Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybory 2023. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybory 2023. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2025

Jeszcze o WOŚP


Nowa świecka tradycja dziś

Musiałam kiedyś dać na Owsika, bo pamiętam, że dostałam owo charakterystyczne serduszko, z którym nie wiedzialam co zrobić, bo za żadne skarby świata nie przykleiłabym sobie na ubranie, torbę lub cokolwiek widocznego.

To właśnie uruchomilo mi dzwonek alarmowy w mózgu. Dobroczynność nie może byc na pokaz, więc zanim pojawiły sie w przestrzeni publicznej poważne zarzuty o nietransparentność, nieopłacalność dla samorządów i nieproporcjonalne zaangażowanie państwa, już wiedziałam intuicyjnie że coś jest z tą WOŚP nie tak.

Co mnie odrzucało z miejsca i bez namysłu:
  • rodzaj i nagłośnienie muzyki granej na koncertach (na świeżym powietrzu, więc sie niosło)
  • nachalność i specyficzny sposób bycia wolontariuszy WOŚP
  • ewidentny narcyzm Owsika
  • obrzydliwa ostentacja serduszkowa
  • odwoływanie sie do instynktu stadnego
Potem, jak wielu rodaków, zniesmaczyłam się żebraniem  wolontariuszy WOŚP pod kościołami, podczas gdy cały projekt miał promować nową świecką tradycję konkurencyjną wobec katolickiej.

Międzyczasie wielu rzetelnych, a niepodatnych na instynkt stadny ludzi (m. in. red. Warzecha, Piotr Wielgucki) zaczęło liczyć koszty i wyszło im że:
  • wydatki na organizację imprez promujących Owsika, ponoszone przez samorządy przewyższają wysokość zbiórki
  • pieniądze ze zbiórki idą m.in. na organizacje szemranego festiwalu, gdzie promuje sie postawy i wartości obce naiwnym ludziom, którzy chca wspomóc "chore dzieci"
  • poza tym zalegają latami na koncie Owsika, zapewniając mu bardzo dostatnie życie z odsetek
  • firmy sprzedające sprzęt medyczny bardzo sie starają o pozyskanie takiego klienta jak Owsik, co jest dodatkowym źródłem korzyści dla niego (i jego rodziny)
  • transakcje negocjowane są w ten sposób, że przy stosunkowo niskiej cenie zakupu,  koszty serwisu - ponoszone przez szpitale - są bardzo wysokie
  • wartość finansowa zaangażowania państwa jest wybitnie nieproporcjonalna do potencjalnych korzyści
  • wsparcie WOŚP jest de facto przymusowe, skoro nawet jakiś procent od zakupu biletów kolejowych idzie na fundację niezależnie od woli nabywcy
Słynne billboardy z sepsą były oczywistym politycznym coming outem Owsika, a pieniądze na powodzian przekazywane przez spółki skarbu państwa zapłatą Tuska za poparcie w wyborach 2023.

Wygramy z sepsą!

Przypadek ks. Olszewskiego, który siedział 7 miesięcy w areszcie bardzo źle traktowany, za to, że jego fundacja wzięla udzial w konkursie, choć nie miała expresis verbis w statucie pomocy ofiarom przemocy zdecydowanie przeważył szalę goryczy. 


Nowa świecka tradycja jutro


Spółki skarbu państwa, które same mają fundację zajmujące sie m.in. pomocą ofiarom klęsk żywiolowych oddają - jak za pania matką - pieniądze Owsikowi, chociaż WOŚP nie ma takich celów statutowych. Więc co panie Owsik? Wybieramy się do pierdla przy zmianie władzy? Nie było przy tym żadnego konkursu, więc rozumiem, że będzie musiał pan odsiedzieć wielokrotność owych siedmiu miesięcy!!!

Nowa swiecka tradycja pojutrze





 

poniedziałek, 15 stycznia 2024

Jeszcze o dobrze skoordynowanej turystyce wyborczej

 


Co to za kraj i co za stolica? Ano Luxemburg, pałac wielkich książąt!

Ach ta spontanicznośc polskiego spoleczeństwa, które ruszyło do głosowania po 16 i zakończylo nad ranem, a ktoś nielegalnie umożliwił im udzial w wyborach w nocy...

poniedziałek, 16 października 2023

Po wyborach...

Smutne i ściśnięte jest moje serce od wczorajszej nocy, kiedy to obudziłam się z myślą, że cała ta demokratyczna procedura, która nas czeka jest w gruncie rzeczy szopką. Przypomniałam sobie słowa Sławomira Cenckiewicza, że tzw resetowcy w służbach specjalnych (a pewnie i w urzędach, sądach i uczelniach i wielu innych instytucjach państwowych) po prostu przeczekują rządy prawicy, bo w gruncie rzeczy uważają te wszystkie miejsca za własny folwark. Politykę zagraniczną wyznacza nam UE albo sojusznicy, wieloma dziedzinami życia rządzą podmioty, których nikt nie wybierał...

Gdyby wyniki PISu były lepsze lub, gdyby pojawiły się inne partie zainteresowane suwerennością Polski i dobrem jej obywateli pewnie trwałabym w tym nastroju do dzisiaj. Niestety teraz jest dość prawdopodobne, że czekają nas rządy unijczyków, ktorzy namawiając swój elektorat do bojkotowania referendum dali nam jasno do zrozumienia co dla nas planują: likwidację płotu na granicy z Białorusią, przymusową relokację brązowych z nożami, wyprzedaż majątku i podniesienie wieku emerytalnego... Być może także rezygnację z wzmocnienia armii, obronę na linii Odry, rezygnację z portu kontenerowego w Świnoujściu, CPK i wielu innych ambitnych projektów i lizanie dupy Niemcom i ruskim... Za to będzie można sie skrobać za państwowe pieniądze i zawrzeć związek z osobą tej samej płci! Przecież wszyscy na to czekali! Furda bezrobocie, masowa emigracja i głodowe pensje. Teraz to będą parady!!! Tusk himself z Holownią z piórkami w dupie będa kroczyć na ich czele, a prenumerata GW będzie obowiązkowa we wszystkich instytucjach...

Nie przepadam za PiSem, bardzo drażni mnie jego uleglość wobec UE i łaszenie do Izraela mimo ciągłych kopniaków z jego strony oraz brak asertywności w stosunkach z USA i Ukrainą, ale to co nas może czekać od tzw KO jest bez porównania gorsze na każdym poziomie. Wielu zrazilo się do ZP podczas pandemii, zapominając co postulowała KO w swoich mediach np przymusowe szczepienia całej populacji... Ci, którzy obrazili się na ZP za jej liczne błędy  mogą miec teraz satysfakcję, że jej zaszkodzili pozostając w domu lub przenosząc swój głos, co to dla nas wszystkich oznacza już ich nie martwi...

Demokracja w obecnej formie została wymyślona (lub przechwycona) przez potężnych, a dobrze zakamuflowanych graczy, którzy robią wszystko aby osiągnąć wynik korzystny dla siebie, a w przypadku czegoś nieprzewidzianego, przeczekują albo pozyskują wybranych demokratycznie przedstawicieli...

W systemie feudalnym podziały były dla każdego jasne. Każdy wiedzial kim jest dowolny przedstawiciel warstwy uprzywilejowanej. Znane były rodowody i koligacje. Lokalizacja majątków łatwo pozwalała odczytać motywy w podejmowaniu dowolnych decyzji. Trwalośc władzy królewskiej dawała możliwość długoplanowych inwestycji...

W tzw demokracji nie wiemy nic, ani kto nami rządzi, ani z jakiego tytułu jakiś bałwan należy do "elity". Teraz te ciemne siły będą miały dużo  łatwiej, pozbawione strupa w postaci niewygodnych przedstawicieli wyłonionych w demokratycznych wyborach...

Póki co pozostaje nam modlitwa o najlepsze dla Polski rozwiązanie i odbudowanie wspólnoty...

P.S.

Jedna rzecz w tych wyborach daje mi do myślenia - a mianowicie wynik Hołowni. Już wcześniej zwracano uwagę na ludzi, którzy go otaczają, że szczególnym uwzględnieniem p. Kobosko, szarej eminencji, i wojskowych powiązanych ze służbami specjalnymi. Całe to ugrupowanie wygląda jak ich kolejny projekt po PO, Ruchu Palikota, Kukiz 15 i Nowoczesnej. Wystrugane z banana przed wyborami jako fałszywa alternatywa do zmęczonych rządami ZP, szarpanymi nieustanną aktywnością obcych agentów, jako jedyne nieodmiennie zyskuje wraz z wynikami z kolejnych komisji - niezależnie czy to z małych miejscowości czy wielkich miast. Frekwencja też niespodziewanie dopisała...

Pamiętajmy, że koalicjant Hołowni ma spore doświadczenie w tzw "optymalizacji wyników" w kolejnych wyborach samorządowych... Może po pierwszym marszu opozycji, na który Hołownia i Kosiniak-Kamysz - nie bez oporów - poszli i zostali publicznie upokorzeni przez Tuska, pojawil się rozkaz powstrzymania się od udziału w drugim, połączony z zapewnieniem, że 8% nie tylko nie zabraknie, ale wynik wyborczy przekroczy najśmielsze oczekiwania...

Hołownia w roli lidera jest szczególnie podejrzany ze względu na swój zawód czy też status "gwiazdy" TVN. Nasuwa się wręcz podejrzenie, że wygrał casting na lidera nowej partii centrowej, przyjaznej (w rozsądnych granicach) katolikom i liberałom jednocześnie.

Widzialam wywiad Mazurka z p. Żukowską z lewicy, która  każde z dokonań PiSu - tzn płot na granicy z Białorusią, politykę socjalną i przekop Mierzei Wiślanej - musiała niechętnie pochwalić, Krytycznie natomiast wypowiedziała się o polityce unijnej wobec nielegalnej emigracji. Zaskoczony dziennikarz stwierdził, że jej poglądy są zadziwiajaco zbieżne z programem PISu, skąd więc ta wrogość i chęć odsunięcia partii rzadzącej? To bylo bardzo dobre pytanie, niestety posłanka uchyliła sie od odpowiedzi...

To jest własnie to - polityka socjalna dobra, decyzje strategiczne dobre, ale nie ta partia. Czym różni się PiS od pozostalych ugrupowań, że budzi tak wścieklą reakcję? Dlaczego nikt nie chce zostać koalicjantem? Tylko ze strachu przed zjedzeniem przez Kaczyńskiego? Dlaczego zjedzenie przez Kaczynskiego jest gorsze od zjedzenia przez Tuska, który wydaje sie jeszcze bardziej bezwzględny i maloduszny?

Jedyne wyjaśnienie jakie przychodzi mi do głowy to fakt, że wszystkie inne partie są możliwe do sterowania (wykreowane lub przechwycone) przez jakiś niewidoczny podmiot, któremu PiS wciąż się opiera.