Zupełnie inaczej myślę o irańskich dronach, kiedy spadają na Tel Aviv niż kiedy niszczyły ukraińskie miasta. Wiele się zmieniło od tego momentu. Ówczesny bohater, Władimir Zełeński, okazal się bandziorem grożącym śmiercią węgierskiemu premierowi za blokowanie kasy z UE i usiłującym wciągnąć nas do wojny za pomocą rakiety wystrzelonej na polskie terytorium, która spadła w Przewodowie zabijając dwie niewinne osoby!!!
Jeśli wierzyć Otoce-Frąckiewiczowi (https://youtu.be/IzMZUeMzHLs) podobny numer Mossad zrobił Brytyjczykom. Chodzi oczywiście o wysadzenie bazy RAF na Cyprze. Podobno żadna rakieta tam nie spadła natomiast kręcili się jacyś podejrzani ludzie...
Jakoś tak jest z sercem czlowieka, że opowiada się zawsze po stronie napadniętego, zwłaszcza jeśli agresor jest znacznie silniejszy i oczekuje, w swojej pysze, szybkiego zwycięstwa, a spotyka się z nieoczekiwanym oporem. Tak było z Ukrainą w 2022, tak jest z Iranem dziś.
Trzeba uczciwie powiedzieć, że Putin nie zabił, ani nie porwał Zełeńskiego, a raczej mógł to w ktorymś momencie wykonać. Natomiast ani Netanjahu, ani Trump nie mają w tej dziedzinie żadnych zahamowań. Nawet gdybym wierzyła przez pół sekundy w jakiekolwiek zagrożenie dla USA ze strony Iranu, to zabicie Alego Chamenei i jego rodziny skłoniłoby mnie natychmiast do solidaryzowania się z napadniętym.
Tak więc kiedy patrzę na irańskie drony spadajace na Tel Aviv myślę sobie, że nikt nie jest absolutnie bezkarny, a kto pod kim dołki kopie, ten sam może w nie łacno wpaść. (Ewentualnie: kto sieje wiatr, ten zbiera burzę).
E.Michael Jones zawsze twierdził, ze Żydzi obstawiają wszystkie strony politycznego sporu. W USA są zarówno u Demokratów, gdzie wprowadzają aborcję, eutanazję, LGBT, masową emigrację, jak i u Republikanów, gdzie wspierają Izrael i chrześcijański syjonizm. W takiej sytuacji na którąkolwiek partię głosujesz popierasz izraelskie lobby.
Podobne zjawisko ma miejsce w Polsce i Europie. Koserwatyzm ma w pakiecie poparcie dla Izraela, a liberalna lewica dla genderyzmu, klimatyzmu, masowej emigracji i Palestyny. Czas z tym skończyć! Kibicowałam Trumpowi w przeprowadzaniu "rewolucji zdrowego rozsądku", ale jego dyspozycyjnością wobec Izraela się po prostu brzydzę, tak samo jak uleglością naszych polityków.
Nie rozumiem dlaczego konserwatysta, zwłaszcza jeśli jest katolikiem, ma popierać synagogę Szatana, która już nawet nie kryje swoich ludobójczych zapędów. Dość tego! Nie pozwólmy wrogowi rodzaju ludzkiego kolonizować naszych umysłów!!!
To izraelska prawica chce podboju terytorium sąsiadów i eksterminacji mieszkańców. Żydowska lewica, się na to trochę krzywi, ale chce kolonizacji naszych umysłów: zniszczenia chrześcijaństwa, tradycyjnej moralności, malżeństwa, rodziny i w konsekwencji autodestrukcji przez aborcję, eutanazję i masową emigrację z krajów kulturowo obcych. To są dwie strony jednej monety, którą powinniśmy natychmiast zidentyfikować i odrzucić jak najdalej się da.
Normalny, zdrowy konserwatyzm oznacza przywiązanie do sprawdzonych przez wieki wartości i kultywowanie ich, normalny liberalizm - czy jak go zwał - oznacza poszukiwanie nowych rozwiązań, podejmowanie ryzyka i ekperymentowanie, zaś normalna lewica pilnuje, żeby możni tego świata nie zniewolili zwykłych obywateli.
Między tymi postawami jest pewne napięcie, ale nie ma sprzeczności. Każda zwraca uwagę na jakiś istotny aspekt życia społecznego. Współpraca - mimo konfliktów - jest możliwa. Np wielu polskich prawicowców obśmiewało PiS, że to socjaliści są, ale dla wyborców owo polączenie konserwatyzmu światopoglądowego (znaczy zdrowego rozsądku) z troską o zwykłego obywatela było dokładnie tym, czego potrzebowali!
Jesteśmy w sytuacji, kiedy UE reprezentuje liberalną lewicę, a raczej jej żydowską karykaturę, a USA wprost izraelską prawicę - obie opcje prowadzą do naszej destrukcji. Oznacza to, że musimy umiejętnie lawirować między tymi bandami gangsterów ładnie się uśmiechając, ale na nic nie godząc. Jedyna nadzieja w Bogu, który jest panem historii i z ewidentnego zła może wyprowadzić większe dobro!

Brzydki Trump zamordował głowę reżimu w Iranie? czyli nie ruszalo cię mordowanie przez ten reżim chrześcijan?
OdpowiedzUsuńhttps://ewtn.pl/aktualnosci/iran-kraj-w-ogniu-chrzescijanie-przesladowani-i-aresztowani-podczas-masowych-protestow/
https://www.opendoors.pl/wiadomosci/najnowsze-informacje/iran-setki-ofiar-na-bliskim-wschodzie-cierpia-takze-chrzescijanie
https://ekumenizm.wiara.pl/doc/8680394.Iran-wielu-chrzescijan-przesladowanych
https://www.opendoors.pl/przesladowania-chrzescijan/swiatowy-indeks-przesladowan/opisy-krajow-przesladowan/iran
racjonalista.pl/forum.php/s,588302
To są linki do wpisów SPRZED roku do kilku lat. Nie możesz więc wciskać kitu, że wszyscy kłamią bo tak kazał im "zły trump".
Może zamiast czułym serduszkiem i estetyką kieruj się rozumem. Porównywanie wojny w Ukraina do wojny z Iranem czy Wenezuelą to mocne nadużycie. Ukraina teraz masowo nie mordowała ludzi, a reżimy w Wenezueli i Iranie i owszem. Wszystkiego da się wytłumaczyć wpływami Izraela.
A poza tym fajnie piszesz.
Bardzo bym nie chciała żyć w świecie, w którym zwyczaj mordowania/porywania głowy średniego/małego państwa, bo się nie podoba jakiemuś mocarstwu, upowrzechnił się. Mordowania ani prześladowania chrześcijan nie popieram. Niestety, po interwencjach amerykańskich na bliskim wschodzie ilość chrześcijan gwałtownie się tam zmniejszyła i obawiam się, że podobnie może być w Iranie. Gdyby inicjatywa zmiany władzy wyszła od samych Irańczyków sytuacja byłaby zupełnie inna.
UsuńPoza tym moja wiedza o tym regionie jest ograniczona, a zaufanie do mediów wszelkiej maści jeszcze bardziej. Pisałam wiele o wojnie na Ukrainie w dobrej wierze, a potem się okazało, że sytuacja wyglądała inaczej, więc uznałam że tym razem podziele sie wyłącznie oceną intuicyjną.
Jasne. Wszyscy byśmy chcieli raju a nie piekła.
OdpowiedzUsuńOcena intuicyjna czyli z czapy. oparta na lękach i uprzedzeniach...
Gdyby ktoś podczas 2WW porwał Hitlera być może wojna skończyłaby się wcześniej. I jej skutki nie ciągnęłyby się do dzisiaj.
Ilość chrześcijan na Bliskim Wschodzie zmniejsza się od dłuższego czasu. Głównie przez Asadów, którzy kradli i mordowali a na koniec zwiali do Rosji. Ich ilość nie zmniejszyła się "drastycznie" po ataku USA bo ten był całkiem niedawno, a ks. Cisło zajmuje się chrześcijanami w obozach przejściowych w tym regionie od kilkunastu lat.
I jeszcze pozwolę sobie zauważyć, że jak na osobę która podobno nie ufa mediom, wypowiadasz się bardzo kategorycznie. Nie ufasz ale nie przeszkadza Ci to krytykować Trumpa.
I co do Ukrainy, ja tam nie byłem entuzjastą ale pomagałem. Bo taki był i jest interes Polski. Zdaliśmy egzamin z Miłosierdzia. Niewdzięczność Zeleńskiego i postawa wielu Ukraińców nie miała i nie ma na to wpływu. Sowieci zryli im mózgi. O ile było co ryć. Jednak patrzę na siebie, co ja mam robić a nie na to co oni. To ich broszka.
Argument z Hitlerem może posłużyć za zachętę do działania każdemu, kto uważa, że Bibi Netanjahu już za bardzo narozrabiał na bliskim wschodzie i nie tylko nie zamierza sie uspokoić, ale się dopiero rozkręca posługując militarną siłą wielkiego brata, dziwnie podatnego na perswazje...
OdpowiedzUsuńJa tam nie będę za nim płakał.
OdpowiedzUsuńA co do wielkiego brata, to nic nie trwa wiecznie. I Bibi za niedługo może pójść w odstawkę https://www.pap.pl/aktualnosci/trump-odbyl-napieta-rozmowe-z-netanjahu-czego-dotyczyla-wideo