Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agresja na Ukrainę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agresja na Ukrainę. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 lutego 2022

Kto przestawił medialną wajchę?

Obrazki z Ukrainy się znalazły i to w dużej liczbie. Te same ekipy, które tak ochoczo opluwały nas kilka miesięcy temu teraz pieją z zachwytu nad odwagą i determinacją obrońców Kijowa. Prof. Kamil Zaradkiewicz postawił bardzo zasadne pytanie: Czy Ci, którzy tak fałszywie przedstawiali sytuację na granicy polsko-białoruskiej mogą uczciwie pokazywać wojnę na Ukrainie? Moja odpowiedź brzmi: NIE.

Jeżeli sympatia mediów światowych jest po stronie Ukrainy to znaczy, że kryje się pod tym coś bardzo paskudnego. Osobiście podejrzewam drogocenny Izrael, który wprawdzie nie sprzedał Ukraińcom systemu obrony antyrakietowej, ale wysyła zespół lekarzy (zdjęcie widziałam na oficjalnym koncie grupy wyszehradzkiej). Słowem przyjaźni się z obiema stronami konfliktu jednocześnie.

Muszę być złym człowiekiem, bo wśród powszechnych uniesień nad walczącą Ukrainą słyszę w głowie dzwoneczek ostrzegawczy. To nie jest normalne, że ruscy przegrywają wojnę medialną. Miał gdzieś miejsce jakiś zwrot przez rufę. Co to dla nas znaczy? Obawiam się, ze nic dobrego. Procedury wszczęte przeciw Polsce są kontynuowane jakby nigdy nic! Miejscowa kanalia nie przerwała swoich knowań w Europarlamencie. Obawiam się, że po tych uniesieniach i niemałych wydatkach czeka nas bardzo nieprzyjemne przebudzenie. UE po chwilowym wzmożeniu znowu na nas naskoczy, a na Ukrainie jest szykowane coś, co nas nie ucieszy. Przez kogo? Nie wiem.

Apeluję więc do wszystkich rodaków o roztropność, wstrzemięźliwość i nie uleganie emocjom, którymi zgodnie epatują nas media światowe. Akurat my wiemy kim są ruscy i kim są Ukraińcy. Sympatia do zwykłych ludzi nie powinna przesłaniać nam specyfiki ich elit. Możemy się tylko domyślać jakie siły zainteresowane są Ukrainą i z jakiego powodu. 

Muszę wyznać, że oglądając obrazki z wojny nie czułam żadnych emocji negatywnych w stosunku do ruskich żołnierzy. Wydaje się, że czują się nieswojo w roli najeźdźców. Być może naprawdę wierzyli, że czeka ich powitanie chlebem i solą oraz sympatia i wsparcie mieszkańców. Jacyś niewydarzeni Specnazowcy poszli po prośbie na lokalny posterunek policji kiedy skończyła im się benzyna... Oczywiście zostali wzięci do niewoli.

Nie pamiętam kto na Twitterze bardzo obsmarował Tomasza Sommera za krytykę polityki Polski wobec Białorusi wpychającej Łukaszenkę w ramiona Putina. Sommer niestety ma rację. Tak szybkie dojście do Kijowa było możliwe tylko z terytorium Białorusi. Stamtąd też wystrzelono Iskandery. W referendum "społeczeństwo wyraziło zgodę" na stałą obecność wojsk rosyjskich i rozmieszczenie broni nuklearnej. Obawiam się, że w ostatnich wyborach czynni byli znani nam szatani, a odruch serca, który kazał opowiedzieć się po stronie opozycji nie był poprzedzony rzetelnym rozeznaniem... W efekcie granica polsko-rosyjska bardzo nam się wydłużyła, a miejscowa V kolumna protestuje przeciw budowie ogrodzenia!

sobota, 26 lutego 2022

Gdzie obrazki z wojny?

Jakoś brak na Ukrainie ekip zachodnich telewizji tak ochoczo tłoczących się wśród egzotycznych turystów Łukaszenki na granicy Białorusi z Polską kilka miesięcy temu. Nie ma obrazków, a w każdym razie jest ich bardzo niewiele. Relacje z wojny mogą się diametralnie różnić w zależności od kraju. We Francji Ukraińcy porzucają czołgi i uciekają, w Niemczech nie ma żadnej wojny tylko pojedyncze incydenty, podobnie na Węgrzech. 

Duży zasób filmów z Ukrainy kręconych przez zwykłych ludzi znalazłam na koncie Patryka Skju Sykuta. Co tam widać? Zdjęcia z miasta, a na horyzoncie wybuch, albo ruiny czegoś, albo rakieta wbita w przejście dla pieszych, bo nie wybuchła. Najbardziej poruszające nagranie (zamieszczone na jakimś innym koncie) zrobione z samochodu osobowego pokazuje rannego rosyjskiego żołnierza leżącego obok wojskowej ciężarówki. Pojazd ewidentnie został ostrzelany, a chłopak wypadł z szoferki i nie może się podnieść. Autorzy filmu komentują w tonie nieprzychylnym, ale widać jak ludzie wysiadają z samochodów, żeby udzielić mu pomocy... Na innym filmiku autor spotyka rosyjskich żołnierzy, którym zabrakło benzyny. Zagaduje ich przyjaźnie i proponuje podwiezienie do Moskwy... No cóż nie widziałam nigdy wojny i nie wiem jak powinna wyglądać, ale ta raczej przypomina szereg terrorystycznych ataków, z tym że terroryści poruszają się po kraju jawnie i noszą rosyjskie mundury... Nie widać walk, ba nie widać nawet wrogości...

Najłatwiej byłoby zrobić zdjęcia uchodźcom przekraczającym granicę okolicznych państw, ale takich ujęć też za dużo nie ma... Ukraińcy, a raczej Ukrainki z dziećmi, nie są ewidentnie tak malownicze jak dobrze ubrani Kurdowie w wieku poborowym...

Obrazki w tej wojnie nie biorą udziału. Agencje PR-owe nie zostały wynajęte... Wojna bez nich nie jest fotogeniczna, ani nawet zrozumiała. Widać teraz wyraźnie, że wszystkie duszaszczypatielnyje fotografie, które zaserwowano nam  w mediach przy okazji operacji Śluza były ustawką albo zgoła kreacją specjalistów od manipulacji na masową skalę... Ktoś dobrze opłacił to "humanitarne wzmożenie" i kampanię defamacyjną przeciw Polsce zarazem...

Kiedy stało się jasne, że to Niemcy są najwierniejszym sojusznikiem Putina w zupełnie innym świetle widzimy odebranie nam funduszy z FO dokładnie w momencie, kiedy staliśmy się państwem frontowym. Pakt Ribbentrop- Mołotow dla ubogich!

Jako miejsce negocjacji Putin proponuje Mińsk, a Zelenski Warszawę, najprawdopodobniej stanie na Tel-Avivie....

Minister Błaszczak pochwalił się dostawami broni dla Ukraińców. Wydaje mi się to wyjątkowo nieroztropne, takie rzeczy powinno się robić jak najdyskretniej. Podobnie rzecz się ma z uchodźcami. Przyjmijmy prawdziwych, odsiejmy agenturę, ale - na Boga- nie trąbmy o tym na cały wszechświat!!!

P.S.

Nagle nasunęła mi się odpowiedź na pytanie zadane w tytule poprzedniego wpisu "Gdzie (jesteście) obrońcy praw człowieka?" Otóż jest ona zawarta w opowieści ewangelicznej o robotnikach ostatniej godziny. Właściciel winnicy pod wieczór udający się na rynek pyta zebranych tam ludzi, czemu tak stoją bezproduktywnie, a ci odpowiadają: 

NIKT NAS NIE NAJĄŁ!!!