P. Katarzyna prezentuje się bardzo dobrze (do roli): w średnim wieku, bardzo szczupła, wrażliwa twarz o regularnych rysach i wysokim, wypukłym czole wskazującym na inteligencję. Ciemne, proste włosy przycięte na wysokości ramion, ciemne, pełne ekspresji oczy (znowu te oczy!), zero makijażu. Czysta wrażliwość, naturalność, pokój i dobro, pokój wam! Tzn. nie nam, tylko wam Ibrahimy pływające! Kobieta opowiada z oczami pełnymi łez, a na koniec - wspominając telefon od cudzoziemca - tak się wzrusza, że nie może dalej mówić. Jej emocja wygląda na prawdziwą, ale historia, która opowiada stanowczo nie...
Darciu łacha na Twitterze nie było końca. Zdjęcie które "obiegło świat":


Łukasz Tomkiewicz @Lukas_Tomks w odpowiedzi do @BlackMcSnow i @KasiaLazzeri
Już ustalono kim był ten imigrant, który 6 dni płynął rzeką przy temperaturze otoczenia w okolicy 0 stopni. Do tego przez ten cały czas nie jadł i nie pił. Zrobiono mu zdjęcie jak odjechał na niedźwiedziu.

Tu pozwolę sobie przypomnieć, jakie historie pojawiały się w mediach przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego w strefie przygranicznej, kiedy jeszcze dziennikarze mogli weryfikować opowieści świadków:


Wierny kotek pokonujący 5000 tys. kilometrów w 3 dni, ciężarna kobieta szybująca nad zasiekami, wprawiona w ruch przez morderczą Straż Graniczną. Po wylądowaniu na białoruskiej ziemi poroniła, czyli straciła co? Zlepek komórek czy nienarodzone dziecko? Nie uwierzyłbyś czytelniku:

Onet Wiadomości @OnetWiadomosciTo nieoczekiwane nawrócenie entuzjastów aborcji - ze zrozumiałych względów - stało się przedmiotem wielu komentarzy np. takich jak ten:
We wtorek pogrzeb nienarodzonego syryjskiego dziecka w Bohonikach http://dlvr.it/SCyXW0
Patryk "Skju" Sykut @PatrykSykut
Jak to w końcu jest? Przed urodzeniem w brzuchu jest dziecko czy płód? A może Martyna Bielska to hipokrytka, która rok temu krzyczała o aborcji płodów, a kiedy umiera migrantka w ciąży to jest już to dziecko?
Dawid Wildstein @DawidWildstein
Pamiętacie historię o "zamordowanym przez Polskę rocznym dziecku"? Już wiemy, że to fejk. Dziecko zginęło z powodu działań służb Łukaszenki. I co? Zero wrzasków o mordercach z Białorusi. Ci, którzy pluli na Polskę, wyli o faszyzmie- zero sprostowania. Serio. Szmaty. To są szmaty
Tę ocenę zdają się potwierdzać dalsze rewelacje V kolumny medialnej:


Nietrudno dostrzec, że zarówno w występie pani Katarzyny Wappy, jak i w twórczości cytowanych wyżej mediów, prawdziwe są wyłącznie emocje mówiących, piszących czy zamawiających te kawałki.
Pani Wappa wzrusza się i płacze z wiadomych sobie powodów. Może ma trudną sytuację osobistą, doznała jakiejś krzywdy lub niesprawiedliwości. Z jakiejś przyczyny utożsamiła krzywdziciela z państwem polskim, obecną ekipą rządzącą, Kościołem Katolickim czy Polakami - katolikami w ogóle, więc postanowiła wyrazić sprzeciw poprzez wspieranie aborcjonistek, "uchodźców" czy deklarowanie narodowości białoruskiej w spisie powszechnym. (Swoją drogą w spisie istniała możliwość poczuwania się do kilku narodowości jednocześnie np. polskiej i tatarskiej.) Może po prostu czuje się osamotniona i niezrozumiana jako jedna z nielicznych wyznawczyń GW/TVN w Hajnówce i okolicach, a może to historia rodzinna jest kluczem do zrozumienia jej emocji. Tego oczywiście nie wiem, ale pamiętam, że na Wileńszczyźnie, skąd pochodzą moi rodzice, prawosławni (tzn. Białorusini) raczej entuzjastycznie witali armię czerwoną, podobnie zresztą jak Żydzi. Dla nich byli to "nasi".





