Znowu jestem uziemiona przez swoje okropne zatoki. Posunęłam się nawet do samodzielnego zaaplikowania sobie antybiotyku (miałam w domu jako pozostałość po dawniejszej kuracji). Starczy mi na trzy dni, a potem nie wiem, bo jestem nieubezpieczona. Siedzę więc w domu i wszywam nową podszewkę do starej (ale jarej) zamszowej kurtki. Po wczorajszej sesji bolą mnie mięśnie przedramion i dłoni. Jaką krzepę musiały mieć te wszystkie indiańskie i eskimoskie kobiety szyjące skóry kościanymi igłami?!! Po takim treningu mogły zapewne ogłuszyć bizona albo innego wieloryba uderzeniem pięści!!! Ja, będąc niewiastą krzepką, a zawziętą, z trudem przebijam cienki zamsz ostrą, stalową igłą (moja maszyna nie szyje skór).
Witold Gadowski jest zdania, że obecny koronawirus jest genetycznie modyfikowany w laboratoriach amerykańskich i chińskich, a wydostał się na świat raczej przez przypadek - zakażonego człowieka lub używane do doświadczeń zwierze. Jeśli to prawda, to dobrze wiedzieć, że ktoś finansuje i prowadzi badania mające na celu wyhodowanie groźnego patogenu zdolnego do spowodowania pandemii paraliżującej gospodarki wszystkich państw na świecie, a przy okazji uwalniającego społeczeństwa od ciężaru utrzymywania ludzi starych i chorych...
W filmie Grzegorza Brauna Luter i rewolucja protestancka pewna norweska publicystka, uśmiechając się cały czas do kamery, opowiada jak w pogańskiej Skandynawii wynoszono do lasu niechciane noworodki, a starych ludzi zrzucano ze skał. Dopiero wprowadzenie chrześcijaństwa zmieniło tradycyjne zwyczaje. Nic dziwnego, że odrzucenie chrześcijaństwa skutkuje powrotem do tych pogańskich praktyk, z tą jednak różnicą, że mordując swoje dziecko lub starego rodzica trzeba jeszcze zabulić kupę kasy w "klinice" aborcyjnej lub eutanazyjnej.
W Hiszpanii odłącza się starszych ludzi od respiratorów, jeśli potrzebne są młodszym, silniejszym i bardziej rokującym... Domy starców są zostawione bez żadnej opieki medycznej, nawet nie ma kto sprzątać trupów... We Włoszech ludzi po 65 roku życia nawet do respiratorów się nie podłącza...
Organizacje "ekologiczne" zachwycone - planeta oczyszcza się sama od zbytecznych istnień ludzkich. Papież Franciszek orzekł, że pandemię spowodował gniew Natury. Nie miał jednak na myśli kary za grzechy przeciw naturze jak np akty homoseksualne czy aborcja, tylko "ekologiczne", które są jego osobistym wkładem w rozwój doktryny katolickiej. Wielu hierarchów - w tym arcybiskup Polak - pospieszyło z zapewnieniem, że w żadnym razie nie należy interpretować zaistniałej sytuacji jako kary Bożej, ani nawet wezwania do pokuty....
Tyle nas przekonywano, ze Kościół musi się pozbyć mentalności oblężonej twierdzy, że musi się otworzyć na świat i szukać ludzi, tam, gdzie oni są, a nie tam gdzie ich nie ma. Jak na ironię na wieść o pierwszych kilku zachorowaniach episkopat - wyprzedzając w popłochu instytucje świeckie - zamknął się przed wiernymi w twierdzy w sposób jak najbardziej dosłowny. Gavin Ashenden w którymś kolejnym odcinku Anglican Unscripted uznał, że w efektywności swej samolikwidacji Kościół prześcignął komunistów, nazistów i jakobinów, w takiej sytuacji znowu czas pomyśleć o zejściu do katakumb...
Blog poświęcony życiu duchowemu niedźwiedzi polarnych i nie tylko. Autorka zamieszcza na nim swoje artykuły nigdzie wcześniej nie publikowane.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciobójstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciobójstwo. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 marca 2020
niedziela, 4 stycznia 2015
Jeszcze o wikingach
Kłamliwy serial propagandowy Vikings wciąż nie daje mi spokoju, więc odłowię na użytek swój i potencjalnego czytelnika najbardziej ordynarne kłamstwa:
1. Pozycja kobiety według Michaela Hirsta - pomysłodawcy serialu - bardzo wysoka.
Zastanawiająca jest dysproporcja w typowej rodzinie przedchrześcijańskiej Skandynawii - jedna siostra przypada na 4-5 braci. Według wszelkiego prawdopodobieństwa na skutek rozpowszechnionej praktyki wynoszenia niemowląt płci żeńskiej (nawet zdrowych) do lasu. Analogia do nienaturalnego znikania młodszych sióstr w Rzymie, gdzie wychowywano wszystkich zdrowych chłopców, a tylko jedną dziewczynkę.
W ogóle w społeczeństwie pogańskiej Skandynawii mężczyzna decydował, które z jego dzieci będą zostawione przy życiu i mógł po prostu nie uznać dziecka, nawet zdrowego chłopca, prawowitej żony, nie wspominając o potomstwie nałożnic i nakazać wyniesienie do lasu. Żona mogła domagać się wyniesienia do lasu dziecka nałożnicy, pan decydował o losie dzieci niewolników. Zwyczaj zabijania niemowląt był bardzo rozpowszechniony i trudny do wyplenienia nawet w czasach chrześcijańskich.
2. Zostawienie przy życiu zdeformowanego niemowlęcia.
Nie zachodziło. Matka wyczerpana ciążą i porodem z lękiem oczekiwała wyroku męża na swoje dziecko, nawet jeśli był to zdrowy chłopiec, a mąż miał prawo go nie uznać i korzystał z niego wedle swojego widzimisię.
Wyłącznie Chrześcijanie (no, może jeszcze biblijni Żydzi) wychowywali wszystkie dzieci, także słabe, chore i kalekie - była to zupełnie niewyobrażalna rewolucja obyczajowa.
3. Księżniczka Aslaug uwodzi Ragnara, a potem wprasza mu się do domu jako żona
Zupełna fantastyka. Małżeństwa, zwłaszcza osób o wysokim statusie były zawsze aranżowane przez rodziny i poprzedzone formalnym kontraktem, gdzie była uzgodniona wysokość posagu itp. Za uwiedzenie dziewicy z możnego rodu mężczyzna zapłaciłby głową. Kobieta nie miała wiele do powiedzenia w sprawie wyboru męża. Wyjątkiem były wdowy, których bracia nie mogli się zgodzić co do kandydata na męża siostry, wtedy głos samej zainteresowanej był decydujący.
4. Dostępność rozwodu
W prawach Islandii są wymienione 3 powody: ciężkie rany zadane sobie (uszkodzenie mózgu, jamy ciała i rdzenia kręgowego), ubóstwo tzn. brak środków do utrzymania rodziny, zmuszanie żony wbrew jej woli do opuszczenia domu i przeniesienia się gdzie indziej. W sagach pojawiają się inne jak nie spanie z żoną przez co najmniej 3 lata, ubiór właściwy płci przeciwnej, udowodniona niewierność żony (nie działa w przypadku niewierności męża, która jest w pełni legalna).
5. Swoboda seksualna
Zamężna kobieta pochwycona na cudzołóstwie mogła być nawet zabita ( w zależności od regionu), a przy odrobinie szczęścia rozwiedziona w trybie ekspresowym i odesłana do domu ojca. Uwiedzenie dziewicy prawie zawsze jest mszczone śmiercią uwodziciela, jeśli oczywiście poszkodowany ród ma na to środki. Swobodą cieszy się jedynie mężczyzna o wysokim statusie, którego stać na liczne nałożnice - kobiety o niskim statusie społecznym.
6. Kobiety wojowniczki
Tylko w przypadku kobiet, które nigdy nie były zamężne, nie mają w rodzie mężczyzn, którzy mogliby je bronić, są jedynymi osobami w rodzie, które mogą dopełnić obowiązku zemsty np. za zabicie ostatniego mężczyzny z rodu (jak w opowieści o Vigdis i Viga-Ljocie Sigid Undset).
Kobiety nigdy nie brały udziału w łupieżczych najazdach wikingów, jedynie z rzadka w wyprawach o charakterze badawczo - kolonizacyjnym (Freydis córka Eryka Rudego?).
7. Niewolnicy
Pojmani na wyprawach w i poza Skandynawią. Wyzwolony niewolnik ma nadal bardzo niski status i we wszystkim jest zależny od swego patrona. W Islandii dopiero w drugim pokoleniu potomstwo wyzwoleńców jest traktowane jako ludzie wolni, w Norwegii trzeba czterech pokoleń, aby zmyć hańbę niewolnictwa. Pomysł, że uprowadzony w niewolę mnich z Lindisfarne jest przyjęty do społeczności wikingów jak równy, bo jego pan go lubi jest wzięty z zadu podobnie jak wyzwolona niewolnica, która natychmiast czuje się równa synowi jarla i tak jest przez niego traktowana.
8. Małżeństwo
W Sadze o Egilu - o ile dobrze pamiętam - jest taki wątek, że pewien możny mężczyzna upodobał sobie dziewczynę z rodu o wiele pośledniejszego, więc chce ją dostać jako nałożnicę. Ojciec się nie zgadza. Możny zalotnik zmusza go siłą i kłamstwem, że bierze ją na prawowitą żonę. Kiedy jednak kobieta umiera i zostawia synów okazuje się, że jako synowie konkubiny nie będą mieli udziału w spadku i przez resztę sagi owi młodzieńcy trachają się z prawowitymi spadkobiercami na śmierć i życie.
Z tej pouczającej historii można wnioskować, że pozycja kobiety w małżeństwie była wysoka tylko wtedy, gdy mężczyzna musiał liczyć się z siłą jej rodu. Przedchrześcijańskie społeczeństwa skandynawskie miały wprawdzie prawa, ale żadnej władzy wykonawczej. Mógł je egzekwować jedynie ktoś zdolny zebrać zbrojną kupę.
9. Lagherta w funkcji sędziego
Kolejny pomyśl wzięty z zadu - kobiety nie mogły przemawiać na thingu, ani pełnić funkcji sędziego.
10. Obrzęd zaślubin
Konia z rzędem temu, kto mi wyjaśni skąd wziął się rytuał zaślubin Flokiego i jego... no właśnie, nie wiadomo kogo... - zapewne z głowy albo innej części ciała autora scenariusza.
11. Cwyntrith, księżniczka z Mercii zgwałcona w wieku lat 12 przez brata - św. Cennela.
Cennel był znacznie młodszy od swoich 2 sióstr. Po śmierci ojca Cwyntrith namówiła kochanka, nauczyciela młodszego brata, aby go zabił, żeby ona mogła zostać królową. Ile lat miałby kiedy jego siostra kończyła 12 wiosnę 3? 4? Wyjątkowo jurne i mocarne dziecko!!!
12. Cwyntrith obwieszcza w tonie skandalizującym, że duchowni entuzjastycznie uprawiają seks.
Wymóg celibatu duchowieństwa świeckiego upowszechnia się dopiero w dojrzałym średniowieczu(tzn. kilka wieków później)!!!
13. Demokratyczny ustrój
Wszystkie plemiona zamieszkujące Europę przechodziły fazę demokracji plemiennej, ludy skandynawskie po prostu później niż Frankowie czy Sasi.
14. Pomysł, że bogowie kochają ludzi
W rozmowie Lagherty z bratem Ragnara, który się w niej kocha, któreś z nich wygłasza takie stwierdzenie jako rzecz oczywistą, co jest kupą śmiechu. Miłość Boga do ludzi to idea czysto chrześcijańska (obecna także w Starym Testamencie), zupełnie nieobecna w religiach pogańskich
Zastanawiam się jak stacja zwana History Channel mogła puścić tak kłamliwego gniota, zapewne na tej samej zasadzie jak Discovery film o Katastrofie Smoleńskiej. Jakie Discovery takie History! Goebbels byłby zachwycony!
1. Pozycja kobiety według Michaela Hirsta - pomysłodawcy serialu - bardzo wysoka.
Zastanawiająca jest dysproporcja w typowej rodzinie przedchrześcijańskiej Skandynawii - jedna siostra przypada na 4-5 braci. Według wszelkiego prawdopodobieństwa na skutek rozpowszechnionej praktyki wynoszenia niemowląt płci żeńskiej (nawet zdrowych) do lasu. Analogia do nienaturalnego znikania młodszych sióstr w Rzymie, gdzie wychowywano wszystkich zdrowych chłopców, a tylko jedną dziewczynkę.
W ogóle w społeczeństwie pogańskiej Skandynawii mężczyzna decydował, które z jego dzieci będą zostawione przy życiu i mógł po prostu nie uznać dziecka, nawet zdrowego chłopca, prawowitej żony, nie wspominając o potomstwie nałożnic i nakazać wyniesienie do lasu. Żona mogła domagać się wyniesienia do lasu dziecka nałożnicy, pan decydował o losie dzieci niewolników. Zwyczaj zabijania niemowląt był bardzo rozpowszechniony i trudny do wyplenienia nawet w czasach chrześcijańskich.
2. Zostawienie przy życiu zdeformowanego niemowlęcia.
Nie zachodziło. Matka wyczerpana ciążą i porodem z lękiem oczekiwała wyroku męża na swoje dziecko, nawet jeśli był to zdrowy chłopiec, a mąż miał prawo go nie uznać i korzystał z niego wedle swojego widzimisię.
Wyłącznie Chrześcijanie (no, może jeszcze biblijni Żydzi) wychowywali wszystkie dzieci, także słabe, chore i kalekie - była to zupełnie niewyobrażalna rewolucja obyczajowa.
3. Księżniczka Aslaug uwodzi Ragnara, a potem wprasza mu się do domu jako żona
Zupełna fantastyka. Małżeństwa, zwłaszcza osób o wysokim statusie były zawsze aranżowane przez rodziny i poprzedzone formalnym kontraktem, gdzie była uzgodniona wysokość posagu itp. Za uwiedzenie dziewicy z możnego rodu mężczyzna zapłaciłby głową. Kobieta nie miała wiele do powiedzenia w sprawie wyboru męża. Wyjątkiem były wdowy, których bracia nie mogli się zgodzić co do kandydata na męża siostry, wtedy głos samej zainteresowanej był decydujący.
4. Dostępność rozwodu
W prawach Islandii są wymienione 3 powody: ciężkie rany zadane sobie (uszkodzenie mózgu, jamy ciała i rdzenia kręgowego), ubóstwo tzn. brak środków do utrzymania rodziny, zmuszanie żony wbrew jej woli do opuszczenia domu i przeniesienia się gdzie indziej. W sagach pojawiają się inne jak nie spanie z żoną przez co najmniej 3 lata, ubiór właściwy płci przeciwnej, udowodniona niewierność żony (nie działa w przypadku niewierności męża, która jest w pełni legalna).
5. Swoboda seksualna
Zamężna kobieta pochwycona na cudzołóstwie mogła być nawet zabita ( w zależności od regionu), a przy odrobinie szczęścia rozwiedziona w trybie ekspresowym i odesłana do domu ojca. Uwiedzenie dziewicy prawie zawsze jest mszczone śmiercią uwodziciela, jeśli oczywiście poszkodowany ród ma na to środki. Swobodą cieszy się jedynie mężczyzna o wysokim statusie, którego stać na liczne nałożnice - kobiety o niskim statusie społecznym.
6. Kobiety wojowniczki
Tylko w przypadku kobiet, które nigdy nie były zamężne, nie mają w rodzie mężczyzn, którzy mogliby je bronić, są jedynymi osobami w rodzie, które mogą dopełnić obowiązku zemsty np. za zabicie ostatniego mężczyzny z rodu (jak w opowieści o Vigdis i Viga-Ljocie Sigid Undset).
Kobiety nigdy nie brały udziału w łupieżczych najazdach wikingów, jedynie z rzadka w wyprawach o charakterze badawczo - kolonizacyjnym (Freydis córka Eryka Rudego?).
7. Niewolnicy
Pojmani na wyprawach w i poza Skandynawią. Wyzwolony niewolnik ma nadal bardzo niski status i we wszystkim jest zależny od swego patrona. W Islandii dopiero w drugim pokoleniu potomstwo wyzwoleńców jest traktowane jako ludzie wolni, w Norwegii trzeba czterech pokoleń, aby zmyć hańbę niewolnictwa. Pomysł, że uprowadzony w niewolę mnich z Lindisfarne jest przyjęty do społeczności wikingów jak równy, bo jego pan go lubi jest wzięty z zadu podobnie jak wyzwolona niewolnica, która natychmiast czuje się równa synowi jarla i tak jest przez niego traktowana.
8. Małżeństwo
W Sadze o Egilu - o ile dobrze pamiętam - jest taki wątek, że pewien możny mężczyzna upodobał sobie dziewczynę z rodu o wiele pośledniejszego, więc chce ją dostać jako nałożnicę. Ojciec się nie zgadza. Możny zalotnik zmusza go siłą i kłamstwem, że bierze ją na prawowitą żonę. Kiedy jednak kobieta umiera i zostawia synów okazuje się, że jako synowie konkubiny nie będą mieli udziału w spadku i przez resztę sagi owi młodzieńcy trachają się z prawowitymi spadkobiercami na śmierć i życie.
Z tej pouczającej historii można wnioskować, że pozycja kobiety w małżeństwie była wysoka tylko wtedy, gdy mężczyzna musiał liczyć się z siłą jej rodu. Przedchrześcijańskie społeczeństwa skandynawskie miały wprawdzie prawa, ale żadnej władzy wykonawczej. Mógł je egzekwować jedynie ktoś zdolny zebrać zbrojną kupę.
9. Lagherta w funkcji sędziego
Kolejny pomyśl wzięty z zadu - kobiety nie mogły przemawiać na thingu, ani pełnić funkcji sędziego.
10. Obrzęd zaślubin
Konia z rzędem temu, kto mi wyjaśni skąd wziął się rytuał zaślubin Flokiego i jego... no właśnie, nie wiadomo kogo... - zapewne z głowy albo innej części ciała autora scenariusza.
11. Cwyntrith, księżniczka z Mercii zgwałcona w wieku lat 12 przez brata - św. Cennela.
Cennel był znacznie młodszy od swoich 2 sióstr. Po śmierci ojca Cwyntrith namówiła kochanka, nauczyciela młodszego brata, aby go zabił, żeby ona mogła zostać królową. Ile lat miałby kiedy jego siostra kończyła 12 wiosnę 3? 4? Wyjątkowo jurne i mocarne dziecko!!!
12. Cwyntrith obwieszcza w tonie skandalizującym, że duchowni entuzjastycznie uprawiają seks.
Wymóg celibatu duchowieństwa świeckiego upowszechnia się dopiero w dojrzałym średniowieczu(tzn. kilka wieków później)!!!
13. Demokratyczny ustrój
Wszystkie plemiona zamieszkujące Europę przechodziły fazę demokracji plemiennej, ludy skandynawskie po prostu później niż Frankowie czy Sasi.
14. Pomysł, że bogowie kochają ludzi
W rozmowie Lagherty z bratem Ragnara, który się w niej kocha, któreś z nich wygłasza takie stwierdzenie jako rzecz oczywistą, co jest kupą śmiechu. Miłość Boga do ludzi to idea czysto chrześcijańska (obecna także w Starym Testamencie), zupełnie nieobecna w religiach pogańskich
Zastanawiam się jak stacja zwana History Channel mogła puścić tak kłamliwego gniota, zapewne na tej samej zasadzie jak Discovery film o Katastrofie Smoleńskiej. Jakie Discovery takie History! Goebbels byłby zachwycony!
piątek, 7 listopada 2014
O kupowaniu kobiet w przedziale wiekowym od 1 do 10
Wczoraj Fronda opublikowała na swojej stronie wiadomość, że państwo islamskie wystawiło na sprzedaż kobiety, głównie chrześcijanki. Kobietę w wieku 40-50 lat można kupić za równowartość 150 PLN, od 1-10 (sic!) za 600 PLN, ceny w pozostałych przedziałach wiekowych plasują się pomiędzy.
(Co zrobiono z kobietami powyżej 50 i poniżej 1? Przerobiono na kiełbaski?)
Najbardziej szokujące są dla mnie kobiety w wieku 1-10. Nie znam cenników antycznych, tatarskich ani tureckich, ale na zdrowy rozum młoda dziewczyna już dojrzała seksualnie, a jeszcze dziewica czyli w warunkach europejskich okolice 12-16 lat powinna, jako towar gotowy do konsumpcji, być w cenie znacznie wyższej niż roczne niemowlę. Tak jednak myśli Europejczyk/Europejka "skażona" pracą cywilizacyjną 20 wieków Chrześcijaństwa.
Jak wygląda punkt widzenia osób takim wpływem nietkniętych mamy okazję dowiedzieć się z pierwszej ręki - wszystko co się rusza jako obiekt seksualny. Tak właśnie było w wielu cywilizacjach starożytnych na pewnym poziomie wyrafinowania, wśród warstw na pewnym poziomie zamożności.
Dla normalnej Europejki (a ufam, że również dla normalnego Europejczyka) dziecko w wieku 1-10 to przede wszystkim odpowiedzialność, tony miłości, uwagi i pracy wychowawczej, oczywiście poza zapewnieniem odpowiednich warunków materialnych(nie twierdzę, że każde dziecko to dostaje, ale każdy wie, że powinno dostać). Tak myślimy na skutek wyżej wymienionego wpływu Chrześcijaństwa.
W innych kulturach dziecko może być towarem jak każdy inny, można je zaprowadzić do burdelu, sprzedać na niewolnicę seksualną lub na części zamienne. Dziewczynki są dodatkowo narażone na wyeliminowanie na etapie prenatalnym na skutek dostępności USG (jak w Indiach), lub zaraz po urodzeniu jak w starożytnym Rzymie (tzw. nienaturalne znikanie młodszych sióstr) i wielu miejscach dzisiejszej Azji.
Nie jest to wiedza tajemna i każdy przeciętnie rozgarnięty człowiek może ją pozyskać bez trudu.
Co jednak słyszymy w tzw. debacie publicznej? Piramidalne bzdury o ucisku i wyjątkowo niskiej pozycji kobiety w Chrześcijaństwie. Zastanawiam się czy te wszystkie feministki - aktywistki, zielono-czerwoni i tęczowi rzeczywiście tego nie wiedzą. Żaden/żadna z nich nie uczyła się łaciny w młodości i nie zauważyła ile jest imion przewidzianych dla chłopców, a że dla dziewczynki tylko jedno utworzone od nazwiska rodowego ojca, bo wszystkie młodsze siostry kończyły w lesie lub na śmietniku?
Wygląda na to, że Europa oszalała i odrzuca dokładnie wszystkie zdobycze cywilizacyjne, które zapewniły jej tak wyjątkową pozycje na świecie:dobrowolne monogamiczne małżeństwo dorosłych ludzi, zakaz kazirodztwa, dzieciobójstwa, niewolnictwa, sodomii, pedofilii, zoofilii, nekrofilii, eutanazji, eugenicznej hodowli człowieka, ofiar z ludzi i wszystkich okropności, które nie urodziły się dzisiaj ale zawsze istniały. Chrześcijaństwo otoczyło nas ochronnym kloszem tak skutecznie, że zapomnieliśmy co jest alternatywą.
(Co zrobiono z kobietami powyżej 50 i poniżej 1? Przerobiono na kiełbaski?)
Najbardziej szokujące są dla mnie kobiety w wieku 1-10. Nie znam cenników antycznych, tatarskich ani tureckich, ale na zdrowy rozum młoda dziewczyna już dojrzała seksualnie, a jeszcze dziewica czyli w warunkach europejskich okolice 12-16 lat powinna, jako towar gotowy do konsumpcji, być w cenie znacznie wyższej niż roczne niemowlę. Tak jednak myśli Europejczyk/Europejka "skażona" pracą cywilizacyjną 20 wieków Chrześcijaństwa.
Jak wygląda punkt widzenia osób takim wpływem nietkniętych mamy okazję dowiedzieć się z pierwszej ręki - wszystko co się rusza jako obiekt seksualny. Tak właśnie było w wielu cywilizacjach starożytnych na pewnym poziomie wyrafinowania, wśród warstw na pewnym poziomie zamożności.
Dla normalnej Europejki (a ufam, że również dla normalnego Europejczyka) dziecko w wieku 1-10 to przede wszystkim odpowiedzialność, tony miłości, uwagi i pracy wychowawczej, oczywiście poza zapewnieniem odpowiednich warunków materialnych(nie twierdzę, że każde dziecko to dostaje, ale każdy wie, że powinno dostać). Tak myślimy na skutek wyżej wymienionego wpływu Chrześcijaństwa.
W innych kulturach dziecko może być towarem jak każdy inny, można je zaprowadzić do burdelu, sprzedać na niewolnicę seksualną lub na części zamienne. Dziewczynki są dodatkowo narażone na wyeliminowanie na etapie prenatalnym na skutek dostępności USG (jak w Indiach), lub zaraz po urodzeniu jak w starożytnym Rzymie (tzw. nienaturalne znikanie młodszych sióstr) i wielu miejscach dzisiejszej Azji.
Nie jest to wiedza tajemna i każdy przeciętnie rozgarnięty człowiek może ją pozyskać bez trudu.
Co jednak słyszymy w tzw. debacie publicznej? Piramidalne bzdury o ucisku i wyjątkowo niskiej pozycji kobiety w Chrześcijaństwie. Zastanawiam się czy te wszystkie feministki - aktywistki, zielono-czerwoni i tęczowi rzeczywiście tego nie wiedzą. Żaden/żadna z nich nie uczyła się łaciny w młodości i nie zauważyła ile jest imion przewidzianych dla chłopców, a że dla dziewczynki tylko jedno utworzone od nazwiska rodowego ojca, bo wszystkie młodsze siostry kończyły w lesie lub na śmietniku?
Wygląda na to, że Europa oszalała i odrzuca dokładnie wszystkie zdobycze cywilizacyjne, które zapewniły jej tak wyjątkową pozycje na świecie:dobrowolne monogamiczne małżeństwo dorosłych ludzi, zakaz kazirodztwa, dzieciobójstwa, niewolnictwa, sodomii, pedofilii, zoofilii, nekrofilii, eutanazji, eugenicznej hodowli człowieka, ofiar z ludzi i wszystkich okropności, które nie urodziły się dzisiaj ale zawsze istniały. Chrześcijaństwo otoczyło nas ochronnym kloszem tak skutecznie, że zapomnieliśmy co jest alternatywą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)