Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tuwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tuwa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lutego 2026

Tajemnice Federacji Rosyjskiej...

Niedziela, ciągle jestem chora i siedzę w domu. Obejrzałam mnóstwo chłamu w internecie, wśród którego natknęłam się na kilka interesujących rzeczy. 

Pierwsza z nich to ruski film fabularny o białym wielbłądzie przeznaczony dla młodego widza https://youtu.be/al9UaNSWHBE. Bohaterowie mają wygląd azjatycki, a konkretniej - mocno mongolski. Sceneria to suchy, bezkresny step, na którym główny bohater spotyka m.in. buddyjskich mnichów w charakterystycznych czerwonych szatach jak - wypisz, wymaluj - tybetańscy lamowie. Intonują mantrę "Om mani padme hum" (jest klejnot w lotosie?) czy jakoś tak... Jestem więc przekonana, że to musi być środek Azji. Sprawdzam na mapie - Kałmucja to jeszcze europejska część w pobliżu Kaukazu!!! To skąd ten step, powinny być raczej góry! Więc może bohaterowie są wprawdzie Kałmukami, ale mieszkają gdzieś bardziej na wschód?

I tu zaczynają się schody. Mapa wygląda tak:


To podział administracyjny, gdyż nie znalazłam żadnej innej, która pokazywałaby jakie ludy zamieszkują na terenie Federacji Rosyjskiej, a jest ich przecież nieprzebrana ilość. W samym Kaukazie Czeczeńcy, Ingusze, Czerkiesi, Awarowie, Kabardyjczycy... W głębi Rosji, a jeszcze przed Uralem mnóstwo ludów ugro-fińskich jak Maryjczycy czy Udmurtowie, północni Koczownicy jak Nieńcy, a gdzie Samojedzi (Somojedowie)? Jak wygladają czy sa żółci czy biali?

Dlaczego Kałmucy i Buriaci wyglądaja identycznie i mają identyczną (dla zachodniego oka) kulturę, a ich siedziby dzieli pół Azji? A może między Kałmukami a Buriatami zamieszkuje mnóstwo podobnych do nich narodów? Z mapy się tego nie idzie dowiedzieć, a zestawienia liczb mieszkańców w tabelkach są mało przydatne. 

Rozumiem, że na północ od Kazachstanu mieszkają Tatarzy i Baszkirowie, dalej na wschód, w Tuwie -Tuwieńcy a w Buriacji Buriaci. Nazwa ich stolicy Ułan-Ude brzmi bardzo podobnie do mongolskiej Ułan-Bator. Rozumiem, że język bardzo podobny lub ten sam zgoła...

W wielkiej zimnej Jakucji mieszkają pewnie Jakuci, a w autonomicznym okręgu czukockim Czukcze. No super, a kto mieszka w Kraju Krasnojarskim? Pewnie potomkowie zesłańców! A tubylcy? Jak poszperasz to może się dowiesz!

To jest jakiś obłęd! Slyszałam, że pierwszy spis ludnośći w Związku Radzieckim został natychmiast utajniony, a twórców drugiego rozstrzelano zaraz po jego przeprowadzeniu, wszystkie kolejne były utajnione albo sfałszowane. Prawdziwe więzienie ludów. Czyżby wiedzą tajemną były nie tylko straty ludności w wyniku represji, lecz także procent nie-Rosjan w populacji i ich rozmaitość?

To bardzo ciekawe! Ilekroć widzę dobry ruski film, to jest on o życiu połnocnych koczowników lub mieszkańców stepu, a jednocześnie znalezienie bardziej szczegółowych informacji na temat tych ludów wymaga gimnastyki. Wszystko jest tajne?!!!

Jednocześnie Ruscy kokietują widza w internecie swoimi tajemnicami np dlaczego Jaques Cousteau - bohater mojej młodości - zamilkł na zawsze po wyprawie na Bajkał https://youtu.be/gIHVt3ppATw. Daje się nam do zrozumienia, że tam kosmici mają bazę na głębi, a i ich samych można spotkać (3m wzrostu, chodzą pionowo po dnie). Wszystko to bardzo pięknie, ale ja bym wolała wiedzieć jakie ludy zamieszkują terytorium Rosji! Kosmici mnie nie kręcą. Bardziej to, dlaczego rozmieszczenie grup etnicznych jest w Rosji tajne!!!

P.S.
Największym hitem wszechczasów w internecie jest wykład śp Lecha Jęczmyka o neandertalczykach https://youtu.be/FvhqP1QRHf4 W dużym stopniu - choć nie tylko - dotyczy terytorium byłego Związku Sowieckiego!

piątek, 30 września 2022

Jak małą mądrością świat jest rządzony...

Słucham sobie Word Over - programu informacyjnego EWTN - przy robieniu obiadu i czego się dowiaduję? Otóż w USA, po unieważnieniu Roe v. Wade, tamtejsze lewactwo dostalo pierdolca i demoluje "pregnancy centers" (tzn. ośrodki pomocy ciężarnym kobietom w trudnej sytuacji), a państwo nie robi nic, żeby te akty terroryzmu ścigać. Wiceprezydent Kamala Harris właściwie publicznie je popiera i do nich nawołuje! W tym samym czasie osoby winne zbrodni modlitwy przed aborcyjnymi mordowniami są natychmiast aresztowane i wsadzane do pierdla. Dodajmy do tego tzw. drag queens rozkraczające się i podrygujące przed dziećmi w wieku przedszkolnym - eventy ochraniane przez zbirów z antify na wypadek protestów -  oraz regularne napady czarnych na sklepy i mamy pełny obraz światowego hegemona, stróża demokracji na całym globie.

Znalezione na koncie Gavina Ashendena. Pierwsza osoba to senator Elisabeth Warren (o ile dobrze pamiętam), która "subiektywnie" jest Indianką, druga chyba Kamala Harris (choć wygląda za młodo), a trzecia Michelle Obama. Dalej raczej wiadomo.

Wydawałoby się, że każdy konkurent do tego tytułu ma zadanie dziecinnie proste - zaproponować ludziom normalność i bezpieczeństwo, czym natychmiast uzyskałby sympatię i poparcie wśród ogółu mieszkańców. A co robi ten konkurent znaczy Putin (mówiąc umownie) - rozpętuje wojnę na Ukrainie w typowo ruskim stylu tzn. mordując, gwałcąc i grabiąć skromne mienie mieszkańców. Gorzej, twitter pełen jest filmów ruskich powołanych do wojska, którzy traktowani są niewiele lepiej niż Ukraińcy. Zero przeszkolenia,  w śpiwory i lekarstwa (w tym podpaski i tampony w charakterze opatrunków) mają się zaopatrzyć sami, armia zapewnia tylko broń. Jak ta broń wygląda też można zobaczyć na zamieszczonych filmach - zardzewiałe kalasze i inne zabytki techniki, które dobrze sprawdzaly się w czasie I WŚ przy ataku na bagnety. Nie dziwi, że kaźdy, kto ma wybór ucieka gdzie się da. W małych republikach jak np Dagestan wybuchają regularne zamieszki - rodziny nie chcą oddać swoich mężczyzn bez walki. Problem niewielkich narodów wchodzących w skład FR jest rzeczywiście poważny, bo np. takich Tuwieńców (mieszkańcow Tuwy w Azji Centralnej) jest ogółem 250 000. Nietrudno sobie wyobrazić, co będzie kiedy wszyscy w miarę sprawni mężczyźni pójdą na front. Ilu wróci?

Na ideologiczne szaleństwo zachodu Rosja odpowiada skrajnym barbarzyństwem i pogardą wobec wlasnych obywateli. Tymczasem byłe republiki sowieckie Azji Centralnej przeorientowują sie na Chiny. W Kirgistanie za zaciągnięcie sie do armii rosyjskiej grozi 10 lat więzienia. Tenże kraj wzorem Kazachstanu  rezygnuje z cyrylicy, lokalny język ma być zapisywany alfabetem łacińskim. Trochę dziwi, że tym muzulmańskim państwom nie przeszkadza los Ujgurów - wspołwyznawców - w komunistycznych Chinach.

Papieżowi też nie przeszkadza los katolików w kraju środka, ani proces 90-letniego kardynała Zena przed komunisycznym sądem. Watykan ma ważniejsze sprawy na głowie - Synod o synodalności. We wspomnianym programie World Over prezentowane są materiały graficzne Synodu, które jak zauważył komentator, mogłyby wyjść spod ręki ucznia szkoły podstawowej. Treść jest jeszcze bardziej infantylna niż strona wizualna, a co gorsza zmierza w łatwym do przewidzenia kierunku. Odchodzenie od nauki moralnej Kościoła na korzyść "inkluzywności"...

W rozmowie z Ziemkiewiczem w TV Republika prowadzący wspomina jakiś artykuł w swiatowej prasie o politykach niemieckich. Żaden z nich na podstawie swoich kwalifikacji zawodowych nie zostałby nawet zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną w resorcie, którym zarządza. Wszyscy, łącznie z sędziami trybunalu konstytucyjnego są po prostu aparatczykami partyjnymi, a tych skrajnie nieudacznych jak Ursula van der Jeleń (poprzednio minister obrony) przerzuca się na unijne stołki...

Jeleń z tej Ursuli niebywały. W jakimś wywiadzie oświadczyła, że jeśli Włosi wybiorą nie tak jak trzeba, to będą potraktowani jak Polska i Węgry - narzędzia są. Tak poinstruowani wloscy wyborcy dali wyraz swoim uczuciom oddając głos na ugrupowanie Giorgii Meloni (Bracia Włosi) i mniejsze partie z koalicji centro-prawicowej...  Były premier Renzi zdobył się na gest ogłaszając publicznie, że jakkolwiek Meloni jest jego konkurentką, to nie można nazwać jej faszystką, ani zagrożeniem demokracji...  Włosi zdają się mieć normalniejszą opozycję niż my, niestety...

Tymczasem nasze rodzime elity specjalnej troski się ostatnio rozdokazywały. Zaczęło się od Ochojskiej wzruszonej losem Senegalczyka o dwóch fakultetach i 7 językach, który miniony rok spędził w Rosji na wizie studenckiej. Cała jego duszaszczypatielna historia o prześladowaniach sypnęła się po sprawdzeniu materiałów zamieszczonych na serwisach społecznościowych... Jeszcze łzy nam nie obeschły po męczęńswie Mballo - Ochojskiego, a już Hartman z UJ postanowił przebić dokonania sławnej z dobrego serduszka europosłanki, w końcu jest profesorem etyki...

i jeszcze ten styl ...

Niezawodna Klara Soltan odniosła się do tych rewelacji:


Róznica poziomu między zacietrzewionym pajacem - profesorem - a rozsądną i zorientowaną osobą jest niebotyczna.

Tymczasem, kiedy jeszcze nasze ręczniki używane do ocierania oczu (pod wpływem wieści o torturach łapami szajki morderców) schły na sznurze, Radek-Zatłuszczony-Łeb-Sikorski błysnął przenikliwym komentarzem - w końcu to rasowy dyplomata, w świecie bywały. Podziękował USA za zniszczenie ruskiej rury na twitterze. Ruscy natychmiast podchwycili jako dowód rzeczowy, aż Biały dom musiał wystosować dementi...


Prezydent Przemyśla napisał apel do parlamentarzystów, żeby stworzyli przepisy uniemożliwiające ukraińskim oszustom nadużywanie naszej gościnności. Wedlug jego relacji cale autobusy przyjeżdżają z wycieczkami rzekomych uchodźców zaopatrzonych w instrukcję gdzie się zgłosić po polskie świadczenia socjalne, stoją w kolejkach w odpowiednich urzędach, a nastepnie odjeżdżają tymi samymi autobusami za wschodnia granicę... Dlaczego Braun organizuje swoje demonstracje w Warszawie nie mam pomysłu. W Przemyślu ludzie wydają się mieć pełniejszą wiedzę na temat całokształtu zjawiska...


Patrząc jak małą mądrością świat jest rządzony, można dojść do przekonania, że nie tylko u nas wybierani demokratycznie politycy są od robienia cyrku, faktyczną władzę sprawuje ktoś inny...
Jeżeli jednak ten ktoś wpakuje nas - wbrew naszemu interesowi narodowemu - w jakąś awanturę bliskowschodnią po stronie Izraela, przeciw Iranowi, to mam nadzieję, że się przeliczy...