Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofilia elit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofilia elit. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 lipca 2023

Sadowska nie ocenia, raczej sie nie dziwię...

Oglądam rozmowę Moniki Jaruzelskiej z Marią Sadowską o nowym filmie tej drugiej pt Pokusa. Materiał sprzed pięciu miesięcy. Sadowska bardzo otwarta: erotyka z punktu widzenia kobiety, pod jej gusta, nikogo nie ocenia i nie potępia. Sex working powinien byc w pełni legalny jako najstarszy zawód świata, a Pokusa ma być pierwszym polskim filmem o "metoo". 

Słucham tego głęboko zniesmaczona na kilku poziomach. Po pierwsze jak można jednocześnie popierać "metoo" i promować sex working jak normalny zawód. To jest logicznie sprzeczne. Przecież te molestowane kandydatki na celebrytki zrobiły własnie taki deal - kariera (czyli dobro, które przekłada się także na kasę) za usługi seksualne. Jeśli taka wymiana jest w porządku to o co chodzi?

Pikanterii tej sytuacji dodaje fakt, że film o "metoo" robi córka pedofila, ktoremu wyjątkowo liczne molestowane w dzieciństwie osoby zawdzięczaja karierę w szołbiznesie. Ten film mógłby wiele wnieść do zrozumienia celebryckiego bagna, gdyby Sadowska zajęła się tematem swego ojca i jego "promocji talentów". 

Krzysztof S. od czasów PRLu zawsze blisko władzy, chroniony przez służby, nieodmiennie w licznych komisjach i komitetach, które decydowały, kto ma prawo  do wykonywania zawodu artysty. Transformacja nic nie zmieniła, facet zkumplowany ze wszystkimi, ze szczególnym uwzglednieniem prawników, dla których nawet organizuje jakieś warsztaty. Wszyscy w środowisku wiedzą i opowiadają sobie dowcipy na ten temat. Molestowane osoby, które dzięki temu zrobiły karierę raczej dadzą się zabić niż ujawnią czym musiały przez lata płacić...

Zielke mówi w jakiejś rozmowie, ze Sadowski wypromował swoją córkę na dziecięcą gwiazdę na wabia dla tych wszystkich zdolnych dziewczynek (i chłopców) do których zamierzał się dobierać w zamian za promocję. Wielu skorzystało i nie chce o tym mówić. Byc może ich rodzice też wiedzieli o jaki deal tu chodzi. Media głownego nurtu nie specjalnie zainteresowane. O co chodzi, przecież artystom wolno (vide sprawa Polańskiego).

Tymczasem p.Sadowska robi film o "metoo". To jest dowcip sam w sobie. Siedzi sobie u Jaruzelskiej i opowiada o tragicznej sytuacji kobiet z powodu patriarchatu od 2 tys. lat. Dlaczego własnie od 2 tys.? Czy ona sądzi, ze antyk grecko-rzymski i cywilizacje starożytnego wschodu były matriarchalne? Kobieta każdym słowem odsłania swoja niewyobrażalną ignorancję i nawet tego nie widzi! Ba, uważa się za intelektualistkę. Na jakiej podstawie? Przecież odnosi sukcesy zawodowe!

Patrzę na te dwie pańcie, z których każda zawdzięcza karierę ojcu i ogarnia mnie głęboki niesmak. Jedna promuje prostytucje i "nie ocenia", bo musiałaby zacząć od ojca, a druga korzystając ze znanego nazwiska, układów i majątku "daje głos" wszystkim stronom  politycznego sporu. Ich rozmowa nie ma żadnego znaczenia. Wszystko oparte o założycielskim kłamstwie podobnie jak filmy Siekielskich, w których 2 głównych bohaterów jest oszustami. O Lisińskim juz pisałam, a o Arturze Nowaku dowiedziałam się od Mariusza Zielke.

W licznych wywiadach po filmie Bagno Zielke opowiadal, ze zgłosił sie do niego skruszony sędzia alkoholik i narkoman, który pijany lub naćpany wydawał niesprawiedliwe wyroki. W historii jego życia nie było jednak żadnego molestowania przez księdza. Ten wątek cudownie pojawil się, kiedy "mecenas" uznał, ze pomoże mu wypromować się na adwokata wszystkich pokrzywdzonych przez Kościół...




niedziela, 7 lutego 2021

Zastanawiająca cisza w eterze po filmie Patryka Vegi "Oczy diabła"

Czekam na wzmożenie moralne naszych "elit" i "opinii publicznej" od wtorku, czyli opublikowania wyżej wymienionego filmu w internecie i NIC..... Cisza w eterze. Gdzie sławna posłanka Szajbus-Wielgi ze swoimi dziecięcymi bucikami. Tu chyba lepiej by pasowały niż w przypadku biskupa wykorzystującego kleryków czy księdza macającego nieletnich młodzieńców (o rozmiarze buta 42 i więcej)... Nic nie słyszę o jej wyjeździe do Trójmiasta celem namierzenia takiego ośrodka pedofilsko- transplantologicznego i zrobienia sobie zdjęcia na jego tle. A gdzie wdowa Diduszko o serduszku wrażliwym na krzywdę dziateczek. Czyżby nie wydała żadnego odgłosu paszczą? A TVN - liderzy moralności na rynku medialnym? Także milczą? Gdzie jesteście wy wszystkie posłanki lewicy? Gdzie współczująca eurodeputowana Spurek? Czy wyciągnęłyście logiczny wniosek ze swojego postulatu aborcji na życzenie, że dziecko niechciane nie jest człowiekiem? Można dokonać późnej aborcji po urodzeniu? A że ktoś przy okazji zaspokoi swoje niestandardowe potrzeby seksualne i zyska młode narządy, a matka się zaktywizuje na rynku pracy, to przecież fajnie, nie?

Gdyby ci lewicowi gęgącze mieli w głowach jakieś mózgi, nawet szczątkowe, to powinni się teraz zagęgać na śmierć tylko po to, żeby pokazać, że filmy Siekielskich nie były narzędziem propagandowym w stylu Goebbelsa wiecznie żywego (na lewicy) tylko naprawdę los dzieci ich coś obchodzi! Ale przecież to niepotrzebne dzieci jak to ujęła posłanka Nowacka. Dzieci niepotrzebne nie są ludźmi i wypada się tylko cieszyć, że ktoś znalazł dla tych zbytecznych istot jakieś zastosowanie...

Gdzie władze Trójmiasta zapewniające, że zbadają sprawę? Gdzie policja i służby? Gdzie prokurator i minister sprawiedliwości w jednym? Też ich nie słyszę. Co robi parlamentarna komisja do spraw pedofilii? Film Vegi, to nie pierwszy sygnał w tej sprawie. Fundacja Dobrego Pasterza mówi o tym od lat... Jej założyciel twierdzi także, że policja jest zblatowana z handlarzami i pośrednikami... Jakoś nie wydaje mi się to nieprawdopodobne....

środa, 3 lutego 2021

Człowiek jako źródło części zamiennych, czyli burdelo-transplantologia

Obejrzałam sobie wczoraj na YouTube film dokumentalny Patryka Vegi pt. Oczy diabła. Generalnie opowiada o handlu dziećmi do burdeli i na narządy (względnie i do burdeli i na narządy w jednym). Poziom moralnej ohydy tego procederu sytuuje go całkowicie poza zasięgiem moich emocji. Po prostu brakuje mi skali. Nie jestem też w stanie zweryfikować prawdziwości wypowiedzi pośredniczki i handlarza. Dowiadujemy z nich m.in. że:

  • Istnieją w Europie burdele, gdzie gościom serwuje się dzieci od niemowlęcia wzwyż.
  • Handlarz wie o czterech m.in. w Belgi, W Niemczech i w Polsce, a konkretnie w Trójmieście
  • Zwykle właścicielami są muzułmanie, Arabowie. bo w ich religii jest to proceder dopuszczalny, nie budzący moralnego sprzeciwu.
  • Jeżeli gość dobrze płaci może dostać  niemowlę/dziecko do użytku jednorazowego tzn. wykończyć je podczas takiego seansu i wtedy w sąsiednim pomieszczeniu tzn.  sali operacyjnej fachowy team pobiera potrzebne narządy(w tym wypadku serce musi jeszcze bić). Potrzeba seksualna VIPa i zapotrzebowanie na narząd innego VIPa  są idealnie zsynchronizowane.
  • Dzieci wielokrotnego użytku dopiero po kilkuletnim pobycie w burdelu są zużyte na narządy (jeśli jest taka potrzeba) lub trafiają do "dorosłego burdelu" w wieku 12 lat. Nie znają innego życia i są już dawno uzależnione od narkotyków.
  • Bardzo wiele dzieci nie dożywa tak podeszłego wieku, bo jak twierdzi handlarz na skutek aktywności VIPów mają "powyrywane ręce, nogi wyrwane z bioder, porozrywane narządy i pupy".
  • Dzieci pozyskiwane są najczęściej od matek w drodze sprzedaży, lub oszustwa (matka, która jedzie za granice godząc się oddać dziecko do adopcji, trafia do burdelu, a jej dziecko do burdelu dziecięcego) w razie nagłej potrzeby dziecko zostaje porwane (zwykle chodzi o narządy).
  • Dzieci, których prezencja jest nie dość atrakcyjna dla konsumenta od razu przeznaczane są na narządy,  największe zapotrzebowanie jest na serce, wątrobę i siatkówki.
Człowiek traktowany jest jako źródło części zamiennych także w szpitalach publicznych działających w majestacie prawa, jak pokazał to przypadek Alfie Evansa i naszego rodaka zagłodzonego w szpitalu w Plymouth (o ile dobrze pamiętam). W jego przypadku nie było nawet orzeczenia stanu wegetatywnego - człowiek słyszał wyrok na siebie i płakał.

Ja nie wiem jakich jeszcze trzeba dowodów na szatańskość pomysłu używania organów jednego człowieka dla chwilowego podtrzymywania życia innego, który dobrze płaci. O. Jacek Norkowski OP zwraca uwagę na oszustwo kryjące się w terminie śmierć mózgowa, wymyślonego, żeby żyjącego człowieka zabić wyrywając mu np. serce lub wątrobę. Lekarzom brak odwagi, żeby o tym mówić lub powstrzymuje ich własny interes. Dlatego bardzo mnie dziwi decyzja zakonu kaznodziejskiego dlaczego trzyma "taki zasób" jak zakonnik - doktor nauk medycznych i specjalista od bioetyki na najbardziej zabitym deskami zadupiu, a promuje medialnych hochsztaplerów jako swoje twarze.

Sporo już pisałam na tym blogu o arbitralnych decyzjach tajemniczych sanhedrynów w dziedzinie sztuki, a tutaj mamy o wiele bardziej przerażający przykład stosowania ich w sprawach życia i śmierci.
Głęboko zdemoralizowany człowiek wchodzi w kompetencje Boga decydując:
  • na jakim etapie rozwoju człowiek jest lub nie jest człowiekiem
  • co będzie dla niego lepsze śmierć czy "niska jakość życia"
  • czyje życie jest ważniejsze (tego. kto lepiej płaci oczywiście)
  • w jakim wieku "dość się już nażył" (propozycja holenderskich zielonych 75 lat)
Może moja wiedza w zakresie historii jest zbyt mała, ale nie znam kultury pogańskiej, w której funkcjonowałby burdel połączony z kliniką transplantologiczną (lub kanibalizmem). Handlarz dziećmi z filmu Patryka Vegi twierdzi, że ludzie zaangażowani w ten proceder zamiast normalnego pozdrowienia używają satanistycznego, którego nie chciał zacytować na wizji. Profesor Wolniewicz, choć ateista, bardzo trafnie rozpoznał "pobieranie narządów" jako współczesny kanibalizm. To dowód na istnienie prawa naturalnego, które jest dostępne każdemu człowiekowi dobrej woli. Prawda istnieje i jest możliwa do poznania, to samo odnosi się do Dobra i Piękna.


sobota, 24 października 2020

Jeszcze o handlu żywym towarem

Jest na Śląsku, chyba w Bytomiu, Fundacja Dobrego Pasterza, która zajmuje się podejrzanym znikaniem polskich dzieci. Jej założyciel (prezes?) p. Bednorz twierdzi, że to handel żywym towarem, w który zamieszana jest także policja. Próbował zainteresować tematem władze centralne, ale bez skutku. Widziałam go parę razy na YouTube i zrobił na mnie wrażenie wariata, co nie znaczy, że temat nie istnieje. 

Nawet dziś robiąc ciasteczka owsiane natknęłam się na materiał o fali niewyjaśnionych zaginięć dzieci w okolicach Katowic w latach 90-tych. Czy te dzieci potrzebne były na narządy, do burdeli czy jako atrakcje imprez dla VIP-ów albo ofiary satanistycznych rytuałów?  

W poprzednim wpisie o Anneke Lucas pisałam o kobietach i to bynajmniej nie z dołów społecznych, które stręczą swoje dzieci dla zysku albo z pobudek dla mnie całkowicie niejasnych. Można więc założyć, że pożądany "materiał ludzki" pozyskuje się na kilka sposobów. Porwanym można rozporządzać swobodniej niż wynajętym na weekend, który musi wracać do "normalnego życia" w domu.

Pewna amerykańska (kanadyjska?) ofiara handlu nieletnim żywym towarem podkreślała, że nasze wyobrażenia na ten temat są całkowicie błędne, ukształtowane filmami pełnymi porwań, uwięzień i zmuszania biciem lub głodem do prostytucji. Według niej najczęściej pozyskiwanie "materiału ludzkiego" zaczyna się od obserwacji, namierzania osób bardziej dostępnych (mniejsza kontrola rodziców, pewna samodzielność wymuszona okolicznościami), których ważne potrzeby mogą być w znacznym stopniu niezaspokojone. Następnie pozyskuje się takie osoby pozorując zainteresowanie czy wręcz miłość. Młodociana ofiara jest przekonana, że alfons jest jej chłopakiem i że po raz pierwszy w życiu komuś na niej naprawdę zależy.  Kolejny etap polega na naprzemiennym okazywaniu zainteresowania (uczucia) i wycofywaniu go, żeby skłonić ofiarę do pewnych poświęceń, aby znów mogła czuć się "kochana".  Tak urobiona gotowa jest do eksploatacji...

A więc własne serce, pragnienia i niezaspokojone potrzeby emocjonalne są dla człowieka bardziej niebezpieczne niż wszystkie gangi świata razem wzięte!!!


Dziwna historia Anneke Lucas

Uciekając w Internet przed koniecznością przygotowywania się do obrony znalazłam przez przypadek historię Anneke Lucas, która wydała mi się tak niezwykła, że aż nieprawdopodobna. 

1. Matka stręczycielka

Anneke w wieku lat 6 jest wynajęta przez matkę jako atrakcja orgii dla VIP-ów, odbywających się w arystokratycznych siedzibach Belgii. (Rzecz dzieje w roku 1969, jeśli dobrze policzyłam). Matka Anneke nie robi tego dla pieniędzy, gdyż mimo panieńskiego dziecka dobrze wyszła za mąż i na niczym jej nie zbywa. Nawet jej status społeczny jest nieoczekiwanie wysoki (zważywszy okoliczności), gdyż pan małżonek jest burmistrzem miasta w którym mieszkają. Co więcej, jako dobry katolik uznał nieślubną córkę żony za własną i z jego strony dziewczynka nigdy nie spotkała się z niestosownym zachowaniem.

Podobny wątek matki stręczącej miejscowym VIPom 4-letnią córeczkę znajdujemy w historii "litewskiego mściciela" Drąsiusa Kedysa, którą opisałam na tym blogu. W tym przypadku jednak zdaje się, że motyw finansowy skłonił młodą kobietę, a także jej siostrę do tak niewyobrażalnego procederu.

W obu historiach dzieci wynajmowane są w weekendy, a poza tym mieszkają w domu rodzinnym jakby nigdy nic.

2. Hrabina stręczycielka

Osobą, która upatrzyła sobie Anneke jako seksualną zabawkę dla możnych tego świata jest pewna hrabina, której córka chodzi do tej samej szkoły. Dziewczynki znają się, nawet odwiedzają w domach i bawią razem. Zabawy czasem mają charakter seksualny jak np wkładanie ołówka do pochwy. Córka hrabiny jest w stanie wsunąć go sobie w całości, Anneke udaje się tylko do połowy (błona dziewicza nie pozwala dalej). W jednym z wywiadów stwierdza na tej podstawie, że jej arystokratyczna koleżanka musiała być zgwałcona przed skończeniem 3 lat. Później zresztą także i ona zostaje seksualną atrakcją na przyjęciach dla "wyższych sfer" rywalizującą z Anneke o względy młodego gangstera.

Mamy więc w tej samej historii kolejną matkę-stręczycielkę, której nie tłumaczy skrajna nędza i związana z nią deprawacja. 

3. Specyficzne upodobania możnych tego świata

Na pierwszym przyjęciu Anneke zostaje najpierw użyta przez "starego pederastę", który rozczarowany brakiem chłopca wśród nowego narybku decyduje się na dziewczynkę z krótkimi włosami. Następnie inny bywalec gwałci ją publicznie na oczach pozostałych gości, mało zainteresowanych zresztą. Kiedy dziewczynka krzyczy, że opowie wszystko ojcu- burmistrzowi zostaje zaprowadzona do podziemi, gdzie widzi świeże zwłoki młodej kobiety. Ten obraz ma jej uświadomić, co ją czeka gdy okaże się zbyt rozmowna.

Anneke wyliczyła przez ile godzin była gwałcona między szóstym a jedenastym rokiem życia (tyle lat trwała jej "kariera na salonach"), nie pamiętam tej liczby. Wielu z uczestników owych imprez miało upodobania sado-macho. Nie wyobrażam sobie (nie chcę) jak musi wyglądać sześcioletnie dziecko po takich doświadczeniach. Nie wyobrażam sobie jak nikt z rodziny, znajomych czy nauczycieli w szkole mógł się nie zauważyć, co się dzieje. A lekarz? Nikt jej nigdy nie badał przy okazji chorób wieku dziecięcego?

4. Im dalej w las tym więcej grzybów

W wieku lat 9, na wyjeździe "służbowym" do Szwajcarii Anneke jest świadkiem rytualnego mordu na lekko upośledzonym 7-letnim chłopcu. Ona sama znajduje możnego protektora, który zabiera ją do USA i obwozi po swoich licznych posiadłościach. Nikt się nie dziwi, że starszemu mężczyźnie towarzyszy 9-letnia dziewczynka. Po powrocie do Europy zostaje zawieziona do Niemiec, gdzie poddana jest rodzajowi psycho-treningu czy też psycho-programowania przeprowadzanego przez pierwszorzędnego fachowca praktykującego nieprzerwanie od czasów III Rzeszy.

A co na to rodzina? Ano jest na wakacjach w Austrii...

5. Gangster - wyzwoliciel

Na pewnym przyjęciu Anneke zauważa wysokiego, młodego ok. dwudziestoletniego mężczyznę o blond włosach. Widok to niezwykły, gdyż uczestnicy imprez dla VIP-ów są w wieku co najmniej średnim, na ogół łysi. Okazuje się, że przyszedł tu z ojcem, biznesmenem z aspiracjami, zachwyconym, że dostąpił zaszczytu wstępu w tak wysokie progi. Szanowny rodzic uczestniczy w imprezie dla prestiżu, małe dziewczynki jako obiekty seksualne nie interesują go. Może to zresztą kwestia ostrożności. Seks z dziećmi jest zawsze nagrywany. Junior natomiast nieoczekiwanie zainteresował się 10-letnią Anneke. Przez pół roku ich relacji nie zbliża się do niej seksualnie, zdobywa zaufanie. Zainteresowanie młodego gangstera chroni ją też przed awansami innych mężczyzn.

Dlaczego Anneke się mu sama oddaje nie do końca rozumiem. W ogóle nie wiele rozumiem z tego jak funkcjonowała przez te wszystkie lata. Weszła w rolę? Zaakceptowała ją? Seksualne zainteresowanie mężczyzn uznawała za substytut miłości ojca, którego nie znała? Nie mam pojęcia. podejrzewam, że aby przeżyć musiała się w jakimś stopniu przystosować. 

Ta czy siak związek z blond - gangsterem okazuje się bardzo intensywny i pełen przemocy.

Z powodów dla mnie niejasnych towarzystwo uznaje 11-letnią Anneke za zbędną i postanawia z nią skończyć. Przywiązana do rzeźnickiego bloku jest torturowana przez inne dzieci, które wbijają w jej ciało ostre przedmioty. Przed śmiercią ratuje ją gangster w zamian za służbę u szefa. Jest tylko jeszcze jedna rzecz, którą Anneke musi zrobić, aby pozwolono jej odejść - zabić inną dziewczynkę. O ile dobrze zrozumiałam robi to wbijając jej nóż w brzuch (choć miała poderżnąć gardło).

Gangster odwożąc ją do domu nakazuje jej milczeć, nie brać narkotyków, nie nadużywać alkoholu i nie zostać prostytutką. Mieszkać z rodziną do skończenia szkoły, a potem wyjechać za granicę, jak najdalej, najlepiej do USA.

Proszę sobie wyobrazić, ze Anneke jakby nigdy nic dalej mieszka z rodziną i chodzi do szkoły. Rozsierdzona matka jeszcze tylko raz wynajmuje ją arystokratycznym sado-masochistom na przyjecie po polowaniu. Nie odbiera jej w niedziele wieczorem tylko zostawia posiniaczoną i głodną jeszcze na trzy dni. W jaki sposób tłumaczy nieobecność dziewczyny i jej stan po powrocie mężowi jest dla mnie tajemnicą. Nasuwa się podejrzenie, że się musiał domyślać, ale wolał nie wiedzieć, w końcu to nie jego dziecko...

Anneke wyjeżdża wreszcie do Paryża, Londynu i w końcu  do Nowego Jorku. Na pytanie skąd ma pieniądze na te podróże odpowiada, że zawsze znajdowała prace jako np sekretarka i była w stanie na siebie zarobić. Nie brzmi to dla mnie przekonywująco...

Wielu mężczyzn interesuje się nią, proponuje jej karierę modelki, lecz ona woli unikać światła reflektorów i pozostać w cieniu w duchu zaleceń gangstera-wybawcy.

6. Ojciec

O tożsamości swojego biologicznego ojca Anneke dowiaduje się od matki w 17-tym roku życia. To znany dyrygent i kompozytor muzyki filmowej Frederic Devreese. Dziewczyna odnajduje go i... zostaje jego kochanką! Szczęka opada mi na bruk. Potem pisze i publikuje książkę "Głuchy muzyk". Belgia jest niewielkim krajem, wszyscy wiedzą o kogo chodzi i wszyscy... zgodnie go bronią, obwiniając autorkę i córkę w jednym.

Wydaje mi się, że wiele jeszcze dziwnych związków Anneke zaliczyła i podejrzewam, że to raczej zamożność partnerów niż praca sekretarki pomogła się jej osiedlić w USA i zacząć nowe życie.

7. Jeszcze o gangsterze

Anneke wspomniała, że decyzja blond-gangstera aby uratować ją za cenę pracy dla szefa siatki pedofili kosztowała go życie. Słowa są tajemnicze, a ten obiecujący wątek pozostaje nie rozwinięty. Z internetu dowiadujemy się tylko, że Patrick Haemers (bo to o niego chodzi) uprowadził dla okupu byłego premiera Paula Vanden Boeynants, a po uzyskaniu okupu uciekł z dziewczyną do Brazylii. Po ekstradycji dostał długi wyrok i... powiesił się w więzieniu na kaloryferze wysokości 130 cm w 1993....

Pozostaje pytanie czy ów były premier i minister obrony i szef siatki pedofili z opowieści Anneke to jedna i ta sama osoba? A może Haemers po prostu za dużo wiedział i dlatego musiał zamilknąć na wieki. Czy do tego pije Anneke?

8. Joga

Anneke zajęła się uprawianiem jogi i propagowaniem jej w więzieniach jako praktyki pomocnej w procesie uzdrowienia. Prowadzi bloga, na którym znajdują się rzeczy mniej i bardziej sensowne. Na YouTube sporo jest wywiadów z nią i innych materiałów.  O swojej historii opowiada od 2013r.

9. Wątpliwości

Zastanawia mnie jak osoba po takich przejściach może się oburzać, że w jakiejś szkole jogi, jakiś nauczyciel  dotknął kogoś niestosownie lub klepnął po tyłku. Anneke poświęca temu długi artykuł, w którym pewien terapeuta traci na chwilę wzrok na skutek szoku, jakim jest molestowania homoseksualnej natury przez pewnego instruktora jogi. Anneke wielokrotnie gwałcona w dzieciństwie oburza się wkładaniem palca w odbyt pewnemu dorosłemu mężczyźnie przez innego dorosłego mężczyznę. Obrzydliwe, zgadzam się, ale w proporcji do doświadczeń jej dzieciństwa to śmieszny drobiazg, podobnie jak klepnięcie pewnej pani po zadku przez apodyktycznego guru!

Tego rodzaju szczegóły wzbudzają we mnie podejrzenie, że historia Anneke jest w dużym stopniu konfabulacją. Ilekroć wspomina o swoich bliznach po torturach zadanych jej przez inne dzieci nie może ich znaleźć na chudych przedramionach.

Kobieta twierdzi, że była świadkiem rytualnych, satanistycznych mordów na dzieciach. Jeżeli były wynajęte - tak jak ona - przez swoje matki to jak wytłumaczono im ich śmierć. Extra sumą pieniędzy? Czy w Belgii lat 70-tych dzieci mogły tak po prostu znikać bez śladu i nikt się nie zainteresował?

Może tak, może tak się dzieje nadal, w Belgii, w Polsce i na Litwie. Podobno córka Drąsiusa Kedysa oddana matce-stręczycielce przez sąd (przy pomocy oddziału policji) także zniknęła bez śladu. Faktem jest zapotrzebowanie na dzieci, które trudno wytłumaczyć. Odbieranie ich rodzinom przez sądy zagraniczne adopcje itp być może służy dostarczaniu atrakcji możnym tego świata, może narządów?



środa, 22 maja 2019

Historia Drąsiusa Kedysa, "litewskiego mściciela", czyli o pedofilii elit

Historia owa wałkowana była podobno we wszystkich litewskich mediach gdzieś między 2009 a 2012 rokiem, a jej nieoczekiwany dalszy ciąg miał miejsce w tym roku (albo w zeszłym). Oto stosunkowo młody (32 lata) przedsiębiorca (biznesmen lub człowiek mafii w zależności od źródła) Drąsius Kedys z Kowna (a właściwie Godlewa) i jego 18-letnia dziewczyna, Laimute Stankunaite,  mają córeczkę Deimante. Po dwóch latach ów nieuregulowany związek rozpada się i rodzice zaczynają walkę o przyznanie opieki nad dzieckiem. Dzięki pomocy niejakiego Andriusa Usasa, asystenta marszałka ichniego sejmu (sejmas) wygrywa młoda matka, a ojciec ma prawo do widzenia dziewczynki co drugi weekend. Podczas tych widzeń dowiaduje się od swej 4-letniej córeczki o licznych spotkaniach z trzema wujkami Andriusem, Jonasem i Aidasem za wiedzą i zgodą matki (oraz sowitą zapłatą). Opowieść dziecka jest na tyle alarmująca, ze Drąsius Kedys zgłasza rzecz do sądu. Zniecierpliwiony brakiem postępów nagrywa relację swojej córeczki i rozsyła DVD do wszystkich mediów i polityków, zamierza nawet opatrzywszy angielskimi napisami  obdzielić cały europarlament.

Kiedy jeden z wujków, Jonas, (sędzia sądu okręgowego) i siostra matki Violeta, która miała udział w organizowaniu wyżej wymienionych spotkań, zostają zastrzeleni z tej samej broni, podejrzenie pada na Kedysa. W czasie, gdy ten się ukrywa, dzieckiem opiekuje się jego siostra (też sędzia) Neringa Venckiene. Mężczyzna zostaje znaleziony martwy chyba w 2010 w lesie koło Zalewu Kowieńskiego. Śmierć miała nastąpić przez udławienie się własnymi wymiocinami, pod wpływem alkoholu i narkotyków. Znaleziono przy nim broń, z której zabito Jonasa i Violetę W tym samym roku Andrius Usas, oskarżony o pedofilię, topi się w bagnie oraz giną wszystkie pozostałe osoby mające związek ze sprawą. Usas zostaje pośmiertnie uznany za niewinnego, po czym rozpoczyna się kolejna sądowa batalia o odebranie dziecka Nerindze Venckiene i oddanie matce. Wyrok sądu nie na wiele się zdaje, bo ludzie z Godlewa bronią domu Neringi własnymi ciałami, organizują czuwania itp. Dopiero użycie oddziału ok. 300 policjantów umożliwia rozpędzenie tłumu, fizyczne włamanie się do domu i uprowadzenie silą wrzeszczącej wniebogłosy dziewczynki.

Neringa Venckiene, zmuszona do rezygnacji z funkcji sędziego, gdyż ciążą na niej liczne zarzuty związane z niestosowaniem się do wyroków sądu i utrudnianiem pracy policji, organizuje partię polityczną "Droga Odwagi" i zostaje posłanką na sejm z jej ramienia. Dzięki temu zyskuje immunitet, który jednak uchylono w 2013. Od tego czasu słuch po niej zaginął aż do momentu, kiedy została aresztowana w Chicago z perspektywą ekstradycji na Litwę. Jej syn zamieścił na YouTube video z prośbą o podpisywanie petycji w obronie matki, gdyż - jak twierdzi - na Litwie grozi jej śmierć. O losach małej Deimante Kedyte, która powinna mieć teraz ok.15 lat, nic nie można znaleźć.

Historia na film sensacyjny, z serii tych, które zostawiają widza w niepewności, co właściwie się stało, kto zabił i dlaczego. W komentarzach pod nagraniami związanymi ze sprawą zdania skrajne, choć podejrzewam, że opinia publiczna raczej jest po stronie ojca-mściciela i jego bohaterskiej siostry walczącej ze skorumpowanym systemem, który oddaje 8-letnie dziecko w ręce matki-stręczycielki. Ta zaś zamieściła w Internecie własną wersję wydarzeń, w której Kedys bierze narkotyki i za pomocą wyssanych z palca historii oraz wrednej siostry zamierza rozdzielić ją z ukochaną córeczką.

Powiem szczerze: nie wierzę tej babie. Co można powiedzieć o dziewczynie, która mając 17 lat zadaje się ze starszym od siebie o 14 lat, ustawionym (być może powiązanym z mafią) facetem. W jaki sposób mogła w ogóle poznać kogoś takiego, chyba nie na wycieczce szkolnej ani na obozie harcerskim. Musiała kręcić się w miejscach gdzie ludzie wpływowi i bogaci szukają towarzystwa młodych dziewcząt. Andriusa Usasa, który pomógł jej uzyskać opiekę nad dzieckiem zapewne też poznała w podobnych okolicznościach. Być może była jedną z tych kobiet, które uważają, że swoją urodę trzeba jak najszybciej spieniężyć. Nie jest to na ogół materiał na dobre matki. Czy walcząc o dziecko przy pomocy Andriusa Usasa miała już gotowy biznes plan?

Drąsius Kedys też budzi moje liczne zastrzeżenia. Dlaczego facet lat 32, przystojny i dobrze ustawiony zamiast normalnie założyć rodzinę gania za małolatami? Dlaczego zrobiwszy dziecko 17-letniej dziewczynie nie ożenił się z nią? Sam jego wygląd też nie szczególnie się kojarzy - rodzaj sylwetki jaką osiąga się spędzając pół dnia na siłowni, złota bransoleta i obcisły sweterek w kolorze wściekle fioletowym. Jego ewentualne powiązania z mafią szczególnie by mnie nie zdziwiły.
Być może oboje byli siebie warci?

Jednak Kedysowi zależy na córce, w czym wspiera go rodzina robiąca - dla odmiany - bardzo dobre wrażenie. Mogę sobie łatwo wyobrazić, co jego siostra-sędzia mogła myśleć o dziewczynie brata, nawet zanim historia z wujkami wyszła na jaw.

Opowieść dziewczynki jest rzeczywiście wstrząsająca. Tonem głosu jakby relacjonowała swój dzień w przedszkolu opisuje, co "wujkowie" z nią robią, zupełnie nie zdając sobie sprawy z ohydy tych zachowań, nie oceniając ich, ani się nie wstydząc. Nie wydaje mi się, żeby można było coś takiego podrobić. Owszem, dzieci fantazjują, ale skąd 4-latka mogłaby wziąć pomysł, że ktoś jej wkłada członek do ust (lub "do pupy") i rozsmarowuje spermę po twarzy, albo liże jej ciało?

Kto zabił "wujków" i Kedysa? Mafijne porachunki? Dlaczego angażuje się tak absurdalnie nieproporcjonalne siły policji do porwania dziecka, jakby była to kwestia najwyższej wagi państwowej?

Swoją drogą Litwini stawiają opór dokładnie tak samo jak Polacy, trzymają flagi, śpiewają hymn, odmawiają Ojcze Nasz. Na fasadzie domu nieco kiczowaty wizerunek Najświętszego Serca Jezusa, wśród domowników młody ksiądz w koloratce, starsze panie (matka i ciotka Kedysa) zawodzą "o Jezu, o Jezu". Dziewczynka wczepiona w swoją ciotkę płacze powtarzając "Neringele, Neringele"(zdrobnienie jej imienia).

W końcu dlaczego państwo litewskie ściga kobietę oskarżoną o utrudnianie pracy policji na końcu świata i domaga ekstradycji jak nie przymierzając Mossad polujący na gestapowców? Dlaczego grozi jej śmierć, jak twierdzi jej syn Karolis Venckus?

Czy wszystko to w obronie wysoko postawionych pedofilów czy jakiegoś większego biznesu, np handlu dziećmi z mniej zamożnych krajów Europy?

Czym w końcu jest pedofilia dla elit władzy? Rodzajem rytuału, inicjacji dla wtajemniczonych? Czy ma to związek z satanizmem? (Przypadki prawdziwej pedofilii w KK taki związek miewają.) Czy wszystkie elity władzy są satanistyczne i pedofilne? Niespecjalnie by mnie to zdziwiło patrząc na kierunek, w którym pchają narody.