wtorek, 3 listopada 2026

Co nam może przynieść akcja pod trybunałem?

Jeszcze całkiem niedawno w Dzienniku Narodowym - humorystycznym programie Kanału Zero - manifestujących pod TK pokazano jako obrońców ZOO w Łącznej (taki dowcip). W tydzień później tzn. w sobotę 31.10. Stanowski z całą powagą odniósł się do siłowego przejęcia TK pod wodzą samozwańczej prezeski dwojga nazwisk w asyście uzbrojonej policji. Skąd ta zmiana tonu? Ano najwyraźniej uświadomił sobie, co to może w praktyce dla niego samego oznaczać, zwłaszcza w sytuacji kiedy Sienkiewicz wyznał w jakimś wywiadzie, że wrogiem rządzącej koalicji nie jest PIS, Konfederacja czy Braun, tylko "partia Zero", jak się wyraził.

A co to może oznaczać dla przeciętnego człowieka? Np. przepchnięcie jakiejś ustawy o cenzurze w Internecie, której "odpolityczniony" TK nie zakwestionuje. Może się więc okazać, że nawet komentarze na blogu takim jak ten mogą sprowadzić na człowieka kłopoty. Mam nadzieję, że na mnie nie ze względu na bardzo niszowy charakter moich zapisków, ale osoby z dużymi zasięgami mogą czuć się zaniepokojone.

Większość komentatorów przewiduje, że następny będzie skok na NBP i jakieś ruchy w celu wprowadzenia euro i przekazaniu Niemcom naszych rezerw złota. Taka operacja będzie miała wpływ na sytuacje ekonomiczną nas wszystkich i nie mam tu na myśli zmiany na lepsze.

Dalej przyjdzie kolej na "wyłączenie" prezydenta, delegalizację partii politycznych - nie tylko Korony Brauna i Konfederacji, ale także PiSu - i to tuż przed wyborami, żeby nie dać opozycji czasu na założenie nowych, zebrania podpisów itp. Inni twierdzą, że raczej będzie ogłoszony stan wyjątkowy i wybory parlamentarne w 2027 się nie odbędą.

Wszystkie ustawy, sprzeczne z polską konstytucją, które mają na celu zdanie resztek polskiej suwerenności do Brukseli znaczy Berlina, będą mogły być wprowadzone i obudzimy się w Generalnym Gubernatorstwie nie oddawszy ani jednego wystrzału. Nie koniecznie zobaczymy  zaraz SS- manów z karabinami, ale armię brązowych relokantów z nożami raczej tak.

Stanisław Michalkiewicz donosi, że w sobotę 31.10 widziana była duża kolumna niemieckich wozów policyjnych jadąca w stronę Warszawy. Tegoż dnia zastępca komendanta policji - ni z gruszki ni z pietruszki - wydał oświadczenie, że pod budynkiem TK stoją wyłącznie oddziały policji polskiej...

Tenże publicysta przypisuje zarówno "timing" jak i sam pomysł Berlinowi. Nie zdziwiłabym się, gdyby miał rację. Trump i jego ekipa zajęta wyborami połówkowymi nie ma głowy, by reagować na to co dzieje się w Polsce,o czym świadczyła wypowiedź ambasadora USA. Akcja pod trybunałem, jak zauważyła Joanna Miziołek, może mieć wpływ na decyzję (odmowną) w sprawie bazy amerykańskiej w Polsce. Miała być ogłoszona w grudniu. Być może to jest jeden z ważniejszych celów tej awantury (dla Berlina)... 

Czy "Donald oszalał", jak twierdzą rozmówcy wyżej wspomnianej dziennikarki z jego najbliższego otoczenia, czy też od zawsze jest wykonawcą rozkazów kogoś innego, kto ma go w garści? Kogo konkretnie? Nie wiem i nie jestem pewna czy chcę wiedzieć. 

Na mnie robi wrażenie człowieka z nizin, zdemoralizowanego biedą, brakiem nadziei i znoszeniem ciągłych upokorzeń, który może ugryźć kogoś w łydkę, ale nie jest geniuszem zła.  Wszystkie jego wypowiedzi na konferencjach prasowych przypominają dukanie nieprzygotowanego i niezbyt rozgarniętego ucznia, a rozbiegane oczy świadczą o nieczystym sumieniu... Odbieram go jako postać bardziej żałosną niż złowrogą, co nie zmienia faktu, że jego rządy będą nas bardzo drogo kosztowały w każdym sensie tego słowa.

Przy okazji gratuluję wyborcom KO i Trzeciej Drogi, o lewicy nie wspominając, że w końcu doczekali się praworządności i demokracji, jak ją rozumieją.

                               



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz