czwartek, 19 listopada 2015

O grzechu międzypokoleniowym

Na wpolityce.pl  znalazłam taki tekst: http://wpolityce.pl/kosciol/272411-grzechy-nie-przechodza-z-pokolenia-na-pokolenie-skutki-tak

Jakiś kapłan stwierdził figlarnie, że grzechy nie mają nóg więc nie mogą przechodzić z pokolenia na pokolenie, natomiast skutki tak.

W gruncie rzeczy to tylko kwestia nazwy bo jak go zwał tak zwał jeśli coś się za człowiekiem ciągnie niezawinionego to raczej nie ma większego znaczenia jak to się nazywa.

Jakaś specjalna modlitwa o uwolnienie od tych skutków jest potrzebna czy nie? Mam podejrzenie, że nikt nie wie i do wszystkiego trzeba dochodzić metodą prób i błędów. Albo gorzej: wiedza onegdaj dostępna została zapomniana jako wstydliwa, źle komponująca się z wizerunkiem dzisiejszego Kościoła.


niedziela, 25 października 2015

Wspólczuję Słoweńcom i tropię herezję


W kwestii "uchodźców" nie mam nic więcej do dodania. Incydent w Słowenii (w Brezicach) z podpaleniem namiotów i robieniem sobie selfie na ich tle nikogo chyba już nie był w stanie zaskoczyć. Współczuję Słoweńcom z całego serca. Niech stawiają płot na granicy z Chorwacją jak najszybciej. Chorwaci, Serbowie i Macedończycy też powinni o tym pomyśleć. Grecy są ewidentnie dogadani z Putinem i nie zamierzają bronić się przed najazdem - ich sprawa! Niech Merkel posyła po swoich gości samoloty. My też powinniśmy postawić płot na granicy z Niemcami (w razie gdyby nam chcieli wcisnąć jakiś procent) - ostrożności nigdy dość!

Oglądałam niedawno odcinek mojego ulubionego programu Journey Home z dr Davidem Andersem,  kolejnym protestantem, który studiując teologię i historię Kościoła nawrócił się na katolicyzm. Wspaniałe świadectwo, obejrzałam co najmniej 2 razy i pewnie jeszcze do niego wrócę. Zwróciłam uwagę na pewien istotny szczegół. Otóż dr Anders zauważył, że protestanci za przewodem Lutra miotają się między dwoma biegunami - niepokojem czy ich wiara jest odpowiednio wielka aby zapewnić usprawiedliwienie i euforią, że już zostali zbawieni skoro mają wiarę. Po momencie euforii znowu wracają wątpliwości czy ta wiara to jest czy jej nie ma i jak to sprawdzić.
Jak wielu konwertytów dr Anders doświadczył ogromnej ulgi w zetknięciu z obiektywnymi kryteriami Kościoła Katolickiego - jeśli ktoś przyjmuje jego nauczanie ma wystarczającą wiarę, jeśli postanawia zerwać ze złem i wyznaje swój grzech na spowiedzi jest mu odpuszczony. Nie muszą temu towarzyszyć żadne emocje.
Ja sama odczułam ogromną ulgę słuchając tego. Zetknęłam się bowiem w życiu z wieloma protestantami i katolikami (w tym duchownymi), którzy albo opowiadali o spotkaniu z Chrystusem, swojej z nim relacji itp. albo pytali o moje ewentualne z nim spotkanie i relację. Zawsze się strasznie męczyłam próbując szczerze odpowiedzieć. Jedyna odpowiedź jaka przychodziła mi do głowy, to, że ten język nie opisuje rzeczywistości wiary i żadne moje doświadczenie nie odpowiada takiemu opisowi. Podobnie było z zaproszeniem Jezusa do serca i przyjęciem jako osobistego zbawcy. Pomysł - szeroko rozpowszechniony wśród protestantów, że taki akt jest wystarczający do zbawienia - nie był znany nawet XVI-wiecznym reformatorom: Lutrowi, Kalwinowi i Zwingliemu.

Tak więc całą moją udrękę zawdzięczam heretykom jawnym i ukrytym. Katolicka ortodoksja nie ma z tym nic wspólnego!



poniedziałek, 5 października 2015

Sprawa ks. Charamsy

Jest pewien niepokojący aspekt sprawy księdza Charamsy.
Człowiek ten przez 13 lat fantastycznie funkcjonował w Kościele. W Polsce studiował tylko 2 lata, potem studia za granicą, kariera, wysokie stanowiska w młodym wieku. Pytanie, które nie ja jedna sobie zadaję brzmi: jakim swoim cechom, przymiotom, talentom zawdzięczał tak szybki awans? Czy była to sprawność intelektualna czy też  "orientacja seksualna"? Jak to możliwe, że facet, który jest sekretarzem w Kongregacji Nauki Wiary i wykłada na dwóch papieskich uniwersytetach może być czynnym homoseksualistą i żyć w związku z kochankiem?
Przecież ktoś musiał tego człowieka formować, spowiadać i zdawać sobie sprawę z kim ma do czynienia. Ktoś go krył i pomimo jego skłonności - albo raczej z ich powodu - promował. Ta prosta konstatacja prowadzi do oczywistego wniosku, że nie mamy do czynienia z jednym ks. Charamsą tylko ich łańcuchem. Pierwsze ogniwa ewidentnie działają w kraju i namierzają takich "obiecujących" młodzieńców, po czym kierują ich na szybką ścieżkę kariery. Na studiach za granicą przejmują ich kolejne ogniwa łańcucha i pomagają się zagnieździć w najważniejszych urzędach watykańskich i papieskich uniwersytetach.
Jaki procent wysokich stanowisk w Kościele jest obsadzony takimi ludźmi? Czy większość? Przecież stosunkowo łatwo byłoby prześledzić, kto promował tego nieszczęśnika i go krył. Nie jest szczególnie trudne dotrzeć do osób odpowiedzialnych za formację kleryków w seminariach, w których studiował. To tylko kwestia woli oczyszczenia Kościoła z ludzi rozwalających go od wewnątrz. Dlaczego brak takiej woli? Czy homo lobby jest już najpotężniejszą siłą w Kościele?

środa, 23 września 2015

Lepiej z Hitlerem niż z "jego byłymi sojusznikami"?!!!

Pewien senator PO stwierdził, że "nie po drodze nam z byłymi sojusznikami Hitlera". Nie wiem, co jest z establishmentem IIIRP, że żaden z tych głąbów nie widzi logicznych konsekwencji swoich wypowiedzi. Jeśli Fico czy Orban są "byłymi sojusznikami Hitlera" to kim jest Merkel, baranie?

Miałabym sporą trudność z rozstrzygnięciem konkursu na najbardziej kretyńską wypowiedz w ostatnim miesiącu - kanclerza Austrii porównującego działania Orbana do holokaustu, Grossa o oczywistym związku między niechęcią do wpuszczania nielegalnych imigrantów, a nie przepracowaniem holokaustu - czym jednoznacznie wskazał na Izrael - czy senatora PO sugerującego, że lepiej z Hitlerem niż jego byłymi sojusznikami.

Humorystyczna strona przykrywa coś znacznie bardziej ponurego - słabo zakamuflowaną fascynację bezwzględną, brutalną siłą i pogardę dla słabszych, czego najbardziej skrajnym przykładem jest Gross żalący się w niemieckiej prasie na polski antysemityzm. Ten rodzaj podejścia widać w relacjach mediów wieszających psy na względnie ubogich krajach bałkańskich, a wychwalających Niemcy i Szwecję, resztę zostawiając w spokoju. Miłość "uchodźców" do mutti Merkel ma także wyłącznie fiskalne podłoże, kraje które nie są w stanie sypnąć socjalem traktują z demonstracyjną pogardą i ochoczo opluwają ku uciesze zachodnich mediów. Gościnność czy ludzka życzliwość nie połączona z sypaniem kasą jest dla nich bez wartości, o czym świadczy przypadek syryjskiej rodziny ze Śremu, która pod osłoną nocy uciekła do Niemiec nie pożegnawszy się nawet ze swoimi dobroczyńcami.

Wszyscy oni są siebie warci: obłąkani "wielkodusznością" politycy,  lewackie media i nielegalni imigranci. Pies ich drapał. Moimi bohaterami pozytywnymi są Fico i Orban., co ciekawe - sądząc po komentarzach na forach - ogromny procent Polaków i innych Europejczyków podziela ten pogląd.

P.S.
Istotna informacja z portalu www.wgospodarce.pl:

Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
Dz.U.1997.88.553 - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Tym samym po zakończeniu kadencji, a być może - nawet w jej trakcie, prokuratura powinna wszcząć postępowanie. Ministrowie PO z Ewą Kopacz na czele mogą spędzić w więzieniu nawet 10 lat.






wtorek, 22 września 2015

Gross oskarża Izrael o nie przepracowanie holokaustu!!!

Do końca miałam nadzieję, że to się nie stanie, ale jednak. D.... Piotrowska głosowała za przyjęciem kwot, wbrew polskiemu interesowi narodowemu, wbrew woli społeczeństwa i zdradzając sojuszników. Przeciw były Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, a Finlandia się wstrzymała. Gdyby reprezentował nas ktoś godny byłoby 6 państw, 3 całkiem spore, 3 mniejsze. Takiej grupy nie można by po prostu zignorować.

Przyznam, że myślałam, ze Tusk zrobił ten myk ze spotkaniem ministrów, po to, żeby ta ciumcia mogła bezpiecznie zagłosować przeciw i zachować twarz, bo i tak nie mielibyśmy mniejszości blokującej.

Teraz pozamiatane i niech nas Bóg ma w swojej opiece. Grossa można na chwilę wziąć na łańcuch. Swoją drogą jeśli według niego niechęć do przyjmowania obcych kulturowo imigrantów - wśród których pewien procent stanowią terroryści - świadczy o nieprzepracowaniu holokaustu, to Izrael ma tu najwięcej do zrobienia. Innymi słowy Gross sugeruje niedwuznacznie, że wina Izraela jest największa w tej sprawie, a jego zbrodnia całkowicie nierozliczona. Odważna teoria i bardzo niepoprawna politycznie! Nie sadzę jednak by ją zaprezentował w Izraelu lub USA.

Swoją drogą ciekawe jak europejskie lewactwo brzydzi się biedą. Pomyśleć że jeszcze niedawno ludzie pracy byli bohaterami lewicy. Teraz największą zbrodnią krajów na trasie wędrówki "uchodźców" aż do Austrii jest ich względne ubóstwo, które sprawia, że nie mogą zaoferować migrantom hotelów z basenami, bo ewidentnie takiego standardu oczekują. Ich szlak znaczą porzucone dobre ubrania, karimaty, śpiwory i namioty, o jedzeniu i wodzie nie wspominając. Są modnie ostrzyżeni, dobrze ubrani i zaopatrzeni w elektroniczne gadżety najnowszej generacji  Nie niosą żadnego bagażu, ale kiedy zmienia się pogoda natychmiast mają całkiem nowe gustowne kurteczki. Po kolejnej zmianie znowu je porzucają i kupują coś nowego. Butelki wody służą im jako pociski do miotania w policję albo siebie nawzajem, Dzieci grają w nogę jabłkiem itp. Cała gromada "uchodźców" rozkłada się obozem na katolickim cmentarzu, gdzie leżą i jedzą - a pewnie też srają - na grobach.

Kiedy w końcu dojeżdżają do swojej ziemi obiecanej, do szwedzkiego raju imigranckiego okazuje się, do sklepu idzie się pół godziny, albo co gorsza do stołówki jest 1500 m. Jak żyć mutti Merkel, jak żyć? Obiecałaś, a nie dałaś!

To wszystko jest tak ewidentną hucpą, że jest mi gorzej. Boże daj nam  drugiego Orbana jak najszybciej! Nawiasem mówiąc Netanjahu spotkał się z Putinem. Pewnie przepracowują razem swoje zbrodnie. Może przy okazji planują jakiś zwrot  w akcji "uchodźcy z Syrii".  Coś mi mówi, że Gross nie będzie długo odpoczywał w budzie.

niedziela, 20 września 2015

Psy szczekają, karawana idzie dalej...(oby!)

W ostatnich dniach mieliśmy wysyp "interesujących" newsów. Po wywiadzie Grossa dla die Welt ozwał się zupełnie przypadkowo Belfast Telegraph insynuując udział Polaków w holokauście. Następnie głos dał Michnik skarżąc się w die Welt światłym Niemcom na głupich i złych Polaków. O przepraszam, usprawiedliwił nasze dziwaczne fobie tym, że jesteśmy w przeważającej większości katolikami i nigdy nie widzieliśmy Murzyna. Międzyczasie uszczęśliwiona atakiem na Polskę Krytyka Polityczna zaprosiła Grossa, żeby mógł napluć na nas z bliska. Nawet politruk Bauman pouczył nas o współczuciu i człowieczeństwie. Szkoda, że zapomniał napomnieć swoich braci z Izraela. Ostrzał trwa. W okolicach unijnego szczytu na temat migrantów nie jeden "historyczny" wątek pojawi się w prasie niemieckiej i europejskiej, a nawet amerykańskiej. W zależności od wyniku rozmów atak osłabnie lub się wzmoże.

Marian Kowalski, kandydat Ruchu Narodowego na prezydenta, w krótkich żołnierskich słowach wyjaśnił kryzys imigracyjny - Putin zorganizował przerzut tych ludzi do Europy przez zaprzyjaźnioną Grecję i Serbię Wątek zaprzyjaźnionej Grecji wydał mi się bardzo interesujący. Jakby na to nie patrzeć, granica morska jest znacznie łatwiejsza do obrony niż lądowa, zwłaszcza przebiegająca na równinie. Na pewno łatwiej wysłać patrole na morze niż budować wielokilometrowe płoty. Co do Serbii, to raczej się jej nie dziwię, po stworzeniu przez USA i NATO Kosowa - mafijnej, muzułmańskiej enklawy w historycznej kolebce kraju.

Matka Kurka domyśla się porozumienia Putin-Merkel nie tylko w sprawie gazu... Myślę, że coś jest na rzeczy. Na temat udziału Tuska w tym dealu nie muszę się nawet wypowiadać. To ten rodzaj kreatury, że nawet splunięcie byłoby nadmiernym zaszczytem, co zresztą dotyczy także Kopacz-na-metr-wgłąb, jej psiapsiółki Piotrowskiej i reszty.

Jednym z graczy zainteresowanych istnieniem ISIS jest Izrael, izraelskie lobby w USA zapewne ma udział w dozbrajaniu terrorystów przeciw Assadowi i destabilizację Syrii. Głos medialnej sfory oszczekującej Polskę wyróżnia się nieco na tle zgodnego chóru opluwającego inne kraje naszego regionu.

Dziś oglądałam kilka materiałów z Chorwacji, Słowenii i Austrii. Na jednym z nich pewien Irakijczyk. szczęśliwy po przekroczeniu austriackiej granicy, na pytanie dlaczego chce do Niemiec odpowiada, że żaden z krajów na trasie ich (imigrantów) nie chce. Zapewne dobrze to przetestował prosząc o azyl wszędzie po drodze, podobnie jak pozostali! Taka właśnie narracja jest budowana wbrew oczywistym faktom. Chorwacja ich przyjęła i jak na tym wyszła wizerunkowo, nie wspominając o chaosie, brudzie i burdach? Jej także przyprawiono gębę. Ileż to wdzięcznych imigrantów skarżyło się w mediach, że są trzymani w nieludzkich warunkach i wyrażało pragnienie opuszczenia tego strasznego kraju. Słoweńscy policjanci zmuszeni do użycia gazu pieprzowego w obronie granicy dołączyli do grona potworów  z niezrozumiałych powodów dręczących "uchodźców".

 Jak bezwstydna jest to propaganda może przekonać się każdy, kto ma dostęp do Internetu. Sceny agresji tej hordy wobec ludzi którzy okazali im życzliwość, ohydny zwyczaj używania kobiet i dzieci jako ludzkich tarcz, niewyobrażalnie bezwstydne roszczenia i niezadowolenie ze standardu "usług", jawne przyznawanie że chodzi im o możliwie najwyższy socjal, a nie żadne bezpieczeństwo itp.

Obawiam się, że to rytualne oszczekiwanie jest wstępem do akcji właściwej. Obrzuceni medialnym gównem, to ci którzy zostaną zaatakowani. Oczywiście zupełnie przypadkowo dotyczy to tylko krajów z zewnętrznego imperium sowieckiego. Jak to ujął Gross "wschodnia Europa musi być rozliczona za swoje zbrodnie". Coś mi się dziwnie wydaje, że rozliczającymi będą najpierw Niemcy - zmuszając nas do przyjęcia swojego kukułczego jaja, a jeśli się nie zgodzimy - jako nie dorośli do "wartości europejskich" - zostaniemy pozostawieni na łup Putinowi. Być może  deal zastał klepnięty przy okazji rury, a taktyka uzgodniona.

Wobec Polski, która jeszcze nie miała okazji wykazać się okrucieństwem wobec "uchodźców" na wzór Orbanowego, trzeba zastosować zastępczą operację o kryptonimie "holokaust". Jest ona zawsze uruchamiana jako zapowiedź jakichś żądań i ma na celu osłabienie naszej pozycji negocjacyjnej przez zdyskredytowanie nas.

W tym zalewie medialnego ścieku widziałam jeden piękny obrazek - węgierskie pojazdy opancerzone zbliżające się do granicy z Chorwacją witane z radością i ulgą przez mieszkańców. Akcja Orbana z odesłaniem przywiezionych przez Chorwatów nielegalnych imigrantów do austriackiej granicy ze słowami, "skoro ich zaprosiliście, to macie" też była niezła. Kilkoro nawiedzonych woluntariuszy z powitalnymi transparentami, całkowicie zignorowanych  przez swoich pupilów, miało dość nietęgie miny, podobnie jak austriaccy policjanci. Natomiast relacjonująca zajście reporterka zapewniła, że wbrew temu, co widać na wizji, panuje tam wzorowy porządek. No cóż, wiara czyni cuda!






czwartek, 17 września 2015

"Croatia no good, spaghetti every day, me go to Germany!"

Powyższy cytat pochodzi ze szczerej wypowiedzi wygłodzonego uchodźcy udzielonej reporterowi Euronews. Ten nieszczęsny człowiek leży pod drzewem, a oddany przyjaciel stawia koło niego elektryczny wentylator, aby nieco ulżyć jego cierpieniu. O ile dobrze zrozumiałam obaj należą do grupy, która odmówiła ubiegania się o azyl w Chorwacji z przyczyn jak powyżej. Co ciekawe Euronews, która do swoich materiałów propagandowych używa dzieci i kobiet tym razem ewidentnie nie znalazła albo nie dowiozła nikogo takiego i musiała się zadowolić tą bezwstydną kreaturą. - przypadek czy zmiana wiatru? Jeszcze parę godzin wcześniej opatrzyła film, na którym greccy policjanci grzmocą tę gromadę awanturników pałami aż miło, pełnym dezaprobaty komentarzem: "nie takiego przyjęcia uchodźcy się spodziewali"

Węgrzy jak zawsze zachowali się niedopuszczalnie użyli wody i gazu łzawiącego na ludzi rzucających wielkimi kawałkami betonu, Wynik - 20 rannych policjantów i dwoje dzieci - wydaje się zagadkowy, dopóki nie zobaczy się ujęć jak "uchodźcy" niosą dzieci jako żywe tarcze i sadzają je przed kordonem policji gotowej do ataku. Dzięki tej taktyce nikt z nich nie został ranny. O przepraszam, łzawiły im oczy i zmoczyli markowe koszulki. Co za okrucieństwo!!!

W końcu udało im się wzbudzić we mnie głębokie współczucie - z tym że dla węgierskich i chorwackich policjantów i wszystkich mieszkańców tych państw. Nieszczęśni Chorwaci opamiętali się dość szybko. Boże, dopomóż im uwolnić się od tego tałatajstwa! Następna będzie Słowenia, niech ją Bóg ma w swojej opiece. Jedyna nadzieja w polach minowych!

Migranci to w 40% obywatele Serbii, Albanii i Kosowa, 20% Syryjczycy i 5% Irakijczycy. Czyli ok. 25% mogłoby ewentualnie uznane za uchodźców. Podobno resztę Merkel zamierza odsyłać. Gdzie i jak? Wszystkie kraje transferowe powinny zażądać od Niemiec astronomicznych odszkodowań. Czterech europosłów PO głosowało za obowiązkowymi kwotami, reszta się wstrzymała i rzecz przeszła. Mam nadzieję, że będą kiedyś sądzeni za zdradę stanu. Nie lubię Korwina-Mikkego i nie ufam mu, ale jego krótkie przemówienie w PE było rewelacyjne, podobnie jak Kaczyńskiego w Sejmie.

Dzisiejsze akty terrorystyczne w Berlinie nie maja oczywiście żadnego związku z falą imigrantów, czysty przypadek.

George Soros, który zaopatrzył "uchodźców" w przewodnik w2eu (welcome to Europe) nagle przypomniał sobie o Ukrainie i stwierdził, że ta kwestia jest nieporównanie ważniejsza niż muzułmańska inwazja na nasz kontynent, do której być może sam się przyczynił. Polacy z Mariupola bezskutecznie proszący o ewakuację zgłosili gotowość zamiatania ulic w Polsce. Rząd Kopacz ma inne priorytety. Zasada ordo charitatis wydaje się tej ..... śmieszna.