Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrześcijański syjonizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrześcijański syjonizm. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 marca 2026

Niepokojące sygnały z USA

Po pierwsze: sprawa szkoły dla dziewcząt w Minabie (w pobliżu bazy marynarki wojennej), która została zbombardowana 28 lutego. Zginęło 175 osób, w tym 165 dzieci, w większości dziewczynek w wieku od 7 do 12 lat. Wszystko na to wskazuje, że to Amerykanie, mam nadzieję, że przez pomyłkę. Teraz twierdzą, że badają, a jednocześnie zaprzeczają...

Po drugie: irański statek wracający z Indii, nie uzbrojony, zatopiony, a co gorsza zakazano ratowania marynarzy. Podobno siły morskie Sri Lanki wyłamały się i udzieliły im pomocy. O incydencie informuje prasa pakistańska, które to państwo jest sojusznikiem USA...

Po trzecie: sekretarz wojny Pete Hegseth stwierdził, ze żołnierze USA nie będą brać jeńców, którzy się poddają, że będą uderzać przeciwnika, kiedy leży i ogólnie to nie ma być uczciwa wojna... 

Po czwarte: pastor Doug Wilson - który uważa katolików za bałwochwalców - w swoim przemówieniu do żolnierzy przekonywal ich, ze biorą udział w wojnie "świętej".

Po piąte: senator Cruz uznał, hasło "Jezus jest królem" za antysemicką nowinkę propagowaną przez katolickich youtuberów, choć - jako syn kubańskiego imigranta - musiał wiedzieć, żę mordowani przez komunistyczny reżim księża umierali z okrzykiem "Viva Christo Rey!" na ustach

Po szóste: z komisji ds wolności religijnej usunięta została Carrie Prejean Boller - katoliczka, która podawała na mediach społecznościowych informacje o ludobójstwie w Gazie. W 2009 zasłynęła "kontrowersyjnym" twierdzeniem, że malżeństwo to związek mężczyzny i kobiety, co stało się powodem pozbawienia jej tytułu Miss Kalifornia (o ile dobrze pamiętam). Zaimponowała tym Trumpowi, który sam zaproponował jej pracę w tej komisji...

Po siódme: w EWTN ks. Murray uznał, żę kardynał McElroy się myli twierdząc, że atak na Iran nie jest wojną sprawiedliwą. W tym momencie spadłam z krzesła, bo akurat za kardynała McElroya nie dałabym złamanego grosza, a z ks. Murrayem na ogół się zgadzam...

Po ósme: J.D.Vance i Marco Rubio - obaj katolicy - nabrali wody w usta... 

Wniosek nasuwa się sam: z kim przestajesz, takim się stajesz. Amerykanie nie tylko lecą na każdy gwizd Izraela, lecz także przejmują jego sposoby prowadzenia wojny. Czymś takim Trump kompromituje konserwatyzm, chrześcijaństwo czy też zdrowy rozsądek na dekady!

Poza tym widać, że dla chrześcijańskich syjonistów Izrael jest bliżej niż inni chrześcijanie... Głosy katolickie były potrzebne do wygrania wyborów, teraz można się zdystansowac do tych bałwochwalców jako antysemitników...

O związku protestantów z Żydami sporo pisze E.Michael Jones i ewidentnie ma rację. Zwłaszcza kiedy twierdzi, że kiedy da się Anglikowi/Amerykaninowi Biblię do ręki, on nieodmiennie utożsami się z Gedeonem, a swoich wrogów z Amalekitami, których trzeba wytłóc - z Bożego rozkazu - do ostatniego. "Sola scriptura" zdejmuje z niego obowiązek czytania Starego Testamentu przez pryzmat Nowego i pozbawia jakiekolwiek duchowego autorytetu, który by go powstrzymał od wprowadzania w życie wniosków z tej lektury.

niedziela, 8 marca 2026

Przedziwna względność (stosunku do) irańskich dronów...

Zupełnie inaczej myślę o irańskich dronach, kiedy spadają na Tel Aviv niż kiedy niszczyły ukraińskie miasta. Wiele się zmieniło od tego momentu. Ówczesny bohater, Władimir Zełeński, okazal się bandziorem grożącym śmiercią węgierskiemu premierowi za blokowanie kasy z UE i usiłującym wciągnąć nas do wojny za pomocą rakiety wystrzelonej na polskie terytorium, która spadła w Przewodowie zabijając dwie niewinne osoby!!!

Jeśli wierzyć Otoce-Frąckiewiczowi (https://youtu.be/IzMZUeMzHLs) podobny numer Mossad zrobił Brytyjczykom. Chodzi oczywiście o wysadzenie bazy RAF na Cyprze. Podobno żadna rakieta tam nie spadła natomiast kręcili się jacyś podejrzani ludzie...

Jakoś tak jest z sercem czlowieka, że opowiada się zawsze po stronie napadniętego, zwłaszcza jeśli agresor jest znacznie silniejszy i oczekuje, w swojej pysze, szybkiego zwycięstwa, a spotyka się z nieoczekiwanym oporem. Tak było z Ukrainą w 2022, tak jest z Iranem dziś.

Trzeba uczciwie powiedzieć, że Putin nie zabił, ani nie porwał Zełeńskiego, a raczej mógł to w ktorymś momencie wykonać. Natomiast ani Netanjahu, ani Trump nie mają w tej dziedzinie żadnych zahamowań. Nawet gdybym wierzyła przez pół sekundy w jakiekolwiek zagrożenie dla USA ze strony Iranu, to zabicie Alego Chamenei i jego rodziny skłoniłoby mnie natychmiast do solidaryzowania się z napadniętym.

Tak więc kiedy patrzę na irańskie drony spadajace na Tel Aviv myślę sobie, że nikt nie jest absolutnie bezkarny, a kto pod kim dołki kopie, ten sam może w nie łacno wpaść. (Ewentualnie: kto sieje wiatr, ten zbiera burzę).

E.Michael Jones zawsze twierdził, ze Żydzi obstawiają wszystkie strony politycznego sporu. W USA są zarówno u Demokratów, gdzie wprowadzają aborcję, eutanazję, LGBT, masową emigrację, jak i u Republikanów, gdzie wspierają Izrael i chrześcijański syjonizm. W takiej sytuacji na którąkolwiek partię głosujesz popierasz izraelskie lobby.

Podobne zjawisko ma miejsce w Polsce i Europie. Koserwatyzm ma w pakiecie poparcie dla Izraela, a liberalna lewica dla genderyzmu, klimatyzmu, masowej emigracji i Palestyny. Czas z tym skończyć! Kibicowałam Trumpowi w przeprowadzaniu "rewolucji zdrowego rozsądku", ale jego dyspozycyjnością wobec Izraela się po prostu brzydzę, tak samo jak uleglością naszych polityków.

Nie rozumiem dlaczego konserwatysta, zwłaszcza jeśli jest katolikiem, ma popierać synagogę Szatana, która już nawet nie kryje swoich ludobójczych zapędów. Dość tego! Nie pozwólmy wrogowi rodzaju ludzkiego kolonizować naszych umysłów!!!

To izraelska prawica chce podboju terytorium sąsiadów i eksterminacji mieszkańców. Żydowska lewica, się na to trochę krzywi, ale chce kolonizacji naszych umysłów: zniszczenia chrześcijaństwa, tradycyjnej moralności, malżeństwa, rodziny i w konsekwencji autodestrukcji przez aborcję, eutanazję i masową emigrację z krajów kulturowo obcych. To są dwie strony jednej monety, którą powinniśmy natychmiast zidentyfikować i odrzucić jak najdalej się da.

Normalny, zdrowy konserwatyzm oznacza przywiązanie do sprawdzonych przez wieki wartości i kultywowanie ich, normalny liberalizm - czy jak go zwał - oznacza poszukiwanie nowych rozwiązań, podejmowanie ryzyka i ekperymentowanie, zaś normalna lewica pilnuje, żeby możni tego świata nie zniewolili zwykłych obywateli.

Między tymi postawami jest pewne napięcie, ale nie ma sprzeczności. Każda zwraca uwagę na jakiś istotny aspekt życia społecznego. Współpraca - mimo konfliktów - jest możliwa. Np wielu polskich prawicowców obśmiewało PiS, że to socjaliści są, ale dla wyborców owo polączenie konserwatyzmu światopoglądowego (znaczy zdrowego rozsądku) z troską o zwykłego obywatela było dokładnie tym, czego potrzebowali! 

Jesteśmy w sytuacji, kiedy UE reprezentuje liberalną lewicę, a raczej jej żydowską karykaturę, a USA wprost izraelską prawicę - obie opcje prowadzą do naszej destrukcji. Oznacza to, że musimy umiejętnie lawirować między tymi bandami gangsterów ładnie się uśmiechając, ale na nic nie godząc. Jedyna nadzieja w Bogu, który jest panem historii i z ewidentnego zła może wyprowadzić większe dobro!