Dziś na wpolityce.pl pojawiła się wiadomość, że przewodnik imigranta pt. w2eu (welcome to Europe) rozprowadzany w Turcji przez organizację tej samej nazwy finansowany jest przez George Sorosa. To by wiele wyjaśniało. Soros jest niewątpliwie graczem dysponującym środkami, żeby inspirować wędrówkę ludów z Bliskiego Wschodu i Afryki do Europy i posiadającym wystarczające wpływy w mediach, by serwowana przez nie narracja w tym przedsięwzięciu pomagała.
Barbara Spectre, amerykańska Żydówka, założycielka Instytutu Studiów Żydowskich Paidea w Szwecji, powiedziała otwartym tekstem (wideo dostępne w Internecie), że Europa nie nauczyła się jeszcze być wielokulturowa i Żydzi jej w tym dopomogą (Jews will be in at the centre of this) forsując napływ imigrantów z krajów kulturowo odległych. Dodała, że nie mogą się spodziewać wdzięczności (they will be resented because of their role)), ale jest to konieczne dla przetrwania Europy. Natomiast Angela Merkel ujęła to tak: Imigranci są przyszłością Europy. Zbieżność przypadkowa?
Ciekawe, że ani Soros ani Spectre świadomi, co ta wielokulturowość będzie oznaczać dla Żydów żyjących w Europie, zupełnie się tym nie przejmują i kontynuują swój plan, który nie tylko dla cywilizacji zachodu będzie samobójczy.
Czy uprawnione jest podejrzenie, że poniewieranie Węgrów w mediach ma związek z jakimś (znacznym?) udziałem Sorosa (węgierskiego Żyda, który ewidentnie cierpi na ten sam syndrom, co Gross) w akcji "uchodźcy"? Faktem jest, że trudno bez podejrzenia o wyraźne zadaniowanie wyjaśnić np, informację, że po wprowadzeniu stanu kryzysowego na Węgrzech "crossing the border/ damaging the fence will be criminalized/ made illegal". Z tego przekazu wynika, że przekraczanie granic - w dowolnym punkcie i bez spełnienia określonych warunków - we wszystkich krajach świata jest podstawowym prawem człowieka (tak samo jak niszczenie mienia publicznego) i tylko Węgrzy negują tę oczywistość. Osoby biorące udział w tej akcji dezinformacyjnej powinny zrobić eksperyment z nielegalnym przekraczaniem granic Izraela albo Rosji.
Po obejrzeniu kilku tego rodzaju materiałów propagandowych pełnych wymownych syryjskich bliźniaczek, nowo urodzonych dzieciątek koczujących z rodzicami pod złym węgierskim ogrodzeniem i nieśmiertelnego Muhammeda z Damaszku, który właśnie się ożenił, trafiłam na CBN i doznałam szoku. Była to pierwsza w miarę uczciwa relacja, jaką widziałam, choć świeżo ożeniony Muhammed z Damaszku pojawił się i w niej.
Tak zachęcona obejrzałam materiał o obecności wojskowej Rosji w Syrii. Komentarze pod spodem zarzucały CBN, że wbrew swej nazwie (Christian Broadcast News), kupiona przez Żydów i masonów, sympatyzuje z terrorystami zamiast z chrześcijanami znaczy Putinem.
Nie pierwszy to raz trafiam na sugestię, że Amerykanie przyczynili się do powstania ISIS.. Nie jestem w stanie tego sprawdzić, ale popatrzmy na sekwencję zdarzeń: USA - według Rosji i Amerykanów niechętnych lobby izraelskiemu - dokonuje interwencji na Ukrainie, czego wynikiem jest Majdan; Po tym następuje zajęcie Krymu i destabilizacja wschodniej Ukrainy; W czasie kiedy trwają sankcje i toczą się negocjacje w formacie normandzkim Internet jest bombardowany filmami z egzekucji Chrześcijan i wiadomości o gwałceniu i sprzedawaniu Chrześcijanek przez ISIS; Pojawiają się apele o ratunek dla eksterminowanych Chrześcijan; Kościół i prywatne fundacje angażują się w tę pomoc - nawet sprowadzanie prześladowanych chrześcijan do własnych domów: Zwykły strumień imigrantów płynących do Europy zamienia się w wody potopu; Temat egzekucji Chrześcijan i ich prześladowania, podobnie jak wątek wojny na Ukrainie znika z mediów całkowicie; Nagle mamy gromadę młodych, zdrowych, dobrze odkarmionych i ubranych muzułmańskich mężczyzn, którym ktoś obiecał niemiecki raj socjalny i kredytował przeprawę; Z tematem prześladowanych Chrześcijan się nie łączy się to w żaden sposób; Dawne kraje satelickie imperium sowieckiego są poniewierane w prasie i szantażowane; Przyjęcie nielegalnych imigrantów wbrew ich woli jest zarzewiem konfliktu wewnętrznego, co ułatwiłoby Putinowi przywrócenie sowieckiej strefy wpływów we wschodniej Europie; Międzyczasie klepnięty jest Nordstream II i Niemcy - podeptawszy wpierw prawa unijne - opamiętują się nieco.
Nie wiem co z tego wynika, ale śmierdzi to wszystko na kilometr jakąś wielopiętrową operacją różnych "aktorów" przy udziale wyjątkowo wzmożonej akcji dezinformacyjnej.
Blog poświęcony życiu duchowemu niedźwiedzi polarnych i nie tylko. Autorka zamieszcza na nim swoje artykuły nigdzie wcześniej nie publikowane.
środa, 16 września 2015
George Soros a wędrówka ludów
Etykiety:
"uchodźcy",
Angela Merkel,
Barbara Spectre,
CBN,
dezinformacja,
eksterminacja chrześcijan,
George Soros,
ISIS,
Izrael,
media,
nielegalni imigranci,
Niemcy,
Paidea,
propaganda,
Putin,
Rosja,
Ukraina,
USA,
w2eu
wtorek, 15 września 2015
Jeszcze o wojnie wizerunkowej
Nieszczęsna węgierska kamerzystka, która podstawiła komuś nogę nie wiedziała jak uszczęśliwi światowe media. Niechcący się wpisała w narrację przygotowaną dla naszej części Europy przez Niemcy i Światowy Kongres Żydów (tych dwóch podmiotów jestem pewna, innych mogę się tylko domyślać).
W ostatnich latach byłam 2 razy na Forum Doktorantów na temat "Sztuki wschodniej Europy" zorganizowanym przez Uniwersytet Humboldta w Berlinie. W zeszłym roku jeden z pierwszych referatów wygłosił pewien węgierski młodzieniec pochodzenia, by tak rzec, semickiego, a była ona.... tak! o antysemityzmie na Węgrzech. Co to ma wspólnego ze sztuką? Niewiele, ale jak się chce, zawsze można znaleźć jakąś karykaturę w prasie... Było też przerażające wideo na którym widać pielgrzymkę do grobu młodej dziewczyny. Co jest przerażającego w pielgrzymce na grób młodej dziewczyny? Ano głupie prawicowe Madziary wierzą, że została zabita rytualnie, a jej krwi użyto do wyrobu macy.
Nie zdziwiło mnie, kiedy w następnym roku ten sam młodzieniec, który tym razem był jednym z prowadzących konferencję (czyżby go zatrudniono?) podczas prezentacji wszystkich uczestników obwieścił, że zajmuje się...... tak! antysemityzmem na Węgrzech i w POLSCE. Berlin jest jak wiadomo najwłaściwszym miejscem do odkrywania mrocznej karty antysemityzmu dzikich, a krwiożerczych narodów wschodniej Europy, co uczesnicy dobrze rozumieli, bo widziałam liczne karykatury żydów chałatowych i zasymilowanych na kolejnych prezentacjach, a też dowiedziałam się o wielu projektach badawczych które o temat zahaczały, a to o żydokomunie (jako szkodliwym stereotypie), a to o Jonaszu Sternie itp. Forum doktorantów jest niewątpliwie dobrą okazją, żeby odłowić nie szczególnie zamożnych doktorantów ze wschodniej Europy, których tematy dobrze się wpisują w niemiecką politykę historyczną i ich kupić.
Przypomniało mi się to, kiedy w kolejnym materiale filmowym na temat tzw. "uchodźców" jakiś imbecyl ustawił się na tle skończonego już płotu na granicy serbsko-węgierskiej - kamera na szereg policjantów "in the riot gear" po drugiej stronie - i mizdrzył się do nielegalnych imigrantów, dając im do zrozumienia, że on jest miłym człowiekiem, prawie jak Merkel, i nie ma nic wspólnego ze złymi węgierskimi policjantami, ani ich faszystowskim premierem Orbanem.
Od początku tej operacji role są rozdane: Niemcy są głównym bohaterem pozytywnym, wokół nich inne BOGATE państwa zachodniej Europy - one rozdają socjal i oferują standard życia, o którym nawet pracujący mieszkańcy naszego regionu mogą tylko pomarzyć. Im wyższy socjal tym lepsza prasa.
Jako bohaterowie negatywni występują 4 kraje grupy wyszehradzkiej z dyżurnym potworem Orbanem na czele kopiącym - nogą swojej kamerzystki - niewinne syryjskie dzieci. Odbiorca, który nie zna sytuacji, odniesie wrażenie, ze imigranci uciekają do Niemiec przed Orbanem właśnie. Mogą tylko tam uciekać, bo Czechy, Słowacja i Polska nie chcą ich przyjąć! Nazwano nas nawet "Heartless Four", choć i Macedończycy, którzy na granicy użyli pałek, zrobili w mediach karierę podobną do Petry Laszlo . "Ugly scenes" były tam widziane. Taki jest nasz wizerunek w mediach światowych: jesteśmy nieestetyczni, prymitywni i brutalni. Gross ze swoją "ohydnym obliczem" i "zbrodniami Europy wschodniej" wpisał się wypisz wymaluj w obowiązujący scenariusz.
Kraje południa jak Grecja, Włochy i Hiszpania w tej narracji nie występują, choć to właśnie ich niefrasobliwość powoduje chaos. Co ciekawe, choć standard życia jest tam znacznie wyższy niż u nas, a i socjal pewnie też, imigranci tam się nie zatrzymują. Nie zatrzymują się nawet we Francji, Austrii ani w Danii tylko lecą na prom do Anglii lub Szwecji, albo pociąg do Niemiec.
W głównym przekazie medialnym są obecne tylko "cztery kraje bez serca", dobre Niemcy i ich podnóżek Austria, z osób Merkel i węgierska kamerzystka, która do celów propagandowych nadaje się lepiej niż Orban himself. Świetnie podsumowali tę narrację Taiwaneese Animators w krótkim humorystycznym filmiku o kryzysie imigracyjnym w Europie. Naszą część Europy reprezentują 3 flagi: polska, czeska i węgierska oraz Petra Laszlo, zachodnią niemiecka i austriacka oraz Angela Merkel.
W ostatnich latach byłam 2 razy na Forum Doktorantów na temat "Sztuki wschodniej Europy" zorganizowanym przez Uniwersytet Humboldta w Berlinie. W zeszłym roku jeden z pierwszych referatów wygłosił pewien węgierski młodzieniec pochodzenia, by tak rzec, semickiego, a była ona.... tak! o antysemityzmie na Węgrzech. Co to ma wspólnego ze sztuką? Niewiele, ale jak się chce, zawsze można znaleźć jakąś karykaturę w prasie... Było też przerażające wideo na którym widać pielgrzymkę do grobu młodej dziewczyny. Co jest przerażającego w pielgrzymce na grób młodej dziewczyny? Ano głupie prawicowe Madziary wierzą, że została zabita rytualnie, a jej krwi użyto do wyrobu macy.
Nie zdziwiło mnie, kiedy w następnym roku ten sam młodzieniec, który tym razem był jednym z prowadzących konferencję (czyżby go zatrudniono?) podczas prezentacji wszystkich uczestników obwieścił, że zajmuje się...... tak! antysemityzmem na Węgrzech i w POLSCE. Berlin jest jak wiadomo najwłaściwszym miejscem do odkrywania mrocznej karty antysemityzmu dzikich, a krwiożerczych narodów wschodniej Europy, co uczesnicy dobrze rozumieli, bo widziałam liczne karykatury żydów chałatowych i zasymilowanych na kolejnych prezentacjach, a też dowiedziałam się o wielu projektach badawczych które o temat zahaczały, a to o żydokomunie (jako szkodliwym stereotypie), a to o Jonaszu Sternie itp. Forum doktorantów jest niewątpliwie dobrą okazją, żeby odłowić nie szczególnie zamożnych doktorantów ze wschodniej Europy, których tematy dobrze się wpisują w niemiecką politykę historyczną i ich kupić.
Przypomniało mi się to, kiedy w kolejnym materiale filmowym na temat tzw. "uchodźców" jakiś imbecyl ustawił się na tle skończonego już płotu na granicy serbsko-węgierskiej - kamera na szereg policjantów "in the riot gear" po drugiej stronie - i mizdrzył się do nielegalnych imigrantów, dając im do zrozumienia, że on jest miłym człowiekiem, prawie jak Merkel, i nie ma nic wspólnego ze złymi węgierskimi policjantami, ani ich faszystowskim premierem Orbanem.
Od początku tej operacji role są rozdane: Niemcy są głównym bohaterem pozytywnym, wokół nich inne BOGATE państwa zachodniej Europy - one rozdają socjal i oferują standard życia, o którym nawet pracujący mieszkańcy naszego regionu mogą tylko pomarzyć. Im wyższy socjal tym lepsza prasa.
Jako bohaterowie negatywni występują 4 kraje grupy wyszehradzkiej z dyżurnym potworem Orbanem na czele kopiącym - nogą swojej kamerzystki - niewinne syryjskie dzieci. Odbiorca, który nie zna sytuacji, odniesie wrażenie, ze imigranci uciekają do Niemiec przed Orbanem właśnie. Mogą tylko tam uciekać, bo Czechy, Słowacja i Polska nie chcą ich przyjąć! Nazwano nas nawet "Heartless Four", choć i Macedończycy, którzy na granicy użyli pałek, zrobili w mediach karierę podobną do Petry Laszlo . "Ugly scenes" były tam widziane. Taki jest nasz wizerunek w mediach światowych: jesteśmy nieestetyczni, prymitywni i brutalni. Gross ze swoją "ohydnym obliczem" i "zbrodniami Europy wschodniej" wpisał się wypisz wymaluj w obowiązujący scenariusz.
Kraje południa jak Grecja, Włochy i Hiszpania w tej narracji nie występują, choć to właśnie ich niefrasobliwość powoduje chaos. Co ciekawe, choć standard życia jest tam znacznie wyższy niż u nas, a i socjal pewnie też, imigranci tam się nie zatrzymują. Nie zatrzymują się nawet we Francji, Austrii ani w Danii tylko lecą na prom do Anglii lub Szwecji, albo pociąg do Niemiec.
W głównym przekazie medialnym są obecne tylko "cztery kraje bez serca", dobre Niemcy i ich podnóżek Austria, z osób Merkel i węgierska kamerzystka, która do celów propagandowych nadaje się lepiej niż Orban himself. Świetnie podsumowali tę narrację Taiwaneese Animators w krótkim humorystycznym filmiku o kryzysie imigracyjnym w Europie. Naszą część Europy reprezentują 3 flagi: polska, czeska i węgierska oraz Petra Laszlo, zachodnią niemiecka i austriacka oraz Angela Merkel.
poniedziałek, 14 września 2015
Gross dał głos czyli "kryzys imigrantów" jako wojna wizerunkowa
Podobno matką Grossa była polska dziewczyna, która ukrywała podczas okupacji Żyda - jego ojca. Szlachetna i dzielna to musiała być dusza, ale na skutek jej heroicznego czynu przyszedł na świat osobnik czyniący wiele zła jej narodowi dla kariery i kasy. Jak mnie uczono na KULu na etyce jej czyn był moralnie dobry - intencje czyste - ale nie był moralnie słuszny - negatywne skutki uboczne (spłodzenie Grossa) przeważyły ewentualne dobro (uratowanie życia jego ojcu). Niech jej Bóg wybaczy.
Gross dał głos w sprawie imigrantów wyjaśniając czytelnikom die Welt, że "ohydna" postawa Polaków wobec imigrantów wzięła się z "czasów nazistowskich", w których to "zabili więcej Żydów niż Niemców". To ostatnie zdanie - jak podejrzewam - ma szanse przyczynić się do prawdziwego polsko-niemieckiego pojednania.
Gross nie wyjaśnił natomiast - albo nikt go nie zapytał - skąd wzięła się ohydna postawa Izraela wobec uchodźców. (Nie sądzę, aby nie wiedział o decyzji Bibi Netanjahu o nie przyjęciu ani jednego). Może także z "czasów nazistowskich", kiedy to Judenraty ochoczo sporządzały listy swych braci do obozów zabijając w ten sposób - według logiki Grossa - znacznie więcej Żydów niż Niemcy. Żydowscy szmalcownicy podobno byli bardziej niebezpieczni niż "goje" bo rozpoznawali ofiarę nieomylnie, choćby nie wiem jak się kamuflowała.
Oczywiście Gross i wszystkie zachodnie media są doskonale świadome, że to co piszą o Węgrach, Polakach - czy o wschodniej Europie w ogóle - to jedna wielka ściema. Nie mogą nie wiedzieć, że zarówno bajecznie bogate kraje Zatoki Perskiej jak i Izrael nie przyjęły ani jednego syryjskiego uchodźcy, a przecież leżą znacznie bliżej, a te pierwsze mają obowiązek pomocy współbraciom w wierze. Gdyby Gross rzeczywiście był socjologiem, za którego czasem się podaje, ten fenomen powinien go zainteresować. Tymczasem nie zainteresował nawet telewizji Al Jazeera z Kataru (który to kraj przyjął 0 uchodźców) epatującej widza łzawymi scenami nieszczęść nielegalnych imigrantów nękanych przez złą węgierską policję.
Właściwie od początku tego "kryzysu" uderzał mnie całkowity bezwstyd propagandy dezinformującej opinię publiczną na temat tego, kim są ludzie podający się za uchodźców i jak się zachowują. Temu kłamstwu pierwszoplanowemu towarzyszył w tle nieustanny szantaż moralny i opluwanie krajów, które nie chcą się przyłączyć do samobójstwa zachodu. W tym haniebnym procederze wzięli udział politycy na usługach Niemiec Junker i Schulz, a kanclerz Austrii przeszedł sam siebie porównując działania Orbana do holokaustu. Na hasło holokaust wyskoczył Gross jak dżin z butelki i dał głos, o czym wyżej.
Wygląda to wszystko na wielopiętrową operację obejmującą wojnę hybrydową mającą na celu destabilizację Europy - tu automatycznie podejrzenie pada na Kreml - i akcję dezinformacyjną, która też zajeżdża KGB i GRU, choć pewne wątki (hasło holokaust) wskazują na inny kierunek. Michalkiewicz zwrócił uwagę, że kraje zdestabilizowane w ostatnim czasie na Bliskim Wschodzie mają tę wspólna cechę, że mogłyby zagrozić "bezcennemu Izraelowi". Skądinąd wiadomo, że maczały w tym palce USA, których polityka zagraniczna jest całkowicie zdominowana przez tzw. neokonserwatystów czyli lobby izraelskie. O amerykańskich neokonserwatystach, ich pochodzeniu etnicznym i celach politycznych wyczerpująco piszą Kevin MacDonald (Fenomen żydowski) i E. Michael Jones (Gwiazda i krzyż).
Nasze położenie w tym wszystkim jest dość niewesołe: od wschodu Putin, od zachodu UE opętana ideą multi kulti, zarządzana przez Niemcy i lobby rosyjskie, a za oceanem, gdzie kierujemy nasze nadzieje, USA zdominowane przez lobby izraelskie. Żadna z tych sił - mówiąc oględnie - nie jest nam przyjazna. Ktoś rozpętał tę burzę, a ktoś inny się podłączył, żeby ugrać swoje.
Eugene Michael Jones w swojej książce Jewish revolutionary spirit (przetłumaczonej na polski jako "Gwiazda i krzyż") zwraca uwagę, że dla gojów bywa mylące, że Żydzi mogą jednocześnie opanować dwa dokładnie przeciwne obozy polityczne np. komunistów i konserwatystów. Według niego mają swój udział w aktywności Demokratów - partii sodomitów (i aborterów), jak i Republikanów - partii lichwiarzy (według jego terminologii). Istnieje cichy consensus - sodomici nie atakują lichwy, a lichwiarze sodomii (ani aborcji), co mi przypomina Michalkiewicza i wyartykułowaną przez niego umowę okrągłostołową "my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych".
A jak to wygląda w Europie? Żydzi promują multi kulti w Europie (Barbara Spectre powiedziała to otwartym tekstem), USA i Kanadzie, a państwo narodowe w Izraelu. Europejska lewica popiera multi kulti, sodomię, ateizm, Palestyńczyków i wojujący islam oraz Putina. Putin popiera skrajne ruchy narodowe w Europie i reżim Assada, mimo sankcji świetnie się dogaduje z Niemcami, których oficjalną ideologią jest multi kulti. Obama popiera proizraelskich lichwiarzy putinożerców z konieczności, a sodomitów i multi kulti.z serca. Izrael posługuje się potęgą USA i popiera siebie oraz wszystko co osłabia sąsiadów. USA i Arabia Saudyjska przyczyniły się do powstania ISIS. Żadne z tych 3 państw nie przyjmuje syryjskich uchodźców. Media amerykańskie, europejskie a nawet arabskie atakują kraje Europy Wschodniej za ich rezerwę wobec niemieckiego napadu wielkoduszności. Niemcy klepią Nordstream II i lekko się opamiętują w sprawie nielegalnych imigrantów. Ich plan polega na podrzuceniu krajom narażonym na bezpośredni atak Rosji przymusowych kwot - zarzewia konfliktu wewnętrznego - innymi słowy podają nas Putinowi na talerzu. Pada hasło holokaust, co wzmaga znaną nam kampanię oszczerstw zapowiedziana swego czasu przez Izraela Singera.
Co będzie dalej?
Gross dał głos w sprawie imigrantów wyjaśniając czytelnikom die Welt, że "ohydna" postawa Polaków wobec imigrantów wzięła się z "czasów nazistowskich", w których to "zabili więcej Żydów niż Niemców". To ostatnie zdanie - jak podejrzewam - ma szanse przyczynić się do prawdziwego polsko-niemieckiego pojednania.
Gross nie wyjaśnił natomiast - albo nikt go nie zapytał - skąd wzięła się ohydna postawa Izraela wobec uchodźców. (Nie sądzę, aby nie wiedział o decyzji Bibi Netanjahu o nie przyjęciu ani jednego). Może także z "czasów nazistowskich", kiedy to Judenraty ochoczo sporządzały listy swych braci do obozów zabijając w ten sposób - według logiki Grossa - znacznie więcej Żydów niż Niemcy. Żydowscy szmalcownicy podobno byli bardziej niebezpieczni niż "goje" bo rozpoznawali ofiarę nieomylnie, choćby nie wiem jak się kamuflowała.
Oczywiście Gross i wszystkie zachodnie media są doskonale świadome, że to co piszą o Węgrach, Polakach - czy o wschodniej Europie w ogóle - to jedna wielka ściema. Nie mogą nie wiedzieć, że zarówno bajecznie bogate kraje Zatoki Perskiej jak i Izrael nie przyjęły ani jednego syryjskiego uchodźcy, a przecież leżą znacznie bliżej, a te pierwsze mają obowiązek pomocy współbraciom w wierze. Gdyby Gross rzeczywiście był socjologiem, za którego czasem się podaje, ten fenomen powinien go zainteresować. Tymczasem nie zainteresował nawet telewizji Al Jazeera z Kataru (który to kraj przyjął 0 uchodźców) epatującej widza łzawymi scenami nieszczęść nielegalnych imigrantów nękanych przez złą węgierską policję.
Właściwie od początku tego "kryzysu" uderzał mnie całkowity bezwstyd propagandy dezinformującej opinię publiczną na temat tego, kim są ludzie podający się za uchodźców i jak się zachowują. Temu kłamstwu pierwszoplanowemu towarzyszył w tle nieustanny szantaż moralny i opluwanie krajów, które nie chcą się przyłączyć do samobójstwa zachodu. W tym haniebnym procederze wzięli udział politycy na usługach Niemiec Junker i Schulz, a kanclerz Austrii przeszedł sam siebie porównując działania Orbana do holokaustu. Na hasło holokaust wyskoczył Gross jak dżin z butelki i dał głos, o czym wyżej.
Wygląda to wszystko na wielopiętrową operację obejmującą wojnę hybrydową mającą na celu destabilizację Europy - tu automatycznie podejrzenie pada na Kreml - i akcję dezinformacyjną, która też zajeżdża KGB i GRU, choć pewne wątki (hasło holokaust) wskazują na inny kierunek. Michalkiewicz zwrócił uwagę, że kraje zdestabilizowane w ostatnim czasie na Bliskim Wschodzie mają tę wspólna cechę, że mogłyby zagrozić "bezcennemu Izraelowi". Skądinąd wiadomo, że maczały w tym palce USA, których polityka zagraniczna jest całkowicie zdominowana przez tzw. neokonserwatystów czyli lobby izraelskie. O amerykańskich neokonserwatystach, ich pochodzeniu etnicznym i celach politycznych wyczerpująco piszą Kevin MacDonald (Fenomen żydowski) i E. Michael Jones (Gwiazda i krzyż).
Nasze położenie w tym wszystkim jest dość niewesołe: od wschodu Putin, od zachodu UE opętana ideą multi kulti, zarządzana przez Niemcy i lobby rosyjskie, a za oceanem, gdzie kierujemy nasze nadzieje, USA zdominowane przez lobby izraelskie. Żadna z tych sił - mówiąc oględnie - nie jest nam przyjazna. Ktoś rozpętał tę burzę, a ktoś inny się podłączył, żeby ugrać swoje.
Eugene Michael Jones w swojej książce Jewish revolutionary spirit (przetłumaczonej na polski jako "Gwiazda i krzyż") zwraca uwagę, że dla gojów bywa mylące, że Żydzi mogą jednocześnie opanować dwa dokładnie przeciwne obozy polityczne np. komunistów i konserwatystów. Według niego mają swój udział w aktywności Demokratów - partii sodomitów (i aborterów), jak i Republikanów - partii lichwiarzy (według jego terminologii). Istnieje cichy consensus - sodomici nie atakują lichwy, a lichwiarze sodomii (ani aborcji), co mi przypomina Michalkiewicza i wyartykułowaną przez niego umowę okrągłostołową "my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych".
A jak to wygląda w Europie? Żydzi promują multi kulti w Europie (Barbara Spectre powiedziała to otwartym tekstem), USA i Kanadzie, a państwo narodowe w Izraelu. Europejska lewica popiera multi kulti, sodomię, ateizm, Palestyńczyków i wojujący islam oraz Putina. Putin popiera skrajne ruchy narodowe w Europie i reżim Assada, mimo sankcji świetnie się dogaduje z Niemcami, których oficjalną ideologią jest multi kulti. Obama popiera proizraelskich lichwiarzy putinożerców z konieczności, a sodomitów i multi kulti.z serca. Izrael posługuje się potęgą USA i popiera siebie oraz wszystko co osłabia sąsiadów. USA i Arabia Saudyjska przyczyniły się do powstania ISIS. Żadne z tych 3 państw nie przyjmuje syryjskich uchodźców. Media amerykańskie, europejskie a nawet arabskie atakują kraje Europy Wschodniej za ich rezerwę wobec niemieckiego napadu wielkoduszności. Niemcy klepią Nordstream II i lekko się opamiętują w sprawie nielegalnych imigrantów. Ich plan polega na podrzuceniu krajom narażonym na bezpośredni atak Rosji przymusowych kwot - zarzewia konfliktu wewnętrznego - innymi słowy podają nas Putinowi na talerzu. Pada hasło holokaust, co wzmaga znaną nam kampanię oszczerstw zapowiedziana swego czasu przez Izraela Singera.
Co będzie dalej?
Etykiety:
Al Jazeera,
Arabia Saudyjska,
die Welt,
holokaust,
ISIS,
Izrael,
Jan tomasz Gross,
K. Mcdonald E. M. Jones,
Michalkiewicz,
multi kulti,
neokonserwatyści,
Netanjahu,
nielegalni imigranci,
Putin,
uchodźcy,
USA
Kto opamiętał Angelę Merkel?
Po wystosowaniu zaproszenia do imigrantów i zapewnieniu, że wszyscy zostaną przyjęci oraz obsztorcowaniu Orbana, Niemcy przywracają kontrolę na granicy z Austrią i zawieszają ruch pociągów z tego kierunku. Merkel się opamiętała czy ktoś ją opamiętał? Węgrzy zostają z tabunem nielegalnych imigrantów, których po wejściu zaostrzonych przepisów (od wtorku?) będą musieli powsadzać do pierdla albo deportować. Powinni wystąpić do Niemiec o potężne odszkodowanie za poniesione straty materialne i wizerunkowe.
Abdallah (Abdullah?) Kurdi, ojciec małego Aylana, zwłok którego media użyły do propagandowego wzmożenia, okazał się zamieszany w przemyt ludzi. Podobno sam kierował łodzią i własnoręcznie doprowadził do katastrofy. Czy jest to informacja prawdziwa? Nie wiem i nie mam możliwości sprawdzić. Być może jest to kolejna manipulacja przywiana ze zmianą wiatru. Histeria imigracyjna miała coś zasłonić np. klepnięcie Nordstreamu II mimo rzekomych sankcji. Rzecz przemknęła niezauważona, można przykręcić nieco kurek z imigrantami.
Przeraża mnie dyspozycyjność mediów (a także europejskich przywódców) wobec tego kogoś, kto tym zarządza. Chciałabym wiedzieć kto to jest.
Abdallah (Abdullah?) Kurdi, ojciec małego Aylana, zwłok którego media użyły do propagandowego wzmożenia, okazał się zamieszany w przemyt ludzi. Podobno sam kierował łodzią i własnoręcznie doprowadził do katastrofy. Czy jest to informacja prawdziwa? Nie wiem i nie mam możliwości sprawdzić. Być może jest to kolejna manipulacja przywiana ze zmianą wiatru. Histeria imigracyjna miała coś zasłonić np. klepnięcie Nordstreamu II mimo rzekomych sankcji. Rzecz przemknęła niezauważona, można przykręcić nieco kurek z imigrantami.
Przeraża mnie dyspozycyjność mediów (a także europejskich przywódców) wobec tego kogoś, kto tym zarządza. Chciałabym wiedzieć kto to jest.
niedziela, 13 września 2015
"Uchodźcy" - coraz mniej złudzeń (jeśli ktoś miał)
Wyjaśniła się zagadka filmu o islamskich uchodźcach w Polsce - to nielegalni imigranci z Czeczenii, którzy przekroczyli granice w Terespolu. Dalej nie wiem dlaczego wrzeszczą i się miotają. Boją się deportacji?
Jeśli ktoś miał jakieś złudzenia w temacie tzw. uchodźców, to po obejrzeniu kilku materiałów dostępnych w Internecie raczej zostanie z nich odarty.
Już od kilku dni chodzi filmik p.t. Imigranci - prywatna relacja z Węgier. Młody Niemiec nagrał wywiad z lewicową deputowaną z Bundestagu. Jej teksty o nieludzkich warunkach jakie Węgrzy zaoferowali nielegalnym imigrantom zestawione są z nagraniami rozmów z nimi i obrazami po ich przejściu, które są niezłą pointą. Porzucone butelki z wodą - całkiem lub prawie pełne - nietknięte pojemniki z jedzeniem, dobre ubrania. To bardzo wymowne podsumowanie kompletnego oderwania od rzeczywistości (chciałoby się powiedzieć obłędu) w jakim żyje zachodnioeuropejska lewica.
Drugi materiał, nieco nowszy, jest jeszcze lepszy - imigranci przejechali całą Europę, w tym Niemcy, i zasuwają przez Danię do Szwecji. Duńska dziennikarka pyta dlaczego nie chcą poprosić o azyl w tak bezpiecznym i spokojnym kraju jak Dania, skoro uciekają przed wojną. Jeden, który najlepiej mówi po angielsku wyjaśnia otwartym tekstem: Są dwa powody - po pierwsze i najważniejsze w Danii obniżono zasiłek ("salary for refugees", jak to określił) z 10000 do 5000 koron, a po drugie rodzinę można sprowadzić po 1,5 roku, a w Szwecji i Finlandii po 3 miesiącach. Cienia wstydu czy zażenowania, kiedy mówi te słowa.
Zupełnym hitem jest filmik z ośrodka dla uchodźców w Szwecji - przyjemne drewniane domki w lesie. W pokoju 3 piętrowe łóżka i cóż się okazuje - nie ma air conditon !!! Kiedy otwiera się okno jest zimno, a przy zamkniętym przy sześciu osobach w pokoju powietrze ciężkie - bardzo niezdrowo. Po za tym za mało telewizorów (tylko 4 o ile dobrze zrozumiałam), a kiedy zepsuli pralkę, nie od razu zastąpiono ją nową. Nie ma też lampek przy łóżkach i trzeba się zadowolić górnym oświetleniem. Co gorsza, kiedy jeden z imigrantów potrzebował lekarza, powiedziano mu, że ma sam do niego pójść, gdyż mając 30 parę lat i przemierzywszy całą Europę poradzi sobie z tym zadaniem. Pointa jest równie udana jak cały materiał - imigrant stwierdza, że mówiono im, że Szwecja "is first democratic country in Europe", ale po tym co go tu spotkało ma wątpliwości. Widz ma nawet wrażenie, że chce pozbawić Szwedów zaszczytu goszczenia swojej osoby, skoro nie są tego godni.
Podobny tekst wygłasza młody człowiek na jednej z greckich wysp (nie pamiętam Kos czy Lesbos).Narzeka, że każą im tu czekać nie wiadomo na co, a nie ma toalet ani elektryczności. "To ma być Europa" - wyrzuca z siebie z goryczą - "to wygląda jak kraj trzeciego świata". Ostatni strzał najlepszy: "jeśli tak wygląda Europa, to wracamy do Syrii!". Widz niestety nie wie czy ta straszna groźba została wprowadzona w życie, a bardzo by chciał.
Na innym materiale młody człowiek, który właśnie przypłynął do Grecji pontonem pokazuje dziennikarce cały poradnik - co po kolei należy robić - na swoim smartphonie. Np. ma numer greckiej policji, pod który dzwoni się na morzu, żeby przypłynęła i się zajęła itp. Kobieta z organizacji zajmującej się uchodźcami mówi, że nigdy nie widziała tak dobrze zorganizowanych grup - dokładnie wiedzą gdzie się udać i do kogo się zwrócić.
Pozostaje pytanie kto ich tak dobrze zorganizował. Poroszenko twierdzi, że Putin i w moim odczuciu nie jest to nieprawdopodobne. Witold Gadowski zauważa, że przemytem ludzi zajmuje się Państwo Islamskie i ludzie z byłego ZSSR. On sam zna gang pod wodzą pewnego Ukraińca i jednorękiego Gruzina. Patrząc na sekwencję zdarzeń - atak na Ukrainę - sankcje - pozorowane negocjacje - inwazja uchodźców - ma to sens.
Pewien polski muzułmanin na początku tzw. "kryzysu uchodźców" stwierdził, że to po prostu hijra (hidżra) - regularny najazd, zorganizowane zajęcie terytorium przez pokojowe zasiedlenie znane w Islamie.
Wszyscy ci ludzie wyglądają i brzmią jak turyści, którzy za dobre pieniądze wykupili sobie pobyt w luksusowym hotelu, a to, co zastali jest niezgodne z obietnicami agencji turystycznej. Media powinny się skupić na ustaleniu, kto jest tą agencją, a nie kretyńską narracją o biednych uchodźcach, złych Węgrach i dobrych Niemcach, której - mam wrażenie - nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi.
Jeśli ktoś miał jakieś złudzenia w temacie tzw. uchodźców, to po obejrzeniu kilku materiałów dostępnych w Internecie raczej zostanie z nich odarty.
Już od kilku dni chodzi filmik p.t. Imigranci - prywatna relacja z Węgier. Młody Niemiec nagrał wywiad z lewicową deputowaną z Bundestagu. Jej teksty o nieludzkich warunkach jakie Węgrzy zaoferowali nielegalnym imigrantom zestawione są z nagraniami rozmów z nimi i obrazami po ich przejściu, które są niezłą pointą. Porzucone butelki z wodą - całkiem lub prawie pełne - nietknięte pojemniki z jedzeniem, dobre ubrania. To bardzo wymowne podsumowanie kompletnego oderwania od rzeczywistości (chciałoby się powiedzieć obłędu) w jakim żyje zachodnioeuropejska lewica.
Drugi materiał, nieco nowszy, jest jeszcze lepszy - imigranci przejechali całą Europę, w tym Niemcy, i zasuwają przez Danię do Szwecji. Duńska dziennikarka pyta dlaczego nie chcą poprosić o azyl w tak bezpiecznym i spokojnym kraju jak Dania, skoro uciekają przed wojną. Jeden, który najlepiej mówi po angielsku wyjaśnia otwartym tekstem: Są dwa powody - po pierwsze i najważniejsze w Danii obniżono zasiłek ("salary for refugees", jak to określił) z 10000 do 5000 koron, a po drugie rodzinę można sprowadzić po 1,5 roku, a w Szwecji i Finlandii po 3 miesiącach. Cienia wstydu czy zażenowania, kiedy mówi te słowa.
Zupełnym hitem jest filmik z ośrodka dla uchodźców w Szwecji - przyjemne drewniane domki w lesie. W pokoju 3 piętrowe łóżka i cóż się okazuje - nie ma air conditon !!! Kiedy otwiera się okno jest zimno, a przy zamkniętym przy sześciu osobach w pokoju powietrze ciężkie - bardzo niezdrowo. Po za tym za mało telewizorów (tylko 4 o ile dobrze zrozumiałam), a kiedy zepsuli pralkę, nie od razu zastąpiono ją nową. Nie ma też lampek przy łóżkach i trzeba się zadowolić górnym oświetleniem. Co gorsza, kiedy jeden z imigrantów potrzebował lekarza, powiedziano mu, że ma sam do niego pójść, gdyż mając 30 parę lat i przemierzywszy całą Europę poradzi sobie z tym zadaniem. Pointa jest równie udana jak cały materiał - imigrant stwierdza, że mówiono im, że Szwecja "is first democratic country in Europe", ale po tym co go tu spotkało ma wątpliwości. Widz ma nawet wrażenie, że chce pozbawić Szwedów zaszczytu goszczenia swojej osoby, skoro nie są tego godni.
Podobny tekst wygłasza młody człowiek na jednej z greckich wysp (nie pamiętam Kos czy Lesbos).Narzeka, że każą im tu czekać nie wiadomo na co, a nie ma toalet ani elektryczności. "To ma być Europa" - wyrzuca z siebie z goryczą - "to wygląda jak kraj trzeciego świata". Ostatni strzał najlepszy: "jeśli tak wygląda Europa, to wracamy do Syrii!". Widz niestety nie wie czy ta straszna groźba została wprowadzona w życie, a bardzo by chciał.
Na innym materiale młody człowiek, który właśnie przypłynął do Grecji pontonem pokazuje dziennikarce cały poradnik - co po kolei należy robić - na swoim smartphonie. Np. ma numer greckiej policji, pod który dzwoni się na morzu, żeby przypłynęła i się zajęła itp. Kobieta z organizacji zajmującej się uchodźcami mówi, że nigdy nie widziała tak dobrze zorganizowanych grup - dokładnie wiedzą gdzie się udać i do kogo się zwrócić.
Pozostaje pytanie kto ich tak dobrze zorganizował. Poroszenko twierdzi, że Putin i w moim odczuciu nie jest to nieprawdopodobne. Witold Gadowski zauważa, że przemytem ludzi zajmuje się Państwo Islamskie i ludzie z byłego ZSSR. On sam zna gang pod wodzą pewnego Ukraińca i jednorękiego Gruzina. Patrząc na sekwencję zdarzeń - atak na Ukrainę - sankcje - pozorowane negocjacje - inwazja uchodźców - ma to sens.
Pewien polski muzułmanin na początku tzw. "kryzysu uchodźców" stwierdził, że to po prostu hijra (hidżra) - regularny najazd, zorganizowane zajęcie terytorium przez pokojowe zasiedlenie znane w Islamie.
Wszyscy ci ludzie wyglądają i brzmią jak turyści, którzy za dobre pieniądze wykupili sobie pobyt w luksusowym hotelu, a to, co zastali jest niezgodne z obietnicami agencji turystycznej. Media powinny się skupić na ustaleniu, kto jest tą agencją, a nie kretyńską narracją o biednych uchodźcach, złych Węgrach i dobrych Niemcach, której - mam wrażenie - nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi.
sobota, 12 września 2015
Jeszcze o "uchodźcach"
Obejrzałam taki oto filmik na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=AUjEu1ZOfpg p.t. "Pierwsi islamscy uchodźcy w Polsce". W hali lotniska(? dworca?) ludzie o wyglądzie bliskowschodnim drą się wniebogłosy i biegają we wszystkich kierunkach, a żołnierze usiłują to opanować. Nie mam pojęcia o co im chodzi. Być może powiedziano im, ze jadą do Niemiec albo Szwecji i dopiero na miejscu odkryli, że są w Polsce? Może kazano im pokazać dokumenty? Może powiedziano im, że zanim podejmą dalszą wędrówkę do Niemiec muszą najpierw udać się do obozu, a oni nie zamierzają się podporządkować?
To przedsmak tego co nas czeka, jeśli Niemcy narzucą nam rolę przetrzymywania jakichś ludzi wbrew ich woli.
Okazało się, że jedno z dwóch zdjęć propagandowych - to z chłopczykiem - jest wyreżyserowane. Ciało zostało znalezione gdzie indziej i przeniesione w to konkretne miejsce, żeby było wyraźniej widać. To, że tatuś nie był uchodźcą wiadomo od dawna. Płynął z Turcji do Europy, żeby sobie wstawić nowe zęby za darmochę. Utonęła także jego żona i drugi synek. Kretynów nie brakuje nigdzie.
Austriacy, którzy tak entuzjastycznie witali "uchodźców" zamknęli granicę z Węgrami i odwołali wszystkie pociągi z tego kierunku. W przygranicznej miejscowości, w której jest obóz przejściowy 8 nielegalnych imigrantów przypada na jednego mieszkańca. To pomogło Austriakom zdać sobie sprawę, w rozpętaniu czego dopomogli Niemcom.
To przedsmak tego co nas czeka, jeśli Niemcy narzucą nam rolę przetrzymywania jakichś ludzi wbrew ich woli.
Okazało się, że jedno z dwóch zdjęć propagandowych - to z chłopczykiem - jest wyreżyserowane. Ciało zostało znalezione gdzie indziej i przeniesione w to konkretne miejsce, żeby było wyraźniej widać. To, że tatuś nie był uchodźcą wiadomo od dawna. Płynął z Turcji do Europy, żeby sobie wstawić nowe zęby za darmochę. Utonęła także jego żona i drugi synek. Kretynów nie brakuje nigdzie.
Austriacy, którzy tak entuzjastycznie witali "uchodźców" zamknęli granicę z Węgrami i odwołali wszystkie pociągi z tego kierunku. W przygranicznej miejscowości, w której jest obóz przejściowy 8 nielegalnych imigrantów przypada na jednego mieszkańca. To pomogło Austriakom zdać sobie sprawę, w rozpętaniu czego dopomogli Niemcom.
czwartek, 10 września 2015
Najazd się zaczął !!!
O kilku dobrych dni żyję w stanie alarmu intuicyjnego. Moja intuicja alarmuje, że dzieje się coś bardzo poważnego - zaczął się regularny najazd na Europę zorganizowany, a częściowo także sfinansowany przez Państwo Islamskie. Jak przed chwilą przeczytałam tamtejsi przemytnicy kredytują przewóz ludzi do Europy - koszt typu 2000 - 4000 dolarów od osoby płatny po przybyciu na miejsce. Prawdziwi uchodźcy utknęli w obozach na południu Turcji i w irackim Kurdystanie bezskutecznie starając się o wizy i pies z kulawą nogą o nich nie pamięta, a Europa wita najeźdźców, których zachowanie nie pozostawia żadnych złudzeń co do tego, kim są - aroganckie łamanie prawa, agresja wobec policji, rabunki i gwałty, bezmyślne niszczenie mienia publicznego, wyrzucenie jedzenia ofiarowanego im przez naiwnych Europejczyków.
Przeraża mnie towarzysząca temu propaganda, która zasadniczo dysponuje zdjęciem jednego martwego chłopca i jednej kamerzystki podstawiającej nogę uciekającym z obozu. O gwałcie zbiorowym na kierowniczce jednego z ośrodków dla imigrantów we Włoszech jakoś materiałów nie ma.(w końcu gwałt zbiorowy to pestka w porównaniu do podstawienia nogi, które może skutkować nawet siniakiem, gdyby to nie była trawa tylko beton!!!)
Na wszystkich filmikach kręconych przez świadków przejścia rzekomych uchodźców widać dobrze odżywionych i dobrze ubranych młodych mężczyzn, agresywnych, roszczeniowych, okazujących pogardę ludziom, który w swojej naiwności chcą im przyjść z pomocą. Nikt, kto doświadczył w życiu nawet lekkiego niedostatku - nie mówiąc o wojnie i głodzie - nie wyrzuciłby jedzenia ani wody!!! A ten motyw powtarza się w wielu relacjach: w Macedonii paczki z czerwonego krzyża są "not halal", na Węgrzech woda - całe zgrzewki - wyrzucana jest na tory, w Niemczech sok ma za dużo cukru, w Calais halal ravioli są przeterminowane i wylewane z puszek na ziemię przez głodujących Sudańczyków, na duńskiej autostradzie ofiarowane przez policjantki kanapki też nie są dość dobre (tam samo jak na węgierskim dworcu).
We włoskim obozie czarni młodzieńcy- ewidentnie przywykli do luksusów - pokazując reporterowi schludne nowe namioty, porządnie urządzone wewnątrz i łózka polowe z czystą pościelą przekrzykują się jak straszne mają warunki. "We are dying, we are dying!" zawodzi najroślejszy z nich ze słuchawkami na uszach. Nieźle się przy tym bawią, a widzowi nóż otwiera się w kieszeni.
Ci ludzie sprawią, że Europejczycy, kiedy zetkną się z prawdziwymi uchodźcami, nie pomogą im nauczeni gorzkim doświadczeniem z oszustami.
Ogrom kłamstwa w światowych mediach jest większy niż po katastrofie smoleńskiej, co dziwne, zważywszy, że każdy, kto zada sobie trochę trudu, jest w stanie zweryfikować tą ściemę.
Najbardziej przerażający są w tym europejscy przywódcy. Zawsze myślałam, że kretyni i zdrajcy działający na szkodę własnego kraju to specjalność postkomunistyczna. Czym kieruje się Merkel?
Czy ktoś jej rozkazuje? Może zwariowała?
Tylko Orban, Zeman i Fico wypowiadają się jak ludzie przy zdrowych zmysłach. Ten pierwszy też podejmuje jakieś działania. Zmasowany atak na niego jest zupełnie niezrozumiały. To bezwstyd zważywszy, że o Netanjahu, który ogrodził się murem i nie przyjął ani pół uchodźcy do Izraela nikt nie powiedział złego słowa. Przez Węgry natomiast przetoczyły się tysiące ludzi okazujących wielką pogardę dla praw tego kraju, jego władz i mieszkańców.
Czuję, że zbliża się wielkie przyspieszenie. Rachunek za decyzje kretynów, zdrajców, obłąkanych i opętanych zastanie przedstawiony nam, a nie przyszłym pokoleniom. Panie Boże, miej nas lepiej w swojej opiece!!!
Przeraża mnie towarzysząca temu propaganda, która zasadniczo dysponuje zdjęciem jednego martwego chłopca i jednej kamerzystki podstawiającej nogę uciekającym z obozu. O gwałcie zbiorowym na kierowniczce jednego z ośrodków dla imigrantów we Włoszech jakoś materiałów nie ma.(w końcu gwałt zbiorowy to pestka w porównaniu do podstawienia nogi, które może skutkować nawet siniakiem, gdyby to nie była trawa tylko beton!!!)
Na wszystkich filmikach kręconych przez świadków przejścia rzekomych uchodźców widać dobrze odżywionych i dobrze ubranych młodych mężczyzn, agresywnych, roszczeniowych, okazujących pogardę ludziom, który w swojej naiwności chcą im przyjść z pomocą. Nikt, kto doświadczył w życiu nawet lekkiego niedostatku - nie mówiąc o wojnie i głodzie - nie wyrzuciłby jedzenia ani wody!!! A ten motyw powtarza się w wielu relacjach: w Macedonii paczki z czerwonego krzyża są "not halal", na Węgrzech woda - całe zgrzewki - wyrzucana jest na tory, w Niemczech sok ma za dużo cukru, w Calais halal ravioli są przeterminowane i wylewane z puszek na ziemię przez głodujących Sudańczyków, na duńskiej autostradzie ofiarowane przez policjantki kanapki też nie są dość dobre (tam samo jak na węgierskim dworcu).
We włoskim obozie czarni młodzieńcy- ewidentnie przywykli do luksusów - pokazując reporterowi schludne nowe namioty, porządnie urządzone wewnątrz i łózka polowe z czystą pościelą przekrzykują się jak straszne mają warunki. "We are dying, we are dying!" zawodzi najroślejszy z nich ze słuchawkami na uszach. Nieźle się przy tym bawią, a widzowi nóż otwiera się w kieszeni.
Ci ludzie sprawią, że Europejczycy, kiedy zetkną się z prawdziwymi uchodźcami, nie pomogą im nauczeni gorzkim doświadczeniem z oszustami.
Ogrom kłamstwa w światowych mediach jest większy niż po katastrofie smoleńskiej, co dziwne, zważywszy, że każdy, kto zada sobie trochę trudu, jest w stanie zweryfikować tą ściemę.
Najbardziej przerażający są w tym europejscy przywódcy. Zawsze myślałam, że kretyni i zdrajcy działający na szkodę własnego kraju to specjalność postkomunistyczna. Czym kieruje się Merkel?
Czy ktoś jej rozkazuje? Może zwariowała?
Tylko Orban, Zeman i Fico wypowiadają się jak ludzie przy zdrowych zmysłach. Ten pierwszy też podejmuje jakieś działania. Zmasowany atak na niego jest zupełnie niezrozumiały. To bezwstyd zważywszy, że o Netanjahu, który ogrodził się murem i nie przyjął ani pół uchodźcy do Izraela nikt nie powiedział złego słowa. Przez Węgry natomiast przetoczyły się tysiące ludzi okazujących wielką pogardę dla praw tego kraju, jego władz i mieszkańców.
Czuję, że zbliża się wielkie przyspieszenie. Rachunek za decyzje kretynów, zdrajców, obłąkanych i opętanych zastanie przedstawiony nam, a nie przyszłym pokoleniom. Panie Boże, miej nas lepiej w swojej opiece!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)