Raz po raz jakiemuś politykowi KO (aka PO) wzbiera brunatna fala. No cóż mamy sezon na czereśnie, temperatury wysokie, żywność szybciej się psuje i o rozstrój żołądka nietrudno! To kłopotliwa dolegliwość, zwłaszcza w podróży, wszyscy to wiemy i nie ma potrzeby nagłaśniać tematu w mediach.
Kierwiński jednak musi dostać sraczki publicznie, przy świetle reflektorów. Tym razem wezbrała mu brunatna fala, bo ktoś zwrócił uwagę ukraińskim nastolatkom w autobusie w Bielsku Białej. Reakcja młodocianych świętych krów była tego rodzaju, że facet stracił cierpliwość i coś tam powiedział, czego podobno nie powinien był powiedzieć.
![]() |
| Brunatna fala |
Nie chce mi się sprawdzać szczegółów, bo, że sprawa jest dęta widać na 1000km. Każdy człowiek jeżdżący komunikacją miejską wie, jak potrafią się zachowywać ukraińskie nastolatki i jakie emocje budzi ten widok oraz dźwięk ich mowy.
Większym problemem jest fakt, że boimy się reagować, niż że reagujemy zbyt energicznie. Mamy równoległe społeczeństwo pod bokiem, a nie wolno nam o tym rozmawiać. Zacznijmy, w końcu zacznijmy! Urealniamy relacje z Ukrainą - bardzo dobrze! Zajmijmy się diasporą na naszym terytorium!
P.S
Nagłaśnianie i nadymanie tak błahego zajścia, żeby dać amunicję Ukraińcom, po skandalu z "bohaterami UPA" to albo skrajna głupota albo lojalność wobec zupełnie innego podmiotu niż państwo polskie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz