternatywa do zmęczonych rządami ZP, szarpanymi nieustanną aktywnością obcych agentów, jako jedyne nieodmiennie zyskuje wraz z wynikami z kolejnych komisji - niezależnie czy to z małych miejscowości czy wielkich miast. Frekwencja też niespodziewanie dopisała...

Pamiętajmy, że koalicjant Hołowni ma spore doświadczenie w tzw "optymalizacji wyników" w kolejnych wyborach samorządowych... Może po pierwszym marszu opozycji, na który Hołownia i Kosiniak-Kamysz - nie bez oporów - poszli i zostali publicznie upokorzeni przez Tuska, pojawil się rozkaz powstrzymania się od udziału w drugim, połączony z zapewnieniem, że 8% nie tylko nie zabraknie, ale wynik wyborczy przekroczy najśmielsze oczekiwania...

Hołownia w roli lidera jest szczególnie podejrzany ze względu na swój zawód czy też status "gwiazdy" TVN. Nasuwa się wręcz podejrzenie, że wygrał casting na lidera nowej partii centrowej, przyjaznej (w rozsądnych granicach) katolikom i liberałom jednocześnie.

Widzialam wywiad Mazurka z p. Żukowską z lewicy, która  każde z dokonań PiSu - tzn płot na granicy z Białorusią, politykę socjalną i przekop Mierzei Wiślanej - musiała niechętnie pochwalić, Krytycznie natomiast wypowiedziała się o polityce unijnej wobec nielegalnej emigracji. Zaskoczony dziennikarz stwierdził, że jej poglądy są zadziwiajaco zbieżne z programem PISu, skąd więc ta wrogość i chęć odsunięcia partii rzadzącej? To bylo bardzo dobre pytanie, niestety posłanka uchyliła sie od odpowiedzi...

To jest własnie to - polityka socjalna dobra, decyzje strategiczne dobre, ale nie ta partia. Czym różni się PiS od pozostalych ugrupowań, że budzi tak wścieklą reakcję? Dlaczego nikt nie chce zostać koalicjantem? Tylko ze strachu przed zjedzeniem przez Kaczyńskiego? Dlaczego zjedzenie przez Kaczynskiego jest gorsze od zjedzenia przez Tuska, który wydaje sie jeszcze bardziej bezwzględny i maloduszny?

Jedyne wyjaśnienie jakie przychodzi mi do głowy to fakt, że wszystkie inne partie są możliwe do sterowania (wykreowane lub przechwycone) przez jakiś niewidoczny podmiot, któremu PiS wciąż się opiera.

środa, 15 maja 2019

Limeryki na temat rządu taktyki (w dziedzinie zagranicznej polityki)

W Izraelu wczoraj z wieczora
opluto ambasadora.
Pięknoduchy zaś z Pis-u
wciąż nie widzą kryzysu,
że stosunki zawiesić już pora.

W polskiej zaś dyplomacji
pracuje lud obcej nacji,
więc konflikt interesów mając,
we wrogiej drużynie grając,
nie strzeże  stanu racji.

A może jak w Ukrainie,
rząd jest polski z nazwy jedynie,
a wszystkie jego działania
służą do sprowadzania
Żydowina, po Żydowinie.

Binjamin Netanjahu
wkrótce naje się strachu,
gdy Persowie z Iranu
narobią Żydom rabanu
wysyłając do piachu

Być może ciemną nocą
Żydzi nam do bram załomocą
Mówiąc, że w jednej chwili
drogi kraj swój stracili
i nasz przejmą z rządu pomocą.

Wszak od dłuższego czasu
bez cienia ambarasu,
rząd paszporty rozdaje hurtowo,
wierząc Żydom na słowo,
że nie narobią hałasu.

A wielcy sojusznicy
chętnie poślą nas do kostnicy.
Wrobią w wojnę nie naszą,
wrażym Iranem strasząc,
nie zostanie nikt w okolicy!

Piękna polska kraina
przejdzie na Żydowina
"Wszystkie sziksy i goje
to niewolniki moje,
a własność ich to ruina"







sobota, 16 czerwca 2018

O podziale naszego społeczeństwa biegnącym w poprzek

Przedwczoraj obejrzałam na YouTube występ O.Jacka Norkowskiego u Roli wrealu24 (https://www.youtube.com/watch?v=teUv3g6eVOU). Przyznam, że sam fakt pojawienia się dominikanina w tak prawicowej "telewizji" dosyć mnie zaskoczył, zważywszy, co jego liczni współbracia (w tym prowincjał) wygłaszają publicznie i w jakim duchu prowadzona jest ich strona. Ojciec Jacek mówił głównie o kwestii pobierania narządów od żywych de facto ludzi, a przy okazji wygłosił kilka przytomnych uwag na temat kondycji Kościoła i społeczeństwa. W pewnym momencie powołał nawet na dr Stanisława Krajskiego.

Właściwie mogę się podpisać pod wszystkim, co powiedział. W kwestiach medycznych nie mam wiedzy, ale zawsze intuicyjnie czułam, że pobieranie organów (i handel nimi) jest samo w sobie bardzo podejrzane moralnie, a przy tym stwarza możliwość niewyobrażalnych wprost nadużyć. Śp prof. Wolniewicz nazywał to współczesnym kanibalizmem. Trudno się z nim nie zgodzić patrząc na przypadek zmarłego niedawno Davida (?) Rockefellera, który zużył coś około 6 serc, żeby dożyć powyżej setki. 6 młodych osób musiało zostać zabitych, żeby podtrzymać życie starego, nadzianego dziada. Wszystkie opowieści o wampirach i hrabinie Batory bledną przy tej prawdziwej historii, która rozgrywała się w naszych czasach i na naszych oczach.

Zdałam sobie sprawę, jak bardzo wszystkie środowiska w naszym kraju są podzielone w kwestii poglądów i to nie tylko politycznych. Byłam niedawno na spotkaniu mojego roku przy okazji 100 lecia KULu. Wszyscy (prawie) staraliśmy się unikać tematów stricte politycznych, żeby nie popsuć przyjemnej atmosfery. Niestety, zwolennicy totalnej opozycji wydają się mieć przymus manifestowania swoich przekonań przy okazji każdego najniewinniejszego tematu i to w sposób niezwykle agresywny i arogancki. Ich poczucie wyższości jest niewyobrażalne, a jakość argumentów wyjątkowo mizerna. Ograniczają się one do kilku frazesów - Polak-katolik to paskudna szuja, Kaczyński jest żądny władzy, a PiS to narodowcy (jeśli nie faszyści). Jak można wygłaszać coś takiego z powagą i poczuciem misji jest dla mnie tajemnicą. Wiele można zarzucić Polakom, katolikom, Kaczyńskiemu i PiSowi, ale akurat nie to.

Zawsze się zastanawiałam skąd pewni ludzie czerpią owo poczucie wyższości, zupełnie nieuzasadnione dla patrzących z zewnątrz. Zwykle okazuje się, że z "właściwych" znajomości i koneksji rodzinnych.  Z punktu widzenia kogoś takiego ludzie spoza kręgu "uprzywilejowanych" po prostu nie istnieją. Tego rodzaju podejście pewnej grupy osób położyło się cieniem na atmosferze na naszym roku na początku studiów. Na szczęście owa grupa rozproszyła się z czasem, rozjechała po świecie, żeby upajać się swoją wyższością gdzie indziej. Pozostała jej część z konieczności musiała zniżyć się do towarzystwa pogardzanych "gorszych". Z kilkoma osobami rozmawiałam po raz pierwszy 25 lub 29 po skończeniu studiów!!!

Tragikomiczną konsekwencja  naszego podziału politycznego jest zupełnie inny zestaw informacji o świecie, którym dysponują strony sporu. Spędziłam dłuższy czas zabawiając gospodarzy uwagami o niebezpieczeństwie amerykańskiej ustawy 447 i referendum w Irlandii (chcąc przenieść dyskusję na bezpieczniejszy teren polityki światowej), aby dowiedzieć się w końcu, że nie mają pojęcia o czym mówię. Z kolei ja sama, słysząc, że Biedroń sprawdził się w Słupsku i byłby odpowiednim kandydatem na prezydenta RP, dłuższą chwilę zastanawiałam się czy to dowcip czy wręcz przeciwnie.

Pewien kolega opowiedział wzruszającą historię uzdrowienia swojej córki za przyczyną św. Charbela. Część towarzystwa wyrażała zachwyt i wykazywała się znajomością życia i cudów owego maronickiego mnicha, cześć milczała zażenowana. Moja gospodyni była szczerze zdziwiona, że tak wielu dobrych znajomych jest zorientowanych w temacie, a ona słyszy o nim po raz pierwszy. "Skąd miałabym o tym wiedzieć!" zapytała z odcieniem irytacji w glosie. Odpowiedź "z prasy i stron katolickich" zamarła mi na wargach kiedy uświadomiłam sobie, że jedynym tytułem pretendującym do tej kategorii w jej domu jest (prenumerowany) Tygodnik Powszechny.




piątek, 15 stycznia 2016

Manifest KODu

Zauważyłam, że "ruch społeczny" KOD ma problem ze zwerbalizowaniem o co właściwie walczy i używa różnych zastępczych haseł w stylu "skok na trybunał" "ograniczanie swobód obywatelskich" czy "zagrożenie demokracji". Problem z tego rodzaju hasłami jest taki, że każdy średnio rozgarnięty internauta znajdzie mnóstwo przykładów wyżej wymienionych działań, ale z czasów rządów PO-PSL.
Bez zaglądania do źródeł jestem w stanie wymienić z pamięci:
- wejście do mieszkania Antykomora o godz. 6 rano w wykonaniu grupy funkcjonariuszy służb specjalnych (reakcja na niesłuszną stronę internetową)
- ustawa Komorowskiego o zgromadzeniach publicznych
- prowokacje policji i służb podczas marszu niepodległości w tym podpalenie budki koło ambasady Rosji na polecenie Sienkiewicza
- trzymanie co najmniej dwóch  kibiców (jednym z nich był sławny "Staruch") miesiącami w areszcie bez żadnych prawnych podstaw
- podsłuchiwanie i inwigilowanie dziennikarzy (Gmyza, Nisztora, Latkowskiego i członków ich rodzin) zajmujących się aferą taśmową kompromitującą prominentnych polityków PO
- najście służb na redakcję Wprostu i wyrwanie siłą laptopa Latkowskiemu
- największa ilość podsłuchów w Europie
- sprawa Sumlińskiego
- seryjny samobójca
- prowokację służb w sprawie Brunona Kwietnia
- więzienie za protesty na wykładzie Baumana na UWr
- więzienie za krzesło na wiecu Komorowskiego (aluzja do jego występu w parlamencie japońskim)
- skok na Trybunał w czerwcu 2015
- wyrok więzienia dla Kamińskiego za walkę z korupcją
- Amber Gold
- afera hazardowa
- wrogie przejęcie Rzeczpospolitej w wyniku dealu Grasia z Hajdarowiczem pod śmietnikiem
- wyrzucenie Gmyza z pracy za artykuł o trotylu na wraku Tupolewa
- wyrzucenie wszystkich niesłusznych dziennikarzy z TVP i Polskiego Radia, co spowodowało powstanie mediów drugiego obiegu.
- sfałszowane wybory samorządowe

To tylko kilka pierwszych z brzegu przykładów, które przyszły mi do głowy
O rządach PIS -u po tygodniu od objęcia władzy (albo nawet przed utworzeniem rządu) nikt rozsądny by się jeszcze nie wypowiadał (ryzyko śmieszności).

Postanowiłam więc pomóc KOD-owi w jasnym określeniu tego co właściwie postuluje i z czym się nie zgadza.
Rozumiem, że pomysłodawcy uważają, ze istnieje właściwy porządek rzeczy i ich zdaniem został on wraz ze zmianą władzy naruszony. Proponuję więc żeby spróbowali go w sposób jasny opisać np.:

1. Platformie/Nowoczesnej/PSL- owi władza i monopol medialny się po prostu należy jak psu micha niezależnie od decyzji wyborców.
2. PIS/Zjednoczona Prawica nie ma prawa sprawowania władzy ani dostępu do mediów publicznych niezależnie od decyzji wyborców.
3. Kolonizowanie słabszego (państwa naszego regionu) przez silniejszego (Niemcy, państwa starej unii) jest naturalnym porządkiem rzeczy
4. Gazecie Wyborczej należą się ogłoszenia skarbu państwa i prenumerata przez wszystkie urzędy państwowe jak psu micha.
5. Polakom należy się upokarzanie i oczernianie na arenie międzynarodowej
6. Polacy nie mają prawa do własnej tożsamości, a tym bardziej do dumy z niej
7. Nie mają prawa do suwerenności
8. Nie maja prawa do owoców swojej pracy - powinni pracować na zagraniczne koncerny
9. Nie maja prawa do jakiegokolwiek wsparcia ze strony państwa
10. Polska jest naturalnym zagłębiem taniej siły roboczej w Europie i tak powinno zostać.

Myślę, że takie jasne nazwanie rzeczy po imieniu byłoby z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych, gdyż myślenie w kategoriach hierarchii stadnej nie jest może eleganckie, ale bardzo rozpowszechnione.  Jeśli przyjmiemy, że osobnikiem alfa jest Platforma i różne jej mutacje, a PIS i cała prawica omegą, to wyżej wymienione następstwa logiczne same się narzucają.
Podobnie w stosunkach międzynarodowych Polska jest omegą (brzydka, biedna panna), a Niemcy alfą, z czego wynika jasny kodeks zachowań, w którym nam przysługuje jedynie prawo do uległości, milczącej zgody na kolonizację i szarganie wizerunku.

Drodzy KODowcy powiedzcie o co chodzi otwartym teksem, a może znajdziecie więcej zwolenników niż wam się wydaje!