Podobno matką Grossa była polska dziewczyna, która ukrywała podczas okupacji Żyda - jego ojca. Szlachetna i dzielna to musiała być dusza, ale na skutek jej heroicznego czynu przyszedł na świat osobnik czyniący wiele zła jej narodowi dla kariery i kasy. Jak mnie uczono na KULu na etyce jej czyn był moralnie dobry - intencje czyste - ale nie był moralnie słuszny - negatywne skutki uboczne (spłodzenie Grossa) przeważyły ewentualne dobro (uratowanie życia jego ojcu). Niech jej Bóg wybaczy.
Gross dał głos w sprawie imigrantów wyjaśniając czytelnikom die Welt, że "ohydna" postawa Polaków wobec imigrantów wzięła się z "czasów nazistowskich", w których to "zabili więcej Żydów niż Niemców". To ostatnie zdanie - jak podejrzewam - ma szanse przyczynić się do prawdziwego polsko-niemieckiego pojednania.
Gross nie wyjaśnił natomiast - albo nikt go nie zapytał - skąd wzięła się ohydna postawa Izraela wobec uchodźców. (Nie sądzę, aby nie wiedział o decyzji Bibi Netanjahu o nie przyjęciu ani jednego). Może także z "czasów nazistowskich", kiedy to Judenraty ochoczo sporządzały listy swych braci do obozów zabijając w ten sposób - według logiki Grossa - znacznie więcej Żydów niż Niemcy. Żydowscy szmalcownicy podobno byli bardziej niebezpieczni niż "goje" bo rozpoznawali ofiarę nieomylnie, choćby nie wiem jak się kamuflowała.
Oczywiście Gross i wszystkie zachodnie media są doskonale świadome, że to co piszą o Węgrach, Polakach - czy o wschodniej Europie w ogóle - to jedna wielka ściema. Nie mogą nie wiedzieć, że zarówno bajecznie bogate kraje Zatoki Perskiej jak i Izrael nie przyjęły ani jednego syryjskiego uchodźcy, a przecież leżą znacznie bliżej, a te pierwsze mają obowiązek pomocy współbraciom w wierze. Gdyby Gross rzeczywiście był socjologiem, za którego czasem się podaje, ten fenomen powinien go zainteresować. Tymczasem nie zainteresował nawet telewizji Al Jazeera z Kataru (który to kraj przyjął 0 uchodźców) epatującej widza łzawymi scenami nieszczęść nielegalnych imigrantów nękanych przez złą węgierską policję.
Właściwie od początku tego "kryzysu" uderzał mnie całkowity bezwstyd propagandy dezinformującej opinię publiczną na temat tego, kim są ludzie podający się za uchodźców i jak się zachowują. Temu kłamstwu pierwszoplanowemu towarzyszył w tle nieustanny szantaż moralny i opluwanie krajów, które nie chcą się przyłączyć do samobójstwa zachodu. W tym haniebnym procederze wzięli udział politycy na usługach Niemiec Junker i Schulz, a kanclerz Austrii przeszedł sam siebie porównując działania Orbana do holokaustu. Na hasło holokaust wyskoczył Gross jak dżin z butelki i dał głos, o czym wyżej.
Wygląda to wszystko na wielopiętrową operację obejmującą wojnę hybrydową mającą na celu destabilizację Europy - tu automatycznie podejrzenie pada na Kreml - i akcję dezinformacyjną, która też zajeżdża KGB i GRU, choć pewne wątki (hasło holokaust) wskazują na inny kierunek. Michalkiewicz zwrócił uwagę, że kraje zdestabilizowane w ostatnim czasie na Bliskim Wschodzie mają tę wspólna cechę, że mogłyby zagrozić "bezcennemu Izraelowi". Skądinąd wiadomo, że maczały w tym palce USA, których polityka zagraniczna jest całkowicie zdominowana przez tzw. neokonserwatystów czyli lobby izraelskie. O amerykańskich neokonserwatystach, ich pochodzeniu etnicznym i celach politycznych wyczerpująco piszą Kevin MacDonald (Fenomen żydowski) i E. Michael Jones (Gwiazda i krzyż).
Nasze położenie w tym wszystkim jest dość niewesołe: od wschodu Putin, od zachodu UE opętana ideą multi kulti, zarządzana przez Niemcy i lobby rosyjskie, a za oceanem, gdzie kierujemy nasze nadzieje, USA zdominowane przez lobby izraelskie. Żadna z tych sił - mówiąc oględnie - nie jest nam przyjazna. Ktoś rozpętał tę burzę, a ktoś inny się podłączył, żeby ugrać swoje.
Eugene Michael Jones w swojej książce Jewish revolutionary spirit (przetłumaczonej na polski jako "Gwiazda i krzyż") zwraca uwagę, że dla gojów bywa mylące, że Żydzi mogą jednocześnie opanować dwa dokładnie przeciwne obozy polityczne np. komunistów i konserwatystów. Według niego mają swój udział w aktywności Demokratów - partii sodomitów (i aborterów), jak i Republikanów - partii lichwiarzy (według jego terminologii). Istnieje cichy consensus - sodomici nie atakują lichwy, a lichwiarze sodomii (ani aborcji), co mi przypomina Michalkiewicza i wyartykułowaną przez niego umowę okrągłostołową "my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych".
A jak to wygląda w Europie? Żydzi promują multi kulti w Europie (Barbara Spectre powiedziała to otwartym tekstem), USA i Kanadzie, a państwo narodowe w Izraelu. Europejska lewica popiera multi kulti, sodomię, ateizm, Palestyńczyków i wojujący islam oraz Putina. Putin popiera skrajne ruchy narodowe w Europie i reżim Assada, mimo sankcji świetnie się dogaduje z Niemcami, których oficjalną ideologią jest multi kulti. Obama popiera proizraelskich lichwiarzy putinożerców z konieczności, a sodomitów i multi kulti.z serca. Izrael posługuje się potęgą USA i popiera siebie oraz wszystko co osłabia sąsiadów. USA i Arabia Saudyjska przyczyniły się do powstania ISIS. Żadne z tych 3 państw nie przyjmuje syryjskich uchodźców. Media amerykańskie, europejskie a nawet arabskie atakują kraje Europy Wschodniej za ich rezerwę wobec niemieckiego napadu wielkoduszności. Niemcy klepią Nordstream II i lekko się opamiętują w sprawie nielegalnych imigrantów. Ich plan polega na podrzuceniu krajom narażonym na bezpośredni atak Rosji przymusowych kwot - zarzewia konfliktu wewnętrznego - innymi słowy podają nas Putinowi na talerzu. Pada hasło holokaust, co wzmaga znaną nam kampanię oszczerstw zapowiedziana swego czasu przez Izraela Singera.
Co będzie dalej?
Blog poświęcony życiu duchowemu niedźwiedzi polarnych i nie tylko. Autorka zamieszcza na nim swoje artykuły nigdzie wcześniej nie publikowane.
poniedziałek, 14 września 2015
Gross dał głos czyli "kryzys imigrantów" jako wojna wizerunkowa
Etykiety:
Al Jazeera,
Arabia Saudyjska,
die Welt,
holokaust,
ISIS,
Izrael,
Jan tomasz Gross,
K. Mcdonald E. M. Jones,
Michalkiewicz,
multi kulti,
neokonserwatyści,
Netanjahu,
nielegalni imigranci,
Putin,
uchodźcy,
USA
Kto opamiętał Angelę Merkel?
Po wystosowaniu zaproszenia do imigrantów i zapewnieniu, że wszyscy zostaną przyjęci oraz obsztorcowaniu Orbana, Niemcy przywracają kontrolę na granicy z Austrią i zawieszają ruch pociągów z tego kierunku. Merkel się opamiętała czy ktoś ją opamiętał? Węgrzy zostają z tabunem nielegalnych imigrantów, których po wejściu zaostrzonych przepisów (od wtorku?) będą musieli powsadzać do pierdla albo deportować. Powinni wystąpić do Niemiec o potężne odszkodowanie za poniesione straty materialne i wizerunkowe.
Abdallah (Abdullah?) Kurdi, ojciec małego Aylana, zwłok którego media użyły do propagandowego wzmożenia, okazał się zamieszany w przemyt ludzi. Podobno sam kierował łodzią i własnoręcznie doprowadził do katastrofy. Czy jest to informacja prawdziwa? Nie wiem i nie mam możliwości sprawdzić. Być może jest to kolejna manipulacja przywiana ze zmianą wiatru. Histeria imigracyjna miała coś zasłonić np. klepnięcie Nordstreamu II mimo rzekomych sankcji. Rzecz przemknęła niezauważona, można przykręcić nieco kurek z imigrantami.
Przeraża mnie dyspozycyjność mediów (a także europejskich przywódców) wobec tego kogoś, kto tym zarządza. Chciałabym wiedzieć kto to jest.
Abdallah (Abdullah?) Kurdi, ojciec małego Aylana, zwłok którego media użyły do propagandowego wzmożenia, okazał się zamieszany w przemyt ludzi. Podobno sam kierował łodzią i własnoręcznie doprowadził do katastrofy. Czy jest to informacja prawdziwa? Nie wiem i nie mam możliwości sprawdzić. Być może jest to kolejna manipulacja przywiana ze zmianą wiatru. Histeria imigracyjna miała coś zasłonić np. klepnięcie Nordstreamu II mimo rzekomych sankcji. Rzecz przemknęła niezauważona, można przykręcić nieco kurek z imigrantami.
Przeraża mnie dyspozycyjność mediów (a także europejskich przywódców) wobec tego kogoś, kto tym zarządza. Chciałabym wiedzieć kto to jest.
niedziela, 13 września 2015
"Uchodźcy" - coraz mniej złudzeń (jeśli ktoś miał)
Wyjaśniła się zagadka filmu o islamskich uchodźcach w Polsce - to nielegalni imigranci z Czeczenii, którzy przekroczyli granice w Terespolu. Dalej nie wiem dlaczego wrzeszczą i się miotają. Boją się deportacji?
Jeśli ktoś miał jakieś złudzenia w temacie tzw. uchodźców, to po obejrzeniu kilku materiałów dostępnych w Internecie raczej zostanie z nich odarty.
Już od kilku dni chodzi filmik p.t. Imigranci - prywatna relacja z Węgier. Młody Niemiec nagrał wywiad z lewicową deputowaną z Bundestagu. Jej teksty o nieludzkich warunkach jakie Węgrzy zaoferowali nielegalnym imigrantom zestawione są z nagraniami rozmów z nimi i obrazami po ich przejściu, które są niezłą pointą. Porzucone butelki z wodą - całkiem lub prawie pełne - nietknięte pojemniki z jedzeniem, dobre ubrania. To bardzo wymowne podsumowanie kompletnego oderwania od rzeczywistości (chciałoby się powiedzieć obłędu) w jakim żyje zachodnioeuropejska lewica.
Drugi materiał, nieco nowszy, jest jeszcze lepszy - imigranci przejechali całą Europę, w tym Niemcy, i zasuwają przez Danię do Szwecji. Duńska dziennikarka pyta dlaczego nie chcą poprosić o azyl w tak bezpiecznym i spokojnym kraju jak Dania, skoro uciekają przed wojną. Jeden, który najlepiej mówi po angielsku wyjaśnia otwartym tekstem: Są dwa powody - po pierwsze i najważniejsze w Danii obniżono zasiłek ("salary for refugees", jak to określił) z 10000 do 5000 koron, a po drugie rodzinę można sprowadzić po 1,5 roku, a w Szwecji i Finlandii po 3 miesiącach. Cienia wstydu czy zażenowania, kiedy mówi te słowa.
Zupełnym hitem jest filmik z ośrodka dla uchodźców w Szwecji - przyjemne drewniane domki w lesie. W pokoju 3 piętrowe łóżka i cóż się okazuje - nie ma air conditon !!! Kiedy otwiera się okno jest zimno, a przy zamkniętym przy sześciu osobach w pokoju powietrze ciężkie - bardzo niezdrowo. Po za tym za mało telewizorów (tylko 4 o ile dobrze zrozumiałam), a kiedy zepsuli pralkę, nie od razu zastąpiono ją nową. Nie ma też lampek przy łóżkach i trzeba się zadowolić górnym oświetleniem. Co gorsza, kiedy jeden z imigrantów potrzebował lekarza, powiedziano mu, że ma sam do niego pójść, gdyż mając 30 parę lat i przemierzywszy całą Europę poradzi sobie z tym zadaniem. Pointa jest równie udana jak cały materiał - imigrant stwierdza, że mówiono im, że Szwecja "is first democratic country in Europe", ale po tym co go tu spotkało ma wątpliwości. Widz ma nawet wrażenie, że chce pozbawić Szwedów zaszczytu goszczenia swojej osoby, skoro nie są tego godni.
Podobny tekst wygłasza młody człowiek na jednej z greckich wysp (nie pamiętam Kos czy Lesbos).Narzeka, że każą im tu czekać nie wiadomo na co, a nie ma toalet ani elektryczności. "To ma być Europa" - wyrzuca z siebie z goryczą - "to wygląda jak kraj trzeciego świata". Ostatni strzał najlepszy: "jeśli tak wygląda Europa, to wracamy do Syrii!". Widz niestety nie wie czy ta straszna groźba została wprowadzona w życie, a bardzo by chciał.
Na innym materiale młody człowiek, który właśnie przypłynął do Grecji pontonem pokazuje dziennikarce cały poradnik - co po kolei należy robić - na swoim smartphonie. Np. ma numer greckiej policji, pod który dzwoni się na morzu, żeby przypłynęła i się zajęła itp. Kobieta z organizacji zajmującej się uchodźcami mówi, że nigdy nie widziała tak dobrze zorganizowanych grup - dokładnie wiedzą gdzie się udać i do kogo się zwrócić.
Pozostaje pytanie kto ich tak dobrze zorganizował. Poroszenko twierdzi, że Putin i w moim odczuciu nie jest to nieprawdopodobne. Witold Gadowski zauważa, że przemytem ludzi zajmuje się Państwo Islamskie i ludzie z byłego ZSSR. On sam zna gang pod wodzą pewnego Ukraińca i jednorękiego Gruzina. Patrząc na sekwencję zdarzeń - atak na Ukrainę - sankcje - pozorowane negocjacje - inwazja uchodźców - ma to sens.
Pewien polski muzułmanin na początku tzw. "kryzysu uchodźców" stwierdził, że to po prostu hijra (hidżra) - regularny najazd, zorganizowane zajęcie terytorium przez pokojowe zasiedlenie znane w Islamie.
Wszyscy ci ludzie wyglądają i brzmią jak turyści, którzy za dobre pieniądze wykupili sobie pobyt w luksusowym hotelu, a to, co zastali jest niezgodne z obietnicami agencji turystycznej. Media powinny się skupić na ustaleniu, kto jest tą agencją, a nie kretyńską narracją o biednych uchodźcach, złych Węgrach i dobrych Niemcach, której - mam wrażenie - nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi.
Jeśli ktoś miał jakieś złudzenia w temacie tzw. uchodźców, to po obejrzeniu kilku materiałów dostępnych w Internecie raczej zostanie z nich odarty.
Już od kilku dni chodzi filmik p.t. Imigranci - prywatna relacja z Węgier. Młody Niemiec nagrał wywiad z lewicową deputowaną z Bundestagu. Jej teksty o nieludzkich warunkach jakie Węgrzy zaoferowali nielegalnym imigrantom zestawione są z nagraniami rozmów z nimi i obrazami po ich przejściu, które są niezłą pointą. Porzucone butelki z wodą - całkiem lub prawie pełne - nietknięte pojemniki z jedzeniem, dobre ubrania. To bardzo wymowne podsumowanie kompletnego oderwania od rzeczywistości (chciałoby się powiedzieć obłędu) w jakim żyje zachodnioeuropejska lewica.
Drugi materiał, nieco nowszy, jest jeszcze lepszy - imigranci przejechali całą Europę, w tym Niemcy, i zasuwają przez Danię do Szwecji. Duńska dziennikarka pyta dlaczego nie chcą poprosić o azyl w tak bezpiecznym i spokojnym kraju jak Dania, skoro uciekają przed wojną. Jeden, który najlepiej mówi po angielsku wyjaśnia otwartym tekstem: Są dwa powody - po pierwsze i najważniejsze w Danii obniżono zasiłek ("salary for refugees", jak to określił) z 10000 do 5000 koron, a po drugie rodzinę można sprowadzić po 1,5 roku, a w Szwecji i Finlandii po 3 miesiącach. Cienia wstydu czy zażenowania, kiedy mówi te słowa.
Zupełnym hitem jest filmik z ośrodka dla uchodźców w Szwecji - przyjemne drewniane domki w lesie. W pokoju 3 piętrowe łóżka i cóż się okazuje - nie ma air conditon !!! Kiedy otwiera się okno jest zimno, a przy zamkniętym przy sześciu osobach w pokoju powietrze ciężkie - bardzo niezdrowo. Po za tym za mało telewizorów (tylko 4 o ile dobrze zrozumiałam), a kiedy zepsuli pralkę, nie od razu zastąpiono ją nową. Nie ma też lampek przy łóżkach i trzeba się zadowolić górnym oświetleniem. Co gorsza, kiedy jeden z imigrantów potrzebował lekarza, powiedziano mu, że ma sam do niego pójść, gdyż mając 30 parę lat i przemierzywszy całą Europę poradzi sobie z tym zadaniem. Pointa jest równie udana jak cały materiał - imigrant stwierdza, że mówiono im, że Szwecja "is first democratic country in Europe", ale po tym co go tu spotkało ma wątpliwości. Widz ma nawet wrażenie, że chce pozbawić Szwedów zaszczytu goszczenia swojej osoby, skoro nie są tego godni.
Podobny tekst wygłasza młody człowiek na jednej z greckich wysp (nie pamiętam Kos czy Lesbos).Narzeka, że każą im tu czekać nie wiadomo na co, a nie ma toalet ani elektryczności. "To ma być Europa" - wyrzuca z siebie z goryczą - "to wygląda jak kraj trzeciego świata". Ostatni strzał najlepszy: "jeśli tak wygląda Europa, to wracamy do Syrii!". Widz niestety nie wie czy ta straszna groźba została wprowadzona w życie, a bardzo by chciał.
Na innym materiale młody człowiek, który właśnie przypłynął do Grecji pontonem pokazuje dziennikarce cały poradnik - co po kolei należy robić - na swoim smartphonie. Np. ma numer greckiej policji, pod który dzwoni się na morzu, żeby przypłynęła i się zajęła itp. Kobieta z organizacji zajmującej się uchodźcami mówi, że nigdy nie widziała tak dobrze zorganizowanych grup - dokładnie wiedzą gdzie się udać i do kogo się zwrócić.
Pozostaje pytanie kto ich tak dobrze zorganizował. Poroszenko twierdzi, że Putin i w moim odczuciu nie jest to nieprawdopodobne. Witold Gadowski zauważa, że przemytem ludzi zajmuje się Państwo Islamskie i ludzie z byłego ZSSR. On sam zna gang pod wodzą pewnego Ukraińca i jednorękiego Gruzina. Patrząc na sekwencję zdarzeń - atak na Ukrainę - sankcje - pozorowane negocjacje - inwazja uchodźców - ma to sens.
Pewien polski muzułmanin na początku tzw. "kryzysu uchodźców" stwierdził, że to po prostu hijra (hidżra) - regularny najazd, zorganizowane zajęcie terytorium przez pokojowe zasiedlenie znane w Islamie.
Wszyscy ci ludzie wyglądają i brzmią jak turyści, którzy za dobre pieniądze wykupili sobie pobyt w luksusowym hotelu, a to, co zastali jest niezgodne z obietnicami agencji turystycznej. Media powinny się skupić na ustaleniu, kto jest tą agencją, a nie kretyńską narracją o biednych uchodźcach, złych Węgrach i dobrych Niemcach, której - mam wrażenie - nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi.
sobota, 12 września 2015
Jeszcze o "uchodźcach"
Obejrzałam taki oto filmik na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=AUjEu1ZOfpg p.t. "Pierwsi islamscy uchodźcy w Polsce". W hali lotniska(? dworca?) ludzie o wyglądzie bliskowschodnim drą się wniebogłosy i biegają we wszystkich kierunkach, a żołnierze usiłują to opanować. Nie mam pojęcia o co im chodzi. Być może powiedziano im, ze jadą do Niemiec albo Szwecji i dopiero na miejscu odkryli, że są w Polsce? Może kazano im pokazać dokumenty? Może powiedziano im, że zanim podejmą dalszą wędrówkę do Niemiec muszą najpierw udać się do obozu, a oni nie zamierzają się podporządkować?
To przedsmak tego co nas czeka, jeśli Niemcy narzucą nam rolę przetrzymywania jakichś ludzi wbrew ich woli.
Okazało się, że jedno z dwóch zdjęć propagandowych - to z chłopczykiem - jest wyreżyserowane. Ciało zostało znalezione gdzie indziej i przeniesione w to konkretne miejsce, żeby było wyraźniej widać. To, że tatuś nie był uchodźcą wiadomo od dawna. Płynął z Turcji do Europy, żeby sobie wstawić nowe zęby za darmochę. Utonęła także jego żona i drugi synek. Kretynów nie brakuje nigdzie.
Austriacy, którzy tak entuzjastycznie witali "uchodźców" zamknęli granicę z Węgrami i odwołali wszystkie pociągi z tego kierunku. W przygranicznej miejscowości, w której jest obóz przejściowy 8 nielegalnych imigrantów przypada na jednego mieszkańca. To pomogło Austriakom zdać sobie sprawę, w rozpętaniu czego dopomogli Niemcom.
To przedsmak tego co nas czeka, jeśli Niemcy narzucą nam rolę przetrzymywania jakichś ludzi wbrew ich woli.
Okazało się, że jedno z dwóch zdjęć propagandowych - to z chłopczykiem - jest wyreżyserowane. Ciało zostało znalezione gdzie indziej i przeniesione w to konkretne miejsce, żeby było wyraźniej widać. To, że tatuś nie był uchodźcą wiadomo od dawna. Płynął z Turcji do Europy, żeby sobie wstawić nowe zęby za darmochę. Utonęła także jego żona i drugi synek. Kretynów nie brakuje nigdzie.
Austriacy, którzy tak entuzjastycznie witali "uchodźców" zamknęli granicę z Węgrami i odwołali wszystkie pociągi z tego kierunku. W przygranicznej miejscowości, w której jest obóz przejściowy 8 nielegalnych imigrantów przypada na jednego mieszkańca. To pomogło Austriakom zdać sobie sprawę, w rozpętaniu czego dopomogli Niemcom.
czwartek, 10 września 2015
Najazd się zaczął !!!
O kilku dobrych dni żyję w stanie alarmu intuicyjnego. Moja intuicja alarmuje, że dzieje się coś bardzo poważnego - zaczął się regularny najazd na Europę zorganizowany, a częściowo także sfinansowany przez Państwo Islamskie. Jak przed chwilą przeczytałam tamtejsi przemytnicy kredytują przewóz ludzi do Europy - koszt typu 2000 - 4000 dolarów od osoby płatny po przybyciu na miejsce. Prawdziwi uchodźcy utknęli w obozach na południu Turcji i w irackim Kurdystanie bezskutecznie starając się o wizy i pies z kulawą nogą o nich nie pamięta, a Europa wita najeźdźców, których zachowanie nie pozostawia żadnych złudzeń co do tego, kim są - aroganckie łamanie prawa, agresja wobec policji, rabunki i gwałty, bezmyślne niszczenie mienia publicznego, wyrzucenie jedzenia ofiarowanego im przez naiwnych Europejczyków.
Przeraża mnie towarzysząca temu propaganda, która zasadniczo dysponuje zdjęciem jednego martwego chłopca i jednej kamerzystki podstawiającej nogę uciekającym z obozu. O gwałcie zbiorowym na kierowniczce jednego z ośrodków dla imigrantów we Włoszech jakoś materiałów nie ma.(w końcu gwałt zbiorowy to pestka w porównaniu do podstawienia nogi, które może skutkować nawet siniakiem, gdyby to nie była trawa tylko beton!!!)
Na wszystkich filmikach kręconych przez świadków przejścia rzekomych uchodźców widać dobrze odżywionych i dobrze ubranych młodych mężczyzn, agresywnych, roszczeniowych, okazujących pogardę ludziom, który w swojej naiwności chcą im przyjść z pomocą. Nikt, kto doświadczył w życiu nawet lekkiego niedostatku - nie mówiąc o wojnie i głodzie - nie wyrzuciłby jedzenia ani wody!!! A ten motyw powtarza się w wielu relacjach: w Macedonii paczki z czerwonego krzyża są "not halal", na Węgrzech woda - całe zgrzewki - wyrzucana jest na tory, w Niemczech sok ma za dużo cukru, w Calais halal ravioli są przeterminowane i wylewane z puszek na ziemię przez głodujących Sudańczyków, na duńskiej autostradzie ofiarowane przez policjantki kanapki też nie są dość dobre (tam samo jak na węgierskim dworcu).
We włoskim obozie czarni młodzieńcy- ewidentnie przywykli do luksusów - pokazując reporterowi schludne nowe namioty, porządnie urządzone wewnątrz i łózka polowe z czystą pościelą przekrzykują się jak straszne mają warunki. "We are dying, we are dying!" zawodzi najroślejszy z nich ze słuchawkami na uszach. Nieźle się przy tym bawią, a widzowi nóż otwiera się w kieszeni.
Ci ludzie sprawią, że Europejczycy, kiedy zetkną się z prawdziwymi uchodźcami, nie pomogą im nauczeni gorzkim doświadczeniem z oszustami.
Ogrom kłamstwa w światowych mediach jest większy niż po katastrofie smoleńskiej, co dziwne, zważywszy, że każdy, kto zada sobie trochę trudu, jest w stanie zweryfikować tą ściemę.
Najbardziej przerażający są w tym europejscy przywódcy. Zawsze myślałam, że kretyni i zdrajcy działający na szkodę własnego kraju to specjalność postkomunistyczna. Czym kieruje się Merkel?
Czy ktoś jej rozkazuje? Może zwariowała?
Tylko Orban, Zeman i Fico wypowiadają się jak ludzie przy zdrowych zmysłach. Ten pierwszy też podejmuje jakieś działania. Zmasowany atak na niego jest zupełnie niezrozumiały. To bezwstyd zważywszy, że o Netanjahu, który ogrodził się murem i nie przyjął ani pół uchodźcy do Izraela nikt nie powiedział złego słowa. Przez Węgry natomiast przetoczyły się tysiące ludzi okazujących wielką pogardę dla praw tego kraju, jego władz i mieszkańców.
Czuję, że zbliża się wielkie przyspieszenie. Rachunek za decyzje kretynów, zdrajców, obłąkanych i opętanych zastanie przedstawiony nam, a nie przyszłym pokoleniom. Panie Boże, miej nas lepiej w swojej opiece!!!
Przeraża mnie towarzysząca temu propaganda, która zasadniczo dysponuje zdjęciem jednego martwego chłopca i jednej kamerzystki podstawiającej nogę uciekającym z obozu. O gwałcie zbiorowym na kierowniczce jednego z ośrodków dla imigrantów we Włoszech jakoś materiałów nie ma.(w końcu gwałt zbiorowy to pestka w porównaniu do podstawienia nogi, które może skutkować nawet siniakiem, gdyby to nie była trawa tylko beton!!!)
Na wszystkich filmikach kręconych przez świadków przejścia rzekomych uchodźców widać dobrze odżywionych i dobrze ubranych młodych mężczyzn, agresywnych, roszczeniowych, okazujących pogardę ludziom, który w swojej naiwności chcą im przyjść z pomocą. Nikt, kto doświadczył w życiu nawet lekkiego niedostatku - nie mówiąc o wojnie i głodzie - nie wyrzuciłby jedzenia ani wody!!! A ten motyw powtarza się w wielu relacjach: w Macedonii paczki z czerwonego krzyża są "not halal", na Węgrzech woda - całe zgrzewki - wyrzucana jest na tory, w Niemczech sok ma za dużo cukru, w Calais halal ravioli są przeterminowane i wylewane z puszek na ziemię przez głodujących Sudańczyków, na duńskiej autostradzie ofiarowane przez policjantki kanapki też nie są dość dobre (tam samo jak na węgierskim dworcu).
We włoskim obozie czarni młodzieńcy- ewidentnie przywykli do luksusów - pokazując reporterowi schludne nowe namioty, porządnie urządzone wewnątrz i łózka polowe z czystą pościelą przekrzykują się jak straszne mają warunki. "We are dying, we are dying!" zawodzi najroślejszy z nich ze słuchawkami na uszach. Nieźle się przy tym bawią, a widzowi nóż otwiera się w kieszeni.
Ci ludzie sprawią, że Europejczycy, kiedy zetkną się z prawdziwymi uchodźcami, nie pomogą im nauczeni gorzkim doświadczeniem z oszustami.
Ogrom kłamstwa w światowych mediach jest większy niż po katastrofie smoleńskiej, co dziwne, zważywszy, że każdy, kto zada sobie trochę trudu, jest w stanie zweryfikować tą ściemę.
Najbardziej przerażający są w tym europejscy przywódcy. Zawsze myślałam, że kretyni i zdrajcy działający na szkodę własnego kraju to specjalność postkomunistyczna. Czym kieruje się Merkel?
Czy ktoś jej rozkazuje? Może zwariowała?
Tylko Orban, Zeman i Fico wypowiadają się jak ludzie przy zdrowych zmysłach. Ten pierwszy też podejmuje jakieś działania. Zmasowany atak na niego jest zupełnie niezrozumiały. To bezwstyd zważywszy, że o Netanjahu, który ogrodził się murem i nie przyjął ani pół uchodźcy do Izraela nikt nie powiedział złego słowa. Przez Węgry natomiast przetoczyły się tysiące ludzi okazujących wielką pogardę dla praw tego kraju, jego władz i mieszkańców.
Czuję, że zbliża się wielkie przyspieszenie. Rachunek za decyzje kretynów, zdrajców, obłąkanych i opętanych zastanie przedstawiony nam, a nie przyszłym pokoleniom. Panie Boże, miej nas lepiej w swojej opiece!!!
niedziela, 26 lipca 2015
O prześladowaniu słabszych i końcu świata
Są (co najmniej) dwie rzeczy, o których nawet myśli nie mogę znieść - odbieranie rodzicom dzieci i insynuowanie, że Polska była krajem nazistowskim.
Wchodzę na portal wPolityce i co widzę? Tekst Wojciechowskiego o rodzinie Bałutów oraz spostrzeżenie, że po wpisaniu w googla "flaga hitlerowska" wyskakuje m.in. znak Polski Walczącej i jeszcze o jakichś kretynach z Cypru atakujących polskich kibiców z powodów "historycznych".
Zacznę od tekstu Wojciechowskiego (http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/260415-pan-bog-wysoko-a-sad-w-nisku-mimo-rozpaczliwych-prosb-nie-oddaje-dzieci-i-co-mu-kto-zrobi-a-gehenna-dzieci-i-katorga-rodzicow-trwa), z którym się zgadzam w 100%. Jak większość czytelników wiem o sprawie, że w małym mieszkaniu był pies, królik i muszki owocówki i panował pewien nieład i to sąd uznał za powód do odebrania matce karmiącej niemowlęcia oraz umieszczenia dwóch starszych dziewczynek w domu dziecka. Dziś przeczytałam, że starsza z nich była odrzucona w szkole przez rówieśników i oskarżana, że brzydko pachnie. Na zdjęciu widziałam dwie b.ładne i smutne dziewczynki.
Każdy, kto przez pięć minut był w dowolnej szkole w dowolnym charakterze wie, że argument, że ktoś śmierdzi albo "się spierdział" jest stosowany przez pewne jednostki z automatu wobec każdego, kogo akurat glebią. Powiem więcej ten argument jest stosowany w polskiej debacie publicznej wobec opozycji z całą powagą. Mamy więc prześladowaną w szkole dziewczynkę (być może z powodu względnego ubóstwa rodziców) i prześladowaną przez III RP niezamożną rodzinę. Na domiar złego mamy bohaterski, ale ubogi kraj oskarżany przez możnych tego świata o zbrodnie, których nigdy nie popełnił, a sam padł ich ofiarą, a kupione elity polityczne nie robią nic by się temu przeciwstawić.
Może jestem obsesyjna, ale to wszystko kojarzy mi się mechanizmem stadnym. Normą jest atakowanie jednostki słabszej i we wszystkich 3 przypadkach działa ta zasada. Czy ktoś kiedyś słyszał o odbieraniu dzieci gangsterom?
Osobiście widziałam w jakimś filmie "nazi occupied Germany"w przeciwieńswie do "nazi Poland". Film był angielski.
Niedawno czytałam, że uaktywnia się jakiś "superwulkan" w Indonezji, co grozi globalną katastrofą. Ta informacja napełniła mnie pewną otuchą. Jeśli innego (niż mamy) końca świata nie będzie to niech przynajmniej okaże się wart swego miana.
Wchodzę na portal wPolityce i co widzę? Tekst Wojciechowskiego o rodzinie Bałutów oraz spostrzeżenie, że po wpisaniu w googla "flaga hitlerowska" wyskakuje m.in. znak Polski Walczącej i jeszcze o jakichś kretynach z Cypru atakujących polskich kibiców z powodów "historycznych".
Zacznę od tekstu Wojciechowskiego (http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/260415-pan-bog-wysoko-a-sad-w-nisku-mimo-rozpaczliwych-prosb-nie-oddaje-dzieci-i-co-mu-kto-zrobi-a-gehenna-dzieci-i-katorga-rodzicow-trwa), z którym się zgadzam w 100%. Jak większość czytelników wiem o sprawie, że w małym mieszkaniu był pies, królik i muszki owocówki i panował pewien nieład i to sąd uznał za powód do odebrania matce karmiącej niemowlęcia oraz umieszczenia dwóch starszych dziewczynek w domu dziecka. Dziś przeczytałam, że starsza z nich była odrzucona w szkole przez rówieśników i oskarżana, że brzydko pachnie. Na zdjęciu widziałam dwie b.ładne i smutne dziewczynki.
Każdy, kto przez pięć minut był w dowolnej szkole w dowolnym charakterze wie, że argument, że ktoś śmierdzi albo "się spierdział" jest stosowany przez pewne jednostki z automatu wobec każdego, kogo akurat glebią. Powiem więcej ten argument jest stosowany w polskiej debacie publicznej wobec opozycji z całą powagą. Mamy więc prześladowaną w szkole dziewczynkę (być może z powodu względnego ubóstwa rodziców) i prześladowaną przez III RP niezamożną rodzinę. Na domiar złego mamy bohaterski, ale ubogi kraj oskarżany przez możnych tego świata o zbrodnie, których nigdy nie popełnił, a sam padł ich ofiarą, a kupione elity polityczne nie robią nic by się temu przeciwstawić.
Może jestem obsesyjna, ale to wszystko kojarzy mi się mechanizmem stadnym. Normą jest atakowanie jednostki słabszej i we wszystkich 3 przypadkach działa ta zasada. Czy ktoś kiedyś słyszał o odbieraniu dzieci gangsterom?
Osobiście widziałam w jakimś filmie "nazi occupied Germany"w przeciwieńswie do "nazi Poland". Film był angielski.
Niedawno czytałam, że uaktywnia się jakiś "superwulkan" w Indonezji, co grozi globalną katastrofą. Ta informacja napełniła mnie pewną otuchą. Jeśli innego (niż mamy) końca świata nie będzie to niech przynajmniej okaże się wart swego miana.
piątek, 24 lipca 2015
O perfekcjonizmie, który może zranić cię jeszcze bardziej (niż kłamstwo)
Perfekcjonizm z duchowego punktu widzenia jest po prostu ordynarną (a może raczej subtelną) szatańską pychą. Rani nie tylko samego perfekcjonistę, ale - niestety - wszystkich, którzy się z nim zetkną (nie daj Boże w charakterze dziecka, ucznia, studenta, doktoranta).
Perfekcjonista nie widzi wysiłku, wkładu pracy, pomysłu, oryginalności dziecka, ucznia, studenta, doktoranta, nie jest tym w ogóle zainteresowany - on widzi wyłącznie rozbieżność między swoim chorym standardem a tym, co ma przed sobą. Ofiara perfekcjonisty po kilku jego interwencjach, zaczyna się bać zrobić cokolwiek, a mur niemożliwości zaczyna wyrastać miedzy nią, a każdą próbą aktywności. Zwątpienie w swój osąd, umiejętności, zdolności i w ogóle wszystko doprowadza do paraliżu woli.
Perfekcjonista paraliżuje swoją ofiarę zabijając w niej wszelką zdrową i adekwatną pewność siebie. Czyni z niej bezradny cień człowieka, niezdolny do twórczego (ani żadnego innego) działania.
Napisałam te gorzkie słowa na drugi dzień po zetknięciu z toksycznym promotorem-perfekcjonistą. Zastanawiam się, ile czasu będę dochodzić do siebie i czy w ogóle mi się to uda.
We Wrocławiu straszny upał, powala nawet żwawe wiewióreczki w parku na Grabiszyńskiej, a co dopiero uciemiężonych doktorantów, którzy musza do 30.09. złożyć gotową pracę.
Perfekcjonista nie widzi wysiłku, wkładu pracy, pomysłu, oryginalności dziecka, ucznia, studenta, doktoranta, nie jest tym w ogóle zainteresowany - on widzi wyłącznie rozbieżność między swoim chorym standardem a tym, co ma przed sobą. Ofiara perfekcjonisty po kilku jego interwencjach, zaczyna się bać zrobić cokolwiek, a mur niemożliwości zaczyna wyrastać miedzy nią, a każdą próbą aktywności. Zwątpienie w swój osąd, umiejętności, zdolności i w ogóle wszystko doprowadza do paraliżu woli.
Perfekcjonista paraliżuje swoją ofiarę zabijając w niej wszelką zdrową i adekwatną pewność siebie. Czyni z niej bezradny cień człowieka, niezdolny do twórczego (ani żadnego innego) działania.
Napisałam te gorzkie słowa na drugi dzień po zetknięciu z toksycznym promotorem-perfekcjonistą. Zastanawiam się, ile czasu będę dochodzić do siebie i czy w ogóle mi się to uda.
We Wrocławiu straszny upał, powala nawet żwawe wiewióreczki w parku na Grabiszyńskiej, a co dopiero uciemiężonych doktorantów, którzy musza do 30.09. złożyć gotową pracę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)