Blog poświęcony życiu duchowemu niedźwiedzi polarnych i nie tylko. Autorka zamieszcza na nim swoje artykuły nigdzie wcześniej nie publikowane.
niedziela, 9 lutego 2025
Grooming gangs naszą przyszłością?
wtorek, 2 listopada 2021
LGBT - tak, "neopelagianizm" - nie, czyli synod o synodalności.
Oglądam sobie na YouTube dominikański program Karetka w drodze, a tam gość - młody ksiądz w koszulce polo - fan papieża Franciszka, jak sam się określił, opowiada o przygotowaniach do synodu o synodalności. Gość coraz bardziej się rozkręca, gospodarz nieco go tonuje, aż wreszcie gdzieś pod koniec zapytany o konkretne grupy, które mają być konsultowane, wypala z błyskiem w oku, że marzy o spotkaniu ruchu oazowego ze środowiskami LGBT. Prawdopodobnie nie mogłoby się to odbyć w na terenie kościelnym, ale na przykład w domu kultury... (o ile dobrze pamiętam).
To nie pierwsza taka wypowiedź w przestrzeni publicznej, wcześniej czymś podobnym popisał się biskup Jarecki. Nie wiem czy obaj duchowni zdają sobie sprawę, co to są środowiska LGBT, ale trudno mi wyobrazić sobie, że nie wiedzą, że to aktyw promujący pewną ideologię maksistowskiej proweniencji, a nie reprezentacja osób o skłonnościach homoseksualnych lub zaburzonej tożsamości płciowej.
Tygodnik Do rzeczy wrzucił na YouTube zapis paneli z konferencji "Ideologia LGBT – ochrona prawna rodziny" organizowanej przez Fundację "Strażnik Pamięci". Przed jednym z nich Tylko dobrze, albo wcale? Cenzura LGBT wypowiada się dr Mike Davidson z Wielkiej Brytanii. To, jak rozumiem, terapeuta zaangażowany w pomoc homoseksualistom, którzy pragną swój pociąg do własnej płci przezwyciężyć. Człowiek opowiada o realnej i dotkliwej dyskryminacji wobec tych osób i wszystkich zaangażowanych w pomoc im ze strony państwa i podmiotów popierających środowiska LGBT (np utrata prawa do wykonywania zawodu, wypowiedzenie konta w banku itp).wtorek, 11 października 2016
Nieoczekiwany pożytek z cenzury na Facebooku
Ta informacja jednak nieco pomogła mi się uporać z morzem dezinformacji w Internecie. Sporo jest w nim materiałów o Soborze Watykańskim II, który wielu uważa za katastrofalny. Trudno się z nimi nie zgodzić słuchając poważnych badaczy jak prof. Jacek Bartyzel czy dr Cenckiewicz. Jeszcze bardziej niepokojące są wieści z synodu o rodzinie. Wrażenie, że istnieje jakaś rewolucyjna mniejszość, która chce zmienić nauczanie Kościoła jest przemożne. Toteż nie dziwię się, że katolicy świeccy i duchowni wyrażają bardzo otwarcie swoje niezadowolenie z takiego stanu rzeczy. Niektórzy posuwają się do negowania ważności ostatnich papieży od Jana XXIII począwszy, inni twierdzą, ze obecny Kościół nie jest już katolicki, tylko stal się kolejną protestancka sektą p.t. Novus Ordo itp. Sporo jest także krytyki z pozycji wierności Kościołowi. Miałam poważny kłopot z rozeznaniem gdzie jest prawda, ale niespodziewanie przyszła mi z pomocą główna cenzorka polskiego Facebooka. Gdyby Jan Paweł II był tym, o co jest oskarżany z pozycji radykalnego tradycjonalizmu lub wręcz sedewakantyzmu, nie byłby celem wściekłych ataków wiadomej centrali.
Szatańska nienawiść wymierzona w niego jest raczej potwierdzeniem świętości.
Inną rzeczą jest interpretacja pewnych dokumentów jak Nostra Aetate i ocena pewnych eksperymentów jak "dialog z Judaizmem". O całkowitym niepowodzeniu i bezsensie tegoż wypowiedziało się niezależnie od siebie wielu znawców tematu jak ks. prof. Waldemar Chrostowski. red. Pawel Lisicki czy dr Eugene Michael Jones. Media jednak ciągle karmią nas informacjami w stylu papież zakazał nawracania Żydów, gdyż uznanie Chrystusa nie jest im potrzebne do zbawienia.
Zachowuję dystans do wszelkich tego typu informacji. Jak działa przeciwnik pokazuje przypadek o. Malachi Martina - autora bestsellerów, radykalnego tradycjonalisty oskarżającego Watykan o satanizm. Otóż okazało się, że w przed soborem, w napisanej pod pseudonimem książce "Pilgrim' lobbował na rzecz Żydów sugerując współwinę Kościoła Katolickiego za ich prześladowania w ciągu wieków.
Istnieje więc szansa, że inni zagorzali tradycjonaliści mogą być kimś innym, niż się podają. Mentalność sekciarzy, ciągle rozłamy i "eksponowanie" siebie nawzajem na You Tube jako heretyków dobrze nie świadczy o tym środowisku. Ciekawym wątkiem jest ich bezkrytyczne uwielbienie dla Putina, którego "życzliwość dla Katolicyzmu" jest znana.

