Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ataki na kościoły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ataki na kościoły. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 października 2023

Krótko o ataku Hamasu

Hamas zaatakował, a sławne służby izraelskie nic nie zauważyły. Wszystkich zatkało i przez całą dobę nikt nie miał nic do powiedzenia. Dziś, po ataku odwetowym na Gazę, w którym zginęło pewnie więcej cywilów niż we wczorajszych ekscesach już narracja gotowa: Niemiecka turystka o urodzie dziwnie bliskowschodniej zostal zabita, a jej nagie ciało obwożone wśród okrzyków radości Palestyńczyków. Turystka, ma się rozumieć młoda i piękna, jedyne dziecko swoich rodziców. 

Nie zamierzam dworować sobie z niczyjej śmierci, ale w konflikcie palestyńsko - izraelskim obie strony sa siebie warte i żadna z nich nie dostanie mojego wspólczucia. Pięknych młodych kobiet i dzieci zabitych przez Iztaelczyków w strefie Gazy jakoś nikt nie ekponuje, nie mówiąc juz o mniej pokazowej części populacji...

Jeszcze niedawno mogliśmy oglądać żydów opluwajacych siostry zakonne i europejskich pielgrzymów oraz ataki na kościoły w Izraelu i nikt sie nie oburzał... Nie będe płakać po Izraelu i jego sławnych mediach, gdzie każde antypolskie kłamstwo bylo radośnie podchwytywane i wyolbrzymiane. Nie będę plakać po państwie Izrael, w którym bezkarnie można bylo opluć polskiego ambasadora, a występy polskich sportowców zawsze odbywały się wśród najohydniejszych obelg miotanych przez tambylcza publiczność. Obawiam sie jednak, że likwidacja tego państwa oznaczac będzie dla nas napływ uchodźców z poslkimi paszportami, ktorzy z czasem nam urządzą drugą Palestynę.

Z drugiej strony allahu akbary biegajace po ulicach z kałaszami to nie jest widok, ktory cieszy moje oczy. Są bezwzględni i okrutni dokladnie tak jak ludzie, ktorzy wyrzucili ich z własnej ziemi. Niech się tłuką do woli, ale niech Bog broni naszych polityków przed próbą wciągnięcia nas w jakąkolwiek bliskowschodnią awanturę!

sobota, 5 czerwca 2021

Roweryzm jako konkurencyjna religia

Wydawałoby się, że rower to po prostu dwukołowy pojazd napędzany siłą mięśni, w pewnych warunkach bardzo przydatny, w innych zupełnie nie, stosunkowo tani i nie wymagający paliwa. Ale nie, rower to sposób życia podpięty pod pewna wizję świata i bardzo konkretną ideologię. 

Kiedy po decyzji trybunału konstytucyjnego o zakazie aborcji eugenicznej miały miejsce "spontaniczne protesty" o charakterze wybitnie satanistycznym (ataki na kościoły, duchownych, zakłócanie mszy) towarzyszyła im tzw. "masa krytyczna" tzn. spęd lewaków na rowerach, bardzo ekologicznych. W tym samym czasie samochody stały, smrodziły i trąbiły mieszkańcom pod oknami całymi godzinami przez ileś tam dni, też bardzo ekologicznie, a młodzież szkolna i akademicka dostała wolne, żeby się szwendać po ulicach w dobie śmiercionośnego wirusa. Plan tych radosnych eventów opublikowany był na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Wrocławia. Ktoś zdziwiony? Nie widzę!

Toteż nie byłam zdziwiona, że kiedy nasza spontaniczna procesja Bożego Ciała zakręcała przy Novotelu i zablokowała drogę parze rowerzystów jadących z placu Wolności w stronę Świdnickiej, ci nawet nie ruszyli dup przyrośniętych do siodełek, tylko patrzyli (z odległości metra) spode łba na Najświętszy Sakrament niesiony pod baldachimem i ciągnących za nim ludzi, jako irytującą przeszkodę na swojej drodze. 

Uświadomiłam sobie, że nigdy nie widziałam takiej reakcji. Ludzie wierzący okazują zwykle szacunek, obojętni religijnie zaciekawienie, zagraniczni turyści entuzjastycznie filmują lub robią zdjęcia. A tu czysta wrogość, przecież chodniki, miejskie place i parki są dla rowerzystów! To oni ratują planetę terroryzując pieszych i obrzucając ich obelgami! To oni są ZBAWCAMI ŚWIATA. 

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, że ekoświryzm to konkurencyjna religia, to powinien obejrzeć najnowsze pitu pitu. Otoka-Frackiewicz prezentuje tam wpis na twitterze pewnej lewaczki, która ubolewa nad "holokaustem kwiatów" w święto Bożego Ciała (chodzi o płatki rzucane podczas procesji)...